chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez wazniak 22 sty 2010, 18:59
wazniak ma 23 lata. od mniej wiecej roku, jego osiagniecia, plany zyciowe doslownie wszystko pokrzyzowala nerwica lekowa. zaczelo sie niewinnie od Erasmusa.. nie moglem sie zbytnio odnalesc, spowodowalo to leki, przed wypelnionymi salami wykladowymi, zatloczonymi autobusami..miejscami z ktorych nie moge szybko wyjsc... afobam 0,5 mg.. poradzilem sobie, mimo malego uzaleznienia, po powrocie do domu wszystko minelo i potrrafilem odstawic dzienna dawke 1,5mg tak po prostu z dnia na dzien bez problemu..

teraz:/ chyba wrocilo. jestem na stazu w dosyc waznej organizacji europejskiej.. eh gdy siedze w biurze, wszystko jest w porzadku, gdy mam wyjsc na jakies wazne spotkanie, jechac metrem autobusem z moimi znajomymi.. przezywam horror..

nie wiem co robic, mialem takie mozliwosci, plany, ambicje.. wielka ogromna chec do dzialania(ktora mam nadal) ale ta ******* choroba przeszkadza mi w spelnianiu sie.. co ja mowie w calym zyciu mi przeszkadza :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 20:30
Tee, wazniak, w jakims innym poscie to Ty napisales ze sie co i rusz spotykasz z jakimis fiszami z najwyzszej politycznej polki wschodnioeuropejskiej. No i ja, znaczy Majster, czlek z gminu, to tak se zem pomyslal, ze Tys jest chyba z jakiejs mocno dzianej a ustawionej familii skoro jeszcze za studenta w wieku 23 lata z tymi bonziakami w gadke sie wdajesz. No i teraz to mam 2 opcje: pogadaj z tatem, coby Ci zalatwil jaki lepszy pobyt w tej rządowej klinice, przecie jak Cie wysforowal przed tych wafli w rządach rowno poukladanych to co to dla niego jest taka tam klinika dla zabrudzonych politykow? Odpoczniesz sobie, wyspisz sie, ladne siostrzyczki po tylkach poklepiesz i bedzie git. A jesli ta opcja odpada, to jest i druga: bo tak po mojemu, to moze jakas blaga jest i zwykly kit? Moze wszystko to na jakims czacie Ci sie ustawilo, albo na podworku, bo jakos mi jest trudno zmiescic i przeskoczyc, ze jakies wazne ludzie z malolatem gadaja, w dodatku pare razy w tygodniu. No ale z drugiej strony jak sie wchodzi do roboty, to i kraweznikowi na bramce dzien dobry powiedziec wypada ;) Ja to bym sie kopnal do jakiegos lepsiejszego psychiatrologa po jaka lepsza diagnoze ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez wazniak 22 sty 2010, 20:36
taka rola wspolczesnego stazysty:) uczestniczy w takich rozmowach, przysluchuje sie itp.. nie wiem jak traktowac twojego posta, nabijasz sie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

przez al_bundy123 22 sty 2010, 20:47
wazniak napisał(a):taka rola wspolczesnego stazysty:) uczestniczy w takich rozmowach, przysluchuje sie itp.. nie wiem jak traktowac twojego posta, nabijasz sie?

Majster dość często puszcza wodze swojej pisarskiej fantazji :mrgreen: ogólne przesłanie jego posta z tego co udało mi się wywnioskować czytając sporo jego wcześniejszych wypowiedzi jest takie : musisz się leczyć dalej a jeśli ten psychiatra w jakimś sensownym czasie nie pomoże to musisz go zmienić ot i tyle a reszta to tylko wytwór bujnej wyobraźni Majstra 8)
Pozdrawiam
G
al_bundy123
Offline

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez wazniak 22 sty 2010, 20:51
nie bylem jeszcze u lekarza:/ poki co u neurologa po alprazolam : /

dzieki stary, chociaz ty podniosles mnie na duchu :) wreszcie jakas mila odpowiedz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 21:04
al_bundy123 napisał(a):
wazniak napisał(a):taka rola wspolczesnego stazysty:) uczestniczy w takich rozmowach, przysluchuje sie itp.. nie wiem jak traktowac twojego posta, nabijasz sie?

