Homoseksualizm:(

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Homoseksualizm:(

przez anonus 29 gru 2012, 22:09
Może dać sobie z tym spokój? Jak takie myśli się znowu pojawią... To co z tego! Zapomnij, to taki nawyk, jeśli nie będziesz poświęcał temu uwagi to w końcu umysł się znudzi. Tak działa NN, że w kółko gonisz swój własny ogon próbując walczyć z myślami. Forget 'bout it.

Tak, to jest nawyk, bardzo męczacy nawet ;p. Problem jest głównie w tym, że nieważne, czy zaprzeczam tym myślom, czy dam im przejść, to i tak jest źle.
anonus, jestes jeszcze bardzo mlody wiec nie wiadomo co z Ciebie wyrosnie ;) Nie przyspieszaj niczego, ani nie opozniaj. Czas pokaze. Nie oklamuj sam siebie. Pamietaj, ze mamy XXI wiek i za homo- biseksualizm na stosie juz sie nie pali. Nie rozumiem troche dlaczego boisz sie tak swoich fantazji. Nawet jesli jestes bi to co z tego? Nie czyni Cie to ani gorszym, ani lepszym od heterykow.

No dobra, ale zwróć uwagę na to, że trzymam się bardziej w męskim towarzystwie. Baaaardzo duża jego część to faceci. Gdybym był homo, albo bi, to zapewne któryś z nich by mnie zaintrygował, a tak nie jest. Nie wyobrażam sobie jakiejś głębszej relacji z facetem poza koleżeństwem. Szkoda, że nie przepuściłem swobodnie tych homomyśli/homofantazji, kiedy pojawiły się one po raz pierwszy, bo wtedy nie wiedziałem, że to normalka w tym wieku. Teraz co prawda jest już lepiej, bo daje im ujść, niech sobie szaleją, szaleją, aż się wyszaleją i ucichną, ale czasem zapominam o tym, że to nic nadzwyczajnego w tym okresie i znów zaczyna się durne analizowanie i uruchamia się błędne koło, z którego ciężko jest się wyłamać. W rzeczywistości nic mnie tak nie jara jak spojrzenie kobiety lub jej uśmiech, więc cały problem wydaje się być błahy, a jednak.. :/
nie zgadzam się , to jest znacznie fajniejsze od bycia hetero - maa się 2 razy większy wybór :P

Może i u dziewczyn, ale faceci? blee :D

-- 30 gru 2012, 01:42 --

Zapomniałem dodać, że niedawno miałem swój pierwszy poważniejszy kontakt z dziewczyną-doszło do całowania i...nieważne. W każdym razie mój "mały" był tym podniecony, mimo, że chemii jako takiej nie było.
anonus
Offline

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez Nana13 30 gru 2012, 14:43
anonus napisał(a):No dobra, ale zwróć uwagę na to, że trzymam się bardziej w męskim towarzystwie. Baaaardzo duża jego część to faceci. Gdybym był homo, albo bi, to zapewne któryś z nich by mnie zaintrygował, a tak nie jest. Nie wyobrażam sobie jakiejś głębszej relacji z facetem poza koleżeństwem. Szkoda, że nie przepuściłem swobodnie tych homomyśli/homofantazji, kiedy pojawiły się one po raz pierwszy, bo wtedy nie wiedziałem, że to normalka w tym wieku. Teraz co prawda jest już lepiej, bo daje im ujść, niech sobie szaleją, szaleją, aż się wyszaleją i ucichną, ale czasem zapominam o tym, że to nic nadzwyczajnego w tym okresie i znów zaczyna się durne analizowanie i uruchamia się błędne koło, z którego ciężko jest się wyłamać. W rzeczywistości nic mnie tak nie jara jak spojrzenie kobiety lub jej uśmiech, więc cały problem wydaje się być błahy, a jednak.. :/


Nie zamierzam Ci w zadnym wypadku wmawiac homo- czy biseksualizmu. Jestes jeszcze młodziutki więc moze faktycznie te fantazje sa chwilowym wybrykiem dojrzewania. Jednak to, ze obracasz sie w meskim towarzystwie i do tej pory nie zakochales sie w zadnym chlopaku o niczym nie swiaczy. Widac, ze bijesz sie z wlasnymi myslami i probujesz sobie troche na sile cos udowodnic. Wyluzuj i nie analizuj tak wszytskiego.
...potwory nie istnieją, ale ludzie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
01 lis 2012, 03:44

