Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
salvorin

ogłupienie na lekach przeciwpsychotycznych

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Mam pytanie do osób, które przyjmują bądź przyjmowały leki przeciwpsychotyczne, np Ketrel.

 

Najpierw moja historia: Nie mam zdiagnozowanej schizofrenii ale z różnych powodów mój psychiatra próbował mnie leczyć Ketrelem. Nieźle znosił napięcie, lęki, pomagał w zasypianiu (niestety nie w wysypianiu się) itp. ale strasznie mnie ogłupiał. Na początku nawet po połowie tabletki (12,5mg) na noc niemal dosłownie zwalało mnie z nóg, przestawałem kontaktować i musiałem iść spać a następnego dnia dopiero po 15 mogłem się czymś sensownym zająć. Studiuję dziennie i pracuję naukowo, więc taka sytuacja jest dla mnie niedopuszczalna na dłuższy czas. Po jakimś tygodniu trochę przyzwyczaiłem się do tej dawki Ketrelu ale niestety również wróciło coś w rodzaju fobii społecznej a po dwóch tygodniach jakby wręcz nasiliła się depresja (przed przyjmowaniem Ketrelu odczuwałem głównie bezsens wszystkiego a po tych dwóch tygodniach dosłownie chciało mi się płakać) i zwiększyła się podejrzliwość. Wtedy psychiatra zwiększył mi dawkę do całej tabletki (25mg) i przedstawił plan cotygodniowego zwiększania dawki o jedną tabletkę, co mnie trochę wystraszyło. Po przyjęciu całej tabletki wcale nie poprawił mi się humor a tylko wróciło ogłupienie.

Odstawiłem wtedy Ketrel i obecnie z częściowym powodzeniem leczę się antydepresantami, obecnie Wellbutrin XR. Niestety takie rzeczy jak np moja nadmierna podejrzliwość, spłycenie emocji, niedostosowanie społeczne, depresja bardziej oparta na negatywnych myślach i odczuwania braku sensu niż smutku powodują, że często się zastanawiam, czy jednak pierwsza myśl mojego psychiatry aby leczyć mnie Ketrelem nie była trafiona. Niestety przeraża mnie to ogłupienie, które mam wrażenie, że utrzymuje się nawet przez jakiś czas po odstawieniu leku. Psychiatra przekonywał mnie, że nadmierne ogłupienie i senność przechodzą po pewnym czasie przyjmowania leku ale jakoś nie mogę się do tego przekonać.

 

I tu się pojawiają się moje pytania: czy rzeczywiście wraca sprawność umysłowa i po jakim czasie przyjmowania Ketrelu? Czy wraca w 100% i czy nie zmniejsza się kreatywność na leku?

Czy na kogoś tutaj Ketrel działał podobnie i co się potem działo?

 

Dodam jeszcze, że czasem później wspomagałem się Ketrelem przy problemach z zasypianiem i stwierdziłem, że działa na mnie nawet maleńki okruszek (<1/16 tabletki) - czy to nie jest jakaś nadwrażliwość na lek? Oczywiście po takiej dawce nie byłem ogłupiony następnego dnia.

 

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Mam pytanie do osób, które przyjmują bądź przyjmowały leki przeciwpsychotyczne, np Ketrel.

 

Najpierw moja historia: Nie mam zdiagnozowanej schizofrenii ale z różnych powodów mój psychiatra próbował mnie leczyć Ketrelem. Nieźle znosił napięcie, lęki, pomagał w zasypianiu (niestety nie w wysypianiu się) itp. ale strasznie mnie ogłupiał. Na początku nawet po połowie tabletki (12,5mg) na noc niemal dosłownie zwalało mnie z nóg, przestawałem kontaktować i musiałem iść spać a następnego dnia dopiero po 15 mogłem się czymś sensownym zająć. Studiuję dziennie i pracuję naukowo, więc taka sytuacja jest dla mnie niedopuszczalna na dłuższy czas. Po jakimś tygodniu trochę przyzwyczaiłem się do tej dawki Ketrelu ale niestety również wróciło coś w rodzaju fobii społecznej a po dwóch tygodniach jakby wręcz nasiliła się depresja (przed przyjmowaniem Ketrelu odczuwałem głównie bezsens wszystkiego a po tych dwóch tygodniach dosłownie chciało mi się płakać) i zwiększyła się podejrzliwość. Wtedy psychiatra zwiększył mi dawkę do całej tabletki (25mg) i przedstawił plan cotygodniowego zwiększania dawki o jedną tabletkę, co mnie trochę wystraszyło. Po przyjęciu całej tabletki wcale nie poprawił mi się humor a tylko wróciło ogłupienie.

