Skocz do zawartości
Nerwica.com

MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)


yoan22

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

181 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      131
    • Nie
      38
    • Zaszkodziła
      33


Rekomendowane odpowiedzi

Po 15 latach działa nasennie w sumie nadal ale na pewno nie tak uspokajająco jak na początku. Pierwsze może 2 miesiące mniej więcej byly super i naiwnie myślałem ze znalazlem tabletke szczęścia no ale później okazało sie ze trzeba pracować też nad sobą ( jaką niespodzianka,nie? )

Ogólnie teraz jesli ja zasypiam tylko dzieki mirtazapinie to ten sen jest ale nie czuje sie w ogóle wypoczety obojętne ile bym spał. Muszę byc w stanie zrobic sobie drzemkę przed wzieciem lęku żeby funkcjonować jakoś a jesli nie jestem w stanie to nastepny dzień mam raczej straszny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

W związku z tym, że Mirtazapina jest bardziej dopaminowe niż Miansryna, to czy osoby mające doświadczenie z oboma są w stanie potwierdzić, że Mirtę jest mniej sedujaca,  bardziej aktywizująca niż Miansa? Bardziej pobudza, motywuje, zmniejsza anhedonię I poprawia humor względem Mianseryny? Może dawka 15 mg wystarczyłaby, żeby uniknąć sedacji I tycia?

Edytowane przez mio85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mio85 napisał(a):

 

W związku z tym, że Mirtazapina jest bardziej dopaminowe niż Miansryna, to czy osoby mające doświadczenie z oboma są w stanie potwierdzić, że Mirtę jest mniej sedujaca,  bardziej aktywizująca niż Miansa? Bardziej pobudza, motywuje, zmniejsza anhedonię I poprawia humor względem Mianseryny? Może dawka 15 mg wystarczyłaby, żeby uniknąć sedacji I tycia?

Żaby być dokładnym, to mianseryna posiada silniejsze przekaźnictwo dopaminergiczne, ale oba te leki przeciwdepresyjne mają niestety nieistotny klinicznie wpływ wpływ na przekaźnictwo dopaminy i żaden z nich nie wykazuje wystarczającego powinowactwa do tego neuroprzekaźnika, aby wywołać jakikolwiek efekt z nim związany. Jest to po prostu kwestia obojętna, przynajmniej w dawkach dla ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Fobic napisał(a):

Żaby być dokładnym, to mianseryna posiada silniejsze przekaźnictwo dopaminergiczne, ale oba te leki przeciwdepresyjne mają niestety nieistotny klinicznie wpływ wpływ na przekaźnictwo dopaminy i żaden z nich nie wykazuje wystarczającego powinowactwa do tego neuroprzekaźnika, aby wywołać jakikolwiek efekt z nim związany. Jest to po prostu kwestia obojętna, przynajmniej w dawkach dla ludzi.

Ale i tak chciałbym poznać wasze doświadczenia, choć z tego co przegładam posty jest z tym działaniem w praktyce słabo. Mogę zgodzić się, że silne działanie na receptory serotoninowe tłumi ten efekt, ale badania pokazują, że wpływ na dopminę w korze przedczołowej jest silny, ze względu na antagonizm 5HT2C (Ki poniżej 100 nm). Analiza chatu Gpt z uwzględnieniem wszystkich źródeł internetowych wraz ze źródłami, jeśli link nie zadziała mogę wkleić tabelę.

 

https://chatgpt.com/s/dr_6873b2992fd48191808d94568b36652f

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, mio85 napisał(a):

Ale i tak chciałbym poznać wasze doświadczenia, choć z tego co przegładam posty jest z tym działaniem w praktyce słabo. Mogę zgodzić się, że silne działanie na receptory serotoninowe tłumi ten efekt, ale badania pokazują, że wpływ na dopminę w korze przedczołowej jest silny, ze względu na antagonizm 5HT2C (Ki poniżej 100 nm). Analiza chatu Gpt z uwzględnieniem wszystkich źródeł internetowych wraz ze źródłami, jeśli link nie zadziała mogę wkleić tabelę.

 

https://chatgpt.com/s/dr_6873b2992fd48191808d94568b36652f

 

Nie wiem dlaczego miałbym traktować niekoniecznie poprawne analizy modelu językowego (to nie jest Generalna AI ani tym bardziej Super AI) farmakokinetyki leków (w większości na szczurach) za wyznacznik, skoro leki te zostały dokładnie zbadane na ludziach i są stosowane ze znanymi efektami od dziesięcioleci. Pisze tam też, że fluoksetyna podnosi poziom dopaminy i noradrenaliny, ale nie w dawkach terapeutycznych (czyt. to równie dobrze mogą być dawki dla słoni, śmiertelne dla ludzi), kiedy jest to klasyczny lek z grupy SSRI.

