Agnes

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Agnes

przez Agnesaps 24 lut 2016, 23:55
Cześć.
Mam 17lat.
Kocham tańczyć i pływać.
W szkole sobie nie bardzo radzę... Ledwo zdaje. I Wagaruje. Bo tak się boję tych lekcji na których mi najbardziej zależy
Mam stwierdzone zaburzenia depresjne i osobowość kształtującą się w kierunku chwiejnej emocjonalnej typu bordenline.
Byłam dwa razy w szpitalu psychiatrycznym, raz w ośrodku terapeutycznym i na oddziale dziennym.
Ostatnio byłam zmuszona do zmiany psychiatry. On stwierdził że widać po mnie ze mam bulimie, bez testów powiedział ze to anoreksja i bulimia sportowa.
Od wizyty minęły ok.2miesiace czuje i widzę jak szybko się zmieniam... Rodzice i znajomi próbują mi wmówić ze jestem chora i ze chce być chora. Nie chcę. Schudłam 20kg w 2 miesiące. A teraz przytyłam 6kg bo przez miesiąc leżałam w łóżku z zapaleniem płuc i oskrzeli ale to tak naprawdę żadne usprawiedliwienie.
Z tego powodu też nie miałam terapi indywidualnj. Nie miałam nic- do kogo się zwrócić.
Nie wiem na jakie zaburzenia odżywiania jestem chora i czy wg jakieś.
Ostatnio po 6 miesiącach Zadrapalam się zaletami. Było tak jakbym to nie była ja...
I też Mama oskarżyla mnie o kradzież cukierków z szafki z jej pokoju. Mówi ze jestem kłamcą i złodziejem i ze mi się nudzi. ukradłam. I zjadłam.
I teraz będę obgadywana, oczerniana przez parę lat wokół ze kradne jedzenie. Juz tak mam... Rodzice wszystkim rozpowiedzieli.
Robie to od dziecka może od podstawówki
Nie wiem jak z tego wyjść. Uświadomiłam sobie ze jestem chora nie wiem na co. A może poprostu sobie to wmawiam? Ale ja naprawdę chce być zdrowa. Tak się boję ze mogłoby być inaczej.
Uświadomienie sobie ze jestem chora to niby element zdrowienia...

Jeśli ktoś ma jakieś pytania, myśli, cokolwiek niech pisze śmiało
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Agnes

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 lut 2016, 00:17
Agnesaps, mozesz napisac wiecej o stosunkach w domu? Ojciec, matka, rodzenstwo, dlaczego wmawiaja ze jestes chora itd? I czesc. :papa:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agnes

przez Agnesaps 25 lut 2016, 01:03
Dobrze
Ojciec- alkoholik, grubas, złodziej, leniuch, ktoś dla kogo nie istnieje. Ma ograniczone prawa rodzicielskie i inna żonę po rozwodzie z dzieckiem starszym odemnie. W sumnie to znam tylko ojca, który bił, kłamał, manipulowal (głównie mamę)
Mama- jest po ciężkich przeżyciach bo dziadek to alkoholik, babcia wiecznie krzyczy robi awantury, mama była zgwałcona (historia lubi się powtarzać), no i ma wredna siostrę która myśli ze wszystko jej wolno mama chodziła w pole a ona siedziała na studiach. Ma astmę i stymulator serca
Ojczym- wojskowy, nerwowy, przyjmuje leki na uspokojenie, nie da się z nim zamienić słowa bez kłótni bo wszystko źle interpretuje wiec go unikam
Rodzeństwa- nie mam
Przyjaciół- pozbylam się, Odeszłam, byli toksyczni i mówili ciągle jak jest im źle a ja chodźmym nie wiem co robiła to obijalo się wszystko jak ścianę

Bo nie jestem chora tylko przez nich wszystkich... Robią mi chaos i zaczynam w to wątpić. Ja juz nie wiem jaka jestem. Nie mam pojęcia. I chce się dowiedzieć
Nie potrafię odpowiedzieć na to. Bo nie wiem co co chcą mi to wmówić. Niby to ma mi pomóc to żebym wkręciła sobie jakieś ED to nie pomoże. Ja chcę żyć normalnie, wśród zdrowych ludzi to mi może pomóc a nie ze chyba szukam dodatkowych problemów. Ja chcę dla siebie dobrze.
Psychiatra ledwo mnie znał nie ma moim zdaniem prawa mówić że mam jakieś kolejne nowe zaburzenie, a rodzice poprostu się martwią.
"Czyn zmienia wszystko!
Brak pracy nad czymś,
Zostawia rzeczy dokładnie takie
Jakimi były"~House
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Agnes

