Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez mozgiwnaczyniu 13 maja 2011, 21:43
Szukam jakieś psychologa (po studiach lub w trakcie).
Mam 17 lat - i mam parę poważnych pytań.
Czekam na gg (**********) lub mail-u (*********)


Na prawdę będę wdzięczny - Robert
Ostatnio edytowano 30 maja 2011, 20:09 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto nr gg i e-mail na prośbę użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 maja 2011, 22:23
mozgiwnaczyniu, Witaj.
Nie sadzę,żeby ktoś się odezwal do Ciebie pierwszy, zanim Ty się nie odezwiesz i nie napiszesz z czym tu przyszedłeś.
Możesz pytać na forum, w odpowiednich wątkach, napewno ktoś odpisze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

przez mozgiwnaczyniu 13 maja 2011, 23:02
Nie no, przyszedłem generalnie ze wszystkim, taki wiek że się dużo myśli, do pewnego momentu wydawało mi się że jestem poukładanym chłopakiem, reszta to kretyni, żyją chwilą, a ja jestem super kox bo mam zdolność planowania, myślę logicznie i zachowuję zdrowy rozsądek ale myśli które mieszają się mojej głowie od jakichś 3 lat wiercą we mnie dziurę która rozwala mi to całe "poukładanie".
Poza tym przez ostatnio rok - dwa zmieniłem się z prawie tylko ścisłowca w ponad połowie "artystę" (nie wiem czy można to tak do końca nazywać - nie jestem profesjonalistą ani się w tym nie szkolę), stały pozostał tylko wątek filozofa, umiejętność planowania, rozsądek i logiczne myślenie.
Po prostu na początku byłem dumny z tego jaki jestem, że wiem (nie chodzi mi o wzory matematyczne czy znajomość wierszy z polskiego) dużo więcej niż inni (w moim wieku) ale teraz ta wiedza jest dla mnie obciążeniem sprawia że przez ostatnie parę miesięcy miałem średnio poważne myśli samobójcze (czysto logiczne, wynikające tylko z wiedzy którą mam i z tego w co wierzę), później wymyśliłem sobie że rzucę wszystko i pójdę w świat zanim zginę, może dowiem się w świecie czegoś więcej (co mogło by zmienić moją tezę że śmierć jest słuszna, bo to ważne decyzja i warto przemyśleć dobrze wszystkie za tak lub nie a wszystkich mogę jeszcze nie znać).
I póki co przy tym obstaje i w tym momencie się tak tym nie martwię (siedzę przy pc, jest weekend - mam to wszystko w dupie) ale jednak chcę wiedzieć o co chodzi.
Ostatnio edytowano 13 maja 2011, 23:09 przez mozgiwnaczyniu, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 maja 2011, 23:09
Em. Ja bym to nazwał kryzysem egzystencjalnym wieku dojrzewania?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam

przez mozgiwnaczyniu 13 maja 2011, 23:24
z twojej strony to może proste ale wiem że ten okres w moim życiu się kończy lub już się skończył (pomijając fakt że uczymy się - dorastamy - całe swoje życie), a ta wiedza została, nie zmienię swojego myślenia, w trakcie tego okresu wszystko bardzo dobrze przemyślałem i nie ma w tej chwili opcji na zmienienie tego czego jestem pewien, nikt/nic mnie do tego nie przekona za wyjątkiem mojego rozsądku popartego wiedzą (a nie pocieszeniami, bo ja na prawdę nie wiedzę nic złego poza paro sekundowym bólem w śmierci, więc nie potrzebuję pocieszenia, z resztą nie wiem czy chcę to zmieniać) z wewnątrz lub zewnątrz.
Nie wiem, jest jeszcze parę informacji które pewnie powinienem dodać ale nie wiem czy to dobry pomysł obgadywać mój mozg publicznie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 maja 2011, 23:47
Miałem podobny okres w swoim życiu, więc wypowiadam się z autopsji. Wiem też z doświadczenia, ze potencjalny samobójca nie informuje zazwyczaj nikogo o swoich zamiarach tylko po prostu je realizuje. Ty trafiłeś tutaj z pobudek, które przedstawiłeś. Podświadomie poszukujesz pomocy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam

