Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Polly

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. myślę, że jeśli są to ludzie zaufani, to ja przynajmniej, powiedziałabym im prawdę. że leczę się na depresję. myśle, że to żaden wstyd. ale jeśli nie są to ludzie jakoś specjalnie nam bliscy, których nie chcemy wdrążać w nasze sprawy, no to tak, chyba lepiej coś naściemniać...
  2. dlaczego dlaczego dlaczego nie może być normalnie? dzień był udany, spełnia się wokół mnie dużo moich małych marzeń, ale nie czuję radości, nie czuję euforii, nic nic nic. czuję tylko to przebrzydłe COŚ. nie wiem ile jeszcze tak pociągne, to nie jest moje życie... CHCĘ JUŻ ŻYĆ NORMALNIE. chcę być taka jak kiedyś. chcę się cieszyć z głupot, chcę wstawać rano z chęcią do życia, chcę się realizować, chcę być szczęśliwa i dawać szczęscie. a nie mogę. coś usilnie mnie bolkuje.
  3. Polly

    Włosy na klacie

    pożyjemy zobaczymy
  4. Polly

    sprawy damsko - męskie..

    nie nie nie, stanowczo NIE. nigdy, PRZENIGDY nie chciałabym żyć w takim związku. to przerażające i okropne. ugggrhh, aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym, że moja kochana osoba miałaby opadać zadowolona w ramiona byle kogo. jestem bardzo liberalna i tolerancyjna, ale na takie coś bym nie pozwoliła...
  5. Polly

    Subkultury Młodzieżowe

    najbardziej pasuje do mnie grunge i punk, ale stronię od tego nazewnictwa i wszelkich subkultur. z jednej strony to niby fajne - subkultury zrzeszają podobnych ludzi, dają niedowartościowanym nastolatkom złudzenie bycia wyjątkowymi. ale ja nie potrafiłabym funkcjonować z góry narzuconymi schematami. subkultury tłamszą, ograniczają. ja jestem wolna, robię co mam ochotę. a subkultura mówi co jets okej, a co nie... idealogia hippisowska przemawia też do mnie w jakiś sposób.
  6. Polly

    sprawy damsko - męskie..

    obawiam się, że w polskich pociągach to jednak niemożliwe kiedyś gdzieś czytałam opowieść jakiejś laski, która kochała się ze swoim chłopakiem w toi-toiu. o zgrozo. ostatnio gdy weszłam to toi-toia na koncercie omal nie zwymiotowałam
  7. mi też się tak często zdarza... myślę, że lepiej byłoby gdybyś nie dawał się tym myślom, nie angażował w nie. analizowanie tego wszystkiego jest najgorsze. lub pogadajcie bardzo szczerze. może wspólnie dojdziecie do jakichś wniosków?
  8. Polly

    Włosy na klacie

    nie podobają mi się owłosione klaty. bardzo sexy jest tylko delikatny paseczek włosów poniżej pępka
  9. Polly

    sprawy damsko - męskie..

    w pociągowym wc? nie chcę sobie tego wyobrażać przecież tam strach wejść, a co dopiero... ale gdyby było to miejsce czyste, hmm, to czemu nie zaszaleć
  10. Polly

    Cześć

    witaj Andrzej. skoro to wszystko przez pracę - nie masz żadnej możliwości zmiany jej? wiem, że to nie takie proste, ale z tego co piszesz - sytuacja jest naprawdę poważna.
  11. ja myślę, że gdy kocha się naprawdę to nie analizuje się tego, to poprostu oczywiste... piszesz, że 'czas świetności minął'. a może 'czas świetności' to nie te dzikie radości i nieprzerwane 'motyle w brzuchu', a zrozumienie, wspieranie się w trudach życia? po pewnym etapie związku przychodzi następny, od nas zależy jaki on będzie... znam pary z kilkudziesięcio letnim stażem - małżonkowie dalej patrzą na siebie z totalną czułością... w gruncie rzeczy o tym czym jest miłość dowiesz się, lub też nie, w ciągu całego swojego życia. nie szukaj odpowiedzi na siłę, przyjdzie sama a czy toksyczny związek można naprawić? tu nie można odpowiedzieć 'tak' lub 'nie'. są tysiące różnych sytuacji, tysiące różnych rozwiązań... życzę Ci powodzenia
  12. oj tak... i wizja mojego szczęścia, którego kiedyś zasmakowałam, a teraz muszę cierpieć, może dlatego, by kiedyś móc poczuć je znów w całej pełni. ta myśl naprawdę mnie pociesza, choć z drugiej strony widzę, że jest w niej coś naiwnego...
  13. witaj niezapominajkaaa jeśli chodzi o zwierzęta, to ja mogę się tylko pochwalić moim mało kontaktowym żółwiem
  14. Lost17 - myślę, że to Twoja matka powinna udać się do psychologa, a nie Ty. jesteś absolutnie normalna, ważne żebyś szła drogą ku SWOJEMU szczęściu...to jednak trudne bez akceptacji bliskich, zwłaszcza matki, którą kochasz...niestety stereotypy i homofobia zakorzenione w naszym społeczeństwie robią swoje... podobnie jak Dean'owi - babcia groziła mi śmiercią, gdy dowiedziała się, że jestem ateistką. nie wdawałam się w dyskusje, powiedziałam, że TAKA JESTEM i albo się z tym pogodzi, albo nie. parę lat minęło i ona to zaakceptowała...nie w pełni, ale już nie naskakuje na mnie...
×