Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
OMEN1695

Wita was nowy użytkownik

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich trafilem tutaj ponieważ nie potrafie sie odnaleźć w otaczającym mnie świecie. Sam nie wiem czy jestem introwertykiem czy jestem aspoleczny. Nie potrafie radzić sobie ze stresem ktory wywołuje u mnie sama ludzka obecność. Lubie porozmawiać z kims na osobności, ale gdy jestem np w 10 osobowej grupie to panikuje, nie potrafie sie wypowiedzieć bo dostaje tików nerwowych. Do tego dochodza kompleksy :( Prze swoja osobowość nie radze sobie z najprostszymi czynnościami w szkole :/ Rowieśnicy nie akceptują mnie, ale na szczęście nie wysmiewają mojej osoby.Gry zespołowe to dla mnie katorga. Uprawiam regularnie od paru lat sztuki walki... Mam swietnego trenera ktory potrafi mnie zmobilizować. Nie mam przyjaciól, pare misiecy temu odszedl mój pies... Nie wiem jak sie odnaleźć :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OMEN1695, witaj na forum.Mam osobowość intrawertywną,więc doskonale Cię rozumiem.Z tym jednak da się walczyć,choć do łatwych,to nie należy...proponuję zacząć od włączenia się do forumowych dyskusji...to pomaga ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OMEN1695, witaj na forum.Mam osobowość intrawertywną,więc doskonale Cię rozumiem.Z tym jednak da się walczyć,choć do łatwych,to nie należy...proponuję zacząć od włączenia się do forumowych dyskusji...to pomaga ;)

Dziękuję za rade :) Postaram się tu czesto zaglądać :) Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowieśnicy nie akceptują mnie, ale na szczęście nie wysmiewają mojej osoby.Gry zespołowe to dla mnie katorga. Uprawiam regularnie od paru lat sztuki walki...

OMEN1695 nie wyśmiewają, bo wiedzą że by wpie***l dostali jakby to robili :D Jakbyś chciał to byś ich tam poustawiał tylko by na baczność chodzili ;) No, ale oczywiście nie o to chodzi...

Pamiętam jeszcze za czasów szkolnych, była właśnie grupa ludzi towarzyskich, ale też taka jak Ty, (było też masę innych różnych grupek, ale to nieważne). Bardzo prawdopodobne, że tylko wydaję Ci się, że Cię nie akceptują. Nie jesteś towarzyski skutkiem tego jest, że masz mało/wcale znajomych, ale to nie znaczy, że Cię nie szanują. Po prostu jest sobie w klasie taki OMEN1695 i tyle...tak na to patrzą. Ważne żebyś był sobą nie miał kompleksów bez względu na to jaki masz typ osobowości. Prędzej czy później(będąc sobą) znajdziesz bratnie dusze, a może nawet poznasz jakiś ciekawych ekstrawertyków. Jak byłem w Twoim wieku byłem duszą towarzystwa(teraz się to pozmieniało, no ale nieważne) i często gęsto wolałem porozmawiać o poważnych sprawach i problemach właśnie z introwertykami. Są to ludzie zazwyczaj godni zaufania, inteligentni, choć z różnych powodów zamknięci w sobie.

Takie jest moje zdanie i myślę, że pewna część Twojej klasy ma takie samo zdanie. Tak więc kompleksy schowaj do lamusa i rób swoje. I nie porzucaj przypadkiem sztuk walki, masz 16 lat to jeszcze kilka i panika będzie w grupie... ale przed Tobą :D

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rowieśnicy nie akceptują mnie, ale na szczęście nie wysmiewają mojej osoby.Gry zespołowe to dla mnie katorga. Uprawiam regularnie od paru lat sztuki walki...

OMEN1695 nie wyśmiewają, bo wiedzą że by wpie***l dostali jakby to robili :D Jakbyś chciał to byś ich tam poustawiał tylko by na baczność chodzili ;) No, ale oczywiście nie o to chodzi...

