Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 sty 2013, 15:03
marcin1, zadalam Ci pytanie ktore zignorowales ...czy podczas klotni ze swoja dziewczyna chcialbys zeby mama wpadala obila ja po twarzy i zalatwiala to zan Ciebie czy wolalbys jednak zeby sie nie wtracala bo to sa wasze sprawy i dasz sobie rade?
Jakbys sie czul gdyby mama decydowala za Ciebie twierdzac ze potem jej za to podziekujesz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Avatar użytkownika
przez kaja123 08 sty 2013, 15:13
Poza tym jest to forum psychologiczne i nie pomysleliscie ze mojej mamie nie starczylo sily zeby odejsc? Bala sie a ja jej w tym pomoglem, za jakis czas mi za to podziekuje.

Nie jestes w stanie decydować za mamę. Nie masz takiej mocy sprawczej zwyczajnie. Możesz być przy niej, wspierać ją rozmową przekonywać ale nic więcej. Powiem tak: jesteś jeszcze niepełnoletni. Gdyby moje już pełnoletnie dziecko chciało za mnie decydować i mówiło mi co jest dla mnie dobre a co złe to bym się wkurzyła. Owszem może mi zasugerować, podać przyczynę swoich obaw czy wątpliwości ale ja sobie nie życzę żeby za mnie decydowało. Ty się martwisz więc jej powiedz o swoich obawach. Napewno jesteś dla niej ważny, ale mama ma tez inne potrzeby i ma prawo układać sobie życie jak chce.
Napisałes że nie pomysleliśmy że Twojej mamie nie starczyło sił żeby odejść - ale dlaczego my i Ty mamy myśleć za Twoją mamę? Skąd wiesz że jej pomagasz takim postępowaniem? Może pomagasz sobie ale niekoniecznie jej. Pozwól mamie być mamą ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Avatar użytkownika
przez marcin1 08 sty 2013, 23:00
Wezwe policje a mama niczego nie potwierdzi, gadacie jak banda gimbusow
Bez najmniejszego doswiadczenia, jakiej kolwiek wyobrazni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 sty 2013, 23:01
Nadal nie odpowiedziales na moje pytanie
czy podczas klotni ze swoja dziewczyna chcialbys zeby mama wpadala obila ja po twarzy i zalatwiala to za Ciebie czy wolalbys jednak zeby sie nie wtracala bo to sa wasze sprawy i dasz sobie rade?
Jakbys sie czul gdyby mama decydowala za Ciebie twierdzac ze potem jej za to podziekujesz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

Avatar użytkownika
przez marcin1 08 sty 2013, 23:02
Ile mozna siedziec w pokoju z poduszka na glowie i sluchac jak ktos sie nad mama zneca psychicznie, krzyczy na nia.

-- 08 sty 2013, 22:04 --

Candy14 napisał(a):Nadal nie odpowiedziales na moje pytanie
czy podczas klotni ze swoja dziewczyna chcialbys zeby mama wpadala obila ja po twarzy i zalatwiala to za Ciebie czy wolalbys jednak zeby sie nie wtracala bo to sa wasze sprawy i dasz sobie rade?
Jakbys sie czul gdyby mama decydowala za Ciebie twierdzac ze potem jej za to podziekujesz?


Uznalem to za pytanie retoryczne, a odpowiedz brzmi nie, ale ona sie go boi, czaisz?
Klotnia jest do momentu az on nie powie ze zaraz jej buzie wypoleruje albo cos w tym stylu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
15 lis 2012, 18:52

Mąż mojej mamy uzależnił ją od siebie.

przez majcyk30 12 sty 2013, 18:05
Marcin 1
Ja Cię doskonale rozumie. Też by mnie szlak trafiał gdybym widziała jak fagas traktuje matke. I pewnie też bym mu przywaliła żeby sobie nie myślał że mu wszystko wolno. Jeżeli się tu tak wszyscy upierają że to jej życie i ona wybiera to ok. Faktycznie jej życie i ona wybiera ale z całą pewnością na takie traktowanie bym też nie pozwoliła bynajmniej w mojej obecności. Chyba nie chcecie mi powiedzieć że kobieta lubi być bita czy poniewierana. To są ofiary które nie potrafią się wykopać z takiego związku. Czasami wierzą że będzie lepiej, ślepi miłośćią i stachem nie zawsze sobie umieją poradzić. Ja bym próbowała porozmawiać z mamą co tak naprawde stoi na przeszkodzie odejść od tego człowieka. Zapytałabym wprost czy lubi być tak traktowana itp.Pozdrawiam
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do