Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gosia hd

Benzodiazepiny - Moja walka z uzależnieniem i odstawieniem

Rekomendowane odpowiedzi

jestem juz na dnie zrobilam ostatnio takie jazdy ze zazylam 16 tabletek jkas paranoja nieumiem sobie poradzic

 

Myśle że zbyt drobiazgowo do siebie podchodzisz.Myslisz że inni nie cierpieli przy odchodzeniu od benzo?moj kazdy dzien to jest codzienna walka ale pomimo ciepien ide do przodu bo wiem ze sie uda i bede wolny od tego gowna.Musisz miec zajebiscie silna wole i nie skupiac sie na sobie caly czas.Pomimo ze jest nieprzyjemnie postaraj sie zajac czyms innym,zabrac uwage,to pomaga.Wychodz na spacery,zapisz sie na masaze to pomaga.

 

-- 03 kwi 2013, 22:05 --

 

Dziwi mnie dlaczego sie tu juz nikt nie udziela? czyzbym tylko ja sie meczyl?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy moze byc akatyzja od zolpidemu? ja co 2,5h jak przestje dzialac zolpidem mam akatyzje...czy szukac przyczyny gdzie indziej? to nie jest "głód" to jest akatyzja..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam pytanie i prosze o odpowiedz.Czy ktos z was mial moze podczas detoksu od benzo drżenie głosu i czy to odeszlo? i czy lęki wam odeszły rowniez?

 

martin, nie wiem z jakiej ty dawki schodzisz i czy wg. scenariusza doktor Ashton czy swojego, ale- ja podczas schodzenia miałam lęki cały czas, miałam tez psychozy. Z fizycznych obajwów to : nie mogłam spać tak miałam spięte plecy , gula w gardle ; jak nabierałam powietrza, to nie mogłam tak naprawde wziąć pełnego wdechu ( jakbym brała łyk powietrza wypełnonego mocnym lękiem, to trudno opisac). , nadwrażliwość na dźwieki, serce waliło szybciutko, ściągnięty żołądek itd. Jest tego mnóstwo.

Trzeba , jak piszesz odrywać uwage od tego g.... Najlepszy sport, hobby.

Trzymaj się! Dasz radę. Ja zeszłam z 6 mg klonazepamu. Ale zejście z każdej dawki jest podobnie trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja zeszłam z 6 mg klonazepamu. Ale zejście z każdej dawki jest podobnie trudne.

 

Witam mam pytanie jak odstawialas klona to przyjmowalas jakies dodatkowe leki? Kto pomogl Ci w tej trudnej drodze?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korzystałam z pomocy psychiatry od uzaleznień, zapisał mi lek na natrętne, niebezpiczne myśli ( najniższa dawka), dostałam tez hydroksyzynę z zastrzeżeniem, żeby rzadko zażywać. Spamilan na rozluxnienie żołądka ( malutko jadłam, coraz mniej ). Troszke pomogły. Miałam tez leki na sen, ale tak naprawde spałam , a raczej śniłam na jawie przez klikanaście minut do 2 godzin przez wiele nocy. Podstawową informacją dotyczącą tych leków jest fakt, że nie uzalezniają ( nie tak , jak beznodiazepiny).Bo podobno większość psychotropów w jakimś sensie uzaleznia... To logiczne- przeciez ich zadaniem jest alterowac funkcje mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam pytanie i prosze o odpowiedz.Czy ktos z was mial moze podczas detoksu od benzo drżenie głosu i czy to odeszlo? i czy lęki wam odeszły rowniez?

 

martin, nie wiem z jakiej ty dawki schodzisz i czy wg. scenariusza doktor Ashton czy swojego, ale- ja podczas schodzenia miałam lęki cały czas, miałam tez psychozy. Z fizycznych obajwów to : nie mogłam spać tak miałam spięte plecy , gula w gardle ; jak nabierałam powietrza, to nie mogłam tak naprawde wziąć pełnego wdechu ( jakbym brała łyk powietrza wypełnonego mocnym lękiem, to trudno opisac). , nadwrażliwość na dźwieki, serce waliło szybciutko, ściągnięty żołądek itd. Jest tego mnóstwo.

Trzeba , jak piszesz odrywać uwage od tego g.... Najlepszy sport, hobby.

Trzymaj się! Dasz radę. Ja zeszłam z 6 mg klonazepamu. Ale zejście z każdej dawki jest podobnie trudne.

 

Przez ile czasu mialas te lęki? odeszly same? czy medytowalas itd?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś ma niepotrzebny Sedam/Lexotan to niech napisze na priv.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

martin,najgorsze lęki miałam do około 14-16 miesięcy po odstawieniu.

