Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Julia6

Czeste oddawanie moczu

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. :oops:

Poprawilo mi sie :), wrocilam do szkoly, ale...

Zawsze czesto chodzilam sikac (co 45 minut), ale teraz musze co 15-30 minut.

Godzine jade do szkoly czasem udaje mi sie wyrzymać, a czasem wysiadam wczesniej i lece przez park albo biore taxi ;)

 

Dobra, ale chodzi o to, ze nie sikam kropelkami tylko bbardzo bardzo duzo sikam :smile::mrgreen:

W domu tez czesto, ale nie budze sie w nocy.Rano oczywiscie musze isc do toalety.

Zastanawiam sie czy to przez nerwy? bo ktos mi kiedys powiedzial, ze to nie z nerwow, bo nie sikałambym tak duzo.

Wyniki badan są ok.

 

To mnie wykonczy, boje sie, ze znowu rzuce szkole :-|

Czuje sie jak idiotka biegam do wc na poczatku przerwy, pod koniec i 2 razy na lekcji! :cry:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Julia6, duzo pijesz? bierzesz jakies leki powodujace czestomocz? Badalas pecherz?

Normalny pęcherz wypełnia się stopniowo. Powoli też przyrasta czucie parcia (np. przy 100 mililitrach chce się troszeczkę, przy 200 mocno, przy 350 bardzo mocno, a pół litra moczu w pęcherzu trudno wytrzymać). Natomiast przy małym pęcherzu dzieje się to nieco inaczej. Tutaj już przy niewielkim wypełnieniu (np. 150 mililitrów) jest alarm, że koniecznie trzeba odwiedzić toaletę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Julia6, duzo pijesz? bierzesz jakies leki powodujace czestomocz? Badalas pecherz?
Normalny pęcherz wypełnia się stopniowo. Powoli też przyrasta czucie parcia (np. przy 100 mililitrach chce się troszeczkę, przy 200 mocno, przy 350 bardzo mocno, a pół litra moczu w pęcherzu trudno wytrzymać). Natomiast przy małym pęcherzu dzieje się to nieco inaczej. Tutaj już przy niewielkim wypełnieniu (np. 150 mililitrów) jest alarm, że koniecznie trzeba odwiedzić toaletę.

 

No wlasnie w szkole nie pije nic ! 1 łyk wody na godzine :?

Jak cos wypije, to mam wrazenie, ze od razu mam pelny pecherz.

Oddalam mocz do laboratotorium i wyniki byly dobre.

 

Biore tylko citabax i skrzyp polny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po citabaxie wystepuja zaburzenia oddawania moczu ale raczej w druga strone hmmm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja tez mam problem z moczem. Czesto chodze do toalety. Najgorsze jest parcie na pecherz. Najgorzej jest jesienia i zima.

Pomaga na jakis czas cipronex

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba sie załamie.

Umowilam sie do urologa 50 km od mojego miasta, ale tylko tam przyjmuje kobieta :D na czwartek.

Boje sie, ze tego nie bedzie mozna wyleczyc :cry:

chyba nikt nie sika co 15 minut w takich ilosciach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te problemy z częstym oddawaniem moczu i potwornym parciem na pęcherz, jak chce się tylko kilka kropel, o ile nie dokuczają cały czas (bo wtedy rzeczywiście zakażenia dróg moczowych sa prawie pewne) to są na tle nerwowym. U mnie jest to ewidentna sprawa, bo sikam co 15 minut ale tylko w nocy, w dzień nic takiego nie mam. też nie mogę sobie z tym dać rady, jak tylko czuje lekki lęk to dołącza się ten że zachce mi się sikać no i wtedy nie mogę spać, bo jak nawet usnę, to obudze się zaraz, bo strasznie mi sie chce sikać. Czytałam że takie coś występuję przy lękach. Sądze, że trzeba walczyć z lękiem, a nie z sikaniem. Starać sie odpędzać koszmarne myśli, choćby tym, że pomartwie sie tym jutro, a teraz śpie. Dobre nastawienie usuwa to cholerne sikanie co chwile. Mam nadzieje że pocieszyłam Was :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest to ewidentna sprawa, bo sikam co 15 minut ale tylko w nocy, w dzień nic takiego nie mam.

 

Ja przed snem latam 445784865773454545278337783785 razy do toalety, nie umiem zasnąć przez to.

