Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam szanownych użytkowników chorobą potyranych


zjebnerwicowy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

z racji tego, iż to mój pierwszy post na tym forum, wypadałoby się przywitać.

Mam lat 20, student II roku.

 

Być może niektórych zdziwi mój nick, cóż, nie ukrywam, iż nie akceptuję stanu chorobowego i całej tej cholernej dolegliwości jaka mnie dopadła w ostatnim okresie. Zjebnerwicowy to efekt sfrustrowania tym bagnem na umyśle. Wypowiedziałem chorobie wojnę totalną, albo ja albo ona. Ktoś musi umrzeć. Co mi dolega? Najprawdopodobniej nerwica lękowa. Czemu najprawdopodobniej? Odwiedziłem szereg lekarzy swego czasu i zdiagnozowano u mnie szereg quasichoróbstw, większość nie mających pokryć z rzeczywistością (m.in.: malaria, jelito drażliwe). De facto jestem zdrów jak koń. A nerwice? Oj, była somatyczna i parę innych, ale na mój gust, cierpię na nerwicę lękową.

 

Nerwica mogła się u mnie wytworzyć wskutek szeregu czynników, miałem dosyć nieprzyjemne gimnazjum, jestem człowiekiem nad-ambitnym, o szeregu skrajnych cech widocznie odziedziczonych po rodzicach (nie jestem w stanie zrozumieć, jak jednocześnie można być człowiekiem wyjątkowo spokojnym i impulsywnym/nerwowym, człowiekiem, który wszystkich ma w dupie, a zarazem potrafi się przejmować bzdurnymi opiniami nic nie wartych ścierw; itd.). Mam silną psychikę, co do tego nie mam wątpliwości, wiele widziałem, przez wiele przeszedłem, wiele osiągnąłem. Niejeden by się załamał, niejeden by nie dał rady. Wytrwałem i dziś śmieję się w twarz tym, którzy kiedyś mnie wytykali, bluzgali i nie dawali wiary. Ile radości daje mi widok typa, który się do mnie non-stop dowalał, a swego czasu musiał się ukorzyć, ale że to cham i prostak jest, to tylko bez słowa, z łbem spuszczonym w dół. A dziś biję się sam ze sobą...

 

Od kiedy? Mniej więcej od piątku, względnie nocy z poniedziałku/wtorku z ostatniego tygodnia września 2011r.

 

Jakie są objawy? Nieustannie zmienne, acz istnieje pewna strefa constans, stricte powiązane z czasem i przestrzenią. Pochodzę z miasta na jednym skraju Polski, a studiuję na drugim.

Obecnie przebywam na 2,5 tygodniowych feriach. Od dnia przyjazdu był spokój, acz wieczorami czuję się nieco gorzej. Szerzej zamierzam się wypowiedzieć na ten temat w stosownym temacie.

Dosyć ciężko było mi w sesji, nerwica odzywała się automatycznie w momencie zajrzenia do książek, a co potem, to już zależało od dnia, pogody, itd.

 

Jakoś sobie daję radę. Pomagają mi ćwiczenia, spacery, obecne mrozy też działają uspokajająco, granie w bardziej wciągające umysł gry, oglądanie wszelkiej maści bzdur, agresja. Melisa już nie działa, więc ją odstawiłem parę dni temu. Leków nie biorę żadnych, nie zamierzam się truć, ani leczyć doraźnie. Otumanienie się nerwomixem nic nie daje. W przeciągu ostatnich 2 miesiecy sięgnałem tylko 3 razy po niego, 28 grudnia, w sylwestra i w któryś piątek w styczniu. Po 2 tabletki naraz, za wyjątkiem 28 grudnia, wtedy 2 w południe i 2 wieczorem. Miałem też potrzebę wzięcia leków wczoraj i parę dni temu, stłumiłem jednak w sobie atak i nerwomix okazał się zbędny. Obawiam się, że jednak od marca będę musiał sięgnąć po terapię.

 

Czego Wam i sobie życzę? Byśmy nie musieli tu pisać, cierpieć, tracić życia na urojone bzdury i odzyskali to, co nam choroby skradły. Zdrowia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zjebnerwicowy, Witaj na forum!

 

Powiem szczerze, Twój nick mnie trochę zirytował.

 

Czuj się tu z nami dobrze.

 

A jak Ci się poprawi? Nadal będziesz chciał mieć ten nick?

 

Z tego co przeczytałam wynika wg mojej opinii, że masz mnóstwo wewnętrznych konfliktów. Świadczą o tym Twoje skrajne opisy stanów i sytuacji.

Powiem jeszcze, ze samemu lepiej się nie diagnozować. Zaburzenia diagnozują specjaliści. Można sobie wyrządzić wiele krzywdy.

Z choroba się nie walczy, ją się akceptuje i uczy się z nią żyć.

Obstawiałaby, wizytę u psychiatry, a następnie u psychoterapeuty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×