Ale ja zjechałam z dużej dawki za szybko, funkcje mózgu jak podejrzewam, nie miały czasu się dostosować do pracy bez leku. Ale te lęki z czasem się wyciszaja, bledną. Pamiętam, że budziły mnie przerażające myśli dotyczące

czegoś co się może wydarzyć, albo drobiazgów, które urastały do rangi tragedii. I najgorsze mysli miałam na pograniczu snu i jawy- np. jak się rano budziłam, albo jak własnie zasypiałam a tu dostawałam po psychice żyletką ( nie sądziłam, że coś takiego można wytrzymać psychicznie, ale można i trzeba zacisnąć zęby).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ile czasu bralas benzo i ile juz nie bierzesz? Jak wygladaja objawy teraz u Ciebie? i czy bralas benzo z powodu nerwicy czy np bezsennosci? chodzi mi glownie czy masz teraz jakies lęki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

martin, brałam ponad 10 lat. Nie powiem fachowo na co, bo też w latach 90-tych nie znalazłam lekarza , który by dokonał rzetelnej diagnozy. Miałam na pewno jakąś formę fobii społecznej. Zresztą mam do dzisiaj. Lęki mam nadal, okresowo są bardzo mocne zwłaszcza jak da im początek jakiś bodziec ( np. dowiaduję się o czymś co mnie być może czeka ).Jak ugłaskam " jeden niepokój, zaraz na jego miejsce wskakuje nowy. Pozostaje kwestia natężenia tych lęków. Ale są znacznie mniejsze niż po odstawieniu.

No i nie trwają cały czas. A co snu, teraz śpię znacznie lepiej niż po odstawieniu. Miałam wielkie problemy ze snem do ok 2 lat ( no może 20 miesięcy) po odstawieniu. I pamiętam że, to ważne!-jakość snu poprawiła się nagle, z dnia na dzień. Podobnie było ze spięciem mięśni w plecach. Trudno uwierzyć że poprawa następuję tak nagle po tak długim czasie. Ale tak jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś mija 27 miesięcy bez benzo.A ja czuję co jakiś czas przepływ dreszczy po ciele i dziwne mrowienienie w korze przedczołowej mózgu którą blokują benzodiazepiny. Mam nadzieję że już mi się wreszcie skończy ta męka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, jestem psychologiem, specjalistą psychoterapii uzależnień pracującym od wielu lat z pacjentami uzależnionymi od benzodiazepin. Moja praca pokazała mi zarówno specyfikę, jak i ciężar uzależnienia lekowego. Aktualnie zbieram materiał do pracy doktorskiej (CMUJ). Chciałabym dołożyć cegiełkę do wiedzy ale też uwrażliwić ludzi medycyny na ten problem. Zapraszam więc osoby uzależnione od benzodiazepin mieszkające w Krakowie i pobliżu na badanie psychologiczne. Badanie trwa około dwóch godzin. Zwracam koszty (do 50 pln). Chętnych do badania zapraszam do kontaktu ekrawczy@cm-uj.krakow.pl lub tel. 602477861 E. Krawczyk - Pasławska

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witam.

Brałem benzodiazepiny przez kilka lat a konkretnie xanax. Postanwiłem, że odstawie leki i zrobiłem to, zajęło mi to jedenaście miesięcy. Od ostatniej dawki minął miesiąc i czuję się źle do tego stopnia, że zaczynam wątpić w to czy dam radę. To mój drugi odwyk poprzednio byłem w szpitalu, z czasem w miarę się polepszyło mogłem jeszcze funkcjonować.

Teraz po prostu nie da się żyć, nie moge już wytrzymać tego obłędu, zamierzam lada dzień ponownie zacząć zażywać leki ale mam straszny dylemat bo wiem, że długo nie pożyje doprowadzając ponownie do uzależnienia, ostatnio byłem na skraju, kiedy brałem pół paczki xanaxu. Chciałbym żyć bez leków ale tego się nie da znieść.

Będe wdzięczny za rady osób, które miały doczynienia z uzależnieniem od leków, były uzależnione lub były w podobnej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soulllesskind Ja byłam uzależniona 5 lat od Alproxu to to samo co Xanax. Odstawiłam nagle 6mg Alproxu. Jestem już przeszło 2 lata czysta ale muszę Ci powiedzieć że jest już prawie ok! Ale jeszcze tak na 100% to nie jest dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ryfka, miałaś jakieś naprawdę nieznośne dolegliwości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dasz radę! Bo Ty schodziłeś stopniowo z dawki to te objawy będą trwać u Ciebie krócej. Tylko broń Cię Boże nie wracaj z powrotem do xananu! Idź do lekarza niech Ci wypisze jakies leki zastępcze które złagodzą te objawy abstynenckie! I głowa do góry! Bo ja baba i odstawiłam odrazu taką dawę,a Ty facet i niedasz rady? No co Ty!

