Psycholog czy byl to dobry pomysł?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez vademecum 16 paź 2010, 23:25
A wiec zacznę od tego ze mam 16 lat W tym roku poszłam do nowej szkoły, Nie mogłam sie z nikim dogadać NO a z koleżankami z gimnazjum straciłam kontakt. Czułam sie strasznie samotna , Miałam problemy z nauka ,nie spałam w nocy,Moi rodzice zauważyli ze coś sie ze mną dzieje. I kazali mi pójść do psychologa. Wiec pewnego dnia poszłam do swojej wychowawczyni i spytałam sie jej gdzie w szkole jest psycholog bo jeszcze nie wiem gdzie co jest. No i ona mi powiedziała i sie spytała dlaczego pytam "czy coś sie stało" Byłam z nią sama w sali i jakoś sie rozpłakałam juz wszystko mnie przytłaczało i nie wytrzymałam opowiedziałam jej ze czuje sie samotna ze cały czas mam zle samo poczucie i chce mi sie tylko płakać , ze po prostu nie wiem co sie ze mna dzieje. Ona załatwiła mi wizytę u psycholog , ale ja jakoś nie chciałam isc . Ale poszłam bo pani wychowawczyni cały czas mnie goniła i mi mówiła ze muszę isc ze mi ta pani pomoże. Wiec poszłam Byla u psycholog 2 godziny Na początku rozmawiałam z psycholog o tych w.w problemach ze jest mi smutno itp No i ona spytała sie czy na pewno to jest głowny problem z którym sie borykam bo według niej cos jest nie tak No i właśnie teraz jak u niej siedziałam przypomniałam sobie{ ze ostatnio przyśniła mi sie wyrządzona mi krzywda jak miałam 11 lat byłam molestowana seksualnie NIe uprawiałam stosunku tylko bylam dotykana i ten ktos widział mnie gołą pod prysznicem i molestowanie trwało kilka lat tak jakoś do 13 lat jak wyszłam z podstawki to zapomniałam jakos o tym) Spytałam sie psycholog czy na moje zachowanie ma jakis wpływ np jakas sytuacja ktora mi sie przytrafiła w przeszłości. Pani tam sie mnie dopytywała I nie wiem nawet sama jak to sie stalo kiedy spytała sie mnie -" XXXX zostałaś zgwałcona?" (nie che podawać swojego imienia) NO i ja zaczęłam płakać ,ale jakoś wydusiła z siebie słowo NIE no i juz samo sie potoczyło ze sie psycholog dowiedziała ze byla molestowana ona jest pierwsza osoba ktora cos o tym wie nigdy nikomu nie mówiłam bo sie bałam ze wmiesza sie w to policja i ze moi rodzice sie o tym dowiedzą ze cos mi sie kiedys stało. Po wyznaniu nastala cisza ja przez ok godzinę siedziałam na fotelu cala sie trzęsłam i byłam rozpłakana na maksa. Nie mogłam sie uspokoić Zachowywałam sie jak małe dziecko a przecież mam 16 lat I do końca wizyty juz sie nie odezwałam. Kiedy sie uspokoiłam pani odprowadziła mnie na lekcje. Ta pani jest pierwsza osoba która wie o tym ze byłam molestowana I teraz chodzi o to ze parę dni temu na przerwie (psycholog)powiedziała ze chce sie jeszce ze mna spotkać i pogadać A ja sie domyślam o co chodzi Nie powiedziałam jej nic konkretnego na ten temat WIe tylko tyle ze jakis mężczyzna mnie skrzywdził A to nawet nie do konca jest prawda bo bylam molestowana przez 2 osoby. I teraz zastanawiam sie czy jak sie z nia spotkam mam jej powiedzieć ze bylam molestowana przez 2 osoby? Bo boje sie ze pomyśli ze zmyśliłam to bo jej nie powiedziałam na 1 wizycie. NIe wiem czy mam sie czegoś obawiać? Nie rozumiem wogule dlaczego teraz sobie to przypomniałam w gimnazjum bylo dobrze i nie myślałam o tym A teraz jeszcze raz przez to przechodzę i odczuwam wszystko od nowa tylko tyle ze w snach A ona zapewnie bd chciała wiedzieć szczegóły. Jakich pytań mogę sie spodziewać ? NO a jak jej opowiem jak to sie wszystko wyglądało to jak ona mi pomorze? Znaleźć sprawców juz za puzno. Nie wiem czy mam isc na to 2 wizytę. Boje sie ze ona mnie nie zrozumie.I tez nie che zeby ktos o tym cos wiedział Chce zyby tylko ona o tym wiedziała i ewentualnie moja wychowawczyni chociaż to nie za dobry pomysł bo wtedy moi rodzice sie dowiedzą a tez bym nie chciała ze za każdym razem kiedy wychowawczyni mnie zobaczy to sobie przypomni o mojej histori.. Czy może jakos mi pomuc żebym o tym zapomniała? WOgole tez nie chce tam przychodzić(do gabinetu) bo tam zachowuje sie jak dziecko A mam 16 lat i co ona sobie o mnie pomyśli ze jestem jakaś beksa lala. Jak myślicie moze mam zrezygnować i wogole do niej nie przychodzić moze to samo minie. Moja klas pyta sie mnie dlaczego nie ma mnie na lekcjach Co mam im powiedzieć ? nie chce zeby wiedzieli ze chodzi do psycholog. W klasie udaje ze nic mi nie jest. Pomocy Przepraszam za bledy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2010, 23:19

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

Avatar użytkownika
przez mansun 16 paź 2010, 23:58
Czemu za późno by znaleźć sprawców?

