Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wkurza mnie:


linka

Rekomendowane odpowiedzi

7 minut temu, MicMic napisał(a):

Ale one radzą nie tylko mi. Z resztą już jestem trochę z nimi skonfliktowany, muszę się zastanowić co z tym zrobić. 

Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych?

 

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

A bogaty mąż jest wysokiej jakości? A taki co lubi dziury?

Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.)

 

Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi).

 

8 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Co chcesz. A takto, nie mówiłam o tej wiadomosci

Jest jakaś na którą nie odpisałem?

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych?

 

Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.)

 

Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi).

Oj sorry. Dziury poza związkiem miałam na myśli. I nie tylko lubi ale też z nich korzysta

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Jest jakaś na którą nie odpisałem?

Ale może byc

Myślałam że ten skrót myślowy też zalapiesz

Ten wyżej o dziurach xd

Ja się odnosiłam do rady bogatego meza by Cię przygarnął. Nie potrzeba męża tym bardziej bogatego by ktoś Cię przygarnął, a jak będzie niskiej jakości (szkoda mówić tak o ludziach) to tym bardziej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MicMic napisał(a):

Tak jest, ale tam wszyscy póki co robią w wzajemne kizi mizi. Raz powiedziałem jednej z nich że mnie wkurwia, ale ogólnie, to mam wrażenie, że to jakiś mit z tą szczerością. Jak mam komuś powiedzieć, że mnie brzydzi, albo czuję do niego odrazę albo nienawiść? Albo uważam, że jest głupi i pierdoli głupoty, widzi wszystko w sposób niesamowicie uproszczony i naiwny? 

To się samo dzieje, że jednak nie chcesz być odrzucony przez grupę. Przynajmniej u mnie tak jest. W realnym życiu po prostu się izoluję od ludzi. Pewnie gdyby mi się związek nie rozpadł, to bym dalej sobie żył w swoim światku złożonym głównie z przedmiotów i świata abstrakcji. 

Możesz zacząć od tych lasek które pewnie wkurwiaja wiele innych osób (ale nie indyki). Wtedy możesz zyskac ich powiązanie. A jak twoja pozycja się umocni to będziesz mógł rzucać błotem we wszystkich i też ci to łatwiej później przychodzić bedzie

Poważanie* 

Ale ja nie radzę bo dopiero co kogoś besztalam za rady więc idę xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, MicMic napisał(a):

Pierdolony alternator który się zaklinował i nie chce wejść na miejsce, oszaleję. A jutro chciałem pojechać samochodem w jedno miejsce. 

Jezu, mam flashbacki. Jak zmieniałem dwa samochody temu alternator to obiecałem sobie, że to był pierwszy i ostatni raz. Przy zakładaniu klimy tyle się nie nakląłem co przy tym cholernym alternatorze.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, MicMic napisał(a):

Objaw jest taki, że szybko mrugają światła. Napięcie się waha, ale nie jest to do wychwycenia na mierniku. 

Jak masz ten alternator teraz wyjęty to zobacz omomierzem przejście z faz do masy (z wymontowanym mostkiem). Może po prostu obudowa skorodowała, spuchła, wbiła się w uzwojenie i stojan ma przez to przejście do masy.

 

7 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Aż mi gorąco, chlopakj

Okno otwórz tylko nie sfruń nam z niego bo będzie placek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

Mam go. Ale nie bardzo chce mi się wyjmować ten mostek, jest jakoś solidnie zlutowany. 

W sumie bez wyciągania mostka też możesz sprawdzić, tylko robiłbym to na teście diody a nie na omomierzu – jak pokaże spadek ok. 0,7 V to znaczy że pokazało spadek na diodzie i to jest OK. Takie niechciane zwarcie do masy będzie miało spadek bliski zeru. Inna sprawa, że jak pokaże zwarcie to nie wiemy czy diody w mostku nie przebiło, bo one palą się na zwarcie a nie na przerwę – no ale będzie wiadomo, że jedno albo drugie 🙂

Ale to na spokojnie i w sumie w ramach zaspokojenia ciekawości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

Diody sprawdzałem i były ok wszystkie. 

