Przewartościowanie marzeń, celów a marzenia senne.

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Przewartościowanie marzeń, celów a marzenia senne.

Avatar użytkownika
przez sirKriters 13 paź 2013, 01:25
Zgadzam się z Tobą, ale jak daleko można się zapędzić ? Piszesz o schizofrenii, o miażdżeniu psychiki pod wpływem własnych, nazwę to śrubami. Te śruby dokręcanie często przez innych, przez błędne treści prowadzą do właśnie miażdżenia psychiki i w końcu do schizofrenii.

Ważny jest subiektywny intuicyjny stos. do przeróznych snów


Rozumiesz przez to stosowny dystans do samego siebie? Jak piszesz wyżej zbytnia przesada zamiast pomóc może tylko zaszkodzić Czyż to nie jest nasz wewnętrzny głos, ta cała intuicja mówiąca nam po cichutku co mamy robić? Czy to nie jest przesada już? Więcej wątpliwości niż oczywistości.
Walka o każdy oddech ziomek
jakbyś pogrzebany żywcem leżał w ogródku za domem.
Odwracanie się plecami już nikogo tu nie dziwi
niektórzy fałsz i obłudę mogą wpisać sobie w CV.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 paź 2013, 08:27
Lokalizacja
deep site of mind

Przewartościowanie marzeń, celów a marzenia senne.

przez zujzuj 13 paź 2013, 11:18
Sen(w sensie obrazu) dla mnie jest ostatnim stadium pewnego procesu.... Obrazkiem w który sublimuje energia psychiczna. Mam nawet taki ranking obrazków i sen jest na miejscu 1 jako najsłabszy w sensie objętości energetycznej nośnik. W naszej świadomości pojawia sie obraz, ale to nie on ma znaczenie, a emocje czy stany które go wywołują... Po śnie można sie świadomie poruszać, ale w sensie emocjonalnym a nie wyobrazni przestrzennej...Pisałem o tym śnie z wodą. W moim śnie ja stoje po kolana w wodzie i mam zacząć płynąć...ale pojawia sie strach. Ten strach we śnie jest tylko refleksem i odbiciem strachu jaki czuje rzeczywiście w ciągu dnia. Swietnie znam tą emocje, znam doskonale to uczucie. W tym śnie w tym momencie kiedy pojawia sie ten strach pojawia sie ta część świadoma. Tak jakbyś śniąc jednocześnie mógł byś być świadomy.... Ja podejmuję decyzje, żeby nie uciekać w tym śnie przed tym morzem. żeby nie poddać sie lękowi. Znam ten strach i wiem, że jeśli ucieknę to stracę na coś szansę...i ja niejako poruszam sie we śnie, ale na przestrzeni emocjonalnej, a nie obrazowo-wyobrażeniowej. Obrazy to tylko symboliczne nośniki energii psychicznej w tym momencie konkretnego lęku i tego co z nim związane. To mam na myśli mówiąc o subiektywnym odczuciu...Ważne jest to co ty myślisz na temat tego snu i twój do niego stosunek

Podam inny przykład. Pewna kobieta została zgwałcona i czuła lek przed mężczyznami. Bała sie jakiegokolwiek związku i jednocześnie miała ciagle ten sam koszmar. Śnił jej sie gwałt, ale co ważniejsze duże przerażenie, strach, i bezsilność z tym związana. Ona nigdy nie potrafiła zrobić czegokolwiek w tym śnie...W pewnym momencie jednak coś sie zmieniło. Ona w tym śnie owego gwałciciela zaczęła okładać butem i nie ubudziła sie przestraszone, a wręcz przeciwnie. W jakiś nie do końca świadomy sposób poradziła sobie z własnym wnętrzem. Dla mnie to ma siłę sprawczą. Psychika poprzez taką zmianę na poziomie czysto emocjonalnym/mentalnym przegotowuje sie do zmiany, czy daje szansę przepracowania pewnych postaw, emocji...Ta kobieta po jakimś czasie wyzbyła się lęku przed mężczyznami i weszła w związek. Oczywiście świadomie dużo nad tym pracowała, ale pod ta owocna pracę grunt można przygotować właśnie w taki sposób. To jest pewien sygnał, że praca w tym zakresie może przynieść efekt... Niektórzy mają całe systemy terapeutyczne oparte o prace ze snami.

