Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam, dlugo mnie nie bylo ale powracam znowu z problemem.

 

Historia krotka i wydarzyla sie wczoraj. Mialam w domu male przyjecie, zakrapiane alkoholem, potem wypad do klubu. Tam tanczylam z moim partnerem, niby wszystko ok, ogolnie nie mamy problemow z dogadaniem sie. Nagle zobaczylam jak rozmawial z jakas inna dziewczyna. W tym momencie wpadlam w szal. Myslalam ze go zabije. swiat mi sie zawali. Wykrzyczalam mu ze mnie nie kocha i ze bzykal by wszystko co sie rusza. (opowiadal mi o swoich poprzednich zwiazkach, trwaly one kilka tygodni i zazwyczaj opieraly sie tylko na seksie) Odwalilam mu scene zazdrosci przed klubem, chciaz sama nie wiem czemu mnie to tak bardzo zabolalo. w pewnym momencie postanowliam isc do domu. obrucilam sie tylko plecami do niego i pobieglam do taksowki. Zostawialm wszystko w klubie-plaszcz, znajomych i jego. Tak bardzo mnie to bolalo ze zobaczylam jego z inna ze o niczym innym nie myslalam tylko o tym ze chce wrocic do domu i spokojnie sie wyplakac. Po krotkim czasie on wrocil. Nawet nie wszedł do sypialni tylko polozyl sie w innym pokoju. kolejny raz wpadlam w furie ze nie chce rozmawiac ze mna. wpadlam do pokoju tam gdzie spal zrobilam mu awanture za jego zachwanie. on byl bardzo spokojny nie chcial mnie jeszcze bardziej denerwowac, ale wystarczylo ze powiedzial mi ze mam sie uspokoic i ze nie bardzie ze mna rozmawial doprowadzalo mnie do szalenstwa. no i stalo sie najgorsze, w przyplywie emocji zaczelam go bic pięściami... wrzeszczalam ze go nienawidze i bilam... jestem drobna osoba, raczej opanowana. szybko sie denerwuje ale nie myslalam ze potrafie do takiego stopnia. Moj wstyd teraz jest nie do opisania..

Dlugo gadalismy jeszcze po tym, wybaczyl mi, zachowuje sie w stusunku do mnie normalnie, mowi ze mam sie tym nie przejmowac ze porozmawiamy o tym i napewno dojdziemy do tego czemu tak zaareagowalam.

Jestem poprostu w dolinie. Pomijajac juz wstyd zostaje kwestia co wywolalo u mnie tak silna reakcjie na zazdrosc a potem probe uspokojenia mnie. Boje sie ze to moze sie powtorzyc. Czy moglo to byc spowodowane lekiem przed tym ze moge go stracic, ze moze mnie zdradzic? Nigdy nie dawal mi powodow zebym mogla tak myslec, ale przeraza mnie jego przeszlosc.

Co sie ze mna dzieje..? prosze o pomoc..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Idź do psychologa, może problem tkwi głębiej, pomyśl , może relacje miedzy rodzicami czy w ogóle w rodzinie.Czy go kochasz ufasz mu???? Może po prostu podświadomie boisz się że w końcu ciebie również potraktuje jak tamte dziewczyny, że jesteś również lalą do seksu. Przepraszam że tak brutalnie.może w tym tkwi problem. ściskam , trzymaj się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to do mnie ???

Ja jestem egocentryczką????

Ok mogę być a co mi tam:P HAHHA

 

Autorka się pytała o siebie, więc jej napisałam,nie pytała co on czuł ,zresztą ona powinna z nim porozmawiać a nie ja mam się domyślać. Poza tym taktowny facet kobiecie którą jak mówi kocha, nie mówi że kobiety traktował przedmiotowo i wiązał się z nimi dla seksu,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym powiedzieć ze kobiece fochy nie biorą się z powietrza, i nie tylko one potrafią strzelić focha. Nawet byś się zdziwił, jak irracjonalne potrafią być powody. Nie twierdzę bynajmniej że fochy kobiet są wszystkie uzasadnione, jak i mężczyzn. Nie można się ograniczać do jednej płci. Wszyscy jesteśmy ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To sobie teraz wyobraź, że tkwiłam w związku z takim mężczyzną przez kilka lat , bo kochałam, nadal kocham.Ale właśnie miałam dość. Bo nie myślałam o sobie. Więc teraz mogę być egocentryczką do potęgi 10.do tej pory robiłam wszystko czego on chciał. Byłam na każde zawołanie. Miał to o co prosił. JEgo potrzeby były na pierwszym miejscu. Nie jest złym człowiekiem, tylko pogubił, się. bywało pięknie między nami i za tym tęsknię. Chciałam mu pomóc nie udało się ,ale nie dam się ciągnąc na dno i budować w sobie poczucia winny z irracjonalnych problemów.

 

 

Edit: Wiesz tak jeszcze raz sobie przeczytałam co napisałaś. I Ty sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie . Jego przeszłość Ciebie przeraża. Myślę, że to źródło problemu. Boisz się pewnie. Jaki ma do ciebie stosunek? Jak wygląda Wasza relacja. Jak się zachowuje w rożnych sytuacjach???? Czy czujesz, że Ciebie kocha ???????

