Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lost17

Moja matka nie chce mi pomóc . Jestem lesbijką.

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem 18-nastoletnią dziewczyną zakochaną w dziewczynie.Moja matka wie o tym od ponad roku

i nie che mi pomóc.Nie daje sobie rady już z moim życiem, ja ją prosze zyby mi jakos pomogła,poszła

ze mną do psychologa a ona nie chce. Zmusza mnie do chodzenia z chłopakiem . Razem z babcią

wyzywaja mnie że jestem odlutkiem ,że sobie to sama wmówiłam . Kilka miesięcy temu zrobilam

to co mama chciała. Umówiłam się z chłopakiem i spróbowałam jak to jest . Wytrzymałam tylko

tydzień przy czym schudłam 3 kg .Moja matka mnie nie nawidzi i mówi że jak prawda wyjdzie na jaw

to mnie wygoni z domu. Powiedziała mi jeszcze ,że jak umrze to przezemnie.

Nie rozumiem dlaczego ona mnie tak nienawidzi. Ja ją kocham i dowiedziała się o tym pierwsza .

Ja nie rozumiem dlaczego nie chce mi pomóc.Problem sam nie zniknie.Oni mnie wszyscy trują

że moje wszystkie koleżanki maja chłopaków tylko ja jestem odlutkiem społeczeństwa. Nie wiedzą

za co ich taka kara spotkała.

JA CHCE BYĆ NORMALNA ale nie potrafie a tym bardziej nikt nie chce pomóc mi dażyć do normalnosci.

Moja matka powiedziała że jak wybiore sobie takie zycie to ona nie chce mnie znać, nie chce

widzieć mnie w jej domu i musze liczyc na siebie.

Ja juz całkowicie ogupiałam i nie wiem co mam zrobić? Pomóżcie mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrafisz kochać, to największa normalność, esencja człowieczeństwa, Rodzina nie chce cie wspierać ? To sprawdzian, zrób to co serce ci podpowiada i pierdol to co mowią i myślą inni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lost17, a po co ci mama u psychologa? Jesteś dorosłą dziewczyną, czas wziąć swoje zdrowie w swoje ręce - zapisz się na terapie......i swoją droga jesteś jak najbardziej normalna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, staraj się usamodzielnić i kierować własną wizję świata, zgodnie z Twoimi predyspozycjami. Miłość rodzicielska nie dojrzała do naszych czasów? Współczuje Ci, nie wiem dlaczego masz bezgranicznie kochać swoja matkę, kiedy on wymusza na Tobie kontakty partnerskie i nazywa odludkiem. Spróbuj namówić ją na wspólną wizytę u psychologa może pomoże to jej oswoić się z tą myślą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie moge jescze sama się usamodzielnić bo chodze do szkoly i zostało mi jeszcze dwa lata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, nie żartuj :lol: z weekendowej pracy nie wynajmie się mieszkania, na pokój nawet nie starczy nie mówiąc już o utrzymaniu się, kupieniu sobie butów, kosmetyków itd.....to jest nierealne...

Ale mi raczej chodziło o usamodzielnienie się emocjonalne, sama idź do psychologa - mam nie jest do tego potrzebna, naucz się asertywności...naucz się radzić sobie z własnymi emocjami, akceptacja - terapia pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie moge. Nie skończyłam jescze 18 lat, a pozatym musze skończyc jak najlepiej szkołe, musze się dużo uczyć a na prace nie byłoby czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, tak czy inaczej, wiem coś o tym studiuję......nie ma opcji....w tej chwili, w tym wieku, bez doświadczenia i wykształcenia nawet jak zaczynasz pracę na pełny etat a nie tylko wieczory i weekendy dostajesz najniższą krajową......wynajęcie mieszkania odpada, może pokój studencki z kimś na pół, dochodzi jedzenie, ubrania, kosmetyki, a jeszcze w szkole średniej książki, zeszyty, ubezpieczenia, składki.....nierealne...niestety.... a jeszcze jak nie masz 18 lat.....a gdzie czas na naukę? Matura za pasem....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, błagam, sama nauka jest dosyć wyczerpująca, żeby jeszcze wieczorami pracować, a jaką prace masz na myśli wieczorami dla niepełnoletniej kobiety? Po to jest rodzina, żeby pomagać i umożliwiać jak najlepszy rozwój naukowy.

 

Usamodzielnić się, myśleć teraz już o swojej przyszłości, jesteś młoda dasz radę, wytrzymasz jeszcze kilka lat w gnieździe rodzinnym, ale na studiach można myśleć już poważniej. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, musze jeszcze wytrzymać te pare lat jakoś.

