Skocz do zawartości
Nerwica.com

wasze zaprzepaszczone plany, marzenia


kite

Rekomendowane odpowiedzi

buu, w ogóle nie wypowiadaj się w tym temacie. :D To nie jest dla Ciebie czas na jakiekolwiek podsumowania. W Twoim wieku, przy Twojej urodzie, wdzięku, ambicji i związanych z tym wszystkim możliwościach świat stoi przed Tobą otworem. Na podsumowania przyjdzie czas za 20 lat. :D

W takim razie odezwę się koło 40 :D Idąc za tą myślą połowa forumowiczów nie powinna się tutaj wypowiadać bo jeszcze tyle przed nami

A tak na poważnie to wiem ile mam/mogę mieć jeszcze przed sobą, czasem mnie to motywuje. Mimo wszystko wydaję mi się, że każdy kiedyś coś stracił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawaliłam rok przez moje... odchyły. Dla mnie to dużo - bo studia są dla mnie wszystkim. Co prawda już zdążyłam powtórzyć te przedmioty, zdobyć dyplom i dostać się na kolejny stopień, ale żal gdzieś pozostaje. Staram się zapomnieć.

 

No i zniszczyłam coś z czego mógłby być poważny związek. Co jakiś czas o tym myślę.

 

buu, Tak, każdy kiedyś coś stracił. Tu chodzi o to jak podchodzimy do tej straty. Bo jeśli wszystko rozpatrujemy w jej kategoriach rozkminając, to nie jest to dobre. Czasu i tak się nie cofnie.

 

To prawda.

 

Tylko, że ciężko oswoić się z porażkami. To nawet ma sens - bo jeśli bardzo dobrze coś złego pamiętamy - to potem robimy wszystko by tego nie powtórzyć, by nie znaleźć się znowu w takiej sytuacji. Strach przed podobnym bólem motywuje.

 

Czasem też paraliżuje, ale cóż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy rozumiem, zaraz się upewnię :)

 

Tzn. po urazie nie dać się myślom na przykład typu: "zawaliłam rok => nadchodzi kolejna sesja => co będzie jak znowu sobie nie poradzę?" i panice, tylko stawić temu czoła i działać mimo strachu? W sumie jak się przesadzi z panikowaniem, że znowu będzie to samo to można spędzić czas tylko na przeżywaniu swoich obaw i rzeczywiście do tego doprowadzić. No paraliż.

 

Albo: pewnie nie znajdę pracy, nikt teraz po studiach nie ma pracy itp. itd. w końcu się nie wysyła CV bo "i tak to nic nie da"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, chodzę grubo ponad rok. Przez ostatnie miesiące moja terapeutka co chwile miała urlop, chyba jakieś problemy, ale nie wnikałam. Zaleciła mi kontynuować terapię w innym miejscu. Dostałam skierowanie, pierwszą wizytę mam 17 maja. I znów kolejna zmiana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio się ich trochę skumulowało. Na parę z nich nie miałam wpływu. Tak, są męczące zwłaszcza, gdy przychodzą zupełnie niespodziewanie. Ciężko mi się wtedy szybko 'przestawić'. Wiem, że dla siebie. Jednak już trochę przepracowałam przez ten rok i obawiam się, że z nową osobą będę musiała wałkować wszystko od początku. Ale mimo wszystko czekam do tego 17 bo ostatnio ze mną kiepsko..

Się zrobił offtop na mój temat :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio się ich trochę skumulowało. Na parę z nich nie miałam wpływu. Tak, są męczące zwłaszcza, gdy przychodzą zupełnie niespodziewanie. Ciężko mi się wtedy szybko 'przestawić'. Wiem, że dla siebie. Jednak już trochę przepracowałam przez ten rok i obawiam się, że z nową osobą będę musiała wałkować wszystko od początku. Ale mimo wszystko czekam do tego 17 bo ostatnio ze mną kiepsko..