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Idź do psychologa, może problem tkwi głębiej, pomyśl , może relacje miedzy rodzicami czy w ogóle w rodzinie.Czy go kochasz ufasz mu???? Może po prostu podświadomie boisz się że w końcu ciebie również potraktuje jak tamte dziewczyny, że jesteś również lalą do seksu.

 

Z pojsciem do psychologa moze byc na chwile obecna ciezko, ale napewno pojde zaraz po tym jak moja sytuacja sie poprawi. Mam na mysli brak czasu na cokolwiek.

Jezeli chodzi o zachowania w rodzinie to wychowywala mnie mama do 14roku zycia potem miala drugiego meza ale byli bardzo udanym malzenstwem. Kiedy siegam pamięciom to moja mama kilka razy w zyciu jak bylam mniejsza (6-8 lat) dostala ataku furii i tez pobila mnie pięściami. Raz nawet pamietam ze miala siniaki na rekach tak mocno udezala. Ja zresztą dzisiaj tez mam...

Kocham go, ufalam mu ale kiedys mnie oklamal i teraz ciezko mi znowu tak do konca mu wierzyc chociaz widze i wiem ze nie robi nic zlego. niegdy nie kontrolowalam go (on to robi) a o klamstwie dowiedzialm sie od jego siostry przez przypadek zreszta nawet nie mialo to wiekszego znaczenia.

Bardzo sie boje ze odejdzie do innej jak przestanie mu sie podobac seks ze mna. On chce zebym zostala jego zona... oswiadczyl mi sie, a ja przyjelam pierscionek. Dlatego z jednej strony sie boje o to ale z drugiej wiem ze mnie kocha i jestem ta jedyna.

Do wczoraj dogadywalismy sie bardzo dobrze, wiadomo ze byly male nieporozumienia ale potrafimy wspolnie to rozwiazywac.

Jestem dzsiaj rozbita na kawalki, chce to poukladac. Nie wiem dlaczego tak sie stalo i to mnie martwi. wiem ze zle zrobilam i bardzo zaluje. Nie chce zeby to sie powtorzylo. Czy moglo to byc spowodowane ukrywanymi pretensjami do nieg?

Dziekuje za odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
to do mnie ???

Ja jestem egocentryczką????

Ok mogę być a co mi tam:P HAHHA

 

Autorka się pytała o siebie, więc jej napisałam,nie pytała co on czuł ,zresztą ona powinna z nim porozmawiać a nie ja mam się domyślać. Poza tym taktowny facet kobiecie którą jak mówi kocha, nie mówi że kobiety traktował przedmiotowo i wiązał się z nimi dla seksu,

 

Nie Ty, tylko autorka. Chociaz nad Toba teraz tez sie zastanawiam :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciężka sytuacja :(, współczuję Ci bardzo. Zainteresowało mnie to co napisałaś o relacjach z mamą, że Ciebie biła.Może to związane jest z jej pierwszym mężem, przypuszczam z tatą, może byłaś świadkiem jakichś sytuacji, które potem wymazałaś z pamięci bo były zbyt bolesne. I podświadomie przejęłaś jej metodę na radzenie sobie w chwilach kryzysowych. A ciebie biła bo byłaś łatwym celem na odreagowanie własnych frustracji.Myślę, że dobrze robisz że chcesz szukać rozwiązania i pomocy. I super że Twój mężczyna ciebie kocha, twój przyszły mąż,Czy on wie o twoim dzieciństwie??? O twoich problemach. Życzę Ci dużo samozaparcia i trzymam kciuki za Was oboje.

 

El Chupacabra - wiesz czasem warto poszukać głębiej zanim się komuś wystawi opinię ,bo ty sobie łatwo to napiszesz, a osoba do której to adresowałeś może poczuć się zraniona. Czasem warto poszukać motywów, przyczyn co sprawia, ze zachowujemy się tak a nie inaczej.

 

i jeszcze jedno,czasem nic się za tym nie kryje, a czasem okazuje się, że to wierzchołek góry lodowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze i jestem egocentryczka. Domyslam sie jak on mogl sie poczuc. Nie chce sie usprawiedliwiac ale ja tego nie kontrolowalam. szukam pomocy bo sama sie przestraszylam tego i chce sie dowiedziec czemu tak zrobilam i czy nastepnym razem moge to kontrolowac lub wogole zapobiegac. czy jest sposob zebym sama nad tym mogla popracowac.

Przeprosilam go kilka razy, obiecala ze wiecej tego nie zrobie i poszukam rozwiazania problemu. Nie wiem co moge jeszcze zrobic...

 

Wracajac jeszcze do mamy, moj biologiczny ojciec zmarl jak mialam 7lat ale nie mieszkal z nami wogole bo od czasu jak sie urodzilam to zostal narkomanem i moja mama nie chciala z nim mieszkac. a nie przypominam sobie zadnych mocnych przezyc z tego okresu. oprocz pogrzebu ojca. chociaz mialam 7lat ale mniej wiecej rozumialam to wszystko.