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 lut 2016, 19:59
Agnesaps, to w domu nie jest za ciekawie. Szkoda ze nie masz znajomych, wszyscy narzekaja, ten swiat tak skonstruowany. Dobrze byłoby skorzystac z porady sensownego psychiatry, w ogole czy jest potrzebna diagnoza, czy np. wystarczyłaby rozmowa z psychologiem.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agnes

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 lut 2016, 09:02
agusiaww napisał(a):... wszyscy narzekaja, ten swiat tak skonstruowany. ....

Może ten wycinek świata widoczny w Twoich klapkach jest tak skonstruowany. Nijak nie upoważnia to do wypowiadania się za wszystkich.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4301
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Agnes

przez Agnesaps 29 lut 2016, 00:46
Nie wszyscy narzekają naprawdę wiem co znaczy jak ktoś naprawdę wiecznie narzeka..
Mam terapeutke która jest chora nie chce z nikim się spotkać znowu i rozmawiać. Psychiatry tez odrazu skreślić nie chce, tz. nie chce uciekać

Ostatnio jem z nerwów.... Nie śpię w nocy... Śmierć wujka (był naprawdę dość bliskim krewnym) teraz kolejna osoba tym razem ojczyma chrzestna nie zabardzo znałam. Ale moja cała rodzina bardzo to źle przeżywa. Oni nie rozmawiają o tym, tłumią wszystko, nie wierzą.... Ja tez nie wierzę że ich nie ma..
Ale najgorsze jest dla mnie teraz to ze z moja babcią tak naprawdę nie jest dobrze ma 81lat to ja dotknęły najbardziej straty, to był jej syn i siostra.... Babcia kocha mnie naprawdę bardzo. Ona nic nie je prawie, nie może spać, jest taka chuda, ostatnio karetka była u niej bo chyba zaslabla czy coś... Nie chce by nas zostawiła.. Znowu kolejna osoba... Nie poradzę sobie gdy odejdzie... Nie wiem co konkretnie zrobię ale mogę wtedy nie kontrolować juz nic... Płacze po nocach ostatnio...
Rodzice byli ją odwiedzić, ja po zapaleniu płuc zostałam bo na pogrzebie cioci bym znowu coś złapała. Żałuję że mnie nie było.
Mimo tego że zawsze gdy z nią się żegnam mowie ze jest bardzo dla nas ważna i ze ma uważać na siebie mimo tego że zawsze żegnam się przytuleniem się do niej mówiąc ze kocham, mimo tego wszystkiego czuje ze powinnam się pożegnać.
Mam przeczucie ze czas na to się kończy.

Mam leki uspokajające doraźnie ale nie chce ich brać, chce być silna, nie zależna od nich.

A jutro idę po długim czasie na piwo z koleżanką ze starszej klasy trochę się boję czy trafię na miejsce...
Nie wiem właściwie po co chce iść się na pić. Chce wyluzować ale czy to mi pomoże...
"Czyn zmienia wszystko!
Brak pracy nad czymś,
Zostawia rzeczy dokładnie takie
Jakimi były"~House
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Agnes

Avatar użytkownika
przez komodo 29 lut 2016, 03:18
Jeśli chcesz poromawiac z kims dorosłym o problemach zawsze możesz zglosic się do szkolnego psychologa, ja bym na twoim miejscu na rodzine nie liczyl. I nie zaniedbuj szkoły, będziesz tego zalowac gdy będziesz chciała się od tego kiedyś uwolnić, a ze wszystkim będzie pod gore.
Powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 lut 2016, 09:44

Agnes

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 mar 2016, 21:21
NN4V napisał(a):
agusiaww napisał(a):... wszyscy narzekaja, ten swiat tak skonstruowany. ....

Może ten wycinek świata widoczny w Twoich klapkach jest tak skonstruowany. Nijak nie upoważnia to do wypowiadania się za wszystkich.

