Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam, o przebaczeniu już tyle czytałam, ale nie znalazłam odpowiedzi co zrobić, gdy związek z tą osobą trwa - zazwyczaj mówi się o przeszłości, jest tyle sposobów (nawet palenie symboli), ale co zrobić, gdy osoba żyje obok, jest naszą matką, siostrą czy sąsiadką? i ciągle nas rani, dyryguje, męczy, manipuluje. I co mamy wtedy robić??? codziennie rano budzę się, biorę leki p/depresyjne (z tego powodu) i myślę: przebaczam jej. Ale nic sie nie zmienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maria.re, wyprowadzić sie, usamodzielnić się, zacząć zyć swoim życiem, wziąść życie w swoje ręce, decydować o sobie, nie uzależniać się od nikogo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mieszkam osobno, ale mamy wspólne sprawy i tego na razie nie da się zmienić. Żywię ciągłą urazę do siostry i bratowej, nie mogę się uwolnić od tej myśli - że jestem taka przez nich wykończona, nieszczęśliwa i słaba, a one silne, zdrowe babska. Jak mam się wzmocnić psychicznie, jak być asertywną, nie bać się telefonów, maili, sms?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na poczatek proponuje bac sie telefonow i smsow :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znajdz ludzi którzy dadza ci wsparcie i podniosą poczucie twojej wartosci. postaraj sie "rozszerzyc" swój punkt widzenia poza te osoby. zaangażuj sie w swoej hobby, zacznij poznawac nowe ludzi, miejsca,uprawiaj sport. przeciez świat nie składa sie tylko z tych 2 osób!

 

zrób sobie plan jak sie od nich uniezaleznic i realizuj go małymi kroczkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Boże mój. Jesteśmy w tej samej sytuacji i stanie psychicznym. Wsparcia nie mam. Hobby owszem. Lubię siebie, ale są osoby, które mnie niszczą. Ani własne mieszkanie, ani zajęcia nie zastępują tego, co powinnam czuć. Chcę wyjechać i zostawić tych ludzi za mną bez listu pożegnalnego, przecież i tak mają mnie w d***i czasem są rzeczywiście zbyt silni. Jeśli masz ochotę pogadać pisz na pw :tel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czemu one mogą być szczęśliwe, a ty nie? Fakt asertywność to trudna sprawa, ale trzeba się zaprzeć póki nie jest za późno i powiedzieć nie, to koniec, zaczynam nowe życie i zepchnąć je w przeszłość. Jeśli tych spraw nie da się zostawić luzem, to staraj się je jak najszybciej dokończyć, albo traktować je jako czystą formalność... i najważniejsze, jak już jesteś skazana na ich towarzystwo - nie daj w sobie wzbudzić poczucia winy, bo one nic sobie nie robią z twojego nieszczęścia i mają gdzieś twoje odczucia, nie rusza ich to. Skoro one mają to gdzieś, ty też pokaż, że masz to gdzieś (i mniej to gdzieś).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jestem bardzo strachliwa, boję się rodzinki, ich oskarżeń, chowam się i zamykam. Jak być asertywną? Wymagają ode mnie rzeczy niemożliwych, które im łatwo przychodzą, a ja nie daję rady, choruję od razu itd. Jak tu się sprzeciwić, poszanować, gdy od razu spadają na mnie bomby, słowa pogardy, rozmowa tylko przez osoby trzecie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

maria.re, Boisz się presji. Oceny przez innych. Dlaczego nie powiesz co myślisz rodzinie? Mówienie "nie" mozna wypracować. To wymaga czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×