dzieciowstręt / dzieciofobia

Inne zaburzenia.

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 21 paź 2011, 23:23
kicikici napisał(a):Ja akurat nielubie dzieci juz od dziecka...i nie wspomne co robilam:)


Wspomnij co robiłaś :> Ja jak już wiemy - mordowałam w myślach Tomcia Palucha. Ale obawiam się, że gdybym była matka, tez miałabym ochotę wyrzucić to dziecko przez okno. A jeszcze gorzej z cudzym.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez marcja 21 paź 2011, 23:31
Hmmm, czy opisalam niezaburzone dziecko? Chyba opisalam kazde dziecko (nie liczac dzieci z bardzo powaznymi zaburzeniami typu autyzm) Dzieci takie po prostu sa. A ze przy tym sa tez niegrzeczne czasem, oporne i zlosliwe ("Jak nie moge teraz wyjsc na spacer, to wyrzuce wszystkie platki na podloge ha ha ha") to jest inna sprawa. Ogolnie jednak dzieci dla osoby doroslej, ktora ich lubi, sa po prostu "w porzadku". Moga wyrzucic platki, odmowic posprzatania i rzucic sie w szale na podloge ryczac i wyzywajac cie :mrgreen: ale za to kiedy przyjdziesz do nich w podziurawionych łachmanach, albo z limem pod okiem powstalym w wyniku nocnej bijatyki, lysa, albo bez nogi dla nich nie ma to wiekszego znaczenia - grunt, ze je lubisz, ze chcesz sie z nimi bawic i rozmawiac, ze jestes z nimi. Tylko to jest wazne :) Oczywiscie mowa o dzieciach malych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 21 paź 2011, 23:33
Wolę kota ;p Ma te same zalety, a nie ma tych wad ;p
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 21 paź 2011, 23:35
Kiya, a gdyby Twój facet chciałby mieć z Tobą dzidziusia, co wtedy? Chyba, że mówisz na początku znajomości, że nie lubisz dzieci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez marcja 21 paź 2011, 23:40
Hehe, no rozumiem ten punkt widzenia, ale jednak to zupelnie co innego ;)