Mirtazapina może mieć jakiś pośredni wpływ na dopaminę, ale nie wywiera on efektu klinicznego. Zwiększa zapewne wychwyt noradrenaliny w większych dawkach 45 mg+ ale rola dopaminy, jeśli się pojawia, jest tam nieistotna przy całej reszcie. Działanie czteropierścieniowych leków p-depresyjnych jest znane, jak dotąd nie zwiększają one przekaźnictwa dopaminergicznego i nic nie zapowiada, aby to uległo zmianie. Nie wynika tak ani z badań klinicznych ani z samych relacji pacjentów. Brałem obydwa te leki miesiącami w maksymalnych dawkach i też nie zauważyłem aby dopamina grała tam jakieś skrzypce. Nie próbuj odkrywać, starych, przebadanych leków na nowo za pomocą modelu językowego.

Edytowane przez Fobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Fobic napisał(a):

Nie wiem dlaczego miałbym traktować niekoniecznie poprawne analizy modelu językowego (to nie jest Generalna AI ani tym bardziej Super AI) farmakokinetyki leków (w większości na szczurach) za wyznacznik, skoro leki te zostały dokładnie zbadane na ludziach i są stosowane ze znanymi efektami od dziesięcioleci. Pisze tam też, że fluoksetyna podnosi poziom dopaminy i noradrenaliny, ale nie w dawkach terapeutycznych (czyt. to równie dobrze mogą być dawki dla słoni, śmiertelne dla ludzi), kiedy jest to klasyczny lek z grupy SSRI.

Mirtazapina może mieć jakiś pośredni wpływ na dopaminę, ale nie wywiera on efektu klinicznego. Zwiększa zapewne wychwyt noradrenaliny w większych dawkach 45 mg+ ale rola dopaminy, jeśli się pojawia, jest tam nieistotna przy całej reszcie. Działanie czteropierścieniowych leków p-depresyjnych jest znane, jak dotąd nie zwiększają one przekaźnictwa dopaminergicznego i nic nie zapowiada, aby to uległo zmianie. Nie wynika tak ani z badań klinicznych ani z samych relacji pacjentów. Brałem obydwa te leki miesiącami w maksymalnych dawkach i też nie zauważyłem aby dopamina grała tam jakieś skrzypce. Nie próbuj odkrywać, starych, przebadanych leków na nowo za pomocą modelu językowego.

Masz pod ręką jakieś linki z badaniami na ludziach? Bo w źródłach internetowych głównie na szczurach są, a ja jestem bardzo zainteresowany tematem. Odnośnie mirty masz wskaźnik dla ludzi.  Fluoksetyna właśnie tym się wyróżnia spośród Ssri i jest to fakt powszechnie znany i potwierdzony, że jest antagonistą 5HT2C A jego blok powoduje wzrost dopaminy w korze przedczołowej. Jako jedyny Ssri mnie nie sedował tylko dawał aktywizację, motywację i przywrócił odczuwanie przyjemności. Ciężko tego nie łączyć. A źródła są podane, to nie Wikipedia. Uważasz, że są niewiarygodne? Przecież to narzędzie wykorzystałem tylko do wskazania źródeł. O jakich badaniach na ludziach mówisz? O tym, jak opisują swoje odczucia? Jeśli tak, to przecież nie można tego udowodnić liczbowo, tzn. że remisja była związana z dzialaniem na konkretny receptor. A badanie stężenia neurotransmiterów we krwi nie ma żadnego znaczenia. Dla mnie jak na 40 lat stosowania Ssri nadal nie wiemy o nich zbyt wiele. Czemu nie są dokładnie zindeksowane pod wzgłedem tego na jaki dokładnie receptor działają i z jaką siłą? Wszystkie liczby są przybliżone,  nie wiemy np. Dokładnie na jakie receptory Sert działa np Escitalopram czy Sertralina. Wszystko to przypuszczenia. Nie znamy długoterminowych skutków brania tych leków, takich powyżej 15-20 lat( jak wpływają na poziomy hormonów, florę bakteryjną jelit, kondycję narządów wewnętrznych,  ekspresję genów). A najlepsze są zdania podsumowujące: "działanie antydepresyjne leku nie zostało do końca poznane"! Przez 40 lat. Przecież to jest ignorancja wobec milionów pacjentów.

