zloszcze sie na was

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

zloszcze sie na was

przez joanna5 09 sty 2010, 00:04
wkurzaja mnie osoby,ktore chca pomocy terapeuty a tak naprawde szukaja potwierdzenia,ze to oni maja depresje i problemy,z kturymi nikt nir moze sobie dac rady,natomiast samobojstwo to najgorsze swinstwo dla rodzica,zemsta zza grobu,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez linka 09 sty 2010, 00:08
joanna5, gorzej jak samobója nie ma rodziców......albo rodzice dołożyli się do jego stanu i nie raczą mu pomóc........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: zloszcze sie na was

przez joanna5 09 sty 2010, 00:15
linka,to tylko samousprawiedliwianie-a to,ze niekochali.ze odrzucili,ze niszcza psychgicznie,nie dajesz rady,wyprowadz sie z domu,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2010, 00:20
Joasiu

Moze jeszcze nie uswiadomili sobie swojego problemu? POczatki sa takie: szukanie potwierdzenia,ze jestem chory, albo wypieranie tego,ze choroba zaatakowala nasza psychike, doszukiwanie się choroby somatycznej, wykluczające zaburzenia lekowo-depresyjne, narzekanie,nie zrozumienie i niezaakceptowanie swojej choroby czyli mysl nakrecana lekiem"co mi jest, nikt mnie nie rozumie"......takie bledne kolo, niechec i brak sil do zycia, brak wiary we wlasne sily....

Pamietam jak ja tu trafilam.POmoglas mi, ale nie nastapilo to od razu. Najpierw bylo uswiadomienie sobie,ze rzeczywiscie "cos" spowodowalo lek u mnie. POtem szukanie specjalisty, miedzy innymi zastanawianie sie nad swoim zyciem, szukanie w pojedynke problemu. W moim przypadku terapeuta krok po kroku pracuje ze mna.
Wiem,ze napewno dziecinstwo moje jest powodem dzisiajszych zmagan z moimi dolegliwosciami. "Male" leki laczac sie ze soba, uruchamiaja chyba wielki lek co przejawia sie w moich dolegliwosciach.
Jeszcze mam malo rozwinieta samoswiadomosc. Chce zyc swiadomie, dlatego chce siebie poznac na terapii, jednoczesnie wiedzac,ze tak naprawde duzo zalezy ode mnie.
Dobrze,ze mi doradzilas terapie psychodynamiczna........mniej rzeczy zaczynam sie bac bo wiem,ze tylko swoim dzialaniem moge pokonac chorobe. Cos chce zmienic, jeszcze nie wiem tak dokladnie co, ale mysle,ze wyklaruje sie to wszystko.Musze czekac w swej niecierpliwosci.
Jeszcze raz dziekuje Tobie Joasiu za wszystko, duzo mi pomogly rozmowy z Toba.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez MOCca 09 sty 2010, 00:25
joanna5, życie z poczuciem odtrącenia zaniża w pewnym stopniu możliwości tego człowieka, człowiek nie maszyna też ma uczucia, nawet jak jest mocny i silny psychicznie kiedyś i tak to go złapie. Tęsknota za tym czego nigdy nie doświadczył. Takie uciekanie od problemu raczej może spowodować większe emocjonalne problemy w przyszłości, nie zrozumienie ich, brak logicznego związku między życiem teraźniejszym a przeszłością może spowodować większe komplikacje. Pewnym sytuacją towarzyszą wnioski, które mogą być wskazuwką jak żyć, ja nie postępować, że nie popełniać błędów rodziny.

