Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

herbata nervosan to miód na kubki smakowe w porównaniu z tymi kroplami ;) Brałam krople firmy HASCO. Z tego co pamiętam, to nie mają w składzie niczego, co mogłoby dojść do interakcji z lpd. Zresztą u Ciebie estera1, to ja bym się jakoś specjalnie nie ograniczała co do ziół akurat w Twoim przypadku, moim zdaniem za małe dawki tej mirty bierzesz, co nie oznacza, że piłabym to litrami (no chyba, że coś w kwestii tych dawek się zmieniło od czasu naszej rozmowy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczarowana mirte zastapiłam hydroksyzyną do tego chciałam ziółka dołączyć np.dziurawca ale z waszych postów wynika ze powinnam nalewke pic a nie ziółka.Te krople które brałas mimo tego iz były nie dobre w smaku to widziałaś jakies efekty?mnie sie wydaje ,ze to wszystko jest pic na wode ...raczej trzeba zasięgnąć porady zielarza bo psychiatra watpie aby sie znał a po drugie odradzają(za słabe działanie) i namawiają do psychotropów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

estera1, prawdę powiedziawszy to uważam, że akurat, przy ziółkach, efekt placebo u mnie działał ale akurat z tymi kroplami długo nie wytrzymałam, raczej preferuję susz i napary (bo właściwie to tylko dziurawiec powinien być nalewką jeśli chodzi o to działanie, cała inna masa może być naparem)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
raczej preferuję susz i napary (bo właściwie to tylko dziurawiec powinien być nalewką jeśli chodzi o to działanie, cała inna masa może być naparem)

 

Przecież inne zioła na uspokojenie, również powinno się stosować w formie nalewek, a nie naparów.

 

Susz z melisy nie ma prawa działać, bo praktycznie cały olejek melisowy(to on ma działanie uspokajające) uciekł podczas suszenia i mielenia. Najlepiej więc zaparzyć sobie świeżą melisę, kupić wyciąg z melisy albo zrobić swoją nalewkę. Identycznie jest z walerianą.

 

Po drugie, alkohol wzmacnia działanie zioła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
asl, a dobre to jest :?: Tzn, czy znośne chociaż :?: Pytam, bo jak kiedyś kupiłam sobie "krople uspokajające" to na wymioty mnie zbierało, już na sam widok buteleczki :roll:

 

Leki- czy to ziołowe czy syntetyczne nie mają być smaczne tylko mają być skuteczne. :P A prawda jest taka, że sporo z nich jest w smaku obrzydliwych. Znam takie, przy których te krople uspokajające to zapewne pikuś. Jak się chce "zjeść" coś smacznego to się idzie do restauracji z wyższej półki albo do babci na obiad. :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale bez przesady, chyba nie halo jest jak miałam odruch wymiotny (dosłownie) na widok butelki po 2 dniach stosowania. Natomiast, jak czułam ten zapach*, to już było po ptakach ;) i nie pomagało tu żadne mieszanie z herbatą, picie na raz etc. a też z kolei nie jestem jakoś nadwrażliwa na różne smaki

 

 

*swoją drogą, to puki tego nie posmakowałam, to sam zapach jest niezły

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Asl a pomaga ci cos?laczysz to jeszcze z innymi lekami?

 

estera, kazdy ma inny organizm i inaczej reaguje wiec najlepiej musisz sama spróbowac na sobie

na mnie dziurawiec niestety nie działa a biorę go już ponad 2 miesiące, 5 ml dziennie, nie wiem, może za mała dawka ale taka jest zalecana w ulotce

ale ja ogólnie mam taki organizm, że nawet nieraz psychotropa wezmę i nie czuje działania

dziurawca nie łącze z żadnymi lekami bo raczej sie nie powinno

 