Jeśli tobie sie śni kobieta, to ty wiesz co ten sen ma oznaczać, dla ciebie samego. Nikt inny. To twój sen. Ja osobiście w takie freudowskie seksualne symboliki i suche intelektualnie interpretacje nie wierzę. Są pewne uniwersalne symbole, ale i tak kazdemu śnią się w innym kontekście...wspomniany pociąg, czy jazda pociągiem/tramwajem uznaje sie za symbol pewnej drogi życiowej. Mozna sie na pociag spózniać, można jechać bez biletu, można ejchać postym itd...itp..
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Przewartościowanie marzeń, celów a marzenia senne.

Avatar użytkownika
przez sirKriters 13 paź 2013, 18:32
Myślę, że to co napisałeś jest doskonałą definicją związku snów z psychiką. Rozumiem swój problem dobrze, pytałem po to by uzyskać jakąś wskazówkę w tym co mi się śni. Wiem, że każdy taki problem ma odbicie w rzeczywistym życiu jeśli w ogóle jest taka zależność. Czy to aby nie to samo i nie ma jakiejś znaczącej bariery, oczywiście są rzeczy które są bez znaczącego sensu. Np. śni nam się pani ze sklepu u której przed paroma godzinami kupowaliśmy paczkę fajek, sen bez kontekstu jakiegokolwiek. Myślę, i czytam tak samo z Twojego postu, że sny to tak naprawdę odbicie emocjonalnej rzeczywistości, tego co przeżywamy w środku. Piszesz o kobiecie, która została zgwałcona i dręczyło ją to w snach, aż do momentu kiedy zaczęła z tym walczyć i wygrała. Mój problem jest podobny, gdy znajdę sobie partnerkę też wygram. Jednak dużo mnie to nauczyło, jak ważne jest to co przeżywamy w środku i mimowolnie nie da się żyć w konflikcie sam ze sobą. Potrzeba czasu by to zrozumieć, nie uczą tego w szkolę. Dziękuję za pomoc naprawdę szczerze. Pozdrawiam
Walka o każdy oddech ziomek
jakbyś pogrzebany żywcem leżał w ogródku za domem.
Odwracanie się plecami już nikogo tu nie dziwi
niektórzy fałsz i obłudę mogą wpisać sobie w CV.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
12 paź 2013, 08:27
Lokalizacja
deep site of mind

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przewartościowanie marzeń, celów a marzenia senne.

przez zujzuj 13 paź 2013, 19:22
Ja bym jednak zbytnio z tymi snami nie przesadzał. To ty jesteś jednostką podejmującą decyzje i możesz ją podjąć jaką tylko chcesz nie zależnie od tego co ci sie śni i jak snu byś nie zinterpretował...każda decyzja może być dobra, tak jak zła. Kiedyś troche czasu spędzałem na pewnym forum na które trafiłem dośc przypadkiem...i troche mnie przestraszyło jak niektórzy podchodzą do tych kwestii. Tak jakby wymarzonym dla nich stanem była permanentna inercja i brak decyzji działania i aktywność tylko na podstawie jakichś często przedziwnych zbyt daleko idących interpretacji marzeń sennych...

A co do snów, to sny fizyczne są często dość przyjemne...pamiętam jak kiedyś śniło mi sie że jem drożdzówkę :smile: ...był to sen w ciągu dnia i po prostu byłem głodny. Od razu po obudzeniu poszedłem po drożdzówkę i musze przyznać że smakowała wyjatkowo.
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do