Poza tym wiem, ze z pewnoscia juz wiele osob Ci to mowilo i wiem, ze Cie to wk...ia ;D ale jak by Cie sie przytrafilo dziecko to bys na 95% zmienila zdanie ( oczywiscie pozostale dzieci nadal bylbyby okropne ale Twoje to juz co inngo ;)) Ja dzieci nie mam ale wierz mi, ze widzialam juz sporo takich przypadkow. Nadal te dziewczyny "nienawidza dzieci" ale ich dziecko sie do tego jakos nie wlicza;) Co tez wyrabiaja z ludzmi te hormony 8) (w tym przypadku oksytocyna)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Alienated 21 paź 2011, 23:41
W sumie dość interesujący temat. -Szczególnie, że założony przez przedstawicielkę tzw. płci pięknej ;). Muszę bez bicia przyznać, że też dostrzegam w sobie jakiś problem jeśli o podejście do dzieci chodzi. Z jakiegoś powodu staram się ich kompletnie nie zauważać (właściwie wychodzi to samo z siebie) tudzież zachowywać względem nich bezpieczny dystans. Do dziś potrafię sobie ze szczegółami przypomnieć sytuację sprzed może kilku miesięcy, kiedy to wracałem z pracy do domu w towarzystwie kolegi z tejże pracy ;). Po drodze dosiadła się jego żona z dzieckiem. W pewnym momencie wydało mi się dość niebezpiecznym pozostawianie dziecka w wózku, z którego przecież mogło potencjalnie wypaść, na co też zwróciłem mimochodem uwagę. Wtedy ów znajomy zrobił coś co sprawiło, że momentalnie cały się w sobie spiąłem. Wyjął dziecko z wózka i... zamiast oddać je żonie, usiadł z nim obok mnie. Normalnie mowę mi odjęło :shock:. Czułem się jak w jakimś cholernym potrzasku :?. Nigdy mu później o tym fakcie nie wspominałem, ale gdy w końcu dotarłem do punktu docelowego i mogłem wreszcie bezpiecznie wysiąść, musiałem sobie zdrowo kilka razy pod nosem zakląć... Jak on mógł odwalić taki numer??? :!:. -Relacjonuję tutaj subiektywny odbiór całego zajścia ;). Innym razem, w trakcie wizyty u rodziny, ciotka zaproponowała, żebym wziął dziecko kuzyna na kolana (na co miało ono najwyraźniej ochotę). Stwierdziłem wprost, że czuję się niekomfortowo w takim położeniu i zamknąłem temat.
Ale ale! Zauważyłem też, że zupełnie inaczej reaguję na dzieci płci żeńskiej aniżeli przeciwnej. Pamiętam, że kiedy siostra urodziła córkę, zdarzało mi się z nią czasami powygłupiać i całkiem sympatycznie to wspominam. Odkąd jednak urodził im się syn, praktycznie zerowy z nim kontakt... Może to jednak też wynikać z faktu, że jestem aktualnie znacznie bardziej obciążony obowiązkami i nie znajduję już czasu na podobne "odskocznie".
Mógłbym jeszcze wspomnieć o koleżance (również z pracy), z którą kontakt gwałtownie mi się urwał. Czasami zdarza jej się mi to wypominać, ale kiedy pomyślę, że w takiej sytuacji po prostu nie sposób będzie uniknąć tematu jej niedawno narodzonego dziecka, jakoś nie potrafię się zmobilizować, by chociażby napisać głupiego SMS-a :bezradny:.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kicikici 21 paź 2011, 23:51
Kiya napisał(a):
kicikici napisał(a):Ja akurat nielubie dzieci juz od dziecka...i nie wspomne co robilam:)


Wspomnij co robiłaś :> Ja jak już wiemy - mordowałam w myślach Tomcia Palucha. Ale obawiam się, że gdybym była matka, tez miałabym ochotę wyrzucić to dziecko przez okno. A jeszcze gorzej z cudzym.



hahaha no mozna powiedziec ze w przedczkolu ciagnelam po ziemi jakas panne..za wlosy czy to zerowka cholera wie..potem szczypalam codziennie przez jakis czas chlopaka na lezakowaniu..az plakal..by wzbudzic w sobie emoche empati ktore mi ciezko bylo obudzic..i czekalam az wkoncu poczuje ze mi go szkoda..
jak mialam 3 latka mialam taka mala karuzele zabawkowa..wyobrazalam sobie ze naniej sa dzieci i krecilam wyobrazajac sobie ze one sie mecza przytym. Ciagle czytajac bajki lub je ogladajac jako 6 latka mialam nadzieje ze wkoncu dziewczynka w tej bajce umrze..wrecz zginie brutalnie jakos.. a potem w wieku 9 latek szarpnelam jakas dziewczynka mala i zucilam ja do lozeczka ...
i tak mi zostalo...

-- 21 paź 2011, 13:53 --

marcja napisał(a):Hmmm, czy opisalam niezaburzone dziecko? Chyba opisalam kazde dziecko (nie liczac dzieci z bardzo powaznymi zaburzeniami typu autyzm) Dzieci takie po prostu sa. A ze przy tym sa tez niegrzeczne czasem, oporne i zlosliwe ("Jak nie moge teraz wyjsc na spacer, to wyrzuce wszystkie platki na podloge ha ha ha") to jest inna sprawa. Ogolnie jednak dzieci dla osoby doroslej, ktora ich lubi, sa po prostu "w porzadku". Moga wyrzucic platki, odmowic posprzatania i rzucic sie w szale na podloge ryczac i wyzywajac cie :mrgreen: ale za to kiedy przyjdziesz do nich w podziurawionych łachmanach, albo z limem pod okiem powstalym w wyniku nocnej bijatyki, lysa, albo bez nogi dla nich nie ma to wiekszego znaczenia - grunt, ze je lubisz, ze chcesz sie z nimi bawic i rozmawiac, ze jestes z nimi. Tylko to jest wazne :) Oczywiscie mowa o dzieciach malych.