Jeśli nie będziesz chciała powiedzieć kto Ci to zrobił, to nie powiesz, nikt z Ciebie tego na siłę nie wydusi. Potrzebujesz terapii, bo jak sama widzisz nie dajesz sobie rady. Zamiast się ciągle wszystkiego bać trzeba zacząć działać. Te rozmowy z psycholożką są spóźnione, ale dobrze, że w ogóle są. Zauważ, że ciągle się czegoś boisz, ciągle się wstydzisz, bo co powiedzą, co pomyślą, co zrobią... Przestać myśleć o tym, co może być, a zastanów się nad tym co zrobić by było lepiej.

Szkoda, że nie ufasz rodzicom. Oni po to są rodzicami, aby Ci pomagać, bronić Cię, leczyć itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez Miss Daisy 17 paź 2010, 03:32
vademecum napisał(a): WOgole tez nie chce tam przychodzić(do gabinetu) bo tam zachowuje sie jak dziecko A mam 16 lat i co ona sobie o mnie pomyśli ze jestem jakaś beksa lala. .


XXX, posłuchaj...
NIE OSKARŻAJ SIĘ O SWOJE WŁASNE EMOCJE... MASZ DO NICH PRAWO,jakiekolwiek one by nie były I TO BEZ WZGLĘDU NA TO,CZY są one reakcją na rzeczywiste krzywdy,które Cię spotkały (a to musiało być straszne-MASZ PRAWO PŁAKAĆ), czy też inne problemy,a nawet wyimaginowane sytuacje,krzywdy... chce Ci się płakać to płacz :) NIKT NIE MA PRAWA TEGO OCENIAĆ,a już na pewno nie psycholog.

Czy Ty pamiętasz fakt molestowania?? (w rzeczywistości, w konkretnym czasie i miejscu) ? Czy tylko masz sny o takich treściach?

Miss Daisy
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 paź 2010, 22:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez vademecum 17 paź 2010, 08:54
Kiedy przyśnił mi sie ten straszny sen wszystko sobie przypomniałam W gimnazjum poszło to w nie pamięć a teraz wszystko wróciło. Pamiętam wszystko tak jak to bylo, jeszcze czasami mi sie to sni i odczuwam to wszystko od początku tylko jak juz pisałam we śnie. Chciałabym o tym zapomnieć bo to nie za fajne wspomnienia ;/ A co do rodziców mam duze zaufanie ,ale tego nie chce powiedzieć bo juz widzę jak cierpią Nie chce żeby sie przejmowali i nie spali po nocach bo mi sie cos kiedys przytrafiło. Ja nie pozwolę żeby ktos cierpiał prze ze mnie a zwłaszcza rodzice.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2010, 23:19

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

Avatar użytkownika
przez mansun 17 paź 2010, 11:42
Wybacz, za to co powiem, ale widocznie lubisz cierpieć. Jesteś jeszcze dzieckiem a rodzicie są od tego by Cię chronić, wspierać, pomagać. Czy oni by cierpieli? Przeżyli by stres, ale nie nazwałbym tego cierpieniem. Z pewnością mieli by do Ciebie pretensje, że od razu nie powiedziałaś im co się stało. Być może tego się obawiasz, a także ewentualnego posądzenia o kłamstwa, konfabulacje (już się tego boisz ze strony psycholożki). Dlatego teraz racjonalizujesz i zachowujesz się jak rodzic "nie chcę by cierpieli, będę cierpieć w samotności".

Widać, że masz skomplikowaną psychikę, jakieś ukryte zaburzenia, związane z molestowaniem albo z czymś innym. Terapia z psychologiem jest dla Ciebie konieczna. Jednak nie przyniesie poprawy jeśli będziesz grać z psychologiem w kotka i myszkę. Psycholog jest od tego by Ci pomóc. Musi znać całą prawdę, a nie półprawdę, bo ty się boisz szczerze rozmawiać. Tylko szczerość może pomóc i zrozumienie, że psycholog to przyjaciel a nie wróg czy nauczyciel, którego należy oszukać. Obawy, które zawarłaś w pierwszym poście powinnaś przekazać właśnie psychologowi. Musi poznać Ciebie, Twoje intencje, nastawienie i zrozumieć z czego wynikają lęki. Strach przybiera wiele masek, które utrudniają znalezienie sposobu na zdrowienie. Dziś płaczesz, gdy ktoś wydobywa z Ciebie prawdę. A o to właśnie chodzi, by przecierpieć "żałobę", odreagować stres, oczyścić umysł a tym samym rozprawić się z przeszłością.

