Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jednakowoż

Czy możliwa jest trwała zmiana osobowości?

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, że temat przewijał się parę razy, pod różnymi kątami, ale chciałbym zapytać wprost:

 

Czy jest możliwa zmiana osobowości o cechach neurotycznych, na stabilną, zchilloutowaną, spokojną?

 

Zdaję sobie sprawę, że zależy to też od osobowości źródłowej (ja np, mam osobowość borderline, więc pojawiają się dodatkowe komplikacje). Ale czy jest możliwe by neurotyk, dzięki pracy nad sobą, terapii czy lekom, faktycznie stał się spokojny, opanowany, zdystansowany? Czy może nasza osobowość to taka nasza karma, można coś łagodzić lekami, czarować psychoterapiami, ale tak naprawdę niewiele się zmieni?

 

Oczywiście - czas jest tutaj pojęciem kluczowym. Jeśli to możliwe, to jak długi czas? Oczywiście, że "raczej długi", jednak jak długi?

 

To pytanie wydaje mi się ważne, ponieważ większość neurotyków ma chyba właśnie taką wizję siebie wyleczonych - pełen chillout, opanowanie, spokojna radość. Czy to osiągalne? Czy dla wszystkich?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Osobowość jest z całą pewnością w pewnej części strukturą dziedziczną, więc niektórych elementów nie da się zmienić. Ale na pewno jest taki obszar, nad którym możemy pracować i osiągać sukcesy:) A z tym co jest stałe i wrodzone na pewno można nauczyć się sobie radzić, bez szkody dla własnego szczęścia i zadowolenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że temat przewijał się parę razy, pod różnymi kątami, ale chciałbym zapytać wprost:

 

Czy jest możliwa zmiana osobowości o cechach neurotycznych, na stabilną, zchilloutowaną, spokojną?

 

...

 

Oczywiście - czas jest tutaj pojęciem kluczowym. Jeśli to możliwe, to jak długi czas? Oczywiście, że "raczej długi", jednak jak długi?

 

To pytanie wydaje mi się ważne, ponieważ większość neurotyków ma chyba właśnie taką wizję siebie wyleczonych - pełen chillout, opanowanie, spokojna radość. Czy to osiągalne? Czy dla wszystkich?

 

Przede wszystkim zauważ że zmiana osobowości może następować

nie tylko na plus ale także na minus. Tak więc niektórzy nigdy w życiu

nie osiągają spokoju, a są osoby które umierają wskutek problemów psychicznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze osobowosc da sie jakims stopniu zmienic. Albo powiem inaczej udoskonalic, pozbywajac sie niechcianych cech, a zastepujac je innymi, lepszymi, takimi o ktorych zawsze marzylismy. Tak samo jest z cechami charakteru, da sie niektore wyelimnowac. Niejmniej jednak taka zmiana na sile, o 180 stopni, zarowno osobowosci i cech charakteru raczej nie wyjdzie na dobre. Duzo rzeczy sie dziedziczy genetycznie, dlatego probujac sie zmienic calkowicie nasza nature, nasze zycie stanie sie sztuczne i wbrew sobie tak naprawde.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednakowoż, szukam realnego sposobu na zmianę osobowości, tylko, że czuję się w tym wszystkim jednak, o tak :bezradny:

 

To jest niemożliwe jednak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie jest możliwa. Chyba, że ktoś cierpi na rozdwojenie jaźni ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Taka zmiana osobowości ,jak w tytule .Ma swoją nazwę

zaburzenie

 

Sprostowanie :D osobowość kształtuje się w określonym wieku, późniejsze jej zmiany to zaburzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie jest możliwa. Chyba, że ktoś cierpi na rozdwojenie jaźni ;)

 

Nie zdziwiłabym się. ;) Ale kiedyś zbiorę się w sobie i będę kosa. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mimo stwierdzonych zaburzeń osobowości uważam, że bardzo zmieniłam się w ciągu ostatniego pół roku. Pomogło mi w tym zrozumienie problemu, zauważenie tego, że nie działam jak powinnam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, jaką drogę należy przejść, żeby zrozumieć problem. :?: Prowadzę codziennie walkę z samą sobą, w której częściej przegrywam niż wygrywam. Czy są jakieś grupy wsparcia kontrolujące codzienne poczynania uczestników? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Umysł rozwinięty raz jedną myślą nigdy nie wraca do poprzednich rozmiarów"

 

Zmiana jest wpisana w twoją naturę. Powiem tak: NIE MOŻNA SIĘ NIE ZMIENIAĆ!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam, że można, bo "tylko krowa nie zmienia zdania".

 

Świadomość tego, co jest we mnie nie tak pozwala na reagowanie na sytuacje, kiedy postąpiłabym tak a nie inaczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"Umysł rozwinięty raz jedną myślą nigdy nie wraca do poprzednich rozmiarów"

 

Móje myśli ulegają rozwinięciu, rozwijam je do monumentalnych opowieści i historii, tylko co z tego jak zawsze wracają do pierwotnego źródła zła tkwiącego we mnie, 10 razy na dzień zmiana osobowości dobra w złą, zła w dobrą, ja tego nie wytrzymuje, nie wiem kim jestem, nie rozumiem siebie, zwariować można. ;) Jedynie tylko panowanie i kontrola nad sobą, pozwala mi czasami na dłuższy nie-powrót do pierwotnej zdepresjonowanej formy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja przede wszystkim poznałam przyczynę moich zaburzeń i "skrzywionego" odbioru świata. To pozwoliło mi przeanalizować swoje życie, moje zachowania, reakcje itp. Dzięki temu wiem, że uczucie odrzucenia, które jest we mnie silne, to nie przypadek a skutek czegoś co miało miejsce u mnie w dzieciństwie. Teraz mimo, iż nadal często czuję coś nie tak jak trzeba, to jednak potrafię sobie wytłumaczyć, że to "tylko" moje urojone myśli, moje zaburzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko, że ja znam przyczynę tych dysfunkcji i nic mi to nie pomaga. Motody alternatywne ciągle poszukiwane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×