Pamiętam jeszcze za czasów szkolnych, była właśnie grupa ludzi towarzyskich, ale też taka jak Ty, (było też masę innych różnych grupek, ale to nieważne). Bardzo prawdopodobne, że tylko wydaję Ci się, że Cię nie akceptują. Nie jesteś towarzyski skutkiem tego jest, że masz mało/wcale znajomych, ale to nie znaczy, że Cię nie szanują. Po prostu jest sobie w klasie taki OMEN1695 i tyle...tak na to patrzą. Ważne żebyś był sobą nie miał kompleksów bez względu na to jaki masz typ osobowości. Prędzej czy później(będąc sobą) znajdziesz bratnie dusze, a może nawet poznasz jakiś ciekawych ekstrawertyków. Jak byłem w Twoim wieku byłem duszą towarzystwa(teraz się to pozmieniało, no ale nieważne) i często gęsto wolałem porozmawiać o poważnych sprawach i problemach właśnie z introwertykami. Są to ludzie zazwyczaj godni zaufania, inteligentni, choć z różnych powodów zamknięci w sobie.

Takie jest moje zdanie i myślę, że pewna część Twojej klasy ma takie samo zdanie. Tak więc kompleksy schowaj do lamusa i rób swoje. I nie porzucaj przypadkiem sztuk walki, masz 16 lat to jeszcze kilka i panika będzie w grupie... ale przed Tobą :D

 

Pozdrawiam

Midas bardzo rzadko słyszę takie słowa jak twoje :) Dzięki, bardzo mnie to podniosło :) A co do SW... Myślą, że by łomot dostali :) Swoich umiejętności użyje dopiero w ostateczności, kiedy już inne metody zawiodą. Trener nam zawsze powtarza "Nabywacie umiejętności by nigdy ich nie użyć". Ja bym muchy nie skrzywdził :) Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
na szczęście nie wysmiewają mojej osoby

Na szczęście dla nich :P:twisted:

 

Miałem podobny okres w liceum. Nie wiem czy to była jakaś fobia społeczna czy coś, ale chyba o to zachaczało (nie jestem psychologiem). Boisz się krytyki/oceny innych osób?

Miałem za to dwóch kolegów z którymi mogłem pogadać o takich dość zwyczajnych sprawach czy pożartować. Mi to pomagało. Już samo to że nie wyśmiewali (albo nie za bardzo) tego że że byłem trochę 'inny' było pocieszające. Mam wrażenie że na ogół spotykałem inne niezbyt towarzyskie czy niezbyt popularne osoby. Może masz kogoś takiego w swojej klasie i boi się podejść :P ?

Nie znam twojej sytuacji, ale czy na pewno twoi rówieśnicy Cię nie akceptują (coś konkretnego na to wskazuje?), czy tylko Ci się tak wydaje? Może się tego obawiasz.

Jeśli problem z nerwami się nie będzie poprawiał to radziłbym rozważyć wizytę u psychologa - te lęki się raczej nie wzięły z nikąd i mogą Ci potem zawadzać.

Póki co czuj się to dobrze i trzymaj się.

btw. co dokładnie ćwiczysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po dłuższej przerwie

na szczęście nie wysmiewają mojej osoby

Na szczęście dla nich :P:twisted:

 

Miałem podobny okres w liceum. Nie wiem czy to była jakaś fobia społeczna czy coś, ale chyba o to zachaczało (nie jestem psychologiem). Boisz się krytyki/oceny innych osób?

Miałem za to dwóch kolegów z którymi mogłem pogadać o takich dość zwyczajnych sprawach czy pożartować. Mi to pomagało. Już samo to że nie wyśmiewali (albo nie za bardzo) tego że że byłem trochę 'inny' było pocieszające. Mam wrażenie że na ogół spotykałem inne niezbyt towarzyskie czy niezbyt popularne osoby. Może masz kogoś takiego w swojej klasie i boi się podejść :P ?

Nie znam twojej sytuacji, ale czy na pewno twoi rówieśnicy Cię nie akceptują (coś konkretnego na to wskazuje?), czy tylko Ci się tak wydaje? Może się tego obawiasz.

Jeśli problem z nerwami się nie będzie poprawiał to radziłbym rozważyć wizytę u psychologa - te lęki się raczej nie wzięły z nikąd i mogą Ci potem zawadzać.

Póki co czuj się to dobrze i trzymaj się.

btw. co dokładnie ćwiczysz?

Często zdaża mi się usłyszeć jak obrabiają mi tyłek. Całe szczęście mam w klasie dwie dziewczyny z którymi można normalnie pogadać.

Trenuje wu-shu styl tygrysa i smoka. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×