Przez nerwicę sypie się mój związek..

Hasiok.

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez ewa123 12 maja 2011, 17:27
2 lata....to krótko....z czasem będzie Ci coraz trudniej to zrobić...
ewa123
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 17:30
Jak na mój i jego wiek 2 lata to dosc dlugi okres czasu.. Każda chwila razem spędzona,codzienne widywanie się.. wspolne plany na przyszłość.. było tak pięknie! mi to ciągle siedzi w głowie! :(
Ostatnio edytowano 12 maja 2011, 17:31 przez Asia2002, łącznie edytowano 1 raz
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez ewa123 12 maja 2011, 17:30
szacunek to podstawa....jeśli on już takie gatki Ci robi....to strach się bać....wierz mi...

-- 12 maja 2011, 17:33 --

na początku jest zawsze pięknie....wspólne plany....marzenia...ale życie jest zupełnie inne....
ewa123
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 17:33
Wiem Ewo... Ale też jest człowiekiem.. i kończy mu się cierpliwość... jeśli chodzi o szacunek to czasami zapominam co to takiego... żadko tego doświadczam.
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez ewa123 12 maja 2011, 17:37
Nie broń go,bo to człowiek myślący i wie co robi....Jeśli już sie tak zachowuje,to utnij tę znajomośc sama....nie katuj się....
ewa123
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 17:42
Myślący owszem ale ja juz w przeciągu miesiąca robię setna awanturę... :( Szkoda mi tak to wszystko zostawić.. Watpie że dam radę sama żyć.. Oprócz nerwicy mam także epizody depresyjne i ciężko mi jest samej ze sobą.. Obydwoje jesteśmy dobrymi ludzmi tylko trochę puszczają mi i jemu nerwy.. Myślałam że on juz dawno mnie zostawi..
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez ewa123 12 maja 2011, 17:44
Kiedy ja nie mogłam...mój mąż sprzątał,gotował ,prał,woził mnie po lekarzach,nawet nie wspomnę o myciu,chodził do pracy....jestem szczęściarą z jednej strony....dlatego mam porównanie....zadaj sobie pytanie czy on jest zdolny dla Ciebie się podobnie poświęcic...?Według mnie serio nie warto się łudzić....
ewa123
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

Avatar użytkownika
przez Sean1 12 maja 2011, 17:47
I teraz właśnie wyszło jaki jest naprawdę - jakby był taki super to byłby zaakceptował twoją chorobę i cię wspierał, a on robi odwrotnie. Obojętny mu jest związek jak twierdzi... więc powinnaś go zostawić, a ew. jak stwierdzi że chce wrócić i że żałuje swojego zachowania możesz pomyśleć nad daniem drugiej szansy. Choć lepiej żebyś otworzyła oczy i spojrzała na świat dookoła - jest wielu wartościowych ludzi, a ty zamykasz się tkwiąc w związku z jakimś bucem i pogrążasz się jeszcze bardziej. Tkwij sobie dalej jeśli odpowiada ci takie traktowanie, ale nic z tego dobrego nie wyniknie, aż w końcu on cię może zostawi i wtedy dopiero ci będzie ciężko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 17:48
Ehhhhhhhhh. Nie wiem tego ... Mam ochotę się pochlastać..
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez buu 12 maja 2011, 17:51
Asia2002, nikt za nas nie wyjdzie z tego, powinnaś pomyśleć o sobie, nie chcesz się leczyć? Problemy z partnerem nie są przyczyną.

Ta poświęcić dla nas. A co my jesteśmy w stanie poświęcić dla nich? Też jesteśmy partnerami. Jesteśmy chociaż w stanie dla nich walczyć ze swoimi słabościami? Nie przeginajmy w drugą stronę :roll: Ja osobiście nie chcę poświęcenia, chce wsparcia
Ostatnio edytowano 12 maja 2011, 17:54 przez buu, łącznie edytowano 1 raz
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 17:53
Sean1, a może tak powiedział w nerwach,specjalnie żeby mnie zranić? Jest wielu wartościowych ludzi ale ja nie mam styczności z nikim takim.. Nie mam przyjaciół,nie wychodzę nigdzie z domu.. Nie pracuję.. Wcale nie jest mi łatwo patrząc jak bliska mi osoba mnie tak traktuję.. Czuję się jak śmieć czasami. Ale to on uważa że powinnam nad soba panować.. i wini mnie za to że czasami się nie udaję. I chyba nie chce tak na prawdę tego zrozumieć.. że to jest choroba.. przecież ja nie prosiłam P.Boga żeby mi to dał.. a mój facet uważa że sama się w to wciągnełam.

-- 12 maja 2011, 16:54 --

buu, chciałabym.. ale jak już jego nie będzie to wolę się tak męczyć. może prędzej umrę.
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez ewa123 12 maja 2011, 17:58
Sama musisz zdecydować,ale sama wiesz dobrze,że to i tak nie ma sensu,tylko boisz się samotności....a sama już jesteś....inaczej, by Cie tu nie było.......Obudź się....
ewa123
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez Asia2002 12 maja 2011, 18:01
Moje serce pękło w tej chwili.
Asia2002
Offline

Przez nerwicę sypie się mój związek..

przez buu 12 maja 2011, 18:02
Asia2002, z nim nie jest Ci dobrze, bez niego też. Coś trzeba wybrać.
Dalej nie rozumiem w czym Ci to przeszkadza by podjąć leczenie jeśli mówisz, że chcesz
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do