Homoseksualizm:(

przez anonus 30 gru 2012, 15:33
Świadczy, czy nie, przed znerwicowaniem nie miałem takich wybryków. Przed tym wszystkim kobiety podniecały mnie bardzo bardzo. Teraz w wyniku mętliku we łbie moje podniecenie spadło (już na samą myśl o nich nie mogę się podekscytować, ale jeśli dochodzi do jakiegoś zbliżenia, jeżeli kobieta się do mnie uśmiecha i na mnie patrzy, bądź rozmowa z dziewczyną idzie mi naprawdę fajnie, to już tak). Najlepsze jest to, że wiem, że cała analiza nt. mojej orientacji jest bezpodstawna, bo i tak wiem, że jestem hetero, ale mój umysł koniecznie szuka dowodów za i przeciw temu. Czemu jestem hetero? A może dlatego, że miewam już coraz lepsze momenty, kiedy jestem uspokojony lub szczęśliwy, a wtedy z kolei nie przeprowadzam żadnych zgubnych w skutkach analiz i wtedy nie czuję się jako bi/homo, a kobiety najzwyczajniej mnie podniecają.
anonus
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez Mihau 30 gru 2012, 15:35
Nana13 napisał(a):
anonus napisał(a):Widac, ze bijesz sie z wlasnymi myslami i probujesz sobie troche na sile cos udowodnic. Wyluzuj i nie analizuj tak wszytskiego.


Dokładnie! Na początku myślałem, że chcesz żebyśmy wszyscy zaprzeczyli że możesz być homo. Później to Ty temu cały czas przeczyłeś. To już w końcu nie wiem w czym jest problem. Chyba wszystko jest w porządku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Homoseksualizm:(

przez anonus 30 gru 2012, 16:07
Wiem, że robię sobie problem na siłę. Można by było coś podejrzewać, jeżeli gejowski pornol sprawiłby, że się podniecę (tak, z głupoty sprawdzałem, czy mnie podjara), a oglądałem go z kamienną twarzą, a w ostateczności czułem obrzydzenie do takiego aktu seksualnego. Ale i tak najlepsze jest to jak w końcu pod naporem umysłu mówię sobie: "no dobra, jestem gejem", a zaraz gdzieś słyszę głos w mojej głowie: "co ty pie**olisz, jesteś hetero", a wtedy cała jazda zaczyna się od nowa. Ktoś zna dobry sposób na to, żeby przestać przeprowadzać takie durne analizy? Tylko nie mówcie, żeb przepuszczać takie myśli, bo niby ta metoda jest ok, ale nie do końca, bo i tak w ostateczności rozpoczynam swoje analizy (chociaż i tak ten sposób jest lepszy od zaprzeczania, który doprowadził mnie do takiego stanu)
anonus
Offline

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez DelRey25 30 gru 2012, 16:17
Bycie gejem to super sprawa. Nikt tak nie zadowoli faceta jak drugi facet. Nie ma to jak mocny, męski seks :) Tak więc chłopaki, lęki na bok i przekonajcie się co dobre :)
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Homoseksualizm:(

przez anonus 30 gru 2012, 16:20
Bycie gejem to super sprawa. Nikt tak nie zadowoli faceta jak drugi facet. Nie ma to jak mocny, męski seks :) Tak więc chłopaki, lęki na bok i przekonajcie się co dobre :)

Haha, ten post bardziej mnie rozbawił, aniżeli przeląkł :D . Dzięki, ale nie skorzystam z tego. Po co mi drugi wacek, skoro mam swojego? :P . Wolę kobiece kształty :D .
anonus
Offline

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez DelRey25 30 gru 2012, 16:25
No i dlatego jesteś hetero :) Tego się trzymaj :) Ja byłem z kilkoma kobietami i było fajnie/przyjemnie, ale dopiero seks z facetem sprawił, że często czułem się tak jakbym miał zaraz zejść z tego świata z nadmiaru przyjemności :) Tego się nie da opisać :)

Tak więc bez paniki: nie podniecają Was faceci - nie jesteście homo. Proste. To tylko nerwica Wam miesza w głowach.
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Homoseksualizm:(

przez anonus 30 gru 2012, 16:34
Tak więc bez paniki: nie podniecają Was faceci - nie jesteście homo. Proste. To tylko nerwica Wam miesza w głowach

Problem jest w tym, że jestem tego świadom, ale nadal mnie to męczy. Nie opieram się swoim lękom, daje im przejść, ale co z tego, skoro i tak nadal mnie to stresuje? Czasami mam wrażenie, że to już ten moment, kiedy panuje nad wszystkim, a wystarczy jedna mała chwila, w której na dłużej się zamyślę nad tym i wszystko wraca, kontruje. Przykład: czuję się świetnie, moje lęki są zminimalizowane i zaczynam się wahać, czy nie uderzą we mnie znowu za kilka miesięcy/lat, no i przerabiam wszystko od nowa, mimo świadomości, że tylko kontakt z kobietą mnie podnieca.
anonus
Offline