Ale bez wyjmowania mostka? Czyli nie ma przejścia fazy do zera, bo test tych dolnych diod w mostku by nie wyszedł. No to jeszcze mi przychodzi do głowy albo przerwa w stojanie (sprawdzisz mierząc przejście między fazami, może być na założonym mostku, powinno być – jak nie ma to jest przerwa), albo zwarty zwój w stojanie (czyli przegrzany stojan) – ja bym to sprawdził na oscyloskopie puszczając impulsy na stojan i patrząc na „dzwonienie” (z pojemnością pasożytniczą uzwojenia utworzy się obwód rezonansowy o jakiejś dobroci, i ta dobroć będzie mniejsza przy zwartym zwoju), albo po prostu na żywo, obracając wałem ze stałą prędkością (z założonym regulatorem żeby było wzbudzenie) i mierząc napięcia międzyfazowe (na którejś fazie będzie wtedy pewnie mniejsze).

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Hah pewnie nie znasz ojca

Taki mruk? Na zasadzie – ja robię a ty nie zawracaj dupy tylko podaj klucz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Ale czy te rzeczy, o których piszesz nie dawałyby jakichś innych objawów? 

Mogłyby dawać właśnie takie, czyli falowanie napięcia. Tam są trzy fazy, mostek to prostuje, i dopóki jest równowaga na fazach to to napięcie jest mniej więcej na jednym poziomie (mniej więcej, bo też tętni, ale tylko trochę). A jak jedna faza wypadnie to się właśnie robi takie falowanie – im większe obroty silnika tym falowanie szybsze (a przez bezwładność żarówek słabsze). No i ładowanie też jest słabe, bo to napięcie będzie przysiadało przy obciążeniu. To też zależy od akumulatora – nowy, naładowany, mający małą rezystancję wewnętrzną, lepiej to wygładzi niż już trochę zużyty.

 

10 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Zresztą jak opowiada to nadal nie ogarnę. To jest dla mnie trudna fizyka. Ale są szczególnie wśród mężczyzn zw mają smykalke do tego. Jakby rozumieją naturalnie chłopaki to. To jest ciekawe, wydaje mi się że to jest coś w mózgu, jakieś predyspozycje

Ty masz autyzm, wiele dziewczyn z autyzmem też ma takie smykałki. Byle uwierzyć w siebie. No i byle cię to interesowało, bo jak nie interesuje to nie ma sensu się męczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

No właśnie, o ile dobrze pamiętam, to ładowanie było w normie. A co z tropem, że to regulator? Jest to możliwe czy nie bardzo? 

Teoretycznie wszystko jest możliwe 🙂 Ale zanim wymieniłbym regulator najpierw sprawdziłbym styki w obwodzie wzbudzenia, czyli szczotki, te wszystkie sprężynujące blaszki, wyczyściłbym komutator wirnika, itd. Możliwe że regulator jest OK tylko przez zabrudzone czy utlenione styki ma niepewny styk z wirnikiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, little angel napisał(a):

wkurza mnie wszystko, nic mi się dzisiaj kuźwa nie udaje, jeszcze zaczęli strzelać..! bardziej od świąt bożonarodzeniowych nie znoszę sylwestra!!! nienawidzę tego dnia! o ile go przeżyję

Ja tez ostatnio nienawidze Sylwestra.Denerwuja mnie te petardy.Ludzie zachowuja sie z nimi gorzej jak zwierzeta.(Nie ublizajac zwierzakom)Strzelaja gdzie popadnie.Ludziom w podobnym do mojego aktualnie stanie,trudniej to zniesc.Kilka dni nawet spac spokojnie nie mozna,bo jakis debil wracajac skads w nocy wystrzeli sobie o 4 rano petardke.I po spaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×