Odstawiłem wtedy Ketrel i obecnie z częściowym powodzeniem leczę się antydepresantami, obecnie Wellbutrin XR. Niestety takie rzeczy jak np moja nadmierna podejrzliwość, spłycenie emocji, niedostosowanie społeczne, depresja bardziej oparta na negatywnych myślach i odczuwania braku sensu niż smutku powodują, że często się zastanawiam, czy jednak pierwsza myśl mojego psychiatry aby leczyć mnie Ketrelem nie była trafiona. Niestety przeraża mnie to ogłupienie, które mam wrażenie, że utrzymuje się nawet przez jakiś czas po odstawieniu leku. Psychiatra przekonywał mnie, że nadmierne ogłupienie i senność przechodzą po pewnym czasie przyjmowania leku ale jakoś nie mogę się do tego przekonać.

 

I tu się pojawiają się moje pytania: czy rzeczywiście wraca sprawność umysłowa i po jakim czasie przyjmowania Ketrelu? Czy wraca w 100% i czy nie zmniejsza się kreatywność na leku?

Czy na kogoś tutaj Ketrel działał podobnie i co się potem działo?

 

Dodam jeszcze, że czasem później wspomagałem się Ketrelem przy problemach z zasypianiem i stwierdziłem, że działa na mnie nawet maleńki okruszek (<1/16 tabletki) - czy to nie jest jakaś nadwrażliwość na lek? Oczywiście po takiej dawce nie byłem ogłupiony następnego dnia.

 

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Mam pytanie do osób, które przyjmują bądź przyjmowały leki przeciwpsychotyczne, np Ketrel.

 

Najpierw moja historia: Nie mam zdiagnozowanej schizofrenii ale z różnych powodów mój psychiatra próbował mnie leczyć Ketrelem. Nieźle znosił napięcie, lęki, pomagał w zasypianiu (niestety nie w wysypianiu się) itp. ale strasznie mnie ogłupiał. Na początku nawet po połowie tabletki (12,5mg) na noc niemal dosłownie zwalało mnie z nóg, przestawałem kontaktować i musiałem iść spać a następnego dnia dopiero po 15 mogłem się czymś sensownym zająć. Studiuję dziennie i pracuję naukowo, więc taka sytuacja jest dla mnie niedopuszczalna na dłuższy czas. Po jakimś tygodniu trochę przyzwyczaiłem się do tej dawki Ketrelu ale niestety również wróciło coś w rodzaju fobii społecznej a po dwóch tygodniach jakby wręcz nasiliła się depresja (przed przyjmowaniem Ketrelu odczuwałem głównie bezsens wszystkiego a po tych dwóch tygodniach dosłownie chciało mi się płakać) i zwiększyła się podejrzliwość. Wtedy psychiatra zwiększył mi dawkę do całej tabletki (25mg) i przedstawił plan cotygodniowego zwiększania dawki o jedną tabletkę, co mnie trochę wystraszyło. Po przyjęciu całej tabletki wcale nie poprawił mi się humor a tylko wróciło ogłupienie.

Odstawiłem wtedy Ketrel i obecnie z częściowym powodzeniem leczę się antydepresantami, obecnie Wellbutrin XR. Niestety takie rzeczy jak np moja nadmierna podejrzliwość, spłycenie emocji, niedostosowanie społeczne, depresja bardziej oparta na negatywnych myślach i odczuwania braku sensu niż smutku powodują, że często się zastanawiam, czy jednak pierwsza myśl mojego psychiatry aby leczyć mnie Ketrelem nie była trafiona. Niestety przeraża mnie to ogłupienie, które mam wrażenie, że utrzymuje się nawet przez jakiś czas po odstawieniu leku. Psychiatra przekonywał mnie, że nadmierne ogłupienie i senność przechodzą po pewnym czasie przyjmowania leku ale jakoś nie mogę się do tego przekonać.

