nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 maja 2008, 13:22
a mi w glowie sie nie mieisci jakie cel mialaby babka w podgladaniu ciebie- przeciez napewno a ciekwsze rzeczy do roboty niz nakorat pilnowanie ciebie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

przez Pstryk 17 maja 2008, 09:08
wikide napisał(a):Zmieniłem otoczenie, uciekłem od problemu ale go nie rozwiązałem

Co przez to rozumiesz :?:
I ponowie pytanie jw.: czy rozmawiałeś o tej sytuacji z psychiatrą :?:
Pstryk
Offline

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

przez wikide 17 maja 2008, 12:33
rozumiem przez to, że w dalszym ciągu nie wiem JAK byłem podglądany i jak się przed tym zabezpieczyć

Psychiatrzy negują wszystko, co przeżyłem (tak - rozmawiałem z nimi).
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
24 kwi 2008, 15:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

Avatar użytkownika
przez singiel 17 maja 2008, 13:08
wikide napisał(a):rozumiem przez to, że w dalszym ciągu nie wiem JAK byłem podglądany i jak się przed tym zabezpieczyć

Psychiatrzy negują wszystko, co przeżyłem (tak - rozmawiałem z nimi).


Ty nie byłeś podglądany !!!
Ubzdurałeś to sobie poprostu.

wikide napisał(a):Najogólniej sąsiadka z góry i z dołu uroiły sobie, że je podglądam albo podsłuchuję. W kamienicy to ja mam opinię podglądacza.


W końcu skądś musiało sie wziąć to podglądanie i podsłuchiwanie sąsiadek - poprostu ty to robiłeś.
Podglądasz, podsłuchujesz, stoisz w oknie bez celu wlepiając oczy w okna innych.
Po pewnym czasie zaczołeś postrzegać to wszystko inaczej [depresja sie włączyła]
dlatego teraz tak myślisz.

Ale spoko nic sie nie dzieje, sąsiedki nie podejrzewają cie o nic
[może inaczej patrzą na ciebie - bo patrzysz na nie z przerażoną/przestraszoną miną jak by miały cie zabić, ale to spojrzenie typu "o, kowalski spod szóstki, oj marnie wygląda tes studęcina, pewnie wiecznie zabiegany, albo kiepsko sie odrzywia..."].
Teraz musisz walczyć z tym co dzieje sie w tobie, te urojenia musisz zniszczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 maja 2008, 10:49
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

Avatar użytkownika
przez singiel 17 maja 2008, 13:55
Pozwole sobie przekleić pewną informacje którą znalazłem :

Według klasyfikacji ICD-10 epizody depresyjne dzielą się na:

- łagodne (podstawowe objawy depresji o niewielkim nasileniu)

- umiarkowane (podstawowe objawy depresji o nasileniu średnim, zniechęcenie do życia, wyraźne obniżenie funkcjonowania społecznego i zawodowego) ciężkie bez objawów psychotycznych (dominuje przygnębienie, znaczne spowolnienie psychoruchowe, niekiedy lęk, częste myśli i tendencje samobójcze, niezdolność do funkcjonowania społecznego i zawodowego)

- ciężkie z objawami psychotycznymi (jak wyżej oraz urojenia grzeszności, winy i kary, hipochondryczne, omamy słuchowe, zahamowanie ruchowe aż do osłupienia).


Zwróc uwage na epizod trzeci, a dokładnie na objawy urojenia grzeszności i omamy słuchowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
15 maja 2008, 10:49
Lokalizacja
Gdańsk

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

przez Pstryk 20 maja 2008, 00:00
wikide, to nie są ataki na Twoją osobę - czy bierzesz pod uwagę taką opcję :?: Bo Twoje odpowiedzi są bardzo nieścisłe - proszę, postaraj się przytoczyć przykłady - ale sensowne, na których można by oprzeć domniemanie, że jesteś faktycznie podglądany. Samemu nie mieści Ci się w głowie, jak to może być możliwe - mi również, dlatego nadal sugeruję skorzystanie z pomocy fachowej w celu udowodnienia takich wydarzeń - nie dla mnie, nie dla innych tylko dla siebie.
Pstryk
Offline

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 08 sie 2008, 20:11
Wszystko na to wskazuje, że jednak to były Twoje urojenia. Ale to nie znaczy, że były napewno.

Czy w nowym miejscu jest ok?

Jeżeli tak to może to jednak nie urojenia?



Znajomi mieli np. taką sąsiadkę która była głucha jak rodzina do niej przyjeżdżała, ale najmniejszy przedmiot spadający na podłogę powodował, że waliła szczotką w sufit. Różni są ludzie. Mogłeś trafić na bardzo dziwnych.


Jeżeli teraz jest ok to może poprostu nie wnikaj. Jeżeli to, że nie możesz sobie z tym poradzić oznacza, że nie możesz wykazać, że to nie były urojenia to wszystko jest oki. Znaczy, że nie ma problemu. Nie musisz za wszelką cenę udowadniać, że jest oki. Jak teraz będzie oki - to wszystkim pokażesz, że tamto mogło być na prawdę.

Nie wiem czy jesteś w jakiś sposób związany z tamtym mieszkaniem. Jeżeli było wynajmowane to poprostu zapomnij - zostaw. Nie warto nad tym się zastanawiać.

Nikt nie wykluczy, że to się działo ani nie wykluczy, że to były urojenia. Nie warto marnować życia by udowodnić jak było. Lekarze mają to do siebie, że we wszystkim szukają choroby. A tak jak to opisujesz to właśnie na urojenia wygląda. Choć równie dobrze jestem w stanie sobie wyobrazić, że poprostu miałeś sąsiedkę której wyraźnie się nudziło i miała taką zabawę... Samotna? Ciągle w domu? Nie lubiła Ciebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: nie wiem jak sobie poradzić z tym co przeżyłem

przez Pstryk 10 sie 2008, 11:00
wikide, jestem ciekawa, co u Ciebie :?: Odezwij się.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do