o jak malych dzieciach mowisz:)
ja mysle ze przyjscie z lima pod okiem lysa hee i pobita raczej nie wplynelo by na dziecko pozytywnie:) no nawet male dzieci wyczuwaja zagrozenie albo zmiany..


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez marcja 22 paź 2011, 00:08
O dzieciach od ok. roku do 4, gora 5 lat.

Zmian dzieci zwykle nie lubia ale o zagrozeniu nie mysla, jesli nigdy go nie doswiadczyly, bo pochodza z dobrych, kochajacych rodzin i maja uksztaltowane podejscie "Dorosli sa w porzadku, ludzie sa dobrzy itp". Dziecko moze zapytac skad limo pod okiem, ale w zasadzie odpowiedz nie interesuje ich szczegolnie, kazda przyjma, nawet wersje z Twoja wina, bylebys dobrze i "moralnie" to wytlumaczyla dziecku:mrgreen: Zreszta to bylo kiedystam a dzis jest dzis - dzis siedzisz tutaj z nim, nadal mowisz tak samo, tak samo sie usmiechasz i z limem czy bez, z diagnoza psychola, czy bez i bedziecie sie fajnie bawic i to jest wazne :) Kiedys byl film dokumentalny o wiezniach zdaje sie Z USA wlasnie, uchodzacych przeciez za zlych i zdemoralizowanych, ale w kontaktach z dziecmi, do ktorych dopuszczono w ramach projektu(oczywiscie nie byli to wiezniowe skazani np. za zabojstwa), okazalo sie, ze maja tez dobre cechy, ktorych by sie po nich nie spodziewano. I nie ma sie co dziwic, bo dla dziecka to zupelnie nie wazne, czy ktos jest wiezniem, czy nie, byleby byl dla nich "fajny" i "mily".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 paź 2011, 01:00
kornelia_lilia - kiedyś, jak byłam bardzo zakochana, to myślałam o tym, czy chciałabym mieć z nim dziecko. Stwierdziłam, że tak, ale to było laataa temu. Teraz robię mniej więcej tak jak mówisz - jak jestem z jakimś facetem bliżej, to wie, że dzieci nie lubię. A gdybym miała związać się się z kimś na stałe, uprzedziłabym przecież, że jest prawdopodobne, że nie będę chciała mieć dziecka. I tyle.

Marcja - nie mówię, że nie ;p Nie lubię dzieci, co nie znaczy, że nie lubię DZIECKA. Tak samo z ludźmi. Nienawidzę całej ludzkiej rasy, ale to nie znaczy, że nie zależy mi na osobach, z którymi jestem blisko.

Alienated - rozumiem Cię w pełni :) "Z jakiegoś powodu staram się ich kompletnie nie zauważać (właściwie wychodzi to samo z siebie) tudzież zachowywać względem nich bezpieczny dystans." Tak :D Na szczęście moi znajomi jeszcze dzieci nie mają, ale to już tylko kwestia czasu... Za to obcy ludzie lubią robić takie dziwne rzeczy, jak zachęcanie swojej pociechy do "przywitania się z panią", "pomachania do pani", itp. A mnie od tego obrzydzenie bierze... Nie dość, że męczą mnie nie zastanawiając się, czy w ogóle chcę brać udział w tym ich przedstawieniu, to jeszcze traktują to dziecko jak jakieś ułomne. Najchętniej w ogóle ignorowałabym takie sytuacje, ale jestem ekspedientką, więc muszę chociaż udawać miłą :/