Moje problemy zaczęły się od lęków nocnych we wczesnym dzieciństwie, więc jestem pewna, że u mnie jest to na tle nerwowym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja latam przed snem nie tyle co Ty, ale też kilka razy. No ale w nocy jak udaje mi sie zachowac spokój i nie dręczy mnie jakaś natrętna myśl, to staram się nie zwracać uwagi na pęcherz, tzn jak nie czuje intensywnie parcia na pęcherz to nie myśle o nim i spię dalej. Przed snem jak zazywacie jakieś leki nasenne to latanie do wc jest normalne, bo leki te trochę obnizają ciśnienie, stąd organizm chcąc obniżyć cisnienie krwi musi nasilić sikanie żeby objętość krwi sie zmnieszyła i krązyła pod mniejszym ciśnieniem. Piszę po to, żeby uspokoić Was, że przed snem po tabletce jakiejkolwiek uspokajającej, nasennej czy również ziołowej (zwłaszcza jak zawiera silnie moczopędne szyszki chmielu, które są w większości takich preparatów ) to nasze sikanie jest normalne i nie należy się denerwować i wpadać w panikę. Natomiast w środku nocy sikanie w/g mnie pojawia się wtedy jak człowiek się boi, że mu się jakiś lęk zaraz natrętnie uaktywni, albo juz budzi się z jakąś natrętną myślą, to wtedy mózg kojarzy fakty: aha, zaraz pojawi sie koszmar z sikaniem i ponieważ świadomie lub nie boimy sie tego, to wtedy mamy juz pewne, że to będzie. Trzeba, o ile to możliwe, i lęk nie jest zbyt natrętny, od razu odgonic wszelkie myśli, bo zapętlamy sie w nie coraz bardziej, starać się o niczym nie mysleć i spokojnie czekać na spanie, nawet jak nie przychodzi, to nie denerwować, tylko dalej SPOKOJNIE czekać na sen i nie mysleć o tym czy chce mi sie juz sikać, bo jak sie zacznie ciągle o tym mysleć o już pewne, ze tak sie stanie. Oczywiście jak się obudze, a stwierdze, ze mnie bardzo boli głowa, to nie czekam tylko zażywam coś p/bólowego, A jak nie boli mnie główa tylko znikła sennośc to pół melatonimy 5mg. A jak nic sie złego nie dzieje to lezę spokojnie, i usnę. Słuchajcie, święta cierpliwość jest naszym jedynym ratunkiem, wiem co mówie, bo juz sie wiele lat z tym męczę. Więc mogę powiedzieć, że nie wierze, że z tego wyjde całkowicie, ale na tyle żeby móc dobrze funkcjonować i nie zwariować to wierzę. Czasem sie psuje spanie i trudno wyjść z tego błednego koła, ale potem wychodzę na prostą i w miarę można pożyc. Nie łamcie się, bo z tym da się żyć, tylko trzeba trochę porpacowąc nad swoim nastwieniem psychicznym do wszystkiego, a zwłaszcza w nocy, kiedy wszystkie zmory z nas wyłażą. Więc jak kolejną noc nie udało sie Wam odespac tylko jeszcze się pogorszyło, to i tak sie nie łamcie, oczywiście wiem jakie to trudne, bo nie pisze tego osoba co tam ma bezsenność lekka od paru miesięcy, tylko bardzo cięzką i od wielu lat.Ja się ostatnio bardzo nawróciłam i teraz wierzcie mi że wszystko to łatwiej mi znieść i jestem w stanie wzbudzić w sobie pomimo beznadziejnej sytuacji ze spaniem i potwornym zmęczeniem, wbrew wszystkiemu nadzieję i pozytywne nastawienie i nawet nie zwracac na to zbyt wielkiej uwagi. Kurcze, bardzo bym chciała Wam wszystkim pomóc, dzieląc się z Wami moimi wypracowanymi przez lata sposobami, bo wiem jak jest to beznadziejna choroba, że żyć sie nie chce momentami. A niestety same leki, i ile są jeszcze dobrze dobrane, i nawet psycholog najlepszy nie załatwi sprawy, bo my sami musimy byc naszymi psychologami, psycholog do Was nie przyjdzie w nocy uspokoić, żebyście zasnęli, tylko SAMI musicie to zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomaga na jakis czas cipronex