Akurat Twoj w tym celuje :D tak apropo. A poza tym nie skupiaj sie na mnie, masz swoja panna i łakawie nia sie zajmuj :) Jak na takiego szczesliwego w zwiazku czepiasz sie do wszystkich dziewczyn na forum, chyba cos nie halo, bo taka histeria.
Ostatnio edytowano 01 mar 2016, 21:28 przez agusiaww, łącznie edytowano 1 raz
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agnes

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 mar 2016, 21:24
Agnesaps napisał(a):Nie wszyscy narzekają naprawdę wiem co znaczy jak ktoś naprawdę wiecznie narzeka..
Mam terapeutke która jest chora nie chce z nikim się spotkać znowu i rozmawiać. Psychiatry tez odrazu skreślić nie chce, tz. nie chce uciekać

Ostatnio jem z nerwów.... Nie śpię w nocy... Śmierć wujka (był naprawdę dość bliskim krewnym) teraz kolejna osoba tym razem ojczyma chrzestna nie zabardzo znałam. Ale moja cała rodzina bardzo to źle przeżywa. Oni nie rozmawiają o tym, tłumią wszystko, nie wierzą.... Ja tez nie wierzę że ich nie ma..
Ale najgorsze jest dla mnie teraz to ze z moja babcią tak naprawdę nie jest dobrze ma 81lat to ja dotknęły najbardziej straty, to był jej syn i siostra.... Babcia kocha mnie naprawdę bardzo. Ona nic nie je prawie, nie może spać, jest taka chuda, ostatnio karetka była u niej bo chyba zaslabla czy coś... Nie chce by nas zostawiła.. Znowu kolejna osoba... Nie poradzę sobie gdy odejdzie... Nie wiem co konkretnie zrobię ale mogę wtedy nie kontrolować juz nic... Płacze po nocach ostatnio...
Rodzice byli ją odwiedzić, ja po zapaleniu płuc zostałam bo na pogrzebie cioci bym znowu coś złapała. Żałuję że mnie nie było.
Mimo tego że zawsze gdy z nią się żegnam mowie ze jest bardzo dla nas ważna i ze ma uważać na siebie mimo tego że zawsze żegnam się przytuleniem się do niej mówiąc ze kocham, mimo tego wszystkiego czuje ze powinnam się pożegnać.
Mam przeczucie ze czas na to się kończy.

Mam leki uspokajające doraźnie ale nie chce ich brać, chce być silna, nie zależna od nich.

A jutro idę po długim czasie na piwo z koleżanką ze starszej klasy trochę się boję czy trafię na miejsce...
Nie wiem właściwie po co chce iść się na pić. Chce wyluzować ale czy to mi pomoże...


pomoze, jak zaczniesz wychodzic :) Na pewno sie zamykac i samej w domu siedziec nie mozesz bo poprawiac sie nie bedzie. W takim stanie to niestety - stety ale trzeba popracowac nad soba, z psychologiem skoro leków brac nie chcesz, zeby byla poprawa najpierw musi byc gorzej :/
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Agnes

przez Agnesaps 03 mar 2016, 12:30
Nie chce brać leków ale je biorę poza tymi doraźnie
O psychologu nie ma mowy chce moja terapeutke. Tęsknię za nią. Jest naprawdę źle....
"Czyn zmienia wszystko!
Brak pracy nad czymś,
Zostawia rzeczy dokładnie takie
Jakimi były"~House
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Agnes

przez Agnesaps 03 kwi 2016, 22:07
Boję się szkoły.
Myśl o niej mnie paraliżuje.
Nie wiem jak sobie z tym poradzić.....

Terapi indywidualnj nadal nie mam. Jestem coraz bardziej chwiejna
Nikt mnie nie chce..... Nikogo nie ma przy mnie... Wszyscy mają mnie gdzieś.
"Czyn zmienia wszystko!
Brak pracy nad czymś,
Zostawia rzeczy dokładnie takie
Jakimi były"~House
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Agnes

przez xsydney 06 kwi 2016, 02:35
Agnes, w jakim wojewodztwie mieszkasz? :)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
27 gru 2013, 00:57

Agnes

przez Michaśśś 06 kwi 2016, 07:55
ja tesz jestem nowy,cześć mam 26 lat Michał
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 kwi 2016, 07:37

Agnes

przez Agnesaps 09 kwi 2016, 17:24
Mieszkam na Pomorzu

Cześć Michał :)

Dziś rzuciłam pro ane... Odzyskałam terapie od środy
Trochę bardziej chodzę do szkoły
Czuje się beznadziejnie
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 lut 2016, 21:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do