Skocz do zawartości
Nerwica.com

Legalna Darmowa Muzyka - Jamendo i Internet Archive


Sorrow

Rekomendowane odpowiedzi

Jedną z paranoicznych rzeczy w Polsce jest to, że większość ludzi jest przekonana, że muzyka jest bardzo droga i że jedynym sposobem na posiadanie muzyki na swoim dysku jest ściąganie piratów. Dlatego, że dla większości ludzi, muzyka to te kilkadziesiąt zespołów promowanych przez wielkie korporacje medialne.

 

Ogólnie znanych i ciągle promowanych jest może kilkadziesiąt zespołów. Ale na ziemii jest 6 miliardów ludzi. Czy to możliwe, że wśród 6 miliardów ludzi jest tylko kilkaset ludzi z talentem muzycznym?

Oczywiście, że nie. Tyle, że gdyby np. było tych zespołów promowanych np. 100,000 to wszyscy by ze sobą konkurowali i może by sprzedawali po 100 płyt a nie setki tysięcy albo miliony.

To by się nie opłacało koncernom muzycznym.

Wielu muzyków nawet z nie całkowicie nieznanych zespołów nie jest się w stanie utrzymać z muzyki i musi normalnie pracować - jakiś czas temu się zdziwiłem, że jeden z członków zespołu Marduk odszedł z zespołu bo pracował w innym mieście niż mieli próby i miał problem z dojazdem. Więcej. Wielu muzyków nigdy się nie decyduje na to by nawet próbować żyć z muzyki. Mam dwóch znajomych dla których muzyka jest bardzo ważna i którzy grają w zespołach ale jeden z nich chce być prawnikiem a drugi fizjoterapeutą.

 

To przypomina mi o jednej rzeczy. Np. są strony takie jak digiart czy deviant art, gdzie oprócz gromady dzieciaków są bardzo utalentowani i dobrze wyszkoleni artyści. I często ci artyści także nie żyją ze sztuki a robią to po pracy. Oni udostępniają tam swoje prace a także często zezwalają na ich ściąganie. Czy nie dziwnym jest więc, że nic nie słychać o czymś takim tyle, że dla muzyków?

 

Otóż trzy lata temu odkryłem, że coś takiego istnieje. Całkiem przypadkiem. Na Deviant Art jest możliwość udostępniania swoich prac pod licencją Creative Commons. Kiedyś wpadł i do głowy pomysł wpisania w wyszukiwarcze czegoś takiego jak creative commons black metal. No i odkryłem w ten sposób Netlabele (internetowych wydawców) na Internet Archive i Jamendo.

Jamendo jest dedykowaną platformą do promowania i udostępniania muzyki i daję opcję wspierania wybranych muzyków datkami. Na Jamendo obecnie jest dostępnych 341734 piosenek z różnych gatunków.

ttp://www.jamendo.com/pl/

 

Jeśli chodzi o Jamendo to główny problem polega na tym, że obok wysokiej jakości albumów jest sporo chały. Dobrym sposobem na poruszanie się w tej mnogości albumów jest przeglądanie recenzji pod albumami i znalezienie kogoś kto potrafi dobrze krytykować muzykę i kierowania się jego recenzjami.

 

Znalazłem jednego takiego recenzenta, który recenzuje wszystko co tam przesłucha.

 

Na Internet Archive publikuje sporo Netlabeli. Najwięcej jest tam dużo cięższej muzyki i różnej maści elektroniki. Dzięki niemu odkryłem Drum n' Bass, Noise, Dark Ambient, Powerviolence, Martial Industrial, Death Industrial i tym podobne dziwne gatunki.

http://www.archive.org/details/netlabels

 

Jeśli chodzi o ciężką muzykę, to polecam jeszcze Netlabel

Misantrof Experiment, którego nie ma na Archive.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×