Cześć...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć...

przez Jazi 12 lis 2008, 22:39
Mam 23 lata i od ponad 4 lat borykam się z objawami fobii społecznej. Przyszło to niespodziewanie, na weselu, kiedy to o mało kieliszek z szampanem nie wypadł mi z ręki tak mi się zaczęła trząść:( A później nie mogłem trafić łyżka do ust! Od tamtej pory tragedia (w moich oczach). Chyba po jakichś 2 latach od tamtego wydarzenia poszedłem w końcu do lekarza internisty, bo ile tak można!!?? Dodatkowym bodźcem było to, że moja dziewczyna, w której byłem szaleńczo zakochany, odeszła ode mnie niespodziewanie (podejrzewam, że właśnie z powodu moich "odpałów") i dołączyły stany depresyjne, myśli samobójcze. Pan doktor, po błyskawicznej konsultacji z psychiatrą, przepisał mi Propranolol i łykałem, bo miało pomóc. Chyba bardziej w to wierzyłem niż realnie pomogło. Problem narastał.... Wizyta u psychiatry, wcześniej badanie krwi (krew OK). Rozdział kolejny- psychotropy. Nie przytoczę teraz dokładnej nazwy, ale takie w biało-żółtym kartoniku, a same piguły pomarańczowe. Jadłem je przez rok i nic, tylko na początku nieźle odjeżdżałem, ale organizm się przyzwyczaił. W końcu odstawiłem, bo miałem skutki uboczne typu nadmierne pocenie się itd., a pozytywnych rezultatów zero. Bez pożegnania z lekarzem nie poszedłem już do niego więcej... Minął rok... W międzyczasie miałem kolejną dziewczynę, ale ciągle kochałem tamtą i rozstaliśmy się, dodatkowo wszystko utrudniała moja chora fobia!!! Teraz po półrocznym pobycie za granicą, zacząłem spotykać się z ciekawą dziewczyną i mimo to, że nieźle nam się układa to ja chyba odpuszczę, bo sama myśl o tym, że mam z nią jeździć po całej rodzinie na jakieś obiadki czy przy okazji świąt usiąść przy wspólnym stole, mam masakrę z głowie!!! Jak żyć z tym cholerstwem, jak się tego wyzbyć!!!??? Dzięki Bogu u mnie ogranicza się to jedynie do spożywania posiłków...nie mam innych objawów, ale to mnie niesamowicie dyskwalifikuje. Poza tym jestem mocno znerwicowany po dość nerwowym dzieciństwie jakie zgotował mi "tatuś" i myślę, że to są tego skutki. Wiem,że nie ma na to cudownej pigułki...chyba trzeba nauczyć się z tym żyć... Opadam z sił :cry:
Jazi
Offline

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 13 lis 2008, 00:16
Witaj
Propranolol jest na uspokojenie rytmu serca ,ostatnio przez ten lek wylądowałam w szpitalu,(dostałam ciśnienia )jak byłam na wakacjach w Polsce przypisał mi go lekarz i tak sobie brałam,Jak sie okazało lek ten w Niemczech jest już dawno wycofany,z powodu starośći oraz wielu skutków ubocznych,jest kupa innych leków sto razy lepszych.
Myślę,że powinienes uporzadkowac swoje życie z kobietami :D
Jeżeli masz fajna dziewczyne,to dlaczego masz ja zostawic????Z powodu obiadków???nonsens...możesz nie jechać na te obiadki......
No i jakaś dobra terapia wskazana oczywiście leki też,ale dobrze dobrane ,Ja zanim sie dobrze poczułam wypróbowałam tone leków;)

Pozdrawiam;)
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Cześć...

przez Pstryk 13 lis 2008, 10:04
Hej Jazi, miło poznać. Hmmm, dziwne, że ot tak przepisuje się psychotropy... jak widzisz, to nie działa więc albo zmień specjalistę albo - co bardziej polecam - rozpocznij sensowną terapię. Tym bardziej, że jak widzisz i doświadczasz - leki Ci nie pomagają.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Cześć...

przez Jazi 13 lis 2008, 17:52
Jeśli chodzi o terapię to byłem na (aż) jednym spotkaniu grupy terapeutycznej, ale w przewadze przychodzą tam alkoholicy i wszyscy w wieku koło 50. Czy uważacie, że taka terapia może mi pomóc. Zastanawiam się od pewnego czasu czy nie pójść tam jeszcze raz. Mam w tej grupie kilku znajomych (poznanych poza terapią). Trochę inaczej sobie wyobrażałem takie spotkania, miałem nadzieję, że psycholog czy osoby z grupy będą mnie w jakiś sposób kierowały, powiedzą jak się uspokoić, jak panować nad nerwami czy cokolwiek, a to nie jest tak...hmmm....tylko z drugiej strony oni nie zdążyli mnie poznać. Pewnie byłoby mi łatwiej gdyby ktoś miał podobny problem...nie wiem. Brakuje mi do tego chęci, zapału, choć tak bardzo mi to utrudnia życie...