przez mozgiwnaczyniu 13 maja 2011, 23:57
Nie wiem, jeśli podświadomie to być może ale może chodzi też o to że nie jestem samobójcą, po prostu poważnie to rozważam, a poza tym byłem też ciekawy czy zmiana ręki którą gram w kosza mogła wpłynąć na to że zmieniłem się ze ścisłowca w artystę, bo słyszałem kiedyś o czymś takim, były jakieś ćwiczenia ruchowe które miały rozwijać umysł (odpowiednie półkule) i trochę mi to nie na rękę, wolał bym sam kierować swoimi zainteresowaniami, a nie zmieniać ich dlatego że wolę grać drugą ręką (tzn teraz już trudno ale na przyszłość wolał bym wiedzieć jakie to może mieć skutki).
A z tą pomocą to się okaże jak pogadam z jakimś psychologiem bo zdaje mi się że raczej po prostu chcę głębiej poznać siebie bo co innego dusza, co innego głowa, co innego ciało, nie wszystko możemy poznać sami.
Może jeśli dowiem się o sobie czegoś więcej to będę miał na siebie większy wpływ bo póki co to była bardziej losowa sprawa lub kwestia czasu (bo myślenia nigdy się nie wyrzeknę, nigdy nie będę miał "wyjebane"- jak to inny w moim wieku mówią - na wszystko co mnie otacza)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 14 maja 2011, 00:03
Psychologiem co prawda nie jestem, ale literatury akademickiej trochę przemieliłem. Jeśli chcesz się podzielić tym co wiesz, w co wierzysz i czym motywujesz swoją tezę albo jeśli masz jakieś pytania (a nie chcesz np. uzewnętrzniać się publicznie) - wal na PW.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam

przez mozgiwnaczyniu 14 maja 2011, 00:28
No, pominąłem parę rzeczy, które uznałem za mało istotne, bardzo dużo grałem w gry pc - teraz to jest może godzina, dwie i to wieczorem, kiedyś spędzałem całe dnie, a czasem całe noce, teraz to dla mnie trochę nudne.
Dziewczyny nie mam, pewnie z tych samych powodów co wielu przyjaciół - dziewczyny jeszcze głupsze (chociaż mam do tej pory przyjaciółkę której nie raz korba odpala (wiadomo jak to dziewczyny, placze, śmieje się) i trochę się pokłóciliśmy ale gdyby nie odległość jaka nas dzieli to nieźle by się działo - jest normalna - w sensie, nie żyje chwilą).
Ale takich szczegółów to ja mogę sobie co 5 minut tony przypominać ale przecież wszystkich tu nie spiszę.
W 2 klasie ojciec wysłał mi sporo kasy z francji, kupiłem wtedy cyfrówkę (rower, posklejałem pc) ale rok temu to hobby stanęło, być może ze względu na brak okazji do robienia zdjęć (tak mi się wydaje).
Ostatnio edytowano 14 maja 2011, 00:41 przez mozgiwnaczyniu, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 maja 2011, 00:37
mozgiwnaczyniu, Poczytaj sobie o syndromie DDA, może coś się rozświetli w Twoim odczuciu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

przez mozgiwnaczyniu 14 maja 2011, 00:42
coś czytałem - zapamiętałem z tego tyle że mam stłumione uczucia - tyle to ja wiem ale nie przeszkadza mi to, puki co jest mi to na rękę.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 maja 2011, 00:44
mozgiwnaczyniu, Lepiej nie stawiać sobie samemu diagnoz. Sami wobec siebie nie potrafimy być obiektywni. Najlepiej to udaj się na rozmowę z psychologiem, jeszcze lepiej psychoterapeutą, a on Ci powie co dalej. Jak dla mnie.......to psychoterapia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Witam

przez mozgiwnaczyniu 14 maja 2011, 00:56
Rozmyślałem nad tym ale ja się w tym nie widzę - moja mama ma jakąś afektywną dwubiegunową (nie widać tego po niej - prawda, jest trochę nie racjonalna, nie raz sobie krzyknie ale kobieta jak kobieta) i po tych terapiach to jest taka zdołowana że dołuje wszystkich dookoła.
Mi nie raz proponowali jakieś spotkania dda itp ale według mnie to tam się to tylko bardziej nakręca.
No i czuję że te wspomnienia mnie tworzą - takim jakim jestem, czuje że bez nich był bym zwykłym, kolorowym rastamanem z ziołem w kieszeni albo szpanował że jestem już duży i mogę palić czy jakiś inny debilizm.
A nie macie tu na forum jakiegoś normalnego psychologa?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 maja 2011, 21:15

Witam

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 14 maja 2011, 01:02
Możesz spróbować sformułować pytanie w dziale "Odpowiedzi i pytania do psychologa".
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do