Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Magdaa

Jak odzyskać pieniądze

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Hej. Może mieliście taką sytuację, może coś możecie doradzić...

Czy jeśli ktoś wisi mi (a stricte mojemu chłopu) pieniądze, a chłop nie ma na to żadnego 'papierka' to jest jakaś możliwość odzyskania swojej kasy? To nie była pożyczka do ręki- mój chłopak kupił sprzęt za który jego kolega skasował klienta. I oczywiście powinien mu tę kasę oddać. Także tutaj 'dobry zwyczaj nie pożyczaj' się nie sprawdza, bo nikt mu do ręki nic nie dał.

Dzwoniąc do niego (nie mieszka w naszym mieście) wykręca się że jutro tu będzie to odda, że wpłaci na konto... A dupa, nie wpłaca. Póki co telefony są grzeczne.

Co mogę zrobić w tej sytuacji? Potrzebuję tych pieniędzy. Możecie coś doradzić??? Był ktoś z Was w takiej sytuacji?

 

p.s. Dodam, że ten koleś to niezły przekrętas- jedną znajomą chciał orżnąć na 700zł a innemu znajomemu wisi też sporo kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdaa,

 

Badzcie natretami - wydaje mi sie, ze jesli kasa nie jest ogromna to nie ma sensu uciekac sie do grozb itp (nie wiadomo co to za pojeb).

 

Dzwoncie , esemesujcie , jedzcie do niego do domu (jak nie jest za daleko), i tak non stop- mysle, ze jak zrozumie, ze mu nie odpuscicie to odda.

 

I na przyszlosc bedziecie wiedzieli co to za zjeb.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, Popieram

lepiej poszukać świadka który potwierdzi ,że taka sytuacja miała miejsce i ruszyć do sadu ...w sumie to może zwykłe wezwanie do zwrotu długu -napisane i wysłane przez prawnika dało by efekt ,kto wie ? Taka usługa to około 100-150 zł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli pożyczacie coś powyżej 100 zł, ZAWSZE spisujcie umowy pożyczki. Gdy przyjdzie do spłaty nawet najlepszy przyjaciel może stać się waszym najgorszym wrogiem. Potwierdzone autopsją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Magdaa,

 

Badzcie natretami - wydaje mi sie, ze jesli kasa nie jest ogromna to nie ma sensu uciekac sie do grozb itp (nie wiadomo co to za pojeb).

 

Dzwoncie , esemesujcie , jedzcie do niego do domu (jak nie jest za daleko), i tak non stop- mysle, ze jak zrozumie, ze mu nie odpuscicie to odda.

 

I na przyszlosc bedziecie wiedzieli co to za zjeb.

 

Ta kasa nie jest wielka, bo 300zł, ale ja teraz jej potrzebuję- poza tym to są moje pieniądze i nie mam ochoty ich jemu podarować w prezencie.

Już wydzwaniałam dzisiaj ale frajer nie odbiera. Do niego do domu mam 300km więc daleko, ale jak nie będzie wyjścia to pojadę. Tak myślę żeby mu wstydu przy żonie narobić, może ona mi odda?

A masz rację, od tamtej pory nic mu nie pomagamy, żadnych wspólnych interesów itp. W sumie powinnam się cieszyć że to 300zł a nie 3tys (bo i na takie sumy czasem się robi interesy w tej branży). A jak myślisz, powiedzenie szefowi o sytuacji coś pomoże? Bo szefowi też wisi kasę i sprzęt jakiś. Dzięki za odpowiedz.

 

Zenonek, Popieram

lepiej poszukać świadka który potwierdzi ,że taka sytuacja miała miejsce i ruszyć do sadu ...w sumie to może zwykłe wezwanie do zwrotu długu -napisane i wysłane przez prawnika dało by efekt ,kto wie ? Taka usługa to około 100-150 zł

 

Świadka za bardzo nie ma. Jest tylko klient- ale klient nie wie kto kupił ten sprzęt. Tak samo sprzedawca w sklepie- mój chłopak robi tam codziennie zakupy, nie ma szans żeby pamiętał czy kilka miesięcy temu akurat danego dnia dany sprzęt brał.

Czyli jak myślisz- wybrać się do prawnika aby on mu wysłał pismo? Kurcze, ale to się nie opłaci. Dam 150zł za usługę aby MOŻE odebrać swoje 300zł.

Nie chodzi o tę kasę, ale o sam fakt- dla mnie to złodziejstwo. Pewnie bym machnęła na to ręką tłumacząc sobie, że 300zł za wykrycie frajera to i tak mało, ale teraz potrzebuję tej kasy.

 

Jeżeli pożyczacie coś powyżej 100 zł, ZAWSZE spisujcie umowy pożyczki. Gdy przyjdzie do spłaty nawet najlepszy przyjaciel może stać się waszym najgorszym wrogiem. Potwierdzone autopsją.