 

Nie rozumiem jeszcze tego jaka krzywde mojej matce wyrządziłam ,że zakochałam się w dziewczynie. Ona i babcia twierdzą że wbiłam sobie to do tego pustego łba. To to jest nienormalne jak na siłe zmuszaja cie do szukania chłopaka , a ty jestes zakochana w kim innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, pewnie...pewnie Ty znasz takich na pęczki, ja jakoś nie znam ani jednej osoby która zaczęła się utrzymywać gdy była niepełnoletnia i nie zrobiła tego kosztem nauki :lol:

Skąd wiesz jak ja się utrzymuje, bo z góry założyłeś że na wszystko dostaję od mamusi i tatusia tak? Nie wiem jak do ciebie dotrzeć.......może powiem to tak z mostu

Z pracy wieczorowej oraz weekendowej NIE DA SIĘ SAMEMU UTRZYMAĆ. Chyba pojęcia nie masz ile kosztuje wynajęcie pokoju :roll: Chyba nie wiesz ile kosztują leki, podpaski, książki do szkoły średniej ( nawet te używane),buty na zimę czy kurtka - które kupić sobie należy.......niestety.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JA CHCE BYĆ NORMALNA ale nie potrafie a tym bardziej nikt nie chce pomóc mi dażyć do normalnosci.

Moja matka powiedziała że jak wybiore sobie takie zycie to ona nie chce mnie znać, nie chce

widzieć mnie w jej domu i musze liczyc na siebie.

Ja juz całkowicie ogupiałam i nie wiem co mam zrobić? Pomóżcie mi.

 

 

Lost17 ja mam skłonności homoseksualne moi rodzice o tym wiedzą, ale mnie do niczego nie zmuszają.

Natomiast ja sam u siebie tego nie akceptuje, chociaż mam 27 lat to nigdy nie zakochałem się w facecie i nie zamierzam żyć w związku homoseksualnym bo osobiście uważam, że taki związek nie da tego co da związek między kobietą a mężczyzną.

Jednak jeżeli Ty czujesz inaczej to podążaj za głosem serca bo twoje życie.

Matka tego nie rozumie i nie wiń jej za to. Przemęcz się parę lat i postaraj się za jakiś czas usamodzielnić, wtedy ułożysz sobie życie po swojemu ;) .

 

[Dodane po edycji:]

 

Umówiłam się z chłopakiem i spróbowałam jak to jest . Wytrzymałam tylko

tydzień przy czym schudłam 3 kg

 

Ej Lost17 Nigdy Ci sie nie zdarzyło zakochać w chłopaku, i nigdy nie czułaś do niego pociągu??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Umówiłam się z chłopakiem i spróbowałam jak to jest . Wytrzymałam tylko

tydzień przy czym schudłam 3 kg

 

Ej Lost17 Nigdy Ci sie nie zdarzyło zakochać w chłopaku, i nigdy nie czułaś do niego pociągu??

No jeśli jest lesbijką...to co w tym dziwnego, ze nie byłą zakochana nigdy w chłopaku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIestety dla niektórych to dziwne. Dla mnie zupełnie nie.

 

Chyba nie wiesz ile kosztują leki, podpaski, książki do szkoły średniej ( nawet te używane),buty na zimę czy kurtka - które kupić sobie należy.......niestety.....

Uhh dobrze,że nie muszę kupować podpasek ;)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No jeśli jest lesbijką...to co w tym dziwnego, ze nie byłą zakochana nigdy w chłopaku

 

linka bo wielu zdeklarowanych homoseksualistów, czuło jednak coś do plci przeciwnej, z tąd moje pytanie. A czy ktoś uważa czy to normalne czy dziwne to osobista sprawa każdego z nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

człowiek nerwica, dodam jeszcze, ze faceci się nie malują....a na tego typu kosmetyki (choćby te najtańsze) też idzie jakaś kasa.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

harpagan83 , Nigdy nie byłam zakochana w żadnym chłopaku tak naprawde, ale gdy byłam młodsza lubiłam ich. Czasami myślałam że wezme ślub, będe miała dzieci a teraz już nie ma nawet o czym marzyć. Nie wiem dlaczego tak się stało , że pokochałam dziewczyne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lost17 - myślę, że to Twoja matka powinna udać się do psychologa, a nie Ty. jesteś absolutnie normalna, ważne żebyś szła drogą ku SWOJEMU szczęściu...to jednak trudne bez akceptacji bliskich, zwłaszcza matki, którą kochasz...niestety stereotypy i homofobia zakorzenione w naszym społeczeństwie robią swoje...

 

podobnie jak Dean'owi - babcia groziła mi śmiercią, gdy dowiedziała się, że jestem ateistką. nie wdawałam się w dyskusje, powiedziałam, że TAKA JESTEM i albo się z tym pogodzi, albo nie. parę lat minęło i ona to zaakceptowała...nie w pełni, ale już nie naskakuje na mnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
harpagan83 , Nigdy nie byłam zakochana w żadnym chłopaku tak naprawde, ale gdy byłam młodsza lubiłam ich. Czasami myślałam że wezme ślub, będe miała dzieci a teraz już nie ma nawet o czym marzyć. Nie wiem dlaczego tak się stało , że pokochałam dziewczyne.

 

Powodów może być wiele, może czynniki środowiskowe. Tak mi się wydaje że tak u mnie mogło być, ale nikt tego naukowo nie potwierdził. Mi osobiście moje skłonności przeszkadzają i w...wia mnie to.

Ale skoro zakochałaś sie w dziewczynie i jest Ci z nią dobrze to spróbuj.

