Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość niemądry

Schizofrenia bez objawów wytwórczych.

Rekomendowane odpowiedzi

Też mam wrażenie jakby diagnoza schizofrenii prostej była w tym przypadku zbyt mocna.

Masz sporo objawów podobnych do moich, zwłaszcza z tą pamięcią. Też oglądałem sporo meczów z mundialu (ciekawe , że pamiętam ten fakt), ale na pocieszenie powiem ci , że ty pamiętasz więcej ode mnie. Ja nawet o tej Hiszpanii w finale już zapomniałem. Co więcej i to jest dla mnie frustrujące, że chodzę już półtora miesiąca na terapię i to co tydzień , a za każdym razem mam wrażenie jakbym był tam pierwszy raz i kompletnie nie wiem o czym była mowa na poprzednim spotkaniu. Nawet twarzy mojej terapeutki nie pamiętam.

Ja mam zdiagnozowaną osobowość schizoidalną i to co piszesz to też są niejako objawy występujące w tym zaburzeniu.

Jeśli masz rzekomo objawy negatywne schizofrenii, to powiedz mi jak wygląda u ciebie afekt? Czy jesteś w jakiś sposób spowolniony? Jak wyglądają twoje interakcje z ludźmi (wyłączasz się, rozbiegają ci się myśli , problemy z koncentracją,jesteś przygaszony, stłumiony, itp.)? Z czego żyjesz, co robisz na co dzień? Czy jesteś aktywny? Jakie zajęcia sobie fundujesz w ciągu dnia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A potwierdzałeś tą diagnozę u innych lekarzy. Schizofrenia bez objawów wytwórczych to bardzo ''śliska'' diagnoza. Dobrze by było, żeby wypowiedział się jeszcze inny lekarz, a może nawet dwóch.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja niczego nie chcę. Niczego nie potrzebuję. Niczego nie pragnę. Jednocześnie czuję, że tracę czas przebywając w tym stanie.

 

Ja mam 17 lat, ale mam DOKŁADNIE TAK SAMO.

Nie chcę się uczyć, nie chcę wychodzić z domu, bo nie chcę żyć. Nie chcę NIC.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekarze sami nie wiedzą co pierniczą. Jeden rozpozna u ciebie depresje, drugi schizofrenie, trzeci nerwice , a czwarty uzna, ze nic ci nie dolega i konfabulujesz. Nie można wierzyć ślepo w ich słowa, ja sama spotkałam się niejednokrotnie z olewczym bądź nieprzyjemnym stosunkiem do mnie podczas badania i aż nie mogłam uwierzyć, ze tak przemądrzale, chłodne istoty zajmują się psychiką człowieka i mają czelność jeszcze wystawiać mi diagnozę. Sama diagnoza to tylko podpis pod zbiorem określonych zachowań , które powtarzały się w pewnej grupie ludzi i zostało to nazwane chorobą. A lekarz podczas jednego czy nawet kilku badań nie prześwietli Cię w 100 %, w większości potrzeba z człowiekiem poprzebywac trochę czasu i wzbudzić w nim ogromne zaufanie aby mógł sie przed nami otworzyć. Wtedy możemy sobie wystawiać w miare trafne diagnozy. Mi to nie wygląda na chorobę psychiczną, Ciebie człowieku po prostu przeczołgało i teraz wegetujesz wyresetowany , to się zdarza nawet najnormalniejszym. Nie wiem co jest przyczyną, czy brakuje Ci po prostu jakiejś serotoniny czy dopaminy, czy sprzyjające czynniki zewnętrzne się do tego przyczyniły, czy może wszystko razem. Sam sobie odpowiedz na to pytanie jak to się u

 

[Dodane po edycji:]

 

Ciebie zaczęło czy może zawsze tak było. I się podpiszę pod tym : diagnoza schizofrenii bez objawów wytwórczych jest bardzo śliska. Ogólnie diagnozy wystawiane przez psychiatrów są bardzo śliskie :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A z jakiego powodu schizofrenia prosta nie jest psychotyczna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"proste zaburzenie o charakterze deterioracji", to inna nazwa na schizofrenie prostą, ale chyba przyjemniej brzmi. Przynajmniej tak mi się wydaje :)

Co więcej kiedyś schizofrenię prostą umieszczano w jednym worku z zaburzeniami schizoidalnymi i schizotypowymi, także to zależy od lekarza, jego światopoglądu oraz wiadomości z zakresu diagnostyki, które z tych rzeczy umieści w rozpoznaniu. Granice między tymi rodzajami zaburzeń wydają się być bardzo śliskie, skoro toczą się ciągle dyskusje na temat ich rozróżnienia i w kolejnych klasyfikacjach raz się pojawiają a raz zanikają. Ogólnie rzecz biorąc pojęcie schizofrenii prostej jest kontrowersyjne, stąd ta nazwa "proste zaburzenie o charakterze deterioracji", aby nie można się było przyczepić do rzekomego wspólnego podłoża z schizofrenią. Wygląda na to , że schizofrenia prosta nie jest taka straszna jak ją piszą i nie ma co przywiązywać tak wielkiej wagi do wyrazu "schizofrenia" występującego w nazwie tego zaburzenia.

