Życie ze smutkiem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Życie ze smutkiem

przez Tolud 31 sie 2013, 16:31
Witam, mam 44 lata, rodzinę, pracę, jestem niepijącym alkoholikiem, Dorosłym Dzieckiem Alkoholików (DDA) i prawdopodobnie lekomanem. Nie ma sensu, żebym opisywał tu całą historię mojego życia i choroby, a tym bardziej chorób i zażywanych kiedyś i dziś lekarstw. Natomiast chcę się podzielić z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi dystymii. Dodam, że żaden z lekarzy i terapeutów nie stwierdził u mnie dystymii, chociaż depresję nerwic tak. Nie mam do nich pretensji, a nawet się nie dziwię, bo jak wielu z Was na tym forum pisze co człowiek to choroba. Chodzi mi o nudę i to nie w przenośni, czy wyimaginowaną, filozoficzną, czy jeszcze inną, tylko dosłowną. Mnie się po prostu nudzi w tym życiu, tu i teraz, a z tego powodu jestem smutny. Przychodzi mi ta myśl do głowy, kiedy obserwuję z uwagą moje dzieci (11 i 4 lata). Ich zachowanie kiedy się nudzą jest łudząco podobne do mojego. Różnica polega na tym, że im wystarcza wymyślić zabawę, zagrać w grę komputerową, czy zaprosić kolegów. Ja wymyślam dla siebie inne "zabawy". Jestem bardzo aktywny i ciągle coś robię-przeróżne kursy(iligofronopedagogika, asertywność,fitness itd)do tego siłownia, basen, wycieczki, wyjazdy,kino,film. Działam aktywnie w stowarzyszeniu, którego jestem współzałożycielem, uczestniczę w terapiach pogłębionych. Wszystko, żeby tylko się nie nudzić, ale kiedy siadam w domu po szybkim dniu wraca smutek. I tak od 30 lat. Nie wiem jak się cieszyć???. Chwile radości dają mi dzieci i ich rozwój. A potem znów smutek i NUDA.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sie 2013, 15:30

Życie ze smutkiem

Avatar użytkownika
przez kamysto 31 sie 2013, 19:10
Z tego co czytam to potrafisz znaleźć sobie zajęcia. Sporo osób w ogóle nie ma motywacji, a u Ciebie z tym nie jest źle. Hmm... Samodoskonalenie jest niewyczerpującym się zajęciem. Ja nie mam czasu na nic w gruncie rzeczy, a jak mi się nudzi - a zdarzą się, to staram się coś wymyślić, chociaż wiem, że to nie zawsze łatwe i można się wtedy złamać do złych przyzwyczajeń. Co Ci poradzić? Naprawdę nie wiem, może znajdź jakąś pasję dodatkową, która wypełni Twój czas, a jednocześnie nie będzie tak wymagająca, żeby nie zakłócać Twoich obecnych zajęć. A smutek, niestety wcześniej czy później przychodzi. Czasem się smucę chyba bez powodu, ale godzę się z tym.
Jakiś czas temu zdiagnozowano mi schizofrenie, ale czuje się dobrze. A to mój blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
07 sie 2013, 00:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do