 

-- 05 maja 2013, 23:26 --

 

Soullesskind. O Boziu pytasz o objawy! No jasne że miałam. Bóle mięśni,kości tak jak by mi ktoś piłował wiertłem w nich,dreszcze,kopanie prądem bo byłam cała naelektryzowana,kołatanie sercea i uczucie przeskakiwania serca,biegunki,wymioty,potworny lęk,bezsenność itp. Dużo by tu pisać. Te objawy pojawiają się u mnie jeszcze do dziś ale już nie wszystkie i w coraz mniejszym natężeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Twarda babka z Ciebie. Jakie leki brałaś w tym najgorszym okresie? Ja biore propranolol ale nie czuję żadnej ulgi, ostatnio pojawiły się strasznie natrętne myśli i spięte ciało, męczący jest nieracjonalny lęk i drżenie rąk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soullesskind. Tak zgadza się! Jestem typowym Baranem. To normalka te objawy które masz! Ale nie załamuj się to wszystko Ci minie z biegiem czasu. Ja nie brałam żadnych leków typu Propramonol. Jedynie brałam Hyroxyzynę i Melatoninę na sen,a czasami to nawet APAP Noc.

 

-- 06 maja 2013, 00:37 --

 

I pociesz się tym że u Ciebie może to wszystko minąć lada monent. Bo jesteś po stopniowej redukcji leku. A ja zawaliłam sprawę bo odstawiłam wszystko odrazu i teraz mam przedłużony zespół poodstawienny.

 

-- 06 maja 2013, 00:45 --

 

Natrętne myśli też miałam! Jak brałam nóż żeby coś nim ukroic,a ktoś z domowników był w pobliżu mnie to tak sobie myslałam,a jak bym tak go komuś wbiła w plecy! Ale nie wbiłam. Czasami to myślałam że mi już szajba odbija na dobre! Ale to wszystko na szczęście już mi mineło i Tobie też to minie zapewniam Cię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ryfka, nie wyobrażam sobie nagłego odstawienia leków, nie wiem jak Ty to wytrzymałaś a co do myśli mam problemy z koncentracją, pamięcią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

soullesskind , schodziłes jak sądzę, z dużej dawki. Wiem jak teraz musisz cierpieć,ale jeszcze musisz wytrzymać. Pamiętaj, te wszystkie obajwy nie do zniesienia, to skutek brania leku, a nie twoja osobowość. Możesz mieć psychozy , niebezpieczne dla życia myśli ( ja widziałam wyłącznie brzydotę i śmierć dookoła, a te odczucia były mocno zwielokrotnione). Nadwrażliwość na niemal wszystko i agresja. Byłam przekonana, że to się nie skończy. Ale to mija. Stopniowo, czasem dość nagle i niespodziewanie ( tak mi niemal ustapiło mocne spięcie pleców po chyba dwóch latach od odstawienia ). Pomocy poszukaj u lekarza psychiatry od uzależnień. Dobrze byłoby u osoby z duzym doświadczeniem, bo lepiej wie jakie leki dobrac na zmniejsznie najgorszych dolegliwości.

Trzymaj się i pisz jak masz pytania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś cały dzień czuję pulsowanie na czubku głowy. Gdzieś wyczytałam na forach że to właśnie w taki sposób mija całkowicie i mam taką cichą nadzieję. Bo ile można zdychać to już 28 miesiąc bez benzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

minna, pod koniec brałem ok. 15 mg, dowiedziałem się conieco i sam to odstawiłem, pierwszy odwyk miałem w szpitalu brałem o połowe mniej

i po 6-ciu tygodniach wyszedłem. Teraz jest znacznie trudniej pomimo tak powolnego odstawiania, utrata osobowości i upodlenie maksymalne- tak mogę w skrócie nazwać

ten stan, jednak zdarzają się czasem lepsze dni.

Jak długo nie bierzesz?

Ryfka, po pierwszym odwyku też nie brałem benzo ponad 2 lata i było w miarę ok, myśle że gdybym nie uzależnił się ponownie wszystko by

doszło do normy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Soullesskind 15 mg to brałeś bardzo dużą dawkę. A czemu wróciłeś do nałogu po pierwszym odwyku? Ja też mam jeszcze problemy z pamięcią i koncentracją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ryfka, nie do końca było tak jakbym chciał i zacząłem znowu brać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sullesskid Oki! Rozumię Cie. Ale tym razem napewno wygrasz z uzależnieniem.Acha a to jest mój pierwszy odwyk od benzo i mam nadzieję że ostatni. No ale zostały mi jeszcze fajki które też muszę rzucić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×