 

Jak sam już wiesz tutaj nie było umowy bo nie było pożyczki do ręki, a jedynie koleś przywłaszczył sobie kasę ze sprzętu od klienta, nie swoją kasę.

 

Kur*a mać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Magdaa, Kurcze czemu pożyczacie kasę ludzikom o których wiecie ,że to przekręty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Magdaa, Kurcze czemu pożyczacie kasę ludzikom o których wiecie ,że to przekręty?

 

To nie była pożyczka!

Mój chłop kupił sprzęt na wspólne zlecenie w pracy (wspólne z tym przekrętem). To była sobota.

W poniedziałek mieli obydwaj jechać, skończyć zlecenie i odebrać kasę (za robociznę i za sprzęt).

Mój chłopak pojechał na umówioną godzinę, a klient mówi że ten drugi pan już był (!) i jemu zapłacił.

Już walić kasę za robociznę itd ale chociaż niech nam odda te 300zł za które mój chłopak kupił sprzęt na te zlecenie. To nie była pożyczka, oszukał nas.

 

p.s. Sorry że piszę może nieskładnie- to wina SSRI i mojego wkurzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Prawnie niestety nie macie żadnego dowodu na to, że zaistniała taka sytuacja ...niestety, możecie go "nękać telefonami" co ja bym robiła bardzo bardzo często...ale nic poza tym..... :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tam gdzie mieszkam ,takie długi odzyskuje się za pomocą kilku klapsów ...ale to nie rada :)

 

[Dodane po edycji:]

 

Prawnie niestety nie macie żadnego dowodu na to, że zaistniała taka sytuacja ...niestety, możecie go "nękać telefonami" co ja bym robiła bardzo bardzo często...ale nic poza tym..... :-|

 

..a rozmowy nagrywać , dowody pośrednie też się liczą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

to zabrzmi niefrasobliwie (nie bijcie mnie),ale czy Twój facet nie ma kolegów?U nas taka sytuacja nigdy nie moglaby miec miejsca.

Delikatnie mu zasugerujcie,że albo grzecznie odda pieniążki na czas,albo wycieczka do lasu :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro koleś robi takie przekręty i się nie boi to raczej też ma "kolegów" albo może ich "zdobyć"... A po drugie, albo po pierwsze to lepiej w takie groźby leśne się nie bawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Shadowmere, jak bym kiedyś chciał coś od Ciebie pożyczyć -daj mi link do tego tematu :S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Prawnie niestety nie macie żadnego dowodu na to, że zaistniała taka sytuacja ...niestety, możecie go "nękać telefonami" co ja bym robiła bardzo bardzo często...ale nic poza tym..... :-|

 

:-| Do tej pory odbierał i grzecznie prosiliśmy o oddanie kasy, on się wykręcał... Od kilku dni nie odbiera wcale. Ale zamierzam od dzisiaj dzwonić do niego co 5 minut.

 

Brokenwing- tak, rozmowy będę nagrywać. Myślicie że to coś da?

Niestety, ja mu klapsów nie dam... Nie mam na tyle siły.

 

to zabrzmi niefrasobliwie (nie bijcie mnie),ale czy Twój facet nie ma kolegów?U nas taka sytuacja nigdy nie moglaby miec miejsca.

Delikatnie mu zasugerujcie,że albo grzecznie odda pieniążki na czas,albo wycieczka do lasu :roll:

 

Może to zabrzmi dziwnie ale mój chłopak nie ma kolegów. Nie ma też koleżanek. Miał jednego przyjaciela- ale mieszka daleko. Miał dwóch kumpli- okazali się frajerami. A jego jedyne znajome to moje koleżanki. Niestety, nie ma czasu na kumpli i na koleżanki- ciągle pracuje, a jak ma wolne to woli ze mną posiedzieć niż z kolegami.

Także nie ma go kto wywiezc do lasu- moi koledzy starzy tym się zajmowali, ale ja nie mam już z nimi kontaktu od lat.

p.s. Ja Twojemu chłopakowi ukradłam kobietę. Nie wywiezie mnie za to? ;)

 

Skoro koleś robi takie przekręty i się nie boi to raczej też ma "kolegów" albo może ich "zdobyć"...

 

Sam raczej nie ma- z tego co go znam to od razu po pracy jedzie do żony i dziecka. Także raczej nie jest 'z tych'. Ale pewnie może takich znalezc.

 

Ale wiecie co- za 300zł to mi się nie opłaci odpowiadać potem przed sądem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczególnie dzwonić w tzw. jego czasie wolnym, czyli wieczorami, w niedziele i święta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja bym go nękał do znudzenia.Gdyby to nie pomogło upewniłbym się,że jest w domu,pojechałbym tam i zrobił mu jazde słowną przy jego rodzinie.Nie wiem,czy przyniosłoby to skutek ale można spróbować.

To nie jest jakaś straszna kasa,ale szkoda nawet tych paru stówek.