kicikici - no to ładnie. Musisz być niezwykle ciekawym przypadkiem dla swojego terapeuty ;) I mówisz, że pracowałaś w przedszkolu? ;D
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Laima 22 paź 2011, 01:34
Ogolnie jednak ja dzieci bardzo lubie (male dzieci) i nie rozumiem jak mozna ich nie lubic :) Sa do bolu szczere,mowia wszystko wprost, latwo je zrozumiec, bo mowia o swoich emocjach z odwaga, lub z odwaga je okazuja, niczego sie nie wstydza, nic nie jest dla nich obciachem, nic nie jest dla nich dziwne, mozna latwo dojsc z nimi do porozumienia, bardzo "ludzko" reaguja na wszelkie okazane emocje - kiedy ktos placze, pocieszaja i same placza, kiedy ktos sie smieje i zapomina sie w zabawie, one tez sa szczesliwe. Wyznaja prosta filozofie - ja jestem w porzadku i ty tez jestes w porzadku, totalnie nie zwracaja uwagi na szczegoly, na drobne wady, lubia czlowieka takim jakim jest. Mimo, ze spedza sie z nimi np. kilka godzin w podlym nastroju i odmawia zabawy z nimi, one i tak kolejnego dnia witaja dana osobe z usmiechem, tak jakby wczorajszego dnia w ogole nie bylo, nie chowaja uraz, latwo wybaczaja. Morze zalet :)

marcja, o jakich dzieciach mówisz chyba z bajki

Szlag mnie trafia jak ktoś wsiada z rocznym czy mniejszym dzieckiem do autobusu i to dziecko zacznie płakać,zrobi w majty czy starsze wymiotować.
Kocham tylko swoją siostrzenicę,ale jak źle się czuję to ,że wręcz jej nie znoszę i nie chcę jej widzieć.
Nie potrafię dziecka dotknąć,choć się to dotyczy również dorosłych.
Dobry kontakt mam z dziećmi tak do sześciu lat potem zaczynają się problemy bo czuję narastającą niechęć,coraz bardziej nie znoszę.
Nie cierpię nastoletnich dziewczyn i obawiam się ich,są bardzo krytyczne i lubią się naśmiewać z kogoś.


Sporo nas :shock:
Laima
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kicikici 22 paź 2011, 01:44
[
kicikici - no to ładnie. Musisz być niezwykle ciekawym przypadkiem dla swojego terapeuty ;) I mówisz, że pracowałaś w przedszkolu? ;D[/quote]



tak ale niedlugo :) mozna sie kontrolowac jesli sie tego chce:P


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 paź 2011, 01:51
Laima napisał(a):Dobry kontakt mam z dziećmi tak do sześciu lat potem zaczynają się problemy bo czuję narastającą niechęć,coraz bardziej nie znoszę.


To ja mam odwrotnie, im młodsze tym bardziej mnie odrzuca. Chyba chodzi o... myślenie. Niemowlę patrzy się na mnie tymi tępymi oczami. Dzieci odrobinę starsze, takie co to już biegają, chodzą do szkoły - denerwują mnie wtedy, kiedy są głośne i niegrzeczne, ale nie wywołuję we mnie wstrętu, nawet czasami je lubię. Pod warunkiem właśnie, że wykazują jakąkolwiek inteligencję.

Te młodsze chyba... w ogóle nie są dla mnie ludźmi. To dziwne?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

dzieciowstręt / dzieciofobia

przez Noopii 22 paź 2011, 02:17
Dla mnie dziwne..dzieci nie są ludzmi?a kim kosmitami?mam na codzień do czynienia z dziećmi..uwielbiam ich spontaniczność,śmiech.To taki młody człowiek..jeszcze pełen wiary,nadzieji,radości życia.
Noopii
Offline

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 paź 2011, 02:35
Nie napisałam, że nie są, tylko że dla mnie nie są, to takie podświadome wrażenie.

Niemowlę nie jest pełne wiary i nadziei. To przychodzi później.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do