 

[Dodane po edycji:]

 

"Schizofrenia prosta. Ta postać kliniczna schizofrenii jest wprawdzie objawowo najuboższa, ale jest też wzorem przewlekłego procesu psychotycznego. Psychoza charakteryzuje się powolnym rozwojem, niezdolnością przystosowania, ogólnym spadkiem wydolności, typowymi zaburzeniami myślenia i uczuciowości. Według wielu psychiatrów, ze względu na brak ewidentnych objawów, postać tę należy rozpoznawać ostrożnie. Zdaniem Jaroszyńskiego rozpoznanie schizofrenii prostej może być konsekwencją błędu diagnostycznego, nieruzpoznania np.dyskretnych objawów paranoidalnych lub katatonicznych. Pomijając fakt, iż schizofrenia prosta występuje stosunkowo rzadko, jej stwierdzenie należy rzeczywiście do trudniejszych zadań rozpoznawczych. Niektórzy kwestionują jej istnienie. Początek choroby może sięgać okresu dziecięcego, czasem ujawnia się w czasie dojrzewania płciowego lub niewiele później. W tych przypadkach dowiadujemy się z wywiadu, że chory do tego czasu niczym się nie różnił od rówieśników. Od pewnego czasu przestał się jednak czymkolwiek żywiej interesować, w szkole stał się miernym lub złym uczniem, dla rodziny stał się obojętny, chłodny, nieczuły lub zły i opryskliwy, jego postępowania nie można zrozumieć, stał się innym człowiekiem". Odsunął się od kolegćw i przyjaciół, zamknął się w sobie, przylgnęły do niego określenia "samotnik"i, odludek", zatracił ambicje życiowe, zaczął wygłaszać dziwne poglądy, mędrkować(rezonować), zaniedbał swój wygląd zewnętrzny i higienę osobistą, potrafił godzinami, dniami i tygodniami nic nie robić. Nie martwił się o przyszłość, nie zastanawiał się nad środkami do życia, zatracił poczucie rzeczywistości, czasem uśmiechał się bez powodu do siebie" duże rozmyślał"itd. Chorego niemal zawsze mamy sposobność badać dopiero wówczas, gdy wszystkie podstawowe objawy schizofrenii są obecne, chociaż nie zawsze wyraźne i łatwe do wykrycia. Objawy autyzmu, chłodu uczuciowego i rozszczepienia osobowości są długo dyskretne. Kontakt z takim chorym pozwala zauważyć mniejsze lub większe dziwaczne cechy jego zachowania się. Ruchy spontaniczne, chód, gesty i mimika wykazują brak naturalnej harmonijności i wdzięku. Podczas rozmowy z chorym spostrzega się jego brak zainteresowań lukiem rozmowy i obojętną reakcję na zmieniającą się treść rozmowy. Zazwyczaj uczuciowość wyższa coraz bardziej zanika lub ulega rozszczepieniu. Niekiedy dłuższy czas utrzymują się szczególne uzdolnienia i talenty, ale twórczość schizofreniczna staje się często dziwaczna i dereistycznie absurdalna albo stereotypowa. Rzadziej zdarza się, że proces choroby wyzwala nieoczekiwanie nowe zdolności i niezwykłe talenty(Brzezicki nadał tym przypadkom nazwę schizofrenii paradoksalnej społecznie pozytywnej). Brak aktywności i bezczynność chorzy usprawiedliwiają różnymi dolegliwościami hipochondrycznymi. Seksualnie są również małe aktywni, choć czasem bez zahamowania wypowiadają głośno swoje poglądy na życie seksualne, a niekiedy bez skrępowania uprawiają samogwałt. W ciągu lat następuje zmiana nie tylko w reakcjach i sposobie bycia, ale stopniowa degradacja społeczna i zulamanie linii życiowej. Rozpoznania schizofrenii prostej można dokonać, według DSM-IV, jeżeli objawy utrzymują się przez co najmniej rok. Schizofrenię prostą uważam za podstawową postać schizofrenii, na kturą mogą nawarstwiać się zasadniczo czynnościzwe zespoły, takie jak paranoidalny, hebefreniczny, katatoniczny i ich mieszane odmiany lub zespoły innych kręguw, np.depresyjny, maniakalny itp. W przypadku schizofrenii prostej rzadko zdarzają się znaczne poprawy, a zwłaszcza remisje. Najczęściej choroba postępuje wprawdzie powoli, ale stale. Leczenie, a zwłaszcza konsekwentna rehabilitacja przy użyciu metod psychoterapeutycznych i socjoterapeutycznych, może wpłynąć korzystnie na los chorego"