Gdzieś też mam artykuł, że długotrwałe przyjmowanie Citalopramu, który bierzesz również antagonizuje receptor 5ht2c. I przez chwilę się nad nim zastanawiałem, bo szukam alternatywy dla fluoksetyny, która przestała działać. Więc jestem zdesperowany, stąd czytam i szukam jakichś wskazówek. Badania nie na szczurach o jakich wspomina internet:

Ni & Miledi (1997) – PNAS

  • Badanie na klonowanych receptorach 5-HT₂C (Xenopus oocyty i komórki HeLa).

  • Wyniki:


Dane PDSP (Ki dla ludzkich receptorów)

Tu artykuły naukowe o fluoksetynie: 

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8876023/#:~:text=radioligand binding assays,fold selectivity for the

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7078365/

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC20038/

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, acherontia styx napisał(a):

Co niektórzy się chyba za bardzo wczuli w zgłębianie działania leków i przekombinowywują. @mio85 każdy lek będzie miał wpływ na dopaminę pośrednio (niezależnie od jego powinowactwa do danego receptora), nie ważne czy to będzie lek typowo serotoninowy czy jaki. Nie odkrywaj na nowo farmakologii bo jej nie odkryjesz. Mieszanie w dowolnym neuroprzekaźniku , wpłynie pośrednio też na pozostałe - nie ma innej opcji bo organizm dąży do równowagi. Nawet biorąc lek typowo serotoninowy wpływasz pośrednio też na dopaminę, NA i pozostałe neuroprzekaźniki, jednak ten wpływ będzie bardzo często nieistotny z klinicznego punktu widzenia. A próbując na nowo wynaleźć koło i na siłę osiągać efekt, którego nie ma i badania to potwierdzają, zrobisz sobie większe kuku niż będzie z tego pożytek.

Nic nie odkrywam, szukam dla siebie ratunku. Jedyne co wiem, to  że żadne Ssri oprócz fluoksetyny na mnie nie działa,  a wręcz pogarsza mój stan więc szukam jakiejkolwiek wskazówki co w niej jest takiego unikalnego, że tylko ona działała. Więc tym wyróżnikiem jest tylko 5ht2c. Więc razem z lekarzem szukamy. A myślę, że te tematy tak rzadko pojawiają się na forum, że linki z badaniami wielu osób uzna za ciekawe. Tu zdecydowanie brakuje  osób takich jak Ty czy Fobic, które są w stanie coś wnieść do tematu poza: mam zawroty głowy w pierwszym tygodniu brania leku. Moim zdaniem nie ma głupich pytań, więc je zadaję I drążę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, mio85 napisał(a):

Dla mnie jak na 40 lat stosowania Ssri nadal nie wiemy o nich zbyt wiele

Bo tak jest i w większości opisów naukowych jest dopisek, że mechanizm działania przeciwdepresyjnego nie jest do końca poznany i nie widzę, żeby w najbliższej przyszłości było inaczej. Najwyraźniej zrobiono tyle badań ile było potrzeba, aby wyciągnąć z tego pieniądz i leki poszły w świat, a pamiętam jeszcze jaki był marketing - tabletka na szczęście, na potencję, na wszystko, co po latach okazało się nieprawdą. Zawsze miałem wątpliwości co do SSRI/SNRI i tak naprawdę żaden nie pomógł mi na dłużej, bo moja reakcja była całkowicie nieprzewidywalna, np. citalopram działał dobrze tylko przez pierwszy dzień leczenia, a potem nie mógł się rozkręcić miesiącami, tak jak teraz, paroksetyna trochę dłużej, bo 2-3 dni, a dalej ten sam schemat. Fluwoksamina natomiast działała od pierwszej dawki zawsze tak samo, strasznie męcząca sedacja, brak motywacji, anhedonia i apatia równo przez 30 dni brania - koszmar. Dopiero duloksetyna dała mi trochę życia, dodała odrobinę energii, chociaż wciąż zero działania serotoninergicznego, a wenlafaksyna była za "miękka" i do 150 mg nie zrobiła dla mnie nic. Było to dla mnie dziwne, bo u wszystkich innych osób najpierw są skutki uboczne, a po 2-3 tygodniach pojawia się włąściwe działanie leku, nie u mnie. Miałem i mam chyba coś zepsute z układem serotoninergicznym. Gdy powiedziałem lekarzowi, że te leki nic nie dają, ten nagle mi je odstawił po ośmiu miesiącach faszerowania nie najniższymi dawkami i wtedy dopiero poczułem działanie. Super nerwica lękowa i bezsenność z momentami jakby utraty świadmości przez dwa tygodnie. Większość swoich danych czerpię z mizernego niestety doświadczenia, źródeł jak np. wikipedia, medycyna praktyczna, czasem porównuję wpisy z reddita i z okazjonalnych artkułów naukowych jeśli trzeba temat zbadać głębiej. Co do działania leków na receptor 5HT2C chyba już powiedzieliśmy, co mogliśmy.