to jest bardzo silny lek...jezeli nie masz ostrego zapalenia drog moczowych lepiej go unikac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezu. Ja też mam ten problem. Jak mam gdzieś wyjść z domu czy nie daj Boże gdzieś jechać to nie piję nic od samego rana. I tak chce mi się siku ale rzadziej. Wczoraj radar zrobił nam zdjęcie bo kazałam mężowi jechać szybko bo tak mi się siku chciało że nie mogłam wytrzymać. Już na tym nawet mój portfel cierpi. W nocy wstaję też a rano prawie nie wyrabiam na zakrętach tak lecę do łazienki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A chorujesz na drogi moczowe? bo może jak to u Ciebie tak intensywne to trzeba to wziąć pod uwagę, zrobic posiew moczu i zobaczysz czy wyjdą bakterie, a jak nie wyjda to jeszcze badanie w kierunku chlamydii. A cipronex to antybiotyk na zakażenia dróg moczowych, jeśli nie ma zakażenia to nic nikomu nie pomoże. Nie pic moczopędnych napojów zwłaszcza na wieczór. I nie mysleć o tym pęcherzu ciągle, i nie bać sie obsesyjnie, ze będziesz sikać to się wtedy stopniowo zmniejszy problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka lat temu zdarzało mi się mieć kilka razy zapalenie pęcherza, ale od kiedy myję się żelem do higieny intymnej a nie mydłem zwykłym to od wielu lat mam spokój. U mnie to chyba jest nerwowe bo wczoraj tak mnie cisnęło bo byłam u lekarza. Chociaż nie wiem może powinnam zrobić jakieś badania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz miec jedno i drugie. ZNaczy tak jak ja: parę lat temu chorowałam co chwile na drogi moczowe aż sie uspokoiło, tyle że mam E Coli i najwidoczniej sie uodporniłam i już nie daje ona tak w kość. Zjadłam wagon antybiotyków i nic jej nie ruszyłó, więc wierzę że nadal ze mną jest. Jak czasem jakies szczypanie czuje przy sikaniu to biorę wit C w duzej dawce np.3 tabletki po 200mg na raz i tak kilka dni po np. 2 razy. ZAkwasza sie mocz i bakterie sie uspokają. Więc nie wykluczone, ze jak miałas jakieś zakażenia to moze mieszka z tobą jakiś pasażer na gapę i potęguje wszystko, albo tez chlamydie, które w posiewie nie wyjdą, tylko cza przeciwciała IgM i IgG zrobic (nie trzeba wymazu z cewki jak to dawniej byłó). Więc sprawdz kwestie bakterii, a nie zależnie od nich masz to na tle nerwowym, ale i to jest do opanowania. Pomysl, że na szczęście nie jest tak źle już w tym kraju i w miarę ubikacje wszędzie są i nawet czasami całkiem przyzwoite, jakbys to miała 20 lat temu to pomysl; zgroza! :D A jak mysli lękowe przestaną tobą żądzić, tylko Ty zaczniesz choć trochę żądzić nimi, to w połączeniu z ewentualną kuracją pęcherza, (i duzą dawką wit. C) częstotliwość Twoich wizyt w wc STOPNIOWO (jak sie z tym oswoisz i przekonasz, ze dajesz rady) spadnie na łeb i szyję :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Od 14lat borykam sie z problem parcie na pecherz objawia sie tym ze co chwila musze korzystac z ubikacji nawet co 20min i sa to duze ilosc moczui i przewaznie zaczyna sie przed zawodami sportowymi,treningami po zakonczeniu wszytko wraca normy organizm zaczyna normalnie funkcjonowac .'\Robilem przerozne badanie od podstawowych do zaawansowanych np tomografia glowy,badanie urodynamiczne,usg nerek,badanie na moczowke i nic nie wykazalo za fizycznie jestem sprawna osoba stwierdzono,ze to na tle psychicznym.Leczylemsie ponad 2 latau psychiatry bralem przerozne leki czasami pomagalo ale ogolnie problem wracal wiec z pania doktor odstawilismy leki .Teraz jedynie co robie to treningi relaksacyjne .Mam pytanie czy sa jakies metody skuteczne aby raz na zawsze pozbyc sie tego uciazliwego problemu....?

