Skocz do zawartości
Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!


magdasz

Rekomendowane odpowiedzi

Monika1974 przepraszam za wczoraj, ale kiedy źle się czuję wszystko widzę w czarnych barwach, nie tylko siebie... i chociaż tu nie mam zamiaru udawać że jest inaczej. Może mi to wyperswadujecie.

Rozumiem Twój stan. Nie przepraszaj.

Słuchaj, ważne,że chcesz się leczyć dla swojego dobra, a to już duży krok do przodu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wewnętrznie kpię sama z siebie, jestem koszmarnie szydercza wobec siebie - teraz, kiedy zaczęłam coś robić ze swoim życiem, próbuję sobie pomóc. Tak bardzo siebie nienawidzę. Na myśl o tym, że zaczęłam robić coś ze sobą (terapia, grupa wsparcia) rodzi się we mnie wielki cynizm i pogarda. Chyba tego nie wytrzymam, czuję, że przegrywam z tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To trudny proces i długotrwały,i różne emocje będą Tobą targać.Ważne,że chcesz coś zrobić z tym swoim życiem to wymaga odwagi,Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zła jestem. rozmawiałam z mamą. od paru dni ciągle mi gada żeby szukała sobie szkoły ale nie prywatnej bo oni kupują działkę i jak pomagają mi i bratu to już pieniędzy nie mają..i ok rozumiem ja bym bardzo chciała nie brać nic od nich sama pracować, ale wkurza mnie to że o moim bracie to już nic złego nie można powiedzieć. a chłop ma 23 lata ponad, nie mieszka z nimi a oni nadal mu pomagają bo przecież bidulek tak mało zarabia więc rzeczywiście trzeba mu dawać kase, bo on chce mieć markowe rzeczy trzeba mu samochód kupować i opłacać studia bo uczyć mu się nie chciało ;/ ruszył by dupę i znalazł lepszą robotę ale niebo hrabia "nie będzie pracował za biurkiem" :roll::roll:

i oczywiście nic złego nie można na niego powiedzieć bo to ja od razu dostaje opierdziel i ja przesadzam :roll:

teraz to już na pewno nie będę szukać żadnej szkoły, pójdę jak sobie sama zarobię na nią, ja dziękuję nie chce być pasożytem jak mój brat. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bessa, bessa, bessa, z dnia na dzień coraz gorzej.

nawet grosza nie mam i nie mam siły iść szukać pracy gdziekolwiek, nie pozostaje mi nic jak się dalej rozwijać i szukać odbicia w wybranej przeze mnie dziedzinie... Czasami mam wrażenie, że ten kraj jest bardziej chory ode mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

e każdego dnia się boję co mnie czeka i jak będzie :< denerwuje mnie to już chce myslec o czymś innym a tu mi siedzi w głowie jakieś zamartwianie się :<

 

-- 29 lip 2011, 07:09 --

 

Kurde ciezko miii... to jest takie trudne do pokonania :/

 

-- 29 lip 2011, 07:21 --

 

nie mam ochoty już brać tabletek x/

 

-- 29 lip 2011, 07:23 --

 

hej nikogo nie ma o tej porze na forum?! :<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paralektyk789, Tybetańczycy mawiają, że jeśli problem da się rozwiązać to nie ma się czym martwić, a jeśli się nie da, to martwienie się w niczym nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paralektyk789, Wiem, że Ci ciężko. Paroksetyna to dosyć ostry lek i początki z nią nie są łatwe. Musisz zacisnąć zęby i wytrwać. Wszystko to minie i zaczniesz cieszyć się życiem bez lęku;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, ponoc szybko bo szybko podjelam leczenie ale narazie jakos zajebiscie nie jest :< ale i tak lepiej duzo ale mam taka niechec do wszystkiego itd to mnie tak wkurza ze nie mam tej energii czasem ktora zawsze mialam w sobie.

 

-- 29 lip 2011, 09:31 --

 

Michuj, uwierz zaciskam bo co tez innego mam robic w tej chwili? Obys mial tylko racje a poza tym... lekow nie bede brac wiecznie a wiem ze one likwiduja tylko objawy a nie nerwice :<

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paralektyk789, Tybetańczycy mawiają, że jeśli problem da się rozwiązać to nie ma się czym martwić, a jeśli się nie da, to martwienie się w niczym nie pomoże.

 

to tylko pozornie takie mądre...

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paralektyk789, bo co z tego ze problem DA sie rozwiązań skoro jego rozwiązanie nie leży w naszej gestii a mamy znikomy wplyw na zachowanie osób wladnych....czyli problem jest jaki...? Da sie rozwiązac czy nie da? Jestesmy w czyms pomiędzy in the quicksand ....

...Wracam w siebie i znajduję świat!

Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×