Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
softy_girl

Czy to całkiem normalne w NN ?

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałam się tym z wami podzielić. Zaznaczam, że na żadną psychoterapię nie chodzę, nie byłam nawet u psychologa ani u psychiatry. Nie czuję się na to gotowa. Ostatnio strasznie boję się, że kogoś zabiję. Na widok noża serce podskakuje mi do gardła boję się, że wezmę go do ręki i kogoś zamorduję. Często chowam je gdzieś aby nie mieć ich na oku. Zauważyłam też, że mam obsesję na punkcie nieba. Wydaję mi się, że jeśli np. będę leniwa to Bóg nie będzie chciał mnie u siebie. Np. teraz myślę o tym żeby mam nie pisać Bóg z wielkiej litery. Strasznie mnie to wszystko przeraża. I teraz moje pytanie czy w NN to wszystko jest normalką? Czy te objawy są częste? Czy można z tym sobie jakoś radzić? Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

softy_girl , powinnaś skorzystać z terapii po wcześniejszym skonsultowaniu ze specjalistą, piszesz że nie jesteś do tego przygotowana ale to jest konieczne byś nie zrobiła komuś lub sobie krzywdy bo wtedy możesz mieć poważne ku temu konsekwencje. Jeżeli te twoje objawy obsesyjno-kompulsywne są od niedalekiego czasu to jest duża szansa że szybko uda Ci się je zwalczyć do tego potrzebna jest silna motywacja i pełne zaangażowanie. Mam taką nadzieję że skorzystasz jak najszybciej z terapii by nie było za późno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
softy_girl , powinnaś skorzystać z terapii po wcześniejszym skonsultowaniu ze specjalistą, piszesz że nie jesteś do tego przygotowana ale to jest konieczne byś nie zrobiła komuś lub sobie krzywdy bo wtedy możesz mieć poważne ku temu konsekwencje. Jeżeli te twoje objawy obsesyjno-kompulsywne są od niedalekiego czasu to jest duża szansa że szybko uda Ci się je zwalczyć do tego potrzebna jest silna motywacja i pełne zaangażowanie. Mam taką nadzieję że skorzystasz jak najszybciej z terapii by nie było za późno.

 

osoby cierpiące na OCD nigdy nie realizują natrętnych myśli/impulsów....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
osoby cierpiące na OCD nigdy nie realizują natrętnych myśli/impulsów....

Ale przede wszystkim nerwica wyrządza duże szkody właścicielom. Po dłuższym czasie po prostu odechciewa się żyć.

Radziłbym jednak nie zwlekać z wizytą u lekarza bo najprawdopodobniej objawy będą tylko się nasilać i tylko chwilami ustępować albo dawać wrażenie że się je ma pod kontrolą (tak było u mnie). Też nie czułem się gotowy na wizytę, aż choroba mnie doprowadziła do bardzo nieprzyjemnego stanu, w którym nadal nie byłem gotowy ale zmuszony do tej wizyty.

Jeśli te objawy nie mijają to :time: .

Moim zdaniem te objawy są "normalne" dla NN (nie jestem specjalistą, ale niestety też na nią choruję).

Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
osoby cierpiące na OCD nigdy nie realizują natrętnych myśli/impulsów....

Ale przede wszystkim nerwica wyrządza duże szkody właścicielom. Po dłuższym czasie po prostu odechciewa się żyć.

Radziłbym jednak nie zwlekać z wizytą u lekarza bo najprawdopodobniej objawy będą tylko się nasilać i tylko chwilami ustępować albo dawać wrażenie że się je ma pod kontrolą (tak było u mnie). Też nie czułem się gotowy na wizytę, aż choroba mnie doprowadziła do bardzo nieprzyjemnego stanu, w którym nadal nie byłem gotowy ale zmuszony do tej wizyty.

Jeśli te objawy nie mijają to :time: .

Moim zdaniem te objawy są "normalne" dla NN (nie jestem specjalistą, ale niestety też na nią choruję).

Trzymaj się.

Ok dzięki. Też się trzymaj i życzę powrotu do zdrowia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, to jest "normalne" i nawet jest ujęte w wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie_obsesyjno-kompulsyjne

Przykłady:

 

Bardzo często pojawiają się obsesje dotyczące zachowania czystości ciała, w wyniku czego u chorego pojawiają się myśli w rodzaju "jeśli dotkniesz tego przedmiotu lub usiądziesz na tym miejscu, będziesz brudny", co wywołuje z kolei kompulsję mycia, często szorowania całego ciała (w skrajnych przypadkach do krwi).

 

U osoby, u której występują myśli obsesyjne, po zobaczeniu jakiegoś człowieka na ulicy w psychice pojawiają się myśli dotyczące skrzywdzenia (np. pobicia) go. W przypadku tego zaburzenia chory zdaje sobie sprawę z irracjonalności swoich myśli, jednak nie ma nad nimi kontroli, co bardzo przeszkadza w koncentracji.

 

U człowieka cierpiącego na obsesje po zobaczeniu noża (lub innego ostrego przedmiotu) występują myśli (obrazy) przedstawiające skrzywdzenie tym nożem jakiejś osoby (np. tej, która się blisko niego znajduje).

 

Sam miałem to samo, więc wiem jak to strasznie męczące jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

softy_girl,

hehe ja z tym Bogiem mam tak samo najlepsze jest to ze w ogóle nie chodże do kościoła, jakbym miałą dziecko to nawet nie widziałbym specjalnie po co ma na religię chodzić i po co chrzcić jakąś szopke odwalać a myśle czasami coś takiego,ze jak nie napisze Bóg z duzej litery to się na mnie obrazi ,ale z tym da się życ dla mnie to luż, ja myśle,ale przestaje za chwile i później znowu wraca ,ale ja iem,ze to abstrakcja także luz, chociaz istnienie boga dopuszczam i napisałm z małej specjalnie, pzecież widm,że to bez sensu czuje dyskomfort, ale nie wolno ulegać temu bo to się rozkręca i tyle, myslisz z duzej pisz z małej, a zapomnisz ,wróci ale zapomnisz, jak wróci to czym innym głowke zapełnij i luz, to jest luz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sam miałem to samo, więc wiem jak to strasznie męczące jest.

 

Strasznieeee . ;/ Dziękuję za pomoc. :) Może będzie lepiej..

 

-- 20 gru 2011, 21:07 --

 

softy_girl,

hehe ja z tym Bogiem mam tak samo najlepsze jest to ze w ogóle nie chodże do kościoła, jakbym miałą dziecko to nawet nie widziałbym specjalnie po co ma na religię chodzić i po co chrzcić jakąś szopke odwalać a myśle czasami coś takiego,ze jak nie napisze Bóg z duzej litery to się na mnie obrazi ,ale z tym da się życ dla mnie to luż, ja myśle,ale przestaje za chwile i później znowu wraca ,ale ja iem,ze to abstrakcja także luz, chociaz istnienie boga dopuszczam i napisałm z małej specjalnie, pzecież widm,że to bez sensu czuje dyskomfort, ale nie wolno ulegać temu bo to się rozkręca i tyle, myslisz z duzej pisz z małej, a zapomnisz ,wróci ale zapomnisz, jak wróci to czym innym głowke zapełnij i luz, to jest luz

 

Dzięki. Powiem ci szczerze, że strasznie mnie to męczy, ale widzę że nie jestem sama. :) Zdrowia życzę. ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×