Kiedy dmuchnie Wiatr w Żagle....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Kiedy dmuchnie Wiatr w Żagle....

przez condor88 31 mar 2013, 20:39
Hey Wszystkim
Nazywam się Michał, 25 lat . Kiedyś już pisałem na forum. Chciałbym spytać co jest nie tak.Wiem że mam praoblem z konsekwencją w postepowaniu, koncetracją , asertywnością oraz poczuciem własnej wartości.
Ale zacznę od początku .
Urodziłem się w rodzinie klasy średniej , Mama pochodziła ze wsi (mówię to po przywiozła ze sobą wszystkie kompleksy, przylep się g , myśl jak wszyscy.), Tata robił karierę a jako syn alkoholika; Wpadał często w złość i się wyładowywał na nas.
Moje dzieciństwo nie upływało szczęśliwie, brak ojca szybko widoczny był na ulicy a dodatkowe KG nie dodają kolegów. Uczniem byłem średnim.
W gimnazjum było kiepsko fakt poszedłem do klasy angielskiej od 0 poziomu doszedłem do poziomu FCE. Zacząłem także czytać książki. nie miałem asy na ubrania wiec koledzy śmiali się z mojej bluzy na zdjęciu z 1 i 3 klasy .
LO Było porażką, Chciałem iść do Technikum Gastronomicznego, ale moi rodzice uważali że to WSYTD (mama obiecała mi że napewno sam wybiorę szkołę ) i tylko LO .
Czas jaki spedziłęm w lo bez dziewczyn imprez maskara.Pamiętam że dopadła mnie monotonia DNI Wstałem , komputer, szkoła książki ....
Po masie kłótni mama stierdziła że czas po LO wybieram sam. Kto by pomyślał że znów zmieni zdanie i niczym flaga dostosuję się do wiatru tego jaki jest jej na ręke .
Tak wylądowałem na Studiach państwowych stosunki międzynarodowe.
Matka wiele razy olała sprawę gdy ciotki mówiły że się zamknąłem stałem odludkiem . Całe dnie z nikim nie rozmawiałem, poza psem.
Studia zaczołem zawalać wraz z 3 rokiem gdy mój brat poszedł do szkoły średniej....TECHNIKUM GASTRONOMICZNEGO.
Zaczęły pojawiać się się pytania a matka nie chciała nic odpowiedzieć dlaczego kłamała , jak nie mogła mi pomóc, gdy ja nosiłem jej ojca o się opikowałem gdy cała masa ciotek , kuzynów -wypięło się. po parunastu "Wy#####j z domu"miałem dość , tylko słyszałem . Ja jestem Matką masz mieć szacunek .A zapomniałem od 3 gimnazjum rodzice budowali dom i tam musiałęm pomagać.
Po studiach nie znalazłem pracy a zagranica kryzys. Pracowałem na myjni po 12 godzin za marne 5zł na h. do tego sam musiałem kupić sobie obuwie. miesiecznie wychodziło 240 h . Od9rano do 9 wieczór , Gdy raz dostałem 1400zł cieszyłem się a matka na to "moja koleżanka w uk zarabia ...6tys miesiecznie".Na czacie poznałem dziewczynę po roku miałem 23 lata i pierwszą dziewczynę , troche mnie łamało że jej były miał 5 dziewczyn a ja ...
Tak wyjechaliśmy razem do Niemiec. Gdynym miał zawód kucharza oj jak bym miał dobrze .
A spotkała mnie praca 8-10 godzin , oszustwa przy wypłącie i chamstwo chamstwo ciesz się że Ciebie zatrudniamy - tak przedtrwałem rok i 1.6 miesiecy.Ale przyszły następstwa bóle głowy, depresja , bóle rąk , problemy z pamięcią . Z 20 polaków którzy tak jak ja przyjechali po złoto za granice zostało już 2osoby reszta w słowach OBÓZ WYJECHali.
Teraz wracam do domu i co na matkę nie mogę patrzeć myśli żę jak będzie cisza to dobrze rany się zagoją ale się nie goją . Widze jak mój brat imprezuje w dobrym wieku sam wybiera pan swego los-co ja zrobiłem Niech ktoś mi odpowie.
Nie chce jej znać szczerze mówiąc .
MAm problem chce iść na kurs szukać pracy ale ciągle się boje kontaktów co ludzie powiedzą wiem że mam to po matce.
Wątpliwości ... tyle życia zmarnowane. A mam naprawdę zainteresowania ciekawe....
czuje się szary czuje się oszukany , wydymany a ci co to zrobili cieszą się ...
Proszę pomóżcie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 mar 2013, 19:59

Kiedy dmuchnie Wiatr w Żagle....