Edytowane przez Fobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, odświeżę lekko temat. Wziąłem we wtorek wieczorem 15 mg mirtazapiny i do tej pory nie byłem na kibelku.. Czy to się odblokuje? xD

 

Po drugie, są same tabletki na język, czy można je rozkruszać? Chciałbym brać dawkę 3,75 mg, czyli jedną tabletkę dzielić na 4 części. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 20.11.2025 o 16:56, krzysztof6 napisał(a):

Hej, odświeżę lekko temat. Wziąłem we wtorek wieczorem 15 mg mirtazapiny i do tej pory nie byłem na kibelku.. Czy to się odblokuje? xD

 

Po drugie, są same tabletki na język, czy można je rozkruszać? Chciałbym brać dawkę 3,75 mg, czyli jedną tabletkę dzielić na 4 części. 

No cóż,pewnie juz spróbowales,czy da się podzielic 15 tke na cztery części 😆 Udało sie ? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

No cóż,pewnie juz spróbowales,czy da się podzielic 15 tke na cztery części 😆 Udało sie ? 

 

Podzieliłem na pół. Połówkę zjadłem od razu a drugą włożyłem do sreberka i do szafki. Wydaje mi się, że druga połówka wyparowała xD albo gdzieś wypadła, albo dostała jakiejś wilgoci czy coś i się rozpuściła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, krzysztof6 napisał(a):

Podzieliłem na pół. Połówkę zjadłem od razu a drugą włożyłem do sreberka i do szafki. Wydaje mi się, że druga połówka wyparowała xD albo gdzieś wypadła, albo dostała jakiejś wilgoci czy coś i się rozpuściła. 

🤣🤣No dziwna sprawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, brum.brum napisał(a):

Mogła się rozpuścić. One się bardzo łatwo rozpuszczają. Jestem ciekaw jak na tej dawce Ci jest. 

Brałem tylko raz 7,5, potem trzy dni 15 mg. Od wczoraj znów zacząłem 15 mg. Pół godziny po tabletce czuję się jak podpity ale fizycznie tylko, do południa jestem przymulony i trochę zwiększony apetyt. Spróbuję przyjmować dłużej. Dodam, że zmniejszyłem dawkę paroksetyny z 40 na pewno 20 mg i zobaczymy bo idzie 4 tydzień a ja nie czuję żadnej poprawy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, brum.brum napisał(a):

Tak działa właśnie mirtazapina. Można poczuć się „podpitym” po tabletce. To prawda.Ja osobiście nie lubiłem tego stanu, jak brałem mirtor, ale ja to brałem chwilę przed położeniem się spać( problemy z bezsennością)

Ja nie mam problemów ze spaniem ani z jedzeniem..jedynie lęki. Chcę to dodać do paro, bo mam problemy z jelitami (Ibs-d) i chciałbym to zwalczyć. SSRI pogarszają sprawę za sprawą serotoniny. Jak nie to odstawiam wszystko i wjeżdżam na sulpiryd albo amitryptyline.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

@krzysztof6 ja juz z dwojga złego wolę Mirtazapine.Na samo wspomnienie Ami robi mi sie goraco.Ale moze inni maja do niej szczescie i lepiej ja toleruja.Mirta przy Ami to zabaweczka.😜

Domyślam się.. A sulpiryd ktoś brał a takie objawy? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, brum.brum napisał(a):

Sam sobie ustawiasz leki czy lekarz coś sugeruje?

Sam się leczę. Nie mam tyle hajsu żeby dawać im po 300-400 zł i żeby dawali mi kolejne SSRI, które mam wrażenie mi nie pomagają. Od paru lat czerpię wiedzę z różnych forum, pubmeda itp.. Tutaj są ludzie, którzy naprawdę się na tym znają. W tamtym roku zapisałem się do psychiatry online, wizyta trwała 3 minuty i nara. Co mnie rozwaliło, że gościu mówił do mnie takim dziwnym głosem i manierą jak bym był upośledzony xD Chciałem wejść w jakąś lekką dyskusję, omówić leczenie a dla niego byłem tylko kolejnym numerkiem tamtego dnia. Od tamtej pory stwierdziłem, że to nie ma sensu i leczę się sam. Przynajmniej próbuję, bo póki co nic nie zadziałało na moje lęki a na jelita działa tylko loperamid. Męczę się z lękami od 20 lat. Może potrzebuję psychoterapii, ale czuję, że takie siedzenie i gadanie pierdu pierdu też by nie pomogło. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, brum.brum napisał(a):