źródło: http://psychologia.hostei.com/psychiatria-dla-studentow-medycyny,17,12.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diagnoza schizofrenii ma tą zaletę, że refundowane są neuroleptyki, co w przypadku atypowych (opakowanie kosztuje do kilkuset zł) ma niebagatelne znaczenie. Marne pocieszenie, ale zawsze coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Mattej zgadza się, chociaż kilka lat temu za Ketrel płaciłem masakrycznie dużo. Na początku - nie wiem - czy nie był refundowany, czy nie był w pełni refundowany - wydatki szły w setki złotych. Teraz to są, w porównaniu, "grosze".

 

niemądry, kiedyś atypowe nie były refundowane, refundacja zaczęła się bodajże od risperidonu, poprzez olanzapinę, a teraz wszystkie II generacji są refundowane przy schizofrenii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest chyba pierwszy wątek na forum, przy którym zaczęłam się wkręcać.

Nie napiszę "mam dokładnie to samo", bo jakoś nie lubię tego hasła.

 

Ale... obserwuję, że tracę kontakt z rzeczywistością, nie rozumiem, co się do mnie mówi, nie umiem odpowiedzieć, jakby mózg mi wolniej pracował, czuję się autystycznie. Koncentracja i motywacja na zerowym poziomie. Otępienie uczuciowe, apatia, obojętność, wkręcam sobie, że popadnę w katatoniczny stupor.

Kwestia pamięci jest co najmniej przerażająca. Dni zlewają mi się w jedno, czasem nie jestem w stanie pamiętać czy dzisiaj jadłam, czy nie jadłam. Kwestię oglądania czegoś pomijam - zapominam co oglądałam na następny dzień, a jak wiem, że oglądałam, nie pozostało mi w pamięci nic z treści. Często mam problem, żeby się umiejscowić w czasie, przypomnieć sobie jaki jest miesiąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, ja też się czuję autystycznie. Nawet mi to już parę osób powiedziało, że jak się zajmę jedną rzeczą, kompletnie nic do mnie nie dociera z zewnątrz, często nie mogę się przebić z tamtego świata i zrozumieć co do mnie mówią ludzie, patrzę sie na nich, udaję,że słucham, ale tak naprawdę nic nie słyszę i zawsze proszę o powtórzenie i wtedy też słucham 5 przez 10 i mogę się jedynie domyślać. Jakoś zawsze trafiam w to, co chciała dana osoba mi przekazać i rozmówca nie czuje się urażony ;) Ale bywa grubo, szczególnie w relacji pracownik-szef. Nienawidzą mnie ;) Wnerwia mnie niesamowicie, że ludzie nie rozumieją tych faz, przypisują sobie jakieś żałosne historie, dzięki którym czują się lepsi,wszystko jest czarne albo białe , nie ma nic po środku, a po środku właśnie jest najwięcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
A z jakiego powodu schizofrenia prosta nie jest psychotyczna?
a to pytanie do...???

bo jeśli do mnie to proszę o ponowne przeczytanie: ;)

Rozumiem już:) :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do rozpoznania schizofrenii rezydualnej wymagany jest co najmniej jeden przebyty epizod psychotyczny w przeszłości. W przeciwnym razie można mówić co najwyżej o schizofrenii prostej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Schizofrenia prosta jest paradoksem bo jest niby "najlepszą" wersją schizofrenii bo nie ma omamów, urojeń i chory wydaje się być normalny lecz jest to najgorsza wersja schizy bo postępuje.

 

Nie zgodzę się z taką interpretacją, bo dla mnie liczy się moc z jaką atakują objawy negatywne i pozytywne schizofrenii. Można mieć wersję paranoidalną i nie mieć objawów negatywnych, dzięki czemu nawet spoko takie osoby funkcjonują , wystarczy , że dostaną leki na głosy i mogą potem normalnie pracować itd. Natomiast gdy masz na maxa objawy negatywne to jesteś trup i się nie ma co tu z takimi osobami porównywać, żadna psychoza , która mimo że jest tak bardzo efektowna, nie dorównuje w czynieniu zniszczeń w życiu chorego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ludzie trzeba SPECT robić w trudnych przypadkach diagnostycznych a nie tam TK czy eeg czy rezonans to nic nie wykaże !!!