przez Luloo 31 mar 2013, 23:36
hej,

współczuję Tobie tej całej sytuacji. Zastanawiam się, jakiej dokładnie pomocy oczekujesz, pisząc to wszystko? Jeśli chcesz znać zdanie osób postronnych, które mogą ocenić Ciebie i Twoje życie po jednym krótkim poście, i właśnie tego chcesz, napiszę, co z Twego posta może wywnioskować osoba postronna:
Co złego, to matka. O ojcu wspominasz raz, że pił, ale generalnie winę za wszystko zrzucasz na mamę i piszesz o niej ze sporą dawką agresji. Nie tylko winna jest tego, co w Twoim życiu nie wychodzi, ale też Twoim zdaniem "przejmujesz" po niej wszelkie cechy negatywne. Wiesz już na pewno, że swojej matki nie zmienisz. W gruncie rzeczy jesteś dorosłym człowiekiem i Twoje życie to Twoje życie. Sam podejmujesz decyzje, nawet, jeśli pozwalasz, by inni Ci weszli w paradę. Nikt inny nie ma na tyle władzy, by przejmować za Ciebie odpowiedzialność. Osoba, która obwinia bliskiego człowieka tak bardzo za wszelkie swoje porażki daje jasny komunikat: masz nade mną taką kontrolę, że to wszystko to Twoja wina. Innymi słowy, stawiasz się wówczas w pozycji ofiary. Wcześniej faktycznie rodzice mieli nad Tobą przewagę, ale teraz wyraźnie sam się wycofujesz z działania przez złość na swoją mamę.
A przecież jeśli umiałeś wytrwać w tej pracy tyle godzin, zrobić certyfikat z angielskiego, itd., masz na tyle ikry, by zrobić każdy kurs, jaki sobie wymarzysz. Możesz skończyć teraz szkołę gastronomiczną albo chodzić na imprezy. Nie jesteś "szary" ani "wydymany", po co tak o sobie myśleć? To Ci tylko podcina skrzydła.
Moim zdaniem, może Ci pomóc, jak poczytasz sobie o zaburzeniach osobowości bierno-agresywnej. Może wtedy uświadomisz sobie, jak bardzo wrogość wobec matki hamuje Cię bardziej, niż ona sama. A może pomogłaby Tobie także terapia DDA?
Ale, oczywiście, jest to zdanie postronnej osoby po przeczytaniu jednego posta. Tak czy owak życzę powodzenia w realizacji celów, które jak wnioskuję z Twojego opisu, są Tobie doskonale znane.
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
09 mar 2013, 18:06

Kiedy dmuchnie Wiatr w Żagle....

przez condor88 02 kwi 2013, 18:09
Witam
Ojca nigdy nie miałem. Dla niego istniała praca i praca.
Do matki mam prawo rościć zażalenia bo jej pomagałem byłem wsparciem i zawsze słyszałem że "ona mi też pomoże". Mogę tu wymieniać masę rzeczy od usługiwania po stawanie po jej stronie w kłótni z ojcem bez pytania czy ma rację . Przykład podam :

Gdy ojciec na pewne świeta wielkanocne wyrzucił ją z domu, ja bez szemrania się spakowałem i z nią pojechałem a mój brat (tak jak matka <już wiem>ustawia się tam gdzie wiatr , zyski) olał sprawę. To do mnie później ojciec miał pretensje .

Innym razem, matka jechała się dziadkiem opiekować do dziadka nie jechał nikt bo dziadek choleryk.2 tygodnie spędziłem wstając o 5 rano opiekując się nim, wracaliśmy w niedzielę a w poniedziałek examin z historii kiedy miałem się uczyć ?? dostałem 3 i od mamy tekst "taki historyk z ciebie " !!

Uważam że mam prawo rządać od niej minimum przepraszam , zawsze każda osoba lepsza , zarabiała leppiej !! Proszę bardzo bez niej jako taśiemca zarabiam!! A nie , zamiast do pracy to na budowę .Wiem że chciała tak jak widziała że się dziadkiem opiekowałem bym poszedł do Policji czy wojska , i mamusią się zajmował a ona przy stole będzie się użalać nad sobą jaki to ja nie dobry !! Teraz mówi że jej nie doceniam i ona ma plan by pomogać na emeryturze w domu starości za zupę bo dzieci się wyprą (A SAMA MIAŁA PRAWO??), lub zrobi odwróconą hipoteke !! Hipokrytka jedna aktorka jak dziadek.

tak w niemczech bede robić szkołę gastronomiczną ale pytam się po co był 3 lata przecież mówiłem dlaczego nikt mnie nie posłuchał !!
Chce znać odpowiedź za co to !! Dla zabawy tak ??
Mój brat chodzi na imprezy bo jest piątek a j a ?? co bydło do pracy !!

-- 02 kwi 2013, 18:16 --

dlaczego jestem dziś tak strachliwą osobą , zakompleksioną a co powiedzą inni bo ona tak robiła
!! a z tego tak się nie da wyleczyć

-- 26 kwi 2013, 10:00 --

Widzisz problem jest iż ja wszystko przewidziałem !!
I mam nabytą depresje, że stałem się aktorem a raczej zakładnikiem w tonącym statku a kiedy statek utonął nikt nie próbował mnie ratować. A mówią że ratowali !!
Wiem jak ciężko mi patrzeć na to że po Technikum a bym się na 1000% dostał miałbym robotę za dobre pieniądze.
Po co mi studia ? Matka bezczelnie polecała mi pracy u koleżanki za 2 zł na godzine !! To po co to było ?? by przy stole gadać bzdury ? Brzydzę się nią.
Dam ci przykład jak nie ma do mnie szacunku.
Ja na studia iść nie chciałem !! Gdy mój brat miał do mnie przyjechać do DE , nie przyjechał bo nie podobało mu się że odbierze go ktoś go nie lubi.
G z tym że się przygotowałem itp. Matka go broniała !! Ma prawo a ja ?? Do czego mam prawo ?? Za########ć i tak dalej a potem wynocha tak !!!
Chce by sprawiedliwość trochę przyszła by ludzie zobaczyli jaka z niej świnia !!

Patrzę też na znajome co w LO , IMPREZA, IMPREZA, IMPREZA....dziś mają jakieś życie .... coś z młodości mają ,ja mam budowę.
Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
31 mar 2013, 19:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do