I nie udało Ci się trafić z lekami, przez te lata? 20 w lęku to bardzo długo. Wiele lat cierpienia 

Tzn zacząłem coś działać dopiero rok temu tak na prawdę. Funkcjonuję dość dobrze, nikt nie wie o moich zaburzeniach poza paroma osobami. Czytałem sporo ale bałem się brać leki. Wiesz, lęk przed lękiem 🤣 w końcu lekarz przepisał mi wenflaksyne, wziąłem dwie tabletki i obsrałem zbroję bo lekko mnie naspidowało. Potem parę miesięcy nic, zacząłem brać tianeptyne, potem się odważyłem, zacząłem z fluo, potem esci i teraz paro. W sobotę minie 3 tygodnie i przez ten czas brałem po parę dni 20 mg, 30 mg i 40 mg. Teraz wróciłem do 20 mg i poczekam choć z miesiąc na tej dawce. Jak nic nie poczuję to ewentualnie powrót do wenli której mam całe opakowanie 37,5 mg bez dwóch tabletek. Jeśli tu nie pomoże to nie wiem. Od wczoraj dołożyłem mirtę 15 mg. Podsumowując w tym momencie 20 mg paro i 15 mg mirty i czekamy miesiąc 🤣

Edytowane przez krzysztof6

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, krzysztof6 napisał(a):

Tzn zacząłem coś działać dopiero rok temu tak na prawdę. Funkcjonuję dość dobrze, nikt nie wie o moich zaburzeniach poza paroma osobami. Czytałem sporo ale bałem się brać leki. Wiesz, lęk przed lękiem 🤣 w końcu lekarz przepisał mi wenflaksyne, wziąłem dwie tabletki i obsrałem zbroję bo lekko mnie naspidowało. Potem parę miesięcy nic, zacząłem brać tianeptyne, potem się odważyłem, zacząłem z fluo, potem esci i teraz paro. W sobotę minie 3 tygodnie i przez ten czas brałem po parę dni 20 mg, 30 mg i 40 mg. Teraz wróciłem do 20 mg i poczekam choć z miesiąc na tej dawce. Jak nic nie poczuję to ewentualnie powrót do wenli której mam całe opakowanie 37,5 mg bez dwóch tabletek. Jeśli tu nie pomoże to nie wiem. Od wczoraj dołożyłem mirtę 15 mg. Podsumowując w tym momencie 20 mg paro i 15 mg mirty i czekamy miesiąc 🤣

Mirte potrzebujesz bardziej nasennie?Bo jesli ma służyć na lęk czy depresje to troche wyższa dawka.

Tylko jak to powiedziec😜..żebyś spytał najpierw swojego lekarza 🤭

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Lucy32 napisał(a):

Mirte potrzebujesz bardziej nasennie?Bo jesli ma służyć na lęk czy depresje to troche wyższa dawka.

Tylko jak to powiedziec😜..żebyś spytał najpierw swojego lekarza 🤭

 

Nie, spanie mam ok. Potrzebuję tego na lęki oraz problemy jelitowe (coś w rodzaju biegunek). Czytałem, że lepsze na te rzeczy są mniejsze dawki, właśnie 15 mg. Masz jakieś doświadczenia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, krzysztof6 napisał(a):

Nie, spanie mam ok. Potrzebuję tego na lęki oraz problemy jelitowe (coś w rodzaju biegunek). Czytałem, że lepsze na te rzeczy są mniejsze dawki, właśnie 15 mg. Masz jakieś doświadczenia? 

Moze na problemy jelitowe 15 mg Mirty ok.Na lęki i depresje od  30mg .Z innymi lekami nie wiem.Doswiadczenia mam tylko z Mirtazapina.I owszem,na biegunki może być dobra (choc nie musi ) bo moze powodować lekkie obstrukcje😅 co jest przecież przeciwieństwem biegunek.No i bierzesz jeszcze Paro.Na lęki ponoc bardzo dobra.Takze ..Bon Voyage i powodzenia.👍

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Moze na problemy jelitowe 15 mg Mirty ok.Na lęki i depresje od  30mg .Z innymi lekami nie wiem.Doswiadczenia mam tylko z Mirtazapina.I owszem,na biegunki może być dobra (choc nie musi ) bo moze powodować lekkie obstrukcje😅 co jest przecież przeciwieństwem biegunek.No i bierzesz jeszcze Paro.Na lęki ponoc bardzo dobra.Takze ..Bon Voyage i powodzenia.👍

Dzięki 👍🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×