Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
_Jack_

Problemy poza chorobą - "Weź się w garść" itp.

Rekomendowane odpowiedzi

Choruje na depresje już jakiś czas i tak na prawdę kiedy na nią zachorowałem i zacząłem leczenie farmakologiczne to dopiero poznałem całą specyfikę tego schorzenia. Od pół roku problem stał się bardzo poważny. Musiałem zrezygnować z pracy ponieważ miałem problemy z koncentracją, pamięcią itp. Oczywiście pracodawca i reszta pracowników zarzucali mi lenistwo i głupotę. Zresztą sam początkowo nie wiedziałem o co dokładnie chodzi. W pewnym momencie zauważyłem ,że na tle innych coś jest jednak ze mną nie tak i zrobiłem rezonans i tomograf głowy.Lekarz stwierdził ,że w mózgu są zaburzone neurony i skierował do psychiatry. Do meritum zauważyłem ,że dużo ludzi nie rozumie tej choroby. Sama choroba jak zresztą chyba wszystkie choroby psychiczne eskalują się na życie zawodowe, towarzyskie i rodzinne. Znajomi trochę mnie zaszufladkowali jako ciepłe kluchy i mameje. Ciężko będzie się już z tego wygrzebać. Gorszym problemem są relacje w rodzinie. Tylko matka mnie rozumie. Bracia i Ojciec zarzucają mi lenistwo. Każą mi iść do pracy i wziąć się w garść. Dla nich to fanaberia. Oczywiście biorę leki i czekam na efekty ,żeby pójść, ale nie mogę trafić z lekiem a nie chcę znowu się ośmieszać, bo czuje ,że mam kłopoty z kontaktowaniem i logicznym myśleniem. Mam wrażenie ,że czasem wolałbym już leżeć ze złamaną nogą niż z tym. Kółko się zamyka i płynę w jeszcze większe bagno a czas działa na nie korzyść.Czuje ,że jestem zamknięty w klatce i nic nie mogę zrobić.Jak to u was wygląda? Macie wsparcie u swoich bliskich?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_Jack_, Doskonale Cię rozumiem! Mam podobnie, tyle, że wsparcia nie mam u nikogo.. depresja dla mojej rodziny to choroba wyimaginowana! a jak słyszę cudowne słowa " weź się w garść" to szlag mnie trafia! Te słowa działają na mnie jeszcze gorzej.. Również mam problemy z koncentracją,ale powoli uczę się życ sama, bez wsparcia innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt depresja rozbija całe życie,ja już czuję się lepiej trochę i zaczynam patrzeć na cały ten syf który narobiła w moim życiu i dopada mnie depresja na samą myśl ile będę musiał walczyć i poprawiac to wszystko żeby być jako tako szczęśliwym,normalnym człowiekiem.

Więc masz racje depresja działa wielokierunkowo.Tym że znajomi jakoś tam cie postrzegają to sie nie przejmuj bo jak wrócisz do normalnego stanu łatwo zmienisz ich nastawienie gdy zauważą że znowu jestes dynamiczny i pełniejszy życia.W ogóle nie przejmuj się bardzo opinią ludzi.Wiem że to się tak łatwoo mówi ale sam to przeszedłem.Rzuciłem kierunek studiów i dwa lata potem wróciłem na te same,znajomi robią wielkie oczy,czasem pytają czemu wróciłem,no oni są już na trzecim roku ja znowu pierwszy.Na początku trochę mnie to dołowało ale teraz mam to w gdzieś.Ludziom nie wytłumaczysz tego,myślę że nawet nie warto próbować.Bądź troche egoistą skoncentruj się na swoim szczęściu i nie myśl za bardzo o innych tak jest dużo lżej.Dobrze że bierzesz leki,spróbuj za jakiś czas psychoteriape też wdrożyć bo z moje doświadczenia wynika że depresja uczy dziwnych nawyków myślowych i nawet po jej ustąpieniu nie znikają wszystkie problemy.

Jedyne co mi sie wydaję nie ok to to że siedzisz w domu.To nie zbyt dobry pomysł.Spróbuj znaleśc sobie pracę nawet jakąś taką za groszę,prymitywną bez odpowiedzialności.Chodzi o to że długie siedzenie w domu i wysłuchiwanie że się nic nie robi doprowadzi do depresji nawet normalnego człowieka.Także lepiej by było coś robić.W ogóle staraj sie prowadzić w miarę normalny tryb życia,bo im bardziej się wycofasz z życia z powodu depresji tym trudniej będzie wrócić potem.

Pozdrawiam i nie poddawaj się,w końcu znajdziesz lek dla siebie i to wszystko się ułoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd ja to znam. Też mam ciągłe problemy z koncentracją, pamięcią, myśleniem. Tylko że trwa to już tak długo, tyle lat że.......że może po prostu ja taki jestem. Oczywiście na każdym kroku dostrzegam że radzę sobie ze wszystkim gorzej niż inni, zwłaszcza w pracy. To strasznie frustrujące, czasem czuję się jak upośledzony umysłowo kiedy nie mam żadnych pomysłów, nie widzę żadnych rozwiązań a dla innych wszystko jest łatwe i oczywiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to paskudnie, że masz depresję endogenną o podłożu organicznym. A czynniki takie jak brak wsparcie ze strony bliskich i utrata pracy wcale nie ułatwiają walki z chorobą. Jakie leki teraz bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę Aurorix. Lek zaczął powoli działać.Jest coraz lepiej, ale to nie jest jeszcze to. Wole się jeszcze wstrzymać z pracą mimo wszystko zdrowie ważniejsze. Mam nadzieje ,że wyjdę niedługo z tego syfu i wrócę do swojej pracy umysłowej. Jestem po studiach nie chce sobie paprać CV( jak się pójdzie do fizycznej pracy po studiach to ciężko się potem wyrwać).Lek pokazuje ,że przyczyną depresji jest niedobór składników w mózgu. Trzeba wyjść się z tego kółka ,ale podobno co nas nie zabije to nas wzmocni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×