-- 05 kwi 2014, 21:20 --

 

asl, a dobre to jest :?: Tzn, czy znośne chociaż :?: Pytam, bo jak kiedyś kupiłam sobie "krople uspokajające" to na wymioty mnie zbierało, już na sam widok buteleczki :roll:

zaczarowana, dziurawiec w smaku jest całkiem ok

przypomina neospasmine, którą piłam w dzieciństwie

 

-- 05 kwi 2014, 21:22 --

 

ale bez przesady, chyba nie halo jest jak miałam odruch wymiotny (dosłownie) na widok butelki po 2 dniach stosowania. Natomiast, jak czułam ten zapach*, to już było po ptakach ;) i nie pomagało tu żadne mieszanie z herbatą, picie na raz etc. a też z kolei nie jestem jakoś nadwrażliwa na różne smaki

 

 

*swoją drogą, to puki tego nie posmakowałam, to sam zapach jest niezły

nie wąchaj tego w ogóle, najlepiej zatkaj nos jak jestes wrażliwa na zapachy i zagryz czekoladą mietową :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie nie jestem wrażliwa na zapachy i smaki, a przynajmniej tak mi się wydaje ;) Te krople to po prostu takie wyjątkowe w smaku są :lol: a czego to ja przy nich nie wymyślała, popijałam i mieszałam z różnymi płynami, nie oddychałam i łykałam na szybko i to nic nie dawało, organizm niestety reagował na nie tak, a nie inaczej i nie szło tego zmienić

 

Może zróbcie eksperyment i spróbujcie sobie je brać przez kilka dni tyle kropel ile jest napisane, że maksymalnie. To nie byłby wcale drogi eksperyment, bo koszt jednej butelki tych kropli oscyluje w granicach +/- 5zł. To się dokładnie nazywa krople uspokajające i są firmy HASCO.

 

 

 

asl, dzięki za odpowiedź, w takim razie może się zdecyduję na ten płyn, bo jest łatwiej dostępny, bo te tabletki to raczej tylko w sklepie zielarskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może unikajcie picia herbaty, kawy i innych pobudzaczy przed i po wzięciu kropelek? Ja tak zrobiłem i mocno odczułem działanie kropli walerianowych :D Działanie było bardzo bliskie relanium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może unikajcie picia herbaty, kawy i innych pobudzaczy przed i po wzięciu kropelek? Ja tak zrobiłem i mocno odczułem działanie kropli walerianowych :D Działanie było bardzo bliskie relanium.

herbaty czarnej nie pije wcale, kawe sporadycznie

ziółka na mnie nie działają, żadne, czy to w nalewce czy w suszu..

ale tak jak pisałam, ja nawet psychotropa muszę w trzykrotnie większej dawce wziac niż na ulotce pisze abym cokolwiek odczuła...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

od 8 miesięcy nie biorę nic :bezradny:

popijam sobie tylko tego dziurawca, wypiłam już 2 flaszki, została mi jeszcze jedna ale chyba nie ma sensu jej pić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

silna nerwica lękowa

brałam antydepresanty przez 5 lat, nie polecam, po nich teraz dopiero mam zrytą banię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a ja na bezsenność :(

to spróbuj tego dziurawca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie dawki tego przyjmowaliście :?:

 

 

Mieliście jakieś bardzo ostre reakcje na promienie słoneczne :?:

 

 

 

Chcę sobie połączyć dziurawca, z różeńcem górskim, kozłkiem lekarskim, szyszkami chmielu, liściem melisy i zielem serdecznika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam teraz fajną mieszankę ziołową ale bez dziurawca :)

 

Zaczarowana po co ci ziółka jak już dobrze śpisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie śpię dobrze, było nie najgorzej po odstawieniu (ale też nie jakoś super), a ostatnio się znowu posypało ale posypało się pewnie przez zaistniałą sytuacje - chociaż tym razem mam jakiś powód powstania objawów

 

 

