Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość pausia

Jestem nowa i potrzebuję pomocy.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Witam.

Znalazłam się tu bo poszukuję odpowiedzi na to wszystko co się ze mną dzieje i mam cichą nadzieje, że możecie mi pomóc.

Mam 21 lat i wychowuję dziecko.

Kiedyś moje życie zajmowały mi imprezy, zabawa i ciągłe lewitowanie między dniem a dniem. Kiedy się zakochałam i zaszłam w ciążę bardzo się uspokoiłam. Jestem "normalną", zwykłą dziewczyną, która od kilku lat radziła sobie ze wszystkim sama. Moja cała rodzina jest za granicą a tata mojego syna stworzył mi pół roczną gehennę po 5 letnim związku.

Od jakiegoś czasu czułam się dziwnie.. Mieszkałam z Synkiem już sama i bardzo się uspokoiłam bo to co przeszłam z niewiadomych mi tak na prawde przyczyn dzięki Jego tacie bardzo mną wstrząsnęło. Dałam sobie radę. Wynajęłam mieszkanie i wszystko było w porządku. Od jakiegoś jednak czasu trapiły mnie dziwne myśli.. Bardzo się bałam, że jak zasnę to już się nie obudzę. Obawiałam się o to co stanie się z moim Myszkiem gdy mnie zabraknie. Czasem miałam wrażenie, że widzę coś czego nie ma.. Często budziłam się z płaczem bo w snach ginęli moi najbliżsi. Zawsze bardzo bałam się nieznajomych, których nie dopuszczałam do siebie co trochę utrudnia mi pracę. Mam grono znajomych i zwyczajnie nie potrzebuję innych... Żeby Was nie zanudzić... Kilka lat temu mój brat został zamordowany, potem rozstali się rodzice, potem zaszłam w ciążę, potem przeżyłam koszmar w czymś co nazywałam domem.. Czy to może mieć wpływ na to, że stwierdzono u mnie nerwicę?

Kilka dni temu z pracy zabrała mnie karetka. Nie mogłam oddychać, nie mogłam mówić, czyłam, że drętwieje mi całe ciało, myślałam, że umieram i w duszy błagałam Boga, żeby pozwolił mi chociaż powiedzieć coś Myszkowi. Żeby pozwolił mi przeprosić go za to, że nie mamy swojego domu, że nie mamy stabilizacji, że nie potrafię zapewnić Mu tego wszystkiego co posiadałam ja gdy byłam dzieckiem.

Dostałam Relanium.. Gdy zaczęło działać tylko płakałam.. Płakałam i zasnęłam..

Od tamtego czasu to uczucie wraca. Znów odwiedziła mnie karetka i do moich wcześniejszych objawów doszedł silny ból w klatce piersiowej.. Znów usłyszałam, że to nerwica..

Dostałam Xanax. Ten lek silnie uzależnia ale ja już co noc zle się czuję.. To "coś" jakby idzie do mnie.. Czuję to najpierw po tym, że robi mi się bardzo zimno.. pozniej wszystko zaczyna drętwieć..

Co mam robić? Mam małe, cudowne i najważniejsze w moim życiu dziecko w domu i nie chcę tracić świadomości nad tym co się ze mną dzieje.. Czy powinnam brać ten Xanax ? Czy ktoś z Was przechodził to podobnie do mnie ? Czy to się nasila ? Jak mogę sobie z tym poradzić ? Czemu, skoro to nerwica, "łapie" mnie to nawet przed samym snem kiedy jestem bardzo spokojna.. ? I ten ucisk w głowie... Czy ja mogę nad tym jakoś zapanować ? Co robić kiedy ten dziwny atak przychodzi ? Jestem tu sama i nawet nie zostałam poinformowana na pogotowiu co to za lek i co to za przypadłość.. Czy tak silne objawy są możliwe przy nerwicy ? Czy to na prawdę można tak strasznie przechodzić ?

Jeśli ktokolwiek z Was mi odpowie to będę bardzo wdzięczna. Potrzebuję porady praktykanta i specjalisty. Staram się myśleć objektywnie ale jestem tym wszystkim przerażona i liczę na Was.

Z góry dziękuję

Paulina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moja rodzina jest za granicą ale mam tu długoletnią przyjaciółkę, chłopaka z którym się spotykam i trochę znajomych którzy od czasu do czasu wyciągają mnie tu i ówdzie... Niby wszystko jest w porządku.. Nie mam niskiego zdania o sobie, nie mam szczególnie dużych kompleksów, mówią, że jestem zwariowana a czuję się jak płaczący klaun.. Z nimi rozmawiam, śmieję się i wygłupiam się a wracając do domu wchodzę w zupełnie inny świat.... nie myślę o samobójstwie i zawsze myślałam, że jestem bardzo odporna na stres. Z natury nie jestem konformistką ale asertywną dziewczyną. Nie przejmuję się ludźmi, którzy mnie nie znają a mówią o mnie źle, nie przejmuję się problemami, które uważam za błachostki... Nie obwiniam ludzi o swoje problemy i sama dążę do wszystkiego będąc jak najbardziej niezależną kobietą.

Co więc jest nie tak ? Skąd te lęki ? Skąd te zawroty, drętwienia i bóle... ? Proszę pomóżcie mi to zrozumieć i podpowiedzcie mi jak sobie z tym radzić. Wczoraj wróciłam do domu i wszystko było normalnie. Normalnie wykąpałam się i położyłam spać. No stres.. Co robić gdy to wróci ? Czy powinnam Xanax brać doraźnie czy regularnie ? Nic nie wiem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że powinnaś iść do lekarza, skoro nawet nie masz pewności czy drętwienie i inne nieprzyjemne "doznania" to objaw choroby fizycznej czy psychicznej, czy mieszanki czy jeszcze czegoś innego.

 

Życzę Ci powodzenia, bo jestem w twoim wieku i mimo wielu problemów mamy jeszcze kupę czasu przed sobą.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dziękuję.

Byłam u lekarza i idę do dermatologa. Mam nadzieje, że w końcu się czegoś dowiem..

Od kilku dni ciągle boli mnie głowa i nie umiem już normalnie funkcjonować..

 

[Dodane po edycji:]

 

Miało być NEUROLOGA...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

z tego co piszesz wynika ,że dopadł cię w końcu ten stres kóry podczas traumatycznych przeżyć gdzieś zapewne tłumiłas w sobie.

Tak to własnie bywa.Mnie dopadło w czasie kiedy nie mialam na głowie zbyt wielu problemów i kiedy bylam odprężona.

Koniecznie idź do lekarza po leki które nie będą działac doraźnie ale dłużej i wyciągna cię z tego stanu.Równolegle praca z psychologiem.

Xanax to rozwiązanie na krótko i cięzko wyrwać się z uzaleznienia od niego.

Nie łam się i uwierz ,że da się z tym walczyć tylko trzeba miec odpowiednia "broń" w ręku.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam ciebie serdecznie.przezyłaś dużo w krótkim życiu i dlatego cie to dopadło.Poradze ci coś może ci pomoże a więc zacznij żyć tak jak dziecko twoje tzn.przygladaj sie mu jak cieszy sie zyciem sprobuj tak samo i nie zastanawiaj sie co jest normalne a co nie rob takie rzeczy które ci pomagaja duzo sie relaksuj baw z dzieckiem a kiedy cie to dopada to sobie powiedz no tak znowu sie zaczyna no ale taka jestem i kiedys to minie i sprubuj sie czyms zajac choc wiem ze to trudne,ja mam za soba nerwice i wygralam ale sama znalazlam klucz do swojej psychiki i udalo sie zycze ci powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×