 

ciekawe czy jest ktoś wtym kraju kto miał to zrobione pod katem psychiatrii tylu ludzi na forum i leczących sie na zaburzenia psychiczne naprawde nikt???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Temat modny, ale i niebezpieczny, ponieważ co wrażliwisi mogą się zupełnie bez sensu nastawić na to, że spełniają wszystkie kryteria diagnostyczne i co za tym idzie, że są chorzy. Mam wrażenie, że wiekszość osób chodzi regularnie do lekarza więc nie rozumiem skąd tak silna potrzeba samodiagnozy:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wiem:)Jeszcze pamiętam jak ja się potrafiłam nakręcić:) Wtedy pomaga tylko jedno..przestać czytać i zająć się czymś po prostu:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niemądry schizofrenia jest chorobą, która niekoniecznie musi wiązać się z jakimś spektakularnym otępieniem. Owszem standardem jest, że pacjenci mają problemy poznawcze, ale nie zawsze utrudniają one mozliwość komunikcji z innymi ludźmi, na przykład pisanie na forum itd. Poza tym, duże znaczenie mają leki psychotropowe, które redukują objawy, dzieki czemu osoba chora może naprawdę dobrze funkcjonować.Czasami nawet trudno dostrzec, że ktoś choruje. Także samodzielna ocena swojego stanu może się okazać niewystarczająca.

No i jeszcze jedno...dlaczego uważasz, że cital to świństwo??Źle się po nim czujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celineczka3, skąd ty takie rzeczy wiesz? Ja czytam artykuły naukowe i książki psychiatryczne , byłem 2 razy na oddziale dziennym i w szpitalu psychiatrycznym, osoby ze schizofreniami są moimi znajomymi, a o schizofrenii prostej wiem tylko tyle co napisałem tam parę postów wcześniej. Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą coś czego ja nie wiem i że macie dostęp do genialnych publikacji na temat o którym mowa w tym wątku. Czy tylko ja jestem takim głupkiem , że po intensywnym obcowaniu ze schizofrenią nic praktycznie o niej nie wiem?

 

niemądry, nie wiem na czym polega ta mistyczna wręcz tajemnica twojej diagnozy, bo z twoich postów kompletnie nie ujawnia się człowiek , który według mojej wiedzy mógłby mieć schizofrenię prostą, a skoro nie miałeś nigdy psychozy to i żadnej innej w takim razie. Odnoszę wrażenie, że leczysz się u lekarzy wśród których panuje moda na rozpoznawanie schizofrenii u pacjentów. Prawie na pewno masz coś oprócz depresji, tylko jeśli tak wygląda schizofrenia prosta jak to opisujesz, to albo mi umyka jakiś fakt z tobą związany, albo moje wyobrażenie schizofrenii prostej jest za bardzo demoniczne. Nie wiem, próbowałem zgłębić wiedzę na temat schizofrenii prostej jak tylko się dało i wymiękam, nic nie wiem. Wybaczcie, jestem pogrążony w derealizacji i nie wiem nic, nie wiem czy to zrozumiecie, ale taki to dziwny stan.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Korat ja też mam znajomych którzy są chorzy na schizofrenię:)A wiedzę czerpię z obserwacji i książek:)Tyle:)Nie jestem psychiatrą, lekarzem czy psychologiem, ale studiuję pedagogikę więc jako taką orientację muszę mieć w temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celineczka3, możesz mi podać jakieś obszerne źródło na temat schizofrenii prostej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie znam dokładnego opracowania zagadnienia jakim jest schizofrenia prosta. Zdarzało mi się czytać podręczniki psychiatrii autorstwa Bilikiewicza oraz opracowania dotyczące psychopatologii ogólnej. Stąd jak juz wspomniałam moja ogólna orientacja. Nie znam szczegółów tematu, ale nauczyłam się, że czasami na schizofrenię może chorować osoba, która w opini laika powinna być zdrowa i na odwrót>>ktoś mający niepokojące objawy może być zdrowy. Mnie sie też kiedyś wydawało, że to wszystko musi wyglądać stereotypowo, ale się naprawdę zdziwiłam. Takie sytuacje zawsze powinien oceniać PSYCHIATRA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skąd lekarze mają o schizofrenii prostej tak duże pojęcie , że bez zawahania potrafię ją zdiagnozować, skoro to takie mgliste pojęcie? I czemu jeśli mogą równie dobrze zdiagnozować coś innego, to diagnozują schizofrenię prostą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Istnieją kryteria diagnostyczne. Jeśli występują konkretne objawy opisane w tych kryteriach, wówczas diagnozuje się chorobę. W klasyfikacji ICD-10, która obowiązuje polskich lekarzy takie kryteria występują również dla schizofrenii prostej. Więc istnieją wszelkie medyczne i prawne podstawy by takie schorzenie diagnozować i leczyć, pomimo tego, że jest to trudne zadanie i czasami można się pomylić. Ale pomyłki zdarzają się wszędzie>>nie tylko w psychiatrii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe jak oni odróżniają na podstawie tych kryteriów, schizofrenię prostą od depresji czy osobowości schizoidalnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×