Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam wszystkich serdecznie


Disarry

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, jestem tu nowa jeśli chodzi o rejestrację, ale na to forum zaglądam już od dawna. Postanowiłam założyć konto, tak będzie lepiej.

 

Co o mnie...Cierpię na nerwicę lękową i stany depresyjne. Do tego posiadam oobowość neurotyczną, moja potrzeba bliskości z człowiekiem jest nieosiągalna przez co jestem ciągle nieszczęśliwa,bo nikt nie jest w stanie tego wypełnić, ciągłe wątpliwości.... Każdego dnia jest coraz gorzej. Nie potrafie odczuwać przyjemności ani radości, stale się wściekam i jestem jak tykająca bomba zegarowa i te lęki..męczące całymi dniami i nocami przez co dużo bólów somatycznych. Byłam u psychiatry i przepisał mi Seroxat, wczoraj pierwszą dawkę wzięłam i wszystko się nasiliło, lęki a nawet miałam myśli samobójcze.Do tego zostałam skierowana na Oddział Dzienny na psychoterapie grupową i indywidualną. Bardzo chcę z tego wyjść...od dziecka się z tym męcze, nieświadomie wcześniej.Dobrze jest móc porozmawiać z ludźmi o tych samych/podobnych zaburzeniach

Nerwica jest jak cichy zabójca. Skrada się i wyżera kawałek po kawałku Twojego wnętrza. Gdy interweniujesz przymyka Ci usta dawką lęku. Żywi się Twym bólem i nawet nie raczy zapytać czy może. Nie raczy potwierdzić braku autentyczności wymyślonych obsesji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Żeby leki zaczęły działać, potrzeba trochę czasu, w zależności od organizmu. W początkowej fazie przyjmowania może nastąpić naawet pogorszenie nastroju. W moim przypadku leki zadziałały po 2,5 tygodnia, a pogorszenie nastrojuu przed rozpoczęciem działania było znaczne. Cierpliwości, wytrwałości, jesteśmy z tobą. Hej!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj! : ) Trzymam kciuki za to, żeby została w Tobie taka siła walki!

Ja na początku przyjmowania leków czułam się najgorzej na świecie, nie tylko psychicznie, ale też fizycznie.

Przez około tydzień docierałam się z lekiem. Po kolejnym, spokojniejszym tygodniu, zaczęła następować poprawa.

Poczołgałam się z powrotem do łóżka [...] wtuliłam twarz w poduszkę, żeby stworzyć złudzenie, że jest noc.

Zastanawiałam się nad tym, czy nie należałoby może wstać, ale nie mogłam znaleźć żadnego powodu.

Nic na mnie nie czekało.

 

Sylvia Plath

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×