Pozdrawiam

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wracam ponownie do tego problemu czy ktos wie jak rozwiaazc ten problem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Był psychiatra to teraz czas na psychologa, dobrego psychologa, który pomoże Ci rozładować napięcia i podpowie, jak sobie z nimi radzić kiedy się pojawią. Być może ma na to wpływ dieta, duże ilości pitych płynów, a może po prostu tak funkcjonuje twój organizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milano7, ja tam Cię rozumiem. Też tak mam, że jak czeka mnie coś stresującego wydaje mi się, że muszę lecieć do łazienki. Albo jak wiem, że długo nie będę mogła skorzystać to też wydaje mi się, że mi się chce, chociaż mi się nie chce.

Nie ma na to chyba idealnego rozwiązania. Jedyne to starać się być spokojniejszym... Ja im bardziej jestem spokojna i im lepiej się czuję tym mniej to odczuwam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc Mam pytantko czy udało Ci sie pokanac ta uciazliwa dolegliwosc czyli czeste oddawanie moczu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi sie udalo z tego wyjsc. Mialam powazny problem z parciem na pecherz. Wszystko na tle nerwowym. Od kiedy w 80 procentach wyleczylam nerwice to ustapily problemy z pecherzem. Teraz bez obaw moge wszedzie wyjsc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam to samo. Podejrzewa jakąś chorobę. Czuję się już wykończona tym. Do tego zmienił mi się zapach moczu. Normalnie odór.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej ja mam ten problem chyba od dziecka , przynajmniej odkąd pamiętam cale życie myślałam ze tylko ja tak mam ale na szczęście nie jestem sama ..mam dokładnie tak jak wy ... czasami mogę nie sikać 2 -3 godz 4 max zazwyczaj to jest 1,5 godz mniej więcej , najgorzej jest rano bo wtedy mogę sikać co pół godziny a czasami mam takie ataki ze pójdę 3 razy w 5 min a sikam jakbym z 4 godziny nie oddawała moczu .. wieczorem to się ustatkowuje i sikam coraz mniej, w nocy kiedyś nie musiałam w ogóle wstawać a teraz budzę się 2 do 3 razów, cale życie nachodziłam się po tylu lekarzynach ze maskara .. miałam nawet przeprowadzany zabieg powiększania pęcherza ale to chyba tylko pogorszyło sprawę bo teraz czuje ze mój pęcherz jest wrażliwszy... moja mama mówi ze jak byłam mała miałam możne z około 10 lat (teraz mam 20) to miałam robią ze 3 razy kalibracje pęcherza moczowego bo cewka mi się zwężała i ze maiłam tam jakieś bakterie e coli czy jakoś tak co chwile .. również chodziłam do psychologa i on mówił mi ze to na tle nerwowym ale to tez było parę ładnych lat temu wiec nie pamiętam tego dokładnie - jak on mnie leczył, o czym ze mną wtedy rozmawiał żeby mi pomoc itd pomimo tych wszystkich zabiegów dalej miewam takie napady sikania.. to już jest chyba rutyna i robię to nie świadomie ze po porostu pije mało bo wiem ze jak coś wypije herbatę np to będę w łazience ze 3 razy by wysikać więcej niż wypiłam wiec nie pije wcale ani kawy ani herbaty i zawsze jak gdzieś jadę to idę siku ze 2 raz na zapas i w głowie mam trasę wszystkich łazienek które będę mijać.. najgorzej jest jak jadę gdzieś dalej ale wiem ze po drodze napotkam na pewno jakiś CPN w którym znajdę WC ... chodzę na studia i modle się czy wytrzymam te 1,5 wykładu a później szybko do Wc..moje sikanie ustabilizowało się dopiero po ciąży tzn na miesiąc wtedy mogłam nie sikać 3-4-5 godz ale teraz znowu jest to samo ...jak byłam w trzecim trymestrze to była masakra sikałam dosłownie co 5-10 min, czy coś można z tym zrobić brać jakieś leki bo to jest bardzo uciążliwe cale życie myślę tylko o sikaniu i kiedy znowu będę musiała iść i jak to zrobić żeby nikt nie widział ze znowu idę raz za razem i gdzie znajdę ta toaletę i czy w ogóle znajdę i tak w kolo HELP :why::why::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×