Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nina83

Witam Witam Witam !!!!! Cieszę się,że z Wami jestem!!!!

Rekomendowane odpowiedzi

Kochani,jestem taka szczesliwa ze juz naleze do Was kochane nerwusy :)))Czyli moge teraz cos napisac i liczyc na odpowiedz?:) Moja sytuacja jest raczej klasyczna ale udaje mi sie pomalu wychodzic z tego.Jednak potrzebuje wsparcia i odpowiedzi na kilka pytan....nie zanudzam ...? :) to co kiedy moge startowac ? :D

 

[Dodane po edycji:]

 

aha u mnie chodzi o nerwice lękowa to tu mam pisac jak cos czy gdzie ? :) soryy za niedoswiadczenie ;)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nina83, Nie zanudzasz:D

Startuj śmiało. Cieszy mnie ,ze ktoś pisze ,ze ma się ku lepszemu .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a wiec Kochani! Mam 27 lat,jestem szczesliwa meztka ale od 9 lat walcze z nerwica lekowa.Nie bede tego wszystkiego opisywac,bo wiecie o co chodzi.Moja najwieksza przypadloscia sa zawroty glowy i zachwiania rownowagi(czuje sie jak na statku,ziemia sie przesuwaa ja wpadam w lęk ze zemdleje i sie przewroce).Wiadomo...markety,koscio i nawet wyjscie z domu to ciezka sprawa ale staram sie wychodzic(choc blisko) ,a jak jestem w kosciele czy sklepie to autem z męzem(czuje sie wtedy bezpiecznie).Ale nawet pomimo tego poczucia bezpieczenstwa ze jest auto i tak czesto do niego uciekam.W zwiazku z tym mam pytanie,bo czytalam duzo postow slynnego juz tu Remigiusza(tego od optymistycznych rzeczy :))) Wczoraj mialam zdarzenie,maz w pracy,ja sama postanowlilam wybrac sie do pobliskiego marketu...i nagle zawroty(tam w srodku i na dworze tez) lęk ze co ja zrobie,jak dojde do domu,chcialam uciekac ze sklepu,cudem przetrwalam ale potem.....caly czas plakalam jak doszlam(chwiejnym i szybkim krokiem do domu).Powiedzcie,co robicie w takich sytuacjach,czy pomimo to wychodzic na sile z domu a potem wracac znow zdolowana ze ledwo doszlam? czy w tym jest sens? jak to pokonac bez lekow(bo czasem Zomiren biore i jest lepiej,ale malo kiedy biore).Jak tym Remigiuszowym nastawieniem to zwalczyc,przeciez ja w markecie mowie sobie wszystko co najpozytywniejsze ale nie pomaga...no to narazie tyle :) pozdrawiam mocno!!!!!!! Aha,dzis prawie cala msze wytrzymalam(oczywiscie z mezem,ale to duzy sukces) papaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej ninka:D Jesteś świetną, pełną optymizmu dziewczyną i to my się bardzo cieszymy że do nas dołączyłaś:* wielkie dzięki za naszą nocną rozmowę:*********

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:)))))))))) bo choc jest zle musi byc dobrze :))))))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiedzcie,co robicie w takich sytuacjach,czy pomimo to wychodzic na sile z domu a potem wracac znow zdolowana ze ledwo doszlam? czy w tym jest sens? jak to pokonac bez lekow

Hej, tak jak rozmawialiśmy już na czacie - mam bardzo podobne objawy podczas ataków paniki jakich dostaję poza domem.

Oczywiście próbuję się przełamywać i nawet jak się czasem nie udaje to staram się nie poddawać i próbować powtórzyć tą samą czynność np. godzinę później lub na następny dzień. Najgorsze co można zrobić w tego typu zaburzeniach to izolacja i zaszycie się w domu. Traci się wówczas nie tylko możliwość przeżycia świetnych chwil, ale przede wszystkim poczucie normalności co może przekładać się w stopniowo pogłębiającą się depresję.

Paradoksem nerwicy lękowej jest to, że jeżeli w danym dniu dostaliśmy już ataku, wróciliśmy do domu, każde kolejne wyjście w tym dniu staje się łatwiejsze. Tak jak by organizm nie miał siły na kolejny mega-atak. Czasami jak muszę gdzieś wyjść a spodziewam się, że będzie ze mną źle - wychodzę wcześniej w inne miejsce, które też wymaga wysiłku ale które jest np. bliżej domu. Wtedy się hartuję przed docelowym wyjściem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj nina:)

ja tez walcze z nerwica lękowa i bulimia i znam to uczucie ktore Cie ogrania ....ten strach,lek i do tego somatyczne objawy bardzo silne.....miło ze do nas dołączyłas:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

shadow_no,

Ja przez strach przed atakiem po jakims czasie wogule nie wychodzilem z domu, wyjscie przed dom to byla masakra a o sklepie nie bylo mowy. Pozniej gdy juz bralem leki musialem sie przelamywac i chodzic, najpierw stopniowo niedalko domu itp. Teraz moge spokojnie jechac do innego miasta, czuje sie jakbym byl zdrowy a tak na prawde dopiero zaczne prawdziwe terapie u terapeutów. Widocznie udalo mi sie trafic na dobre leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×