Majster dość często puszcza wodze swojej pisarskiej fantazji :mrgreen: ogólne przesłanie jego posta z tego co udało mi się wywnioskować czytając sporo jego wcześniejszych wypowiedzi jest takie : musisz się leczyć dalej a jeśli ten psychiatra w jakimś sensownym czasie nie pomoże to musisz go zmienić ot i tyle a reszta to tylko wytwór bujnej wyobraźni Majstra 8)
Pozdrawiam
G

Dzieki za przeklad z mojego na jego :mrgreen: :mrgreen: w sumie to chodzilo mi raczej o to, ze skoro facio sie obraca w jakichs sferach wyzej, to primo: moze sie ustawic u jakiegos ichniego psychiatry (chociaz wiem ze w takim typowym wyscigu ujawnienie problemu tego typu jest jednoznaczne ze skresleniem z listy startowej), secundo: zmienic lige ;) A nabijac to sie nie ma z czego ani z kogo bo jak widac choroby psychiczne to sprawa sprawiedliwa: bierze rowno wszystkich, tych niebieskokrwistych tez, nie tylko pospolstwo i plebs ;)

[Dodane po edycji:]

wazniak napisał(a):nie bylem jeszcze u lekarza:/ poki co u neurologa po alprazolam : /
dzieki stary, chociaz ty podniosles mnie na duchu :) wreszcie jakas mila odpowiedz

No to wystaw sobie ze alprazolam to juz jest psychotrop (czyli powinien byc zapisany raczej przez psychiatre a nie neurologa), w dodatku ciezszego kalibru co kazdy na tym forum Ci tu potwierdzi ;) Idzze ty lepiej do psychiary (mimo ze to pewnie dla Ciebie obciachowa opcja) po jakas porzadna diagnoze i prochy. O jakiejs terapii trza by tez pomyslec ;) Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez wazniak 22 sty 2010, 21:27
nie mam zadnych wtykow,znajomosci.. a nawet jakbym mial brzydzi mnie to, aby je wykorzystywac.. ja nie z takich..

chodzi tylko o to ze choroba komplikuje mi zycie ktore sobie jakos wytyczylem pewnymi drogami :/
nie wiem tylko czy.. poddawac sie i myslec ze moze to droga nie dla mnie...i nagle zawrocic z kursu ktory juz obralem..


czy walczyc mimo wszystko...

terapia? no chyba bede nad tym myslal..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: chcialbym.. zyc normalnie. witajcie

Avatar użytkownika
przez Majster 22 sty 2010, 21:32
wazniak napisał(a):nie mam zadnych wtykow,znajomosci.. a nawet jakbym mial brzydzi mnie to, aby je wykorzystywac.. ja nie z takich..
Kazdy wazniak tak moze powiedziec :P
wazniak napisał(a):chodzi tylko o to ze choroba komplikuje mi zycie ktore sobie jakos wytyczylem pewnymi drogami :/
nie wiem tylko czy.. poddawac sie i myslec ze moze to droga nie dla mnie...i nagle zawrocic z kursu ktory juz obralem..
Zawrocic mozesz teraz, potem to juz bedzie kurs na zderzenie. Samo nie minie.
wazniak napisał(a):terapia? no chyba bede nad tym myslal..
Myslenie nie styknie. To jeszcze poszukac trzeba, podzwonic nieco, na jaka wizyte sie umowic, poudzielac sie troche, na sesji. Ja mowie powaznie czlowieku, bez wzgledu na to jakim jezykiem ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do