Dziękuję z odpowiedzi

Pozdrawiam
Jazi
Offline

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 13 lis 2008, 19:37
Witaj
to było pierwsze spotkanie,więć po tak krótkim czasie sie nie wyleczysz...
Poszukaj może indywidualnej terapi,gdzie psycholog pokieruje Toba,doradzi itd...
Musisz sie do tego zmobilizować :!: Kto Ci pomoże jak sam się nie podniesiesz :?:
Weż się w garśc masz dopiero 23 lata...życie przed Tobą
Pozdrawiam i dużo zdrówka życze :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Cześć...

przez Jazi 13 lis 2008, 19:46
Problem w tym, że ja nie mam dla kogo się motywować...mi na sobie nie zależy, rodziców nie mam (tzn. ojca mam, ale nie utrzymuje kontaktów), mam starszą siostrę (ona jedyna o tym wie w rodzinie), ale jej podejście jest typu: "Przestań sobie wkręcać". Nie mam parcia, znowu mi samobój po głowie chodzi :evil:
Jazi
Offline

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 13 lis 2008, 20:02
No ,a ta dziewczyna :?:
Twoja siostra jakoś cię pociesza,może nie chce sie uzalać nad Tobą wkoncu jesteś facet :D
Daj spokój kurde taki młody jesteś,a juz nie masz parcia,wez sie w garść :!:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Cześć...

przez Pstryk 14 lis 2008, 09:32
Jazi, nom trafiłeś raczej na nieodpowiednią grupę. Może najpierw idź do psychologa aby ten dalej pokierował Twoim leczeniem. On też dobierze dla Ciebie stosowną grupę. A jeśli chodzi o motywację - szukaj jej w sobie, bo fakt dziewczyna czy rodzina są ważni ale najważniejsze jest, abyś tą chęć do zmiany swojego życia odnalazł w sobie - bo jak chcieć nie będziesz, tak wiesz, naprawdę, to każda terapia nie będzie spełniać Twoich oczekiwać. Taka prawda. Wiesz, tym motywem może być nawet desperacja - jeśli ją ukierunkujesz na działanie - będą rezultaty, zobaczysz ;) I nie poddawaj się, bo warto o siebie walczyć :!:
Pstryk
Offline

Re: Cześć...

przez Jazi 14 lis 2008, 14:14
Właśnie dzisiaj chcę porozmawiać ze znajomym z tej grupy, żeby mnie umówił z panią psycholog na indywidualne spotkanie. Szczerze powiem, że miałem nadzieję, iż z fobii można się wyleczyć do końca, zwalczyć ją, ale kiedy uświadomiłem sobie, że to jest mój "kompan" na całe życie to trochę mi podcięło nogi. Zawsze zadaje sobie pytanie "DLACZEGO JA???" Czy zawsze muszę mieć pod górę? Od kiedy pamiętam moje życie jest popaprane. Patrząc na moich rówieśników napawa mnie zazdrość. Oni nie wiedząc, że mam takie problemy pewnie też czasem mi zazdroszczą. Zawsze mam nieźle płatną pracę, fajny samochód, ale co z tego....

---- EDIT ----

Aha...jeszcze suzak29 pytała o tę dziewczynę. Ona o niczym nie wie, tylko wie, że jestem znerwicowany. Zauważyła, że bardzo nerwowo podchodziłem do spotkań z jej rodziną. Nie wiem kiedy jej powiem, ale postaram się jak najszybciej, bo ją zaczyna dobrze brać i nie chce żeby później przeze mnie cierpiała. Albo zrozumie albo nie. Pocieszyłem się kiedy mi powiedziała, że sama kiedyś chodziła do psychologa po śmierci bliskiego kuzyna to może chociaż trochę mnie zrozumie i pewnie sama zagoni do lekarza. Nie chcę być dla niej ciężarem, bo przecież każdy zasługuje na normalnego partnera...ja się za normalnego nie uważam... Chcę być za wszelką cenę perfekcyjny, a tu taki syf mam w głowie :cry:
Jazi
Offline

