Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sjenna

Proszę o radę ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałabym się Was poradzić w pewnej kwestii, bo za bardzo nie wiem, co mam zrobić.

 

Choruję na depresję tak mniej więcej od półtora roku, czyli końca pierwszej gimnazjum. Przez pierwsze pół roku drugiej klasy lekceważyłam objawy depresji, myśląc o sobie jako o słabeuszu itp. aż w końcu doprowadziłam się do totalnej zapaści psychicznej, której skutkiem była próba samobójcza. Jakoś zaliczyłam rok, choć było strasznie ciężko- mojej depresji też towarzyszyła fobia społeczna. Także każde wyjście do szkoły było codziennym piekiełkiem. Na lekcjach nie potrafiłam się skupiać, codziennie płakałam,cała się trzęsłam. Ale dzięki pomocy moich najbliższych, codziennej walki ze sobą jakoś zdałam do następnej klasy:)Pani psycholog zaproponowała mi wtedy nauczanie indywidualne, ale odrzuciłam tą propozycję.

 

Jest już teraz III klasa gimnazjum i przez te cztery miesiące terapii zrobiłam naprawdę duże postępy. Ale po powrocie do szkoły po wakacjach miałam kolejną zapaść, nie było mnie w szkole i narobiłam sobie zaległości już na początku. Nie umiem skupić się na lekcji, ciągle czegoś zapominam, skutki działania leków są dosyć uciążliwe. Albo nie śpię, albo odrabiam lekcje do 2 w nocy i jestem ciągle zmęczona. Obiecałam sobie się nie poddawać, ale już nie daję rady.

 

Zastanawiałam się nad nauczaniem indywidualnym, co o tym myślicie? Czy to dobre rozwiązanie? Mam mętlik w głowie...xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sjenna, Cześć , nauczanie indywidualne ,ok . Ale musisz sobie zdać sprawę ,ze taki tok nauczania może pogłębić i utrwalić fobię społeczną . Dopóki dajesz rade próbuj miedzy ludźmi . Dokuczliwość leków zgłaszaj lekarzowi,pójdź tez do innego ,może będzie miał pomysł na inna terapie i psycho i farmakologiczna . Rozumiem ,ze cały czas masz terapie ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, mam terapię, w mieście oddalonym o 40 km, od mojej mieścinki :) Tak się nad tym zastanawiałam, chodzę na terapię, którą mam w grupie dziewczyn, mniej więcej w moim wieku. Ale żadna nie miała takich problemów jak ja. Panią psycholog też mam fajną, tylko się zastanawiam, czy odpowiednią dla mnie. 4 godziny mam w plecy w poniedziałki, totalnie zszarganą reputację w klasie, bo większość osób nie wie, co mi dolega. Tak też myślałam, że to może pogłębić moje dolegliwości związane z fobią i może to nie jest jednak dobre rozwiązanie. Kolejny problem to, jestem(byłam) prymuską, jedną z najlepszych osób w mojej szkole xD I pewne rzeczy bolą, po prostu muszę się jeszcze nauczyć pokory, wytłumaczyć sobie pewne rzeczy....Dzięki serdeczne za odpowiedź ;)

 

[Dodane po edycji:]

 

techniki jedi zawsze pomagają ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sjenna, Bardzo mądrze piszesz Chłopie :D Mam nadzieje ,ze będzie z Tobą coraz lepiej .A czy już dotarłeś na trapi do tego co spowodowało depresje ? Czy otworzyłeś się całkowicie ?

 

PS

 

Niech moc będzie z Tobą :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak już dotarłam, nawet się już nauczyłam z niektórymi radzić;) Teraz w sumie muszę tak jakby wyleczyć ciało xD I pozbyć się takiego wewnętrznego potworka który mi nadal każe osiągać rzeczy, których nie jestem w stanie zrealizować. Chyba doszłam do sedna problemu. A psychoterapia rzeczywiście mi pomogła.

 

[Dodane po edycji:]

 

P.S. I oczywiście niech śmoc będzie z Tobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Fajnie ...:D a masz hobby ,uprawisz jakiś sport ? Takie rzeczy pomagają walczyć z depresją .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem raczej typem książkowego mola ;)

A tak poza tym to dużo i już całkiem proffessjonalnie rysuję i jakoś to pomaga mi się wyzbyć złych emocji, dostarcza trochę serotoninki:D

No i trochę spaceruję, ale ze sportami to u mnie gorzej^^

 

[Dodane po edycji:]

 

xD Coś mi się źle kliknęło, wybacz xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pokarz nam troche rysunków :Dtworczo-f37.html

 

A jakiś rower albo siłownia ,nie koniecznie na masę można na rzeźbę ...wysiłek to dobry lekarz .Co o tym sądzisz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie prace niestety porozdawałam, ale jak coś nowego zrobię na pewno wstawię ;)

A jeśli chodzi o sport to myślę że jak najbardziej ;D Tylko tak za bardzo nie wiem co. Tak do bólu się przyznając to jestem typem, który totalnie stracił kondycję i teraz jak pobiegnę 5 metrów to sapię:och już nie mogę, kurzonki mnie bolą. Także może jakieś ćwiczenia, co o tym sądzisz mistrzu? :D

 

[Dodane po edycji:]

 

Dzięki za pomoc i wsparcie, naprawdę mi to było potrzebne ;*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mów mi joda :) może basen ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mistrzu, to znaczy Jodo ;) Budowa miejskiego basenu trwa już od 20 lat, a prace wciąż trwają...xD

Ale myślę, że za parę miesięcy już będziemy mieli nasz długo wyczekiwany basen. Także zostały mi do wyboru ćwiczenia dla kobiet na jędrne pośladki milutkie jak z watki. Ale głupoty piszę...

Czyli może długie spacery?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mama wczoraj rozmawiała z moją panią wicedyrektor i uznała, że może da mnie na oddział psychiatrii dziecięcej(nie wiem jak się to dokładnie pisze) Powiedziała, że moje zdrowie jest teraz najważniejsze i nawet jak stracę rok, to lepiej się wyleczyć. Jestem naprawdę przerażona. Mama powiedziała, że zrobi mi tydzień próbny- jeśli dam radę z nauką, zostaję w szkole, jeśli nie trafię do szpitala. Jest wtorek, a ja wczoraj starałam się jak mogłam, napisałam wypracowania, starłam się nauczyć na 2 sprawdziany i nie dałam rady. Ostatnio mam bezdech, szumiało mi w uszach, położyłam się spać. Nie ma mnie w szkole kolejny dzień, choćbym nie wiem jak się motywowała mój organizm odmawia mi posłuszeństwa. Mam taką wspaniałą rodzinę, koleżanki a taka szmata jak ja zatruwa im życie, jestem wiecznym problemem. Tak bardzo chciałabym zasnąć i się nie obudzić.

 

[Dodane po edycji:]

 

Przepraszam, bo wpisałam ten post w złym miejscu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×