Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @shadow_nochodzi o to że lekarz który przepisywał mi paro i wenlę nagle i bez ostrzeżenia przeszedł na emeryturę. Trafiłem do nowego dra który zapewne nie byłby skłonny przepisywać mi oba te leki, a do tego wybieram się na zamknięte leczenie odwykowe i jestem prawie pewien że tam miejscowy spec miałby uwagi i zastrzeżenia do wypisywania mi dwóch antydepresantów. Także zanosi się na to że dłuższy czas będę brał tylko wenlafaksynę, jednak kiedy wyjdę na wolność i będę czuł taką potrzebę to zrobię tak żeby do paroksetyny wrócić.
  3. Gdyby nie leki, to byłabym w każdym mieście w ciągu miesiąca podróżując stopem i biegając po bagnach jedząc kwiatki
  4. 3 wojna światowa, która na pewno się nie skonczy na tym, co jest teraz.
  5. Dobrze, ale jestem trochę zmęczona.
  6. Dzisiaj
  7. na ból barku brałem 300 mg z dobrym skutkiem do tego wenla i seroxat tym razem przez cały okres półroczny nie mialem zespołu serotoninowego
  8. Tak. Chyba masz rację. A jeszcze z paro schodzę i jest "ciekawie"
  9. Ela Elka

    Brak uczuć i emocji

    Żadnych niech spróbuje ktoś coś zrobić to prędzej czy później poniesie za to karę jak nie za to co zrobił, to za co innego. Ci co wyrządzają krzywdę jednemu prędzej czy później poniosą za to karę samemu. Zostaną ukarani tak czy siak ma się jedno życie. Może sami się wykończą złoczyńcy.
  10. Wczoraj
  11. Po solianie nie miałam okresu przez pół roku i mam zakaz brania tej substancji, choć dobrze działał i czułam się super.
  12. "Umiejętność zwracania się o pomoc w trudnej sytuacji, a także obecność w naszym życiu osób, które dają nam wsparcie, to dwa czynniki kluczowe dla naszego długofalowego sukcesu" (c) Robert Maurer
  13. Wziąłem chlorprotiksen 50mg na noc, mocno spałem i dzisiaj mam fajne samopoczucie. Jest dużo lepszy wg. mnie od kwetiapiny, która powodowała ospałość poranną. Tutaj jest tylko lekkie spowolnienie. Orientujecie się czy chlor ma taką samą zasadę, że czym mniejsza dawka, tym bardziej usypia?
  14. Tak gwałtowne chudnięcie może się skończyć kamica żółciową, a w jej wyniku ostrym zapalaniem trzustki. Ryzykowne dość.
  15. Ostatni tydzień
  16. No lepiej ściąć, choć też zależy od wielkości zakola. Dużo facetów na po prostu wysokie czoło Przeszczep to już chyba jak komuś bardzo zależy, bo to jednak jakaś interwencja i zabieg, który pewnie niesie ze sobą jakieś ryzyko.
  17. Nigdy się z niczym nie postaram. Nie będę zabiegać o cokolwiek w życiu bo mnie gasi za każdym razem. Nie mam oczekiwań bo mnie wyzuło.
  18. Czuję się, jakby ortodoksyjny katolicyzm rzucił mi kłody pod nogi w postaci wymogu rachunku sumienia, "biurokratycznych i buchalteryjnych przepisów", których "nie da się ogarnąć" i które stanowią "znakomite paliwo dla nerwicy natręctw".
  19. Wszystkie cechy są trudne do zmiany, ale myślę, że zupełnie nie da zmienić się prostoty umysłu, głupoty i zawiści
  20. alone05

    Wkurza mnie:

    Moja mama zadzwoniła i umówiła mnie do dentysty na NFZ i wkurzyło mnie, że dopiero na 28 stycznia następnego roku, masakra, cztery miesiące czekania
  21. Czy mieliście psychiczne poczucie, że jesteście na tym leku? Jakieś zmienione postrzeganie, odbiór otoczenia i własnej osoby?
  22. stalkerów to tutaj miałam. Na szczęscie zniknęli.. To była zapewne jedna osoba, która miała kilka nicków. I w dodatku był to gość, który prawdopodbnie udawał kobietę Był również kiedyś pod tą samą nazwą na instagramie moim i fejsbuku xD
  23. Są przypadki, kiedy terapeuci manipulują pacjentem i go wykorzystują. Nie jest to rzadkie. Często ludzie po terapii idą do kogoś innego, żeby przepracować terapię, która mu zaszkodziła. W Babińskim są głównie terapie. Osobiście jestem przeciwna terapii, ale to ja, moje zdanie. Chodziłam na trzy terapie w życiu. Jedną dokończyłam, po dwóch latach. Właściwie to wtedy sama z niej zrezygnowałam, bo w niczym mi nie pomogła, a raczej pogłębiła moje problemy. Za każdym razem mówiłam o rzeczach, które tylko wprowadzały mnie w jeszcze większe analizowanie siebie, ludzi i ogólnie rzeczywistości w której żyłam. Szukałam sytuacji i mojego "złego" zachowania i zachowania innych - czasem na siłę, żeby mieć o czym mówić na terapii. Kompletnie nic się nie zmieniło i dopiero, gdy się odcięłam od terapeutki poczułam ulgę. Zaczęłam żyć po swojemu bez zbędnego analizowania, choć po pewnym czasie pojawiła się choroba. Byłam też na terapii psychodynamicznej przez kilka miesięcy, ale ta baba gadała chore rzeczy i myślałam o tym, nie zgadzałam się z nią. Czułam ogromny mrok, jakieś pesymistyczne nastroje. Było to dziwne i chciałam, by się skończyło. Na trzeciej i ostatniej terapii spotkałam pana, który wydawał się chłodny i mocno oceniający, ale to mnie nie zraziło. Dopiero wtedy, gdy kilka razy mówił do mnie Agnieszka (mam inne imię) poczułam, że mną manipuluje i robi to specjalnie. Coś w nim mi nie pasowało. Dwa razy nie przyszedł na sesję nie powiadamiając mnie o tym. Byłam wkurwiona i go zablokowałam. Serio... szkoda mi było czasu, energii, poświęcenia i pieniędzy. To droga donikąd. Więcej zyskałam na pracy ze sobą. Pozbyłam się sama natrętnych myśli robiąc tak, by obalić własne fałszywe przekonania o sobie i innych. To mi pomogła. Czytałam mnóstwo książek, słuchałam filozofów na yt, czytałam pewne forum, wystawiałam się na dyskomfort i powoli moje przekonania na swój temat uległy zmianie. Dobra, praca trochę czasu zajęła, ale zmiana realnie się pojawiła. Tak, masz rację. To miejsce może zaszkodzić, może pomóc - nie wiem. NIgdy tam nie byłam, ale nie jest to dla mnie, to na pewno. Jeśli jednak ktoś chce spróbować, to okay, może zaryzykować. To trwa 6 miesięcy, to bardzo długo. Warto się głęboko nad tym zastanowić. Mi zawsze pomagał szpital, mimo że było trudno. NIe było tam terapii. Był psycholog od czasu do czasu i terapie zajęciowe, które były trochę dziecinne, ale integrowały pacjentów. Palarnia też integrowała
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×