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 14 lis 2008, 19:17
Jazi Ja też zadawałam sobie to pytanie DLACZEGO JA???
Teraz wiem ,że tak musi być...nie chcem gadac o Bogu itd..ale mysle,że on nam daje takie życie i każdy swój krzyż sam nosi...
Ostatnio w szpitalu po ataku przyszła do mnie siostra zakonna i wytłumaczyła mi pare rzeczy......
Np.ona sie nie boi że umrze bo po śmierci sie dowie właśnie dlaczego...i zrozumie ten świat...dla mnie to troszke dziwne;)ale dzieki tej kobiecie staram sie rozumiec...myśleć inaczej

Nie bądz zazdrosny,ciesz sie tym co masz widzisz sam piszesz o pracy itd.czyli masz jakąś motywacje np.by pracować:)

Nikt z nas nie jest doskonały,każdy z nas ma jakieś wady ..porozmawiaj szczeze ze swoja dziewczyną,zobaczysz poczujesz ulge,a ona myslę,że Cie zrozumie.

Jak Ja opowiedziałam mojemu mężowi co mnie trapi,zrozumiał mnie dokładnie i teraz wspiera i pomaga ,na terapie wysyła ,a i ze mna chodzi;) :mrgreen: motywuje...
Na tym polega miłość:)

Dasz rade trzymam kciuki pappapa
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez Voytek 14 lis 2008, 20:44
suzak29 napisał(a):Jak Ja opowiedziałam mojemu mężowi co mnie trapi,zrozumiał mnie dokładnie i teraz wspiera i pomaga ,na terapie wysyła ,a i ze mna chodzi;) :mrgreen: motywuje...
Na tym polega miłość:)


Nic tylko pozazdrościć takiego partnera :smile:
Mnie jeszcze przy życiu trzyma fakt,że są ludzie,którzy mają w życiu nieporównywalnie gorzej niż ja i jakoś idą do przodu.Więc pewnie i ja mogę (szkoda tylko,że mam wrażenie,że na każdy krok w przód robię dwa kroki w tył).
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 14 lis 2008, 20:48
hehhe dzięki:)
Dokładnie są tacy co maja gorzej..wiec trzeba się tym też pocieszać.....
Bedzie dobrze;)trzymaj sie;)
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Cześć...

przez krysiunia 15 lis 2008, 11:18
LUDZIE!!!!! JAK ZYC? MECZYC SIE DALEJ TO JEST DEWIZA WSPANIŁA POLOWY LUDZI Z TEGO FORUM!!!! NIE BEDE BRAŁ LEKOW BO MA SKUTKI UPOCZNE ALBO SA SZKODLIWE !!! NIE BEDE CHODZIŁ NA PSYCHOTERAPIE BO M NIE POMAGA I TAK blelelelel!!!!! A TAK SZCZERZE????O CZYM JA BEDE PISAŁ NA FORUM .......CZŁOWIEKU IDZ DO PORZADNEGO LEKARZA ZACZNIJ SIE PORZADNIE LECZYC!!!!!!!!!! A SKUTKI UBOCZNE PO JAKIMS CZASIE MINA!!!!A NIE PIESCISZ SIE ZE SOBA !!!! TAKIE JEST ZYCIE SA LUDZIE Z ROZNYMI CHOROBAMI TY AKURAT MASZ TAK !!! I TRZEBA BRAC DUPE W TROKI A NIE UBOLEWAC NAD SOBA!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO TYCZY SIE DO WSZYSTKICH................sory ale zaczyna mnie to meczyc i nudzic :(
Ostatnio edytowano 16 lis 2008, 01:03 przez krysiunia, łącznie edytowano 1 raz
Powód: hmm po pierwsze nie piszemy na forum z dużej literki była już o tym wielokrotnie mowa ,po drugie Pani się chyba rozpedziła prosze o przemyślenie czy aby nie za ostro !
krysiunia
Offline

Re: Cześć...

Avatar użytkownika
przez suzak29 15 lis 2008, 15:56
DO KRYSIUNIA


Chyba lekko przesadziłaś kobieto :!: :!:
Wydzieraj sie w domu na męża ,anie wyrzyważ sie na forum na chorych którzy potrzebuja pomocy i wsparcia:!: :!: :!:
Jak taka silna babka jesteś to po co tu zaglądasz :!: :!:
Wydaje mi sie,że Tobie te skutki uboczne nie mineły :!: :!:
A jak sie męczysz i nudzisz to wez sie do roboty :!: :!:
A od nas się ODWAL :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do