Pomyśl, że przed Tobą jest całe życie, szkoła, studia, praca, związki z mężczyznami, rodzina, dzieci. Jeśli zamieciesz demony przeszłości pod dywan, będą przeszkadzały Ci w normalnym funkcjonowaniu. Pojawi się nerwica a nieleczona może prowadzić do choroby psychicznej.

Jeżeli nie chcesz kontaktu z psycholożką poleconą przez szkołę polecam wizytę w poradni zdrowia psychicznego. Listę takich punktów znajdziesz w necie.

Głowa do góry, będzie dobrze :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
06 sie 2010, 20:42
Lokalizacja
Warszawa

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez sara605 17 paź 2010, 14:38
Musisz jak najszybciej poddać się terapii.Ja też w dzieciństwie byłam molestowana...dopiero po dziesieciu latach zmagania sie z nerwicą trafiłam do psycholożki której opowiedziałam o tym że byłam wykorzystywana.Nagle po tylu latach wydusiłam to z siebie,naprawdę jest mi lżej.Wiem że jest Ci ciężko opowiedzieć o tym wszystkim rodzicom-ja sama nie powiedziałam jeszcze nikomu z rodziny-ale musisz sie przełamać,jesteś jeszcze bardzo młoda i masz szansę na normalne życie,bez poczucia winy...jak najszybciej podejmij terapię,pierwszy krok już zrobiłaś,teraz będzie tylko łatwiej.Trzymaj się i opowiedz jak Ci idzie:))
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
27 sie 2010, 12:05

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez Vi. 17 paź 2010, 15:20
vademecum, Musisz jak najszybciej udać się do psychoterapeuty, pani psycholog zapewne Ci da na niego namiary.
Twoje kłopoty wynikają właśnie z tego, że ukrywasz w sobie te wspomnienia i są zbyt bolesne, to żeby z tego wyjść to jest zlożony proces, lecz jeśli nie będziesz nic z tym robiła to niestety się pogorszy...

Nie wiem czy pani psycholog w ogóle będzie Ci umiała pomóc, lecz na pewno pomoże Ci znaleźć terapeutę.
Myślę, że rodzicom powinnaś o tym jak najszybciej powiedzieć- choć wiem, że to ogromnie trudne, ale tak musi być, powinni się dowiedzieć.

Pozdrawiam
Vi.
Offline

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez Miss Daisy 18 paź 2010, 01:13
Vademecum,

Twoi rodzice nie będą z tego powodu cierpieć... Mało tego- oni w ogóle nie muszą się tego dowiedzieć- chyba,że sama o tym im powiesz.

Vademecum,
A jakie są Twoje relacje z rodzicami??? Opowiesz nam coś o tym?

Miss Daisy
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
16 paź 2010, 22:11

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

przez vademecum 22 paź 2010, 17:14
Według mnie mam najlepszych rodziców na świecie :) Po prostu według mnie sa idealni strasznie ich kocham. Każdy moj problem traktują poważnie i zawsze chcą mi pomuc Ale nie chce zeby sie zamartwiali Jezeli teraz ostatnio chodziłam smutna właśnie z tego powodu i oni to zauważyli i sie zamartwiali Moja mama nie mogla spać bo caly czas o mnie myslala.To nie umiem sobie wyobrazić co by było teraz Właściwie nie mam żadnych sekretów przed rodzicami To jest jedyny problem który ukrywam i wole żeby tak zostało Chce porostu aby mi ta pani pomogła Dzisiaj na przerwie zaczepiła mnie i powiedziała ze w poniedzialek mam do niej przyjść Bo dzisiaj ma same zastępstwa i nie bd miała czasu. No zobaczymy jak to bedzie. Czy wogole cos potoczy sie dalej Czy zostane z tym tak jak teraz.Mam nadzieje ze pedagog mi jakoś pomoże, bo nie wiem dlaczego ale coraz gorzej sie z tym czuje.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 paź 2010, 23:19

Re: Psycholog czy byl to dobry pomysł?

Avatar użytkownika
przez harpagan83 22 paź 2010, 18:39
Jak myślicie moze mam zrezygnować i wogole do niej nie przychodzić moze to samo minie




Vademecum z tego co mówia mądrzy ludzie co sie znają na takich przypadkach, to napewno samo nie minie. jeśli teraz masz z tym problemy to bez odpowiedniej pomocy te problemy sie rozrosną. Jesteś jeszcze Młoda masz nieukształtowany charakter więc zranienia nie są jeszcze takie stare i łatwiej będzie je wygoić.
Powinnaś spróbować z tą psychlog. Nie powinnaś sie obawiać że psycholog Ci nie uwierzy, kto jak kto ale psycholodzy i psychjatrzy wiedzą kiedy ktoś mówi prawde a kiedy kłamie. Napewno tego nie zbagatelizuje:)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do