Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Laima, tak myślałam, że o Włocławek Ci chodzi. Wszystkiego mi się odechciewa.

 

Thazek, ale w jednej firmie?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, mnie też :uklon: nic sobie nie rób :nono: A masz jakieś plany na wieczór albo weekend?

 

-- 10 lut 2012, 16:29 --

 

Thazek, ja sobie chwaliłam pracę trzyzmianową, zwłaszcza nocki.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, dziękuję, trochę lepiej. Ale jestem taka wykończona, bo w nocy nie spałam tylko wymiotowałam i jeszcze mnie trzyma. I nie wiem czy to z silnego stresu czy nawrót choroby somatycznej. A teraz siedzę przy kompie i oferty pracy przeglądam. Wiesz, ja myślę o Poznaniu, Warszawie albo Gdańsku.

W weekend jedziesz do szkoły?

 

To miasta odległe od Twojego domu...jak sie dzisiaj czujesz troszke lepiej niz wczoraj

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind, tak, dziękuję Ci za wczoraj. Do Poznania mam godzinę drogi pociągiem, a do stolicy bodajże 3 h, a do Gdańska aż 7 czy 8 h. Nie zależy mi, aby żyć blisko domu. Czuję, że muszę coś zmienić w swoim życiu, ale sama nie dam rady, więc nie wiem, jak to wszystko wyjdzie w praniu :bezradny:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vett, jeszcze przyjdzie czas na zabawę. Ale fizyki nie zazdroszczę, bleee :mrgreen: Też nie mam na razie ambitnych planów :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, oj tam, fizyka to pikuś, wybieram się na matfiza, potem politechnika, więc coś muszę tam umieć. Gorzej wszystkie portrety, obrazy, pisarzy, daty, miejsca, wydarzenia, wynalazki... :hide:

Może i przyjdzie czas na zabawę, ale... Czasem mam takie poczucie, że chciałabym wyjść z siebie, pobawić się jak normalny człowiek w moim wieku, a nie sama narzucać sobie limity 'tego nie możesz, to ci nie wypada' :bezradny:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, oj tam, fizyka to pikuś, wybieram się na matfiza, potem politechnika, więc coś muszę tam umieć. Gorzej wszystkie portrety, obrazy, pisarzy, daty, miejsca, wydarzenia, wynalazki... :hide:

wow, ambitne plany. Oby Ci się wszystko ułożyło po Twojej myśli ;););)

Może i przyjdzie czas na zabawę, ale... Czasem mam takie poczucie, że chciałabym wyjść z siebie, pobawić się jak normalny człowiek w moim wieku, a nie sama narzucać sobie limity 'tego nie możesz, to ci nie wypada' :bezradny:

Mam tak samo i czuję, że życie przecieka mi między palcami :roll:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, mam taką nadzieję, że się ułoży, pcham się na strasznie głęboką wodę, no ale... Nie mam nic innego do zaoferowania niż praca mózgu, obie ręce mam lewe, więc wszystko związane ze sztuką odpada, śpiewać nie umiem, tańczyć też... To trzeba się w czymś wyspecjalizować i stąd uciekać... Tylko te cholerne języki... :hide:

czuję, że życie przecieka mi między palcami

Dokładnie... Czas leci, ja bezczynnie go marnuję, a do śmierci coraz bliżej...

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

och, nie jesteś z tym sama ;x ja tam nawet na studniówkę nie poszłam, bo się bałam... pomijając że od czasu podstawówki byłam na hm, 3 imprezach =D

jezuuu siedzę przy notatkach i marzę o pójściu spać, a jak będzid 24 to mój mózg stwierdzi, że to świetna pora na przebudzenie -__-

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ja też nie żałuję raczej, w końcu nie można żałować, jeśli się nie wie, co straciło. ja nikomu nie mówię, bo też reakcje by były :shock: i pewnie pytanie "czemu". ale jak mnie nie wyrzucą po tym semestrze, to pójdę na bal licencjacki :mrgreen:

Wyglądam zdrowo, ponętnie i rumianie. Wcale nie widać, że nie żyję.

The prettier a girl is, the more nuts she is.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No poszalałem trochę po wsi autem,skoczyłem przy okazji po nowe wiaderko metalowe i nową łopatkę bo starą złamałem :mrgreen:

chyba energia mnie rozpiera 8)

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez się pocieszam, że "na studiach", ale szczenięcej beztroski już nie odzyskam :P nie będzie adrenaliny, że ktoś mnie przyłapie na piciu, ani poczucia, że nikt mi nic nie może zrobić :roll: nie wiem, jak to opisać. Za późno na zdobywanie doświadczeń międzyludzkich. ;) W wieku 18 lat mam poczucie, że będę tylko starsza i mnie to przytłacza, matko kochana :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, to widzę, że nie jestem sama. Na połowinkach mnie nie było, na balu też nie będzie... Na studniówce tak samo. Nie ma szans. Nie będę szła tylko po to, by podpierać ściany. Tak się kończą wszystkie wyjścia :roll:

1ktauj0

All my life I’ve been so lonely

All in the name of being holy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też nie trzeba wiele ;) Dziś jestem relatywnie szczęśliwa, ale te przemyślenia i żal do siebie powoli ze mnie wychodzą, nic na to nie poradzę :roll: jak byłam mała, to zawsze myślałam, że w tym wieku będę królową świata i życia towarzyskiego :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×