 

Przemoc przy tak niskich kwotach jest chyba nieopłacalna.Opłacić dresów,kupić im kominiarki plus inny osprzęt i jechać 300 km do typa - więc tanio by to nie wyszło ;) .

 

Shadowmere - widze,że z Tobą nie poleciałby w kulki ;) .

 

Pozdrowki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No niby 300zł to mało, ale wiecie - ja za te 300zł to wolę nawet mamie wykupić masaż w SPA niż jemu podarować. Ponadto teraz te pieniądze naprawdę mi się przydadzą. Dlatego mu nie odpuszczę.

 

Gdzie się rodzą tacy ludzie? :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

:hide: źle się wyrazilam.nie chodzilo mi o to,żeby chlopaka do lasu wywozić i krzywde mu robić,absolutnie.ale nastraszyc żeby mial nauczkę-i to tak solidnie nastraszyc-jak najbardziej.

Z niektórymi nie da się grzecznie,ugodowo po przyjacielsku.A szkoda żeby uszlo mu to na sucho,złodziejstwo i bezczelność powinny byc odpowiednio nagradzane,nawet gdyby to bylo durne 15 zl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Magdaa, kiedys załatwiłem tak sprawe.

Adwokat przelał na papier treść rozmowy i wysłał takim jednym ,którzy byli mi winni 3 000 zł i nie miałem na to dowodów .

Oni poszli do jakiej kancelarii z listem od mojego adwokata i doradzono im zwrot gotówki .Po miesiącu miałem pieniądze .

 

Fakt takie nagranie nie jest dowodem dla sądu ,ale stronie winnej ,jest b.trudno wytłumaczyć okoliczności powstania takiego nagrania ,wiec nikt nie chce narażać się na śmieszność i dodatkowe koszty sądowe .

 

jak to 300zł ,to ja na Twoim miejscu poszedł bym do gnoma i zabrał mu coś o podobnej wartości .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdaa, 300 czy 50, to są wasze pieniądze, ktoś na nie zapierdzielał i się wam należą. trzeba wykorzystać wszystkie szanse zanim się da spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magda

 

O to jak on ma zone to radze moze pierwsze go nastraszyc, ze zrobicie mu wstyd przed zona lub przed tym szefem , jak to nie pomoze to trzeba mu ten WSTYD zafundowac i osmieszyc go, ze dorosly chlop a zal mu dupe sciska , ze polakomil sie na 300 zl...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jasne Magdaa,że szkoda tych pieniędzy i warto by je odzyskać.

 

Shadowmere - w pełni się zgodze.Niektórzy są tak bezczelni,że wykorzystają ludzi,którzy są życzliwi dla innych,spokojni i nie chcący żadnych problemów.Często odpuszczają takie sprawy a cwaniaczki wykorzystujący takich ludzi tylko śmieją się,że udało się kogoś wyje..ć.Z takimi to tylko grać ostro,bo po dobroci to nie ma co nawet próbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Shadow- no dokładnie, nie chodzi nawet o sumę ile to było, ale o sam fakt złodziejstwa. Cholera, myślicie że się mnie przestraszy jak mu nagadam? :mrgreen::bezradny: Nie umiem być grożna :?

 

 

Brokenwing- co to jest gnom ? Myślałam już o tym żeby mu się wbić na chatę i coś zabrać, ale boję się że on zadzwoni po policję- że niby ja chcę to ukraść. No bo nie mam dowodów że on mi wisi kasę.

 

Linka- masz rację. Nie ważna suma, ważne że moje a nie jego.

 

Zenonek- tak zrobię. Chociaż tacy degeneracji moralni to chyba mają w dupie nawet wstyd. Kto ich tam wie.

 

RafQ- ja niestety należę do tych, którzy nie mają talentu do odzyskiwania kasy :/ Jestem za miła po prostu.

 

Ok, to teraz będę go nękać telefonami, potem pogrożę że mu wstydu narobię, a potem do niego pojadę. Tak mam zrobić? Jak macie jeszcze jakieś pomysły to dawajcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Magdaa,

 

Ja tego NIE rozumiem - skad biora sie TAKIE ZJEBY - o nic nie znaczaca kwote pieniedzy sie robic takie jazdy zeby zrobic z siebie posmiewisko ?

 

Ja jestem typem czlowieka, ktory sam dzwoni do petentow jak ma jakis dlug i oddaje wczesniej niz bylo umowione - nie rozumiem takich oszustow.

 

Dodatkowo moze napisze, ze jakby to byla kwota rzedy powyzej 50,000 zl, ze nie wiem ktos ma slaby charakter i na mozg sie mu rzucilo jak zobaczyl taka kwote i cos tam robi glupoty- ale np sie w koncu zreflektuje i oddaje....

 

Ale NARAZAC sie komus , na niesnaski, nieporozmienia, nienawisc dla 300 zl - to trzeba byc chyba naprawde jakims idiota.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może znaleźć telefon do żony i na równi dzwonić - w końcu wspólnota majątkowa i niech wie jakiego ma małża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×