Lepiej potwierdzić swoje obawy niż trwać w jakieś upiornej matni. Potwierdzenie daje podstawy do leczenia, co prowadzi do normalnego funkcjonowania. Właściwie to w czym konkretnie widzisz problem?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez linka 09 sty 2010, 00:25
joanna5, no racja biorę sobie torbę pakuję się w nią.....a nie zaraz nie mogę bo to nie moje rzeczy bo nie mam nic swojego, bo utrzymują mnie rodzice, bo się jeszcze uczę i wyprowadzam się gdzie???? pod most???
Złość się dalej ani to tobie nic nie da, ani żaden samobójca pod twoim wpływem nie zmieni decyzji........ :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 sty 2010, 00:29
linka

Masz racje, ale rodzice nie doswiadczajac takich dolegliwosci jak my-pograzeni w chorobie, tak naprawde nas nie rozumieja. U mnie tak jest. Mama moja jak sie dowiedziala,ze mam problemy, lecze sie itp pewnego wieczora przyniosla mi wode do picia z Lichenia, powiedziala,ze mi to pomoze. Nie jestem anty-Chrystem, ale wtedy rece mi opadly...pomyslalam "Co Ty mamo mozesz wiedziec o depresji i nerwicy". Teraz gdy jest troche lepiej, mama mysli,ze jestem juz zdrowa, zreszta nie rozmawiam z Nia na takie tematy. Musze sobie sama pomoc.Przeciez rodzicow nie zmienie.Moge zmienic siebie.

Ciekawe czy jak bym sie od nich wyprowadzila, to....czy uruchomiloby to lek u mie, przerwalaby sie ta"pepowina".Wiem,ze poki nei sprobuje to nie doswiadcze tego. Pewnie moja desperacja musi jeszcze dojrzec. Widze to uzaleznienie moje od mamy. Ona mnie wkurza, a jednoczesnie staram sie nie myslec o tym.......kurcze...ale to pogmatwane.
Boje sie,ze mi kasy niewystarczy, ze potem wroce do Niej. A Ona mi powie "A nie mowilam?"
No...ale cos za cos..........naprawde mysle o tym,zeby zamieszkac z dala od Nich, tzn. osobno..........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: zloszcze sie na was

przez paradoksy 09 sty 2010, 00:44
joanna5 napisał(a):wkurzaja mnie osoby,ktore chca pomocy terapeuty a tak naprawde szukaja potwierdzenia,ze to oni maja depresje i problemy,z którymi nikt nir moze sobie dac rady,natomiast samobojstwo to najgorsze swinstwo dla rodzica,zemsta zza grobu,joanna5

a co,jeśli ktoś jest sierotą? na kim on się mści??
paradoksy
Offline

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez isj 09 sty 2010, 00:45
Na przyjaciołach, krewnych, znajomych, gitarze i psie. Na swoich planach, których nie zdążył zrealizować i na tym, co go dobrego nie spotkało.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: zloszcze sie na was

przez joanna5 09 sty 2010, 01:06
isj,zegnaj,dostalam ostrzenie a wam zycze milego tarzania sie w objawach psychicznych,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez Majster 09 sty 2010, 09:25
joanna5 napisał(a):isj,zegnaj,dostalam ostrzenie a wam zycze milego tarzania sie w objawach psychicznych,joanna5

Moze ostrzezenie raczej, ale mniejsza z literkami. Mi rowniez milo pozegnac Panią, bez zalu z mojej strony.
Ogolnie na forum jest kilka osob bez elementarnego poczucia zrozumienia problematyki zaburzen psychicznych. Ich slowa, ekstremistyczne teorie, jakies proby agresywnych atakow, trolowanie, nakrecanie sie i upieranie przy "wylacznie slusznych racjach" powoduje nieco fermentu, jakze niepotrzebnego i niecelowego. Dobrze ze joanna zdecydowala sie swoim odejsciem oczyscic nieco atmosfere, wszak na salonach bąków sie nie puszcza.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: zloszcze sie na was

przez ewaryst7 09 sty 2010, 10:13
Joanna ma tez problem , i to bardzo duży.Żal mi jej.Jest mega nieszczesliwa.Więc darujmy sobie ten lincz...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: zloszcze sie na was

Avatar użytkownika
przez Majster 09 sty 2010, 10:27
W sumie moze i racja, ale w takim razie niechaj go wyluszczy. Moze znajdziemy rade, moze ktos pomoze. Zdaje sie jednak ze jej na tym nie zalezy.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do