Od razu napiszę, że dziurawiec plus słońce, to faktycznie nie jest chyba wyolbrzymiony problem, bo ja łykałam go jakieś 5-6dni w dawce 600mg i dzisiaj będąc chwilę na dworze się zwyczajnie lekko poparzyłam słonecznie - chociaż może to za krótko, żeby taki efekt powstał od dziurawca i być może ma tu miejsce jakiś zbieg okoliczności. Także z dziurawca niestety muszę aktualnie zrezygnować

 

ja mam teraz fajną mieszankę ziołową ale bez dziurawca :)

 

Działa na Ciebie, już się wyleczyłaś :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczarowana jak sie bierze male ilosci dziurawca to słońce nie zaszkodzi ale 600mg to dosc sporo.Tylko nie kupuj herbatek typu fix.Jeśli chodzi o różańska górskiego nie pij go wieczorem ja go piłam po południu a w nocy spać nie umiałam takiego powera miałam.

Ja kupiłam sobie zestaw ziółek Klimuszko na bezsenność kosztowało mnie ok 42zł (pominełam dziurawca) a do tego trzeba mieć mega duży słoik.

http://bezsennosc.info.pl/preparaty.php

 

czytając fora zielarzy polecają różne ziółka trzeba próbować i testować .Jednemu taki zestaw pomoże innemu inny.Dobre mieszanki są również od Sroki i Różańskiego.Porad jest mase każdemu co innego spasiło ale na tyle co czytałam sporadycznie ktoś polecał na bezsenność dziurawca.Dużo osób poleca żeń szeń co dla mnie jest zaskoczeniem bo działa jak dla mnie pobudzająco jak różaniec.Możesz sobie też zrobić poduszkę wypełniając ziołami.

Czytałaś może o zakwaszeniu organizmu?same ziółka nie pomogą.Zmiana diety dużo też daje.

Co do mojej mieszanki zaczęłam ją stosować pare dni ale musiałam odstawić bo one działają troszkę moczopędnie a ja przyjmuje leki abym jak najmniej sie wypróżniała.Jak je odstawie wrócę do ziółek.Za to codziennie piję wodę z mięta pieprzową (zamiast kawy,herbaty itp.) a od dziś dołączę pokrzywę.

Zaczarowana trzeba zacząć działać już aby zas nie wrócic do mirty :(

 

 

p.s.dziurawca nie wolno łączyć z większością leków a chmiel z lekami uspokajającymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja kupiłam sobie zestaw ziółek Klimuszko na bezsenność kosztowało mnie ok 42zł (pominełam dziurawca) a do tego trzeba mieć mega duży słoik.

http://bezsennosc.info.pl/preparaty.php

masz z tego zrobioną nalewkę?

 

 

Jeśli chodzi o różańska górskiego nie pij go wieczorem ja go piłam po południu a w nocy spać nie umiałam takiego powera miałam.

 

mi power i chęć funkcjonowania też jest teraz się przyda, biorę go rano i w południe ale to dopiero od dziś i zobaczymy jak będzie w nocy

 

 

Zaczarowana trzeba zacząć działać już aby zas nie wrócic do mirty :(

ano trzeba, tylko mi kurcze to został uraz psychiczny normalnie po tamtym :roll::(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zaczarowana to po ile teraz śpisz?zdarzają ci sie bezsenne noce?nie robiłam nalewki tylko napar..Pewnie jako nalewka byłoby mocniejsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie całkiem bezsenne to nie. Myślę, że dzisiaj z godzinę może do dwóch dobiłam - czyli poszalałam ale ostatnio właśnie do takiej ilości snu raczej mam tendencję :oops::bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od dwoch dni tez cos tak mam ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie jest tendencja do zmniejszania ilości snu z nocy na noc, każda następna noc wygląda gorzej niż ta poprzednia - pewnie za bardzo się już nakręcać zaczęłam. Dzisiaj nie biorę żadnego różeńca, dziurawca. Jedynie zostanie kozłek lekarski, szyszki chmielu, melisa i serdecznik. I zobaczymy. Psychotropa na razie jeszcze nie ruszam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×