teściofobia

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

teściofobia

przez betty_boo 04 mar 2009, 22:22
czy wy tez na to cierpicie? i jeśli tak, to czy to choroba "wrodzona" czy "nabyta" w waszym wypadku? u mnie nabyta...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez laguna 05 mar 2009, 13:01
nabyta.

nawet mi sie nie chce pisac ni wiecej bo to temat rzeka:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: teściofobia

przez betty_boo 05 mar 2009, 22:49
czesc lagunko, napisz jednak cos wiecej, moze byc na priv.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez isj 05 mar 2009, 23:03
Ja zamierzam się ustatkować grubo po trzydziestce, tak aby z biologicznego punktu mieć problem albo krótko, albo wcale :P
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez laguna 06 mar 2009, 09:55
niestety mam pecha do ludzi, a wiadomo relacje tesciowa - synowa sa czesto kiepskie... u mnie to nie tyle fobia co to, ze zawsze kiedy wiem ze bede miala z nia stycznosc to jestem wsciekla, a serducho mi lomocze podnosi sie cisnienie a tesciowa sprawia ze wszystko sie we mnie gotuje. a wlasnie dzis jade na weekend do tesciow..... to taki czlowiek, ze noz z kieszeni sam wychodzi

isj uwazaj moze juz nie bedziesz w stanie zrodzic potomka ;P choc faktycznie nie wiem czemu za mlodu pchalam sie do facetow, teraz kurcze mam troszeczke prze*ebane
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: teściofobia

przez betty_boo 06 mar 2009, 12:29
moi tesciowie na pierwszy rzut oka niby nie sa tacy zli ale jak ich blizej poznalam tez zmienilam zdanie. mam do nich zal ze faworyzuja swoja corke, zawsze mówia do mnie jaka ona jest wspaniała i jakim byla pieknym dzieckiem (nawet na wlasnym ślubie musialam wysłuchiwac tych peanów) a na mojego męza tylko narzekają i kłóca się z nim przy mnie, robia mu jakies wyrzuty a potem kaza nam jechac do domu!traktują nas jak piate koło u wozu.

zawsze jak zajde do mojej mamy wita mnie z usmiechem i otwartymi rekami i niewazne czy sie sponilam czy wpadlam niezapowiedzianie.

kiedys do nich pojde to w ogole sie nie odzwam bo w tej rodzinie nikt nikogo nie słucha tylko wszyscy wrzeszca jeden przez drugiego a najwiecej tesc, mnie przypada rola wolnego sluchacza...

nie cierpie tego ich blichtru, etykiety i powierzchowności, tam w ogole nie rozmawia sie o waznych sprawach, nie czuje od nich zadnego ciepła ani wsparcia, mysle ze mój mąz także. nie mozna na nich liczyc ani prosic ich o pomoc w zyciowych sprawach.
moje kolezanki uwazaja ze to jest całkiem inna kasta, dodam ze sa bardzo zamozni i ustawieni w zyciu,mam wrazenie ze to totalni egoisci.

[*EDIT*]

taka amerykańska rodzina która mysli że wszystkich sobie podporzadkuje kasą.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez laguna 06 mar 2009, 12:54
takie zaklamanie, taka falszywosc ze to sie czasem we lbie nie miesci.

zaczynajac od tego ze zawsze wszystko moja wina. bo jakze cos mogloby byc wina mojego faceta, przeciez to byloby nienormalne. kiedy zaszlam w ciaze - moja wina no bo jak moglam wejsc mu do lozka, przeciez to byl gwalt na nim. kiedy on mnie zdradzil - moja wina bo on mial problemy. ja nie mowie ze nigdzie nie mma mojej winy przyznaje sie do bledow, ale niektorym to nie wychodzi.

ale to tylko dwa przyklady. powinnam prowadzic jakis notes to na stare lata mialabym tych wymyslow i glupich rad, tekstow tyle ze smialabym sie caly czas.

ogolnie lubie jezdzic do tesciowej, ale ehhhh no bez komentarza. czlowiek rece zalamuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: teściofobia

przez betty_boo 06 mar 2009, 14:01
no widzisz, u mnie to nie tylko ja jestem taka beznadziejna ale przede wszystkim ich syn!! i to jest jeszcze bardziej przykre... a po co tam w ogole jedziesz?ja unikam spotkan z nimi jak tylko moge.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez laguna 06 mar 2009, 15:00
a bo to ich wnuk, troche chce z nimi pobyc i ma do tego prawo, z reszta teraz mam dosyc skomlikowana sytuacje mieszkamy z moim osobno dopiero szukamy mieszkania, no i nie mam mozliwosci byc z nim przez caly czas w inny sposob.

zreszta przez tyle czasu to nauczylam sie nie reagowac na to wszystko, zazwyczaj to nic nie odpowiadam albo smieje sie z tego co mowia, albo jak ostro mi ona zacznie jezdzic to wtedy sie zaczyna... ale moj facet mnie broni bardzo przed nia i wie ze srednio sie lubimy. ona to niezla zeby na mnie krzyczec to pierwsza ale niech ja slowo na nia powiem to ona placz ze ona nie chciala zle nie miala nic takiego na mysli i lituje sie kazdy, ja to pie*dole.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: teściofobia

przez betty_boo 07 mar 2009, 14:24
ja niestety tez dzisiaj do nich ide:( i dochodzi jeszcze do tego siostra mojego męza, która wiecznie potrzebuje jego pomocy tak jakby nie miala swojego męża ani ojca!

[*EDIT*]

moze to wredne ale bardzo chcialabym ich zadziałac na nerwy tylko nie wiem jak. wiem ze keruja mna niskie instynkty ale czuje taką potrzebe.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez Princessa 07 mar 2009, 14:27
Hmm..Temat rzeka. Ja mieszkam z tesciowa..Powiem Wam - masakra!!..Tym bardziej ze moja ma starodawne poglady. Nie mam z nia wspolnego jezyka.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: teściofobia

przez betty_boo 07 mar 2009, 15:04
mieszkacie w domu czy w bloku? moja tesciowa to księzniczka!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez Princessa 08 mar 2009, 18:05
W domu..Ona na dole, my u gory. Tylko kuchnie i lazienke dzielimy razem. Ksiezniczka? Tzn?
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: teściofobia

Avatar użytkownika
przez laguna 08 mar 2009, 20:01
wrocilam !! bylo ciezko jak zawsze, ale tym razem bez zadnych ekscesji... i tak mi na nerwy dziala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do