Się zrobił offtop na mój temat :oops:

 

Nic nie szkodzi,że off top, mówimy o zaprzepaszczonych marzeniach :D

Nie lubisz być w centrum uwagi? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

buu, ja napisałem to żartobliwie. Jasne, że każdy ma swoje porażki, bo to tylko życie, które nieustannie usiłuje nas czegoś nauczyć. Ważnym jest, aby wyniku tych nauk wyciągnąć jakąś wiedzę na przyszłość, a nie trawić ich w kategoriach końca świata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, wbrew pozorom lubię, osoba którą byłam wciąż we mnie jest, a ona zdecydowanie zwracała na siebie uwagę na co dzień. Jeszcze parę miesięcy temu czułam, że żyję, że dzieje się coś dobrego. Ostatnio się trochę wycofałam. No i kiedyś na jednym forum się przejechałam, może też dlatego ;)

 

Sabaidee, rozumiem, nie odebrałam źle Twoich słów :smile:

 

Ka_Po, fakt, tych 'końców świata' już było wiele, ale jednak wciąż jestem. Upadam, załamuje się, podnoszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani, ja po 4 latach męki (rok urlopu zdrowotnego) rzucam medycynę, którą studiowałam wbrew sobie. W d... mam wypowiedzi moich znajomych typu "jeszcze tylko 3 lata się przemęcz, skończ to i będziesz zarabiała grubą kasę". Nie mam zamiaru dłużej się męczyć. Uważam, że na zmiany jest ZAWSZE czas. Najgorsze u mnie jest tylko gdybanie "gdybym nie była chora i w przeszłości zrobiłabym inaczej, to...". Przecież to masochizm! Stukam się w głowę i staram się śmiać z takich bezproduktywnych myśli. Niedługo mam też zamiar zamknąć pewną sprawę z przeszłości - muszę ruszyć tyłek i w końcu to sobie poukładać.

Buziaki!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani, ja po 4 latach męki (rok urlopu zdrowotnego) rzucam medycynę, którą studiowałam wbrew sobie. W d... mam wypowiedzi moich znajomych typu "jeszcze tylko 3 lata się przemęcz, skończ to i będziesz zarabiała grubą kasę". Nie mam zamiaru dłużej się męczyć. Uważam, że na zmiany jest ZAWSZE czas. Najgorsze u mnie jest tylko gdybanie "gdybym nie była chora i w przeszłości zrobiłabym inaczej, to...". Przecież to masochizm! Stukam się w głowę i staram się śmiać z takich bezproduktywnych myśli. Niedługo mam też zamiar zamknąć pewną sprawę z przeszłości - muszę ruszyć tyłek i w końcu to sobie poukładać.

Buziaki!!!

Do medycyny trzeba mieć powołanie, moim zdaniem dobrze robisz jak tego nie "czujesz" i nie lubisz, idź za głosem serca (i rozumu) ; )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L:), bardzo lubiłam praktyki w szpitalu i pracę z ludźmi. Miałam ponoć fantastyczne podejście, ale kucie tabeli na pamięć i świadomość, co się dzieje w tym hermetycznym środowisku mnie wystraszyły. Po prostu to jednak nie moja bajka, ale bardzo bałam się podjąć tę decyzję. Teraz czuję się jakby kamień spadł mi z serca, ale wiele musiałam najpierw przejść, by do tego dojść.

Buziaki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@acetyloCoA - Miałem (to dobre słowo) przyjaciela, który poszedł na medycynę, wybacz ale dziwne jest to środowisko, bardzo się wywyższa ponad wszystkimi, podobnie prawnicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

L:), Wiem dobrze, że to bardzo dziwne środowisko. Czułam się tam okropnie. Nie mówię, że to źli ludzie, ale po prostu specyficzni.

 

Monika1974, jutro mam pierwsze zajęcia kursu przygotowawczego na ASP. Powoli krystalizują mi się plany na przyszłość. Zobaczymy, jak mi pójdzie. Jak mi się nie uda, to będę kombinować, co dalej:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ciekawe, bardzo często osoby po bio chemach, z ciągotami medycznymi mają też ciągoty artystyczne, plastyczne

 

sama studiuję na ASP, a długo zastanawialam sie czy nie popełniam błędu nie probując iść na medycyne < musiałąbym się długo przygotowywać do matury, byłam w klasie mat hist > . W końcu uznałam, że choć fascynuje mnie ludzki organizm oraz pewne zagadnienia dotyczące człowieka z naukowego punktu widzenia to jednak sama medycyna tylko by mnie rozczarowała... JEstem zbyt emocjonalna, lubię myśleć, rozważać a praca lekarza nie na tym przecież polega, to ciężki fach.

 

Gratuluję decyzji, wiem że czasem niezwykle trudno jest się wycofać, wyjść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to ciekawe, bardzo często osoby po bio chemach, z ciągotami medycznymi mają też ciągoty artystyczne, plastyczne

Coś w tym chyba jest :mrgreen:

Ja chodziłam przez pewien czas do Liceum Plastycznego myślałam o Grafice na ASP lub architekturze, a później zainteresowałam się kierunkami medycznymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×