Z matką przemęcz się, a w przyszłości sie usamodzielnisz i będziesz robić na co masz ochotę;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do psychologa to możesz spróbować wybrać się samej (ja na przykład dostałam skierowanie od lekarza rodzinnego, nie trzeba iść koniecznie do psychiatry). Po drugie mój ojciec też się czepiał, że jestem odludkiem, że nie mam chłopaka i takie tam (mimo że nie mam skłonności homoseksualnych), są po prostu ludzie, którzy i tak znajdą powód, żeby się czepiać. Rozumiem, że kochasz swoją Mamę, ale nie można całe życie robić coś dla innych w momencie gdy sprawia to cierpienie, bo gdy tej osoby zabraknie to pozostanie pustka i złość (wiem to po sobie). Jeżeli nie da się inaczej to spróbuj choćby unikać tego tematu, nie reagować na komentarze, bo z tego co mówisz tłumaczenia nie przynoszą skutku (to jedyne co w tym momencie mi przychodzi do głowy).

 

Oczywiście najlepiej byłoby się usamodzielnić. Nie chodzi o to by w tym momencie spakować walizki, wyjść z domu i niech się dzieje co chce, jakoś to będzie. U mnie w kamienicy wynajem kawalerki kosztuje (25m kwadratowych) 1000 zł bez innych opłat, ja za własnościowe mieszkanie (kawalerkę) plus opłaty płacę ok 600zł. Różnica jest spora, a jeszcze pozostaje jedzenie i inne nie zapowiedziane wydatki. Jednak mieszkają u mnie w kamienicy studenci którzy wynajmują w 3 taką kawalerkę, wtedy koszt się chociaż trochę obniża. Mogłabyś spróbować wynająć z kimś pokój (oczywiście jeśli masz z kim, a nie szukać na siłę).

 

Jeśli jednak dasz radę zostać w domu to dobrym pomysłem jest znalezienie pracy na weekendy chociażby i odkładanie tych pieniędzy (np. na swoim konto w banku). I jak skończysz szkołę to będzie to już jakaś rezerwa finansowa dla Ciebie.

 

To wszystko co na razie wymyśliłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lost17 Jeśli chcesz znać moje zdanie to pomimo moich skłonności myślę że to rodzaj zaburzenia a dokładnie skutek. Osobiście to ja bym chciał sie pozbyć tych skłonności, no ale naukowcy przynajmniej znaczna część uważa, ze tego się nie leczy. Mimo wszystko nie czuję się z tym normalnie :-|

Jednak nie potępiam ludzi co to akceptują. Najważniejsze żebyś była szczęśliwa, wiec jeśli ta laska da Ci szczęście to postaw wszystko na jedną kartę i idź za głosem serca ;) . A z matką nie rozmawiaj na te tematy, bo i tak tego nie zrozumie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niemądry, no to ba, można - pewnie. Wtedy będzie w zajebistej formie psychicznej - jak widzę wiesz lepiej....mnie mało interesuje, kto coś ci napisał na forum, bo ja mogę ci napisać, ze jeżdżę porsche i uciułałam na niego z stypendium naukowego - i co? Uwierzysz? Tak jak mówię, wskocz w dzisiejszy świat, zobacz ile kosztuje wynajęcie pokoju, i zobacz ile nauki jest w dobrym liceum jeśli ktoś chce mieć dobre oceny - a później syp sloganami....a i zobacz ile się zarabia ( nie na budowie :roll: ) dorabiając wieczorami......przypominam, że dziewczyna jest niepełnoletnia.....

 

harpagan83, eeee to nie jest żadne zaburzenie :P ale co do dalszej części wypowiedzi - zgadzam się :mrgreen:

 

ps. niemądy No i nie żartuj sobie, że w bibliotekach są książki do nauki np języków obcych które są wymagane w szkole :lol: , nie wspomnę o ćwiczeniach. Zejdź na ziemię......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

harpagan83 , moja ukochana jest heteroseksualna i z nią nie jestem .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Lost17, jestes jeszcze w wieku kiedy dopiero doswiadczasz wielu uczuc, emocje sie w Tobie ksztaltuja rozwija, byc moze Twoje zafascynowanie kobieta wynika rzeczywiscie z innej orientacji byc moze jest po prostu przemiajajacym zauroczeniem, wydidelizowanym itp, dlatego dobrze by bylo gdybys psozla do psychologa. Mozesz isc do poradni psychologiczno pedagogicznej w swoim miescie/lub wiekszym, porozmawiac z psychologiem. Obojetnie jaka bedzie opinia, ejstes jak najbardziej normalna, Twoja mama tez tylko ze w niej tkwi strach i brak tolerancji, coz kiedys byly inne czasy ze tak najkrocej ujme. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
harpagan83 , moja ukochana jest heteroseksualna i z nią nie jestem .

 

Lost17Skoro tak. To jak wcześniej wspomniałem, nie dyskutuj z mamą na tematy orjentacji seksualnej, a spotykaj się z kim chcesz ;) i tak jak powiedziałem kiedy sie usamodzielnisz będziesz mogła na legalu robić to co lubisz ;) Peace.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×