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 gru 2012, 16:35
DelRey25, No ale Ty jesteś homo., więc nie sądzę ,żeby zadziałało to również u tych o orientacji heteroseksualnej ;) Tak samo mówią lesbijki , że żaden facet nie potrafi tak zaspokoić kobiety jak druga kobieta.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez DelRey25 30 gru 2012, 18:28
*Wiola*, nie chcę tutaj uogólniać, ale prawie zawsze tak jest. Nikt lepiej nie zna męskiego ciała niż inny mężczyzna, to samo jest z kobietami, więc to nic dziwnego, że seks jest lepszy (moim zdaniem o wiele lepszy...). Nie twierdzę absolutnie, że kobieta z mężczyzną nie mogą sobie dać przyjemności, bo z pewnością tak nie jest, jednak wielokrotnie miałem styczność z facetami hetero i chcącymi poeksperymentować, którzy po inicjacji z własną płcią stwierdzali, że nigdy im nie było tak zajebiście jak z facetem.

anonus, wiem jak natręctwa potrafią dać w kość, bo wielokrotnie przeróżne przerabiałem. Na szczęście one mijają lub są zastępowane innymi. Problem w tym, że my skupiamy się na tych myślach/impulsach i później je analizujemy. A im głębiej w las tym więcej drzew... Mi pomagają (póki co) leki. Dużo też daje terapia, szczególnie behawioralno-poznawcza. Do tego Cię bardzo zachęcam, bo te natręctwa można zminimalizować i odebrać im cały ten ładunek emocjonalny, który powoduje, że czujemy się gorzej. No i wiadomo: natręctwo natręctwowi nierówne. Gdy ja bałem się, że kogoś zamorduję to wtedy twierdziłem, że nie ma niczego gorszego. Gdy przeniosło się na gwałty i pedofilię stwierdziłem, że to jest najgorsze. Wreszcie gdy natręctwa przeniosły się na obsesyjne wątpliwości co do moich uczuć względem drugiego człowieka, wtedy też uważałem, że z każdym innym natręctwem sobie poradzę, ale to jest najgorsze. To samo z wątpliwościami nt. orientacji seksualnej. Sam kiedyś się z tym użerałem, mając faceta. Byłem przekonany, że wmówiłem sobie bycie gejem i tak naprawdę to kręcą mnie kobiety. Wcale tak nie było, a na samą myśl o stosunku z kobietą reagowałem lękiem (co jest tym bardziej niedorzeczne, bo wcześniej stosunki z kobietami odbywałem). Jeden wielki kosmos, ale i z tego da się wyjść lub też zminimalizować do takiego stopnia, by te myśli nie utrudniały nam normalnego funkcjonowania.
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 gru 2012, 18:38
DelRey25, Pewnie masz rację, tylko ,że sex to nie sama technika. Co z tego ,że kobieta zna mnie lepiej i wiedziałaby jak to zrobić, skoro ja nie odczuwam żadnego pożądania w stosunku do kobiet, więc i tak pewnie w sumie nie byłabym zadowolona ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez DelRey25 30 gru 2012, 18:51
Pewnie nie, ale ja myślę, że tak :) Jednak nie o sam seks chodzi i tego się trzymajmy :)

A co do samej orientacji to jest to bardzo płynna sprawa. Zdarzyło mi się poznać mężczyzn/kobiety w związkach małżeńskich, nigdy wcześniej nie kwestionujących swojej orientacji, a tu nagle jebut. To jest dopiero coś co może masakrycznie w głowie namieszać. Skłaniam się ku poglądowi, że wszystko zależy od drugiego człowieka, jakiejkolwiek płci by on nie był. Wystarczy znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie :)
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Homoseksualizm:(

Avatar użytkownika
przez Vian 30 gru 2012, 18:53
DelRey napisał(a):*Wiola*, nie chcę tutaj uogólniać, ale prawie zawsze tak jest. Nikt lepiej nie zna męskiego ciała niż inny mężczyzna, to samo jest z kobietami, więc to nic dziwnego, że seks jest lepszy (moim zdaniem o wiele lepszy...).

Ja znam seks z obiema płciami i zgadzam się z Wiolą.
Ba, nawet dla mnie, biseksualistki, to wcale nie jest tak, że z kobietą lepiej, bo kobieta lepiej zrozumie. Zależy zwyczajnie na kogo mam w tym momencie ochotę. Jedyna różnica między mną a Tobą jest taka, że ja się mogę zainteresować i kobietą, i mężczyzną, a Ty kobietą raczej nie.

Nie wiem, ile masz lat, ale załóżmy, że jesteś młody i wolisz raczej młodych kochanków (jak tak nie jest to trudno - tylko przykład). Mogłybyśmy Cię przekonywać, że z facetem po 50-tce jest 10 razy lepiej, bo bardziej doświadczony, ale Ciebie tyle starszy facet po prostu nie interesuje, nie podnieca, a jak nie podnieca, to wcale by Ci lepiej nie było, nie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do