Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

13 minut temu, MiśDuży napisał(a):

Standardowa osoba dla mnie, to taka, no normalna, zwyczajna, taki typ z sąsiedztwa czy jakoś tak. Bez żadnych fajerwerków.

 

A ci odmienni, okrutnie to zabrzmi, ale mają taki typ urody, że wyglądają jak osoby z upośledzeniem umysłowym - taka specyficzna uroda. Widać też, jakby mocno byli zaburzeni lub niezrównoważeni.

Nie wiem o jaka specyficzna urodę chodzi. U mnie to jest podoba mi się/nie podoba mi się. A właściwie zwykle jest że nie. No tak mam. Dawno mnie nie była na apkach oj. Ale od wielkiego dzwonu wraca się, raz w roku, nieraz 2 lata, nieraz rok że czesciej

 

13 minut temu, MiśDuży napisał(a):

Bardzo ciężko też się z takimi pisze, bo mają wyjątkowo ubogi styl wypowiedzi, nie da też z takimi pogadać na głębsze tematy. Więc rozmowy zapoznawcze są takie: jaki lubisz owoc? Banan. no a ja maliny. A kolor? Czerwony. Ja biały.

No to właśnie to są te osoby co ja mówiłam że się nudnie gada. Ciągnąć za język trzeba. Masakra. Ale wg mnie to nie koreluje z wyglądem 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś właściwie na kilka godzin odblokowałam K. Sama nie wiedziałam dokładnie po co. Ae był to dobry pomysł. Przed blokadą nie pożegnałam się, ani nie powiedziałam co mi w nim nie pasuje i co mnie boli. Teraz pisałam z nim jakiś czas. Kilka razy mnie prokowa, był niemiły, niby w żartach, ale wiadomo. No i właściwie przed chwilą kilka zdań wymieniłam z nim i już pokazał jak jest toksyczny. Wygarnęłam mu w paru zdaniach i chyba miał już dość, bo się pożegnał. No i blokada.

 

Ta relacja jest toksyczna i byłam od niej uzależniona. Okropne to było. Ca≤ły dzień myśli wokół niego, a on hot and cold. Świetna zabawa. Dla niego na pewno.

 

Z biegiem czasu, ale naprawdę po długim czasie "abstynencji" od kontaktu, zaczęłam widzieć jego wady. Obrzydliwe wady. I to że wiele rzeczy udawał i w wielu kwestiach klamał, no i poszedł do innej.

 

Wiele lat straconych. A teraz jestem bez uczuć, ani bez żadnego zaufania. Do nikogo.

 

Wgl w domu jest jakoś dziwnie. Wyczuwam jakieś napięcie. Nie wiem, czy robię coś źle. Czuję samotność. Ale boje si≤≤ę też kontaktu. Nie wiem, czy wyjdę z tego bunkra. Chociaż lubię łazić po mieście, ale sama.

 

Skupiam się w tym momencie na zdrowie. Fizycznym i psychicznym. Nie robię tego idealnie, ale to co mogę zmienić, to staram się. 

 

No i na koniec usłyszałam, że ze mną nikt by nie wytrzymał. Hm, no ale to on rozstał się dopiero z laską do której poszedł, a mnie kopnął. No ale... on zawsze ma racje 🙂

 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×