 

I tu się pojawiają się moje pytania: czy rzeczywiście wraca sprawność umysłowa i po jakim czasie przyjmowania Ketrelu? Czy wraca w 100% i czy nie zmniejsza się kreatywność na leku?

Czy na kogoś tutaj Ketrel działał podobnie i co się potem działo?

 

Dodam jeszcze, że czasem później wspomagałem się Ketrelem przy problemach z zasypianiem i stwierdziłem, że działa na mnie nawet maleńki okruszek (<1/16 tabletki) - czy to nie jest jakaś nadwrażliwość na lek? Oczywiście po takiej dawce nie byłem ogłupiony następnego dnia.

 

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, ja leczę się lekiem przeciwpsychotycznym na schizofrenię. Ogłupienie odczuwałem już przed braniem leków, także wykluczam tutaj wpływ tej substancji. Co najwyżej leki mogły dołożyć swoją cegiełkę do stanu oszołomienia. Generalnie tego typu leki potrafią zrobić z człowieka kogoś trochę bezmyślnego, zależy od przypadku. Jednak to wciąż lepsze niż słyszenie głosów i gadanie samemu do siebie. Prawdą jest że człowiek przyzwyczaja się do substancji z czasem. Nie wiem co więcej doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, ja leczę się lekiem przeciwpsychotycznym na schizofrenię. Ogłupienie odczuwałem już przed braniem leków, także wykluczam tutaj wpływ tej substancji. Co najwyżej leki mogły dołożyć swoją cegiełkę do stanu oszołomienia. Generalnie tego typu leki potrafią zrobić z człowieka kogoś trochę bezmyślnego, zależy od przypadku. Jednak to wciąż lepsze niż słyszenie głosów i gadanie samemu do siebie. Prawdą jest że człowiek przyzwyczaja się do substancji z czasem. Nie wiem co więcej doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, ja leczę się lekiem przeciwpsychotycznym na schizofrenię. Ogłupienie odczuwałem już przed braniem leków, także wykluczam tutaj wpływ tej substancji. Co najwyżej leki mogły dołożyć swoją cegiełkę do stanu oszołomienia. Generalnie tego typu leki potrafią zrobić z człowieka kogoś trochę bezmyślnego, zależy od przypadku. Jednak to wciąż lepsze niż słyszenie głosów i gadanie samemu do siebie. Prawdą jest że człowiek przyzwyczaja się do substancji z czasem. Nie wiem co więcej doradzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, witaj Mariuszu.Może zamiast Ketrelu zaproponuj lekarzowi Solian.To również neuroleptyk ale nowszy i poprawia koncentracje oraz pamięć.Również źle znoszę neuroleptyki ale ten jest wyjątkowo dobry.Ma działanie przeciwpsychotyczne jak podejrzliwość czy spłycenie emocjonalne,a przy tym nie otępia a nawet pobudza.

 

Pozdrawiam

Kaśka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, witaj Mariuszu.Może zamiast Ketrelu zaproponuj lekarzowi Solian.To również neuroleptyk ale nowszy i poprawia koncentracje oraz pamięć.Również źle znoszę neuroleptyki ale ten jest wyjątkowo dobry.Ma działanie przeciwpsychotyczne jak podejrzliwość czy spłycenie emocjonalne,a przy tym nie otępia a nawet pobudza.

 

Pozdrawiam

Kaśka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, witaj Mariuszu.Może zamiast Ketrelu zaproponuj lekarzowi Solian.To również neuroleptyk ale nowszy i poprawia koncentracje oraz pamięć.Również źle znoszę neuroleptyki ale ten jest wyjątkowo dobry.Ma działanie przeciwpsychotyczne jak podejrzliwość czy spłycenie emocjonalne,a przy tym nie otępia a nawet pobudza.