Moj facet wie prawie o wszystkim a napewno o tych najwazniejszych rzeczach. Pewnie dlatego po wszystkim mnie przytulil i powiedzial ze damy rade to rozwiazac...

 

nowa567 dziekuje za mile slowa, bardzo podnosza na duchu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tym bardziej, uważam że powinnaś pogadać z profesjonalistą, może poddać się terapii z hipnozą, by odkryć źrodło problemu. Masz super faceta, że Ciebie rozumie. A jeśli chodzi o niego,wydaje mi się że właśnie dlatego spał w innym pomieszczeniu, myślał że dzięki temu się wyciszysz. Tylko my kobiety wtedy najbardziej chyba potrzebujemy przytulenia bez słów.W każdym razie, życzę Wam raz jeszcze powodzenia i dużo sił na to by przezwyciężyć problemy, bo musisz być przygotowana, że to może być ciężkie, może trochę trwać i przywołać uczucia , które jak mi się wydaje wymazałaś, co niekoniecznie musi być przyjemne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

El Chupacabra - wiesz czasem warto poszukać głębiej zanim się komuś wystawi opinię ,bo ty sobie łatwo to napiszesz, a osoba do której to adresowałeś może poczuć się zraniona. Czasem warto poszukać motywów, przyczyn co sprawia, ze zachowujemy się tak a nie inaczej.

 

i jeszcze jedno,czasem nic się za tym nie kryje, a czasem okazuje się, że to wierzchołek góry lodowej

 

No i bardzo dobrze, ze sie tak poczuje - zal mi jej chlopaka. Rzucila sie na niego bez powodu z piesciami i z wyzwiskami, wiec chyba nie jej powinnas zalowac.

Wisi mi czy to jest wierzcholek czegos, czy nie - jest to przede wszystkim ostre zachowanie przemocowe.

 

Chcesz ja jeszcze przytulac ? :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chce zaznaczyc ze pierwszy raz zdazylo mi sie takie zachowanie. Jestem sama przerazona tym bo nawet nie potrafie tego wytłumaczyć racjonalnie. Przestraszylam sie dlatego szukam pomocy bo nie chce zeby sie to kiedykolwiek powtorzylo. Jestem sama na tym swiecie bo moi rodzice nie zyja wiec zostal tylko moj narzeczony ktorego tak bardzo zranilam wczoraj swoim zachowaniem. Jezeli bym wiedziala jak moge sobie pomoc to juz wziela bym sie do roboty. Nie wiem dlatego szukam pomocy tutaj bo 9 miesiecy temu jak trafilam na ta strone duzo mi to pomoglo.

 

czy na dzien dzisiejszy, zanim pojde do psychologa, mogla bym w jakis sposob juz teraz pracowac nad soba?

 

Rozmawialismy z narzeczonym teraz, wytlumaczylam mu co mnie zdenerwowalo, powiedzilal ze rozumie ale nie chce zeby sie to powtarzalo wiecej. Chce mi pomoc i pracowac nad tym razem ze mna.

dziekuje za odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykro mi że obojga rodziców już nie masz, współczuję. Myślałam jeszcze wczoraj że w terapię mogłabyś zaangażować mamę, lub chociaż pogadać spytać co powodowało jej furię.Już wiem, że to niemożliwe.Co mogłabyś zrobić: wydaje mi się że poszukać w swojej dalekiej przeszłości . postarać się jak najwięcej przypomnieć (również te sytuacje, kiedy mama ciebie bila,może przypomnisz sobie jaa była co nią kierowało - chociaż to i tak jest niewybaczalne i nie ma usprawiedliwienia na przemoc), może odwiedzić te miejsce gdzie spędzaliście czas, pójść do starego mieszkania, jeśli tam nie mieszkacie. Ludzie z reguły są życzyli, jeśli im się powie o co chodzi. Może czułaś się odrzucona jak mama poznała nowego faceta. Przeanalizuj również swoje inne związki, jeśli były. Najważniejsze jest to że ty zdajesz sobie sprawę z tego że zrobiłaś źle, rozumiem twojego faceta że nie chce być postawiony drugi raz w tej sytuacji. Pogadałabym z nim otwarcie o jego przeszłości.bo myślę że to również wpływa na ciebie i twoje zachowanie i o tej sytuacji kiedy zawiódł twoje zaufanie..Będzie to trudne na protegę, mężczyźni nie lubią jak im się wytyka błędy i do nich wraca,Zanim to zrobisz powiedz mu że szukasz rozwiązania problemu we wszystkich sytuacjach Ale w twojej sytuacji jeśli planujecie być razem myślę że powinniście razem sobie pomóc. Dużo siły dla Was obojga,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

idz dziewczyno do psychologa, bo sie zajedziesz, i przy okazji chłopaka, który się w końcu się zdenerwuje i Cie zostawi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
idz dziewczyno do psychologa, bo sie zajedziesz, i przy okazji chłopaka, który się w końcu się zdenerwuje i Cie zostawi.

 

albo odda :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×