 

Pozdrawiam

Kaśka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, kasiątko. Tak się składa, że mój lekarz wspominał, że jak z obecnym lekiem nie wypali to będziemy próbować Solian, więc może coś w tym być:)

Tylko mam jeszcze pytanie - czy Solian nie otępia od pierwszej tabletki, czy trzeba go trochę pobrać i otępienie mija po jakimś czasie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, kasiątko. Tak się składa, że mój lekarz wspominał, że jak z obecnym lekiem nie wypali to będziemy próbować Solian, więc może coś w tym być:)

Tylko mam jeszcze pytanie - czy Solian nie otępia od pierwszej tabletki, czy trzeba go trochę pobrać i otępienie mija po jakimś czasie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, kasiątko. Tak się składa, że mój lekarz wspominał, że jak z obecnym lekiem nie wypali to będziemy próbować Solian, więc może coś w tym być:)

Tylko mam jeszcze pytanie - czy Solian nie otępia od pierwszej tabletki, czy trzeba go trochę pobrać i otępienie mija po jakimś czasie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, nie pamiętam już bo biorę go z powodzeniem ze 4 lata,ale wydaje mi się że od razu działa jak należy bez otępienia z tym że działanie przeciwpsychotyczne rozwija się od 2 dni do tygodnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, nie pamiętam już bo biorę go z powodzeniem ze 4 lata,ale wydaje mi się że od razu działa jak należy bez otępienia z tym że działanie przeciwpsychotyczne rozwija się od 2 dni do tygodnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

salvorin, nie pamiętam już bo biorę go z powodzeniem ze 4 lata,ale wydaje mi się że od razu działa jak należy bez otępienia z tym że działanie przeciwpsychotyczne rozwija się od 2 dni do tygodnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, dzięki za informacje. Porozmawiam później z psychiatrą o Solianie a póki co pobiorę jeszcze trochę mój obecny lek, bo sporo go nakupiłem a tani nie był, poza tym wydaje się troszkę działać :)

Pozdrawiam,

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, dzięki za informacje. Porozmawiam później z psychiatrą o Solianie a póki co pobiorę jeszcze trochę mój obecny lek, bo sporo go nakupiłem a tani nie był, poza tym wydaje się troszkę działać :)

Pozdrawiam,

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, dzięki za informacje. Porozmawiam później z psychiatrą o Solianie a póki co pobiorę jeszcze trochę mój obecny lek, bo sporo go nakupiłem a tani nie był, poza tym wydaje się troszkę działać :)

Pozdrawiam,

Mariusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja powiem z kolei, że mnie właśnie Solian lekko ogłupiał i zwiększenie ogólnej aktywności (brałam małe, aktywizujące dawki) nie przekładało się niestety na aktywność intelektualną, co wyraźnie zauważyłam dopiero w momencie jego odstawienia, po rocznym zażywaniu.

Generalnie to niestety kwestia indywidualna w dużej mierze, więc trzeba po prostu próbować, aż może w końcu trafi się na odpowiedni dla siebie lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja powiem z kolei, że mnie właśnie Solian lekko ogłupiał i zwiększenie ogólnej aktywności (brałam małe, aktywizujące dawki) nie przekładało się niestety na aktywność intelektualną, co wyraźnie zauważyłam dopiero w momencie jego odstawienia, po rocznym zażywaniu.

Generalnie to niestety kwestia indywidualna w dużej mierze, więc trzeba po prostu próbować, aż może w końcu trafi się na odpowiedni dla siebie lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja powiem z kolei, że mnie właśnie Solian lekko ogłupiał i zwiększenie ogólnej aktywności (brałam małe, aktywizujące dawki) nie przekładało się niestety na aktywność intelektualną, co wyraźnie zauważyłam dopiero w momencie jego odstawienia, po rocznym zażywaniu.

Generalnie to niestety kwestia indywidualna w dużej mierze, więc trzeba po prostu próbować, aż może w końcu trafi się na odpowiedni dla siebie lek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Eus, w porównaniu do Olzapiny czy innych silnych leków nie ogłupia aż w takim stopniu.Jest świetnym rozwiązaniem dla tych którzy muszą przyjmować neuroleptyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Eus, w porównaniu do Olzapiny czy innych silnych leków nie ogłupia aż w takim stopniu.Jest świetnym rozwiązaniem dla tych którzy muszą przyjmować neuroleptyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Eus, w porównaniu do Olzapiny czy innych silnych leków nie ogłupia aż w takim stopniu.Jest świetnym rozwiązaniem dla tych którzy muszą przyjmować neuroleptyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

solian jest super!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×