KAŻDEGO DNIA O KROK DO PRZODU ! ! ! , NIE DO TYŁU ! ! !

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

KAŻDEGO DNIA O KROK DO PRZODU ! ! ! , NIE DO TYŁU ! ! !

przez Delvin 11 lip 2006, 09:07
Siemka All!!!
Chciałem się podzielić z wami pewnymi spostrzeżenami, mianowicie od lutego 2006 cierpię na nerwicę lękową,
obecenie czuję się dużo lepiej niż na początku, z perspektywy czasu oraz z obserwacji samego siebie, a także
uczestników tegoż to forum pozwalam sobie na stwierdzenie, iż 90% przpadków uczestników tego portalu
pierwsze podejrzenia rzuca w stronę alkoholu, w paru pierwszych zdania daje się wyczytać iż dana osoba
robi sobie wyrzuty z powodu picia alkoholu, szukając w ten sposób wytłumaczenia swoich objawów choroby.
Chciałbym to właśnie do nich zaapelować iż my nie jesteśmy alkoholikami, nie tutaj należy szukać przyczyny
naszych dolegliwość, fakt faktem że alkohol nie pomaga napewno, ale nie jest gównym powodem
naszej choroby, sam pamiętam że pisząc pierwszego posta wziąłem pod uwagę ilość pijanego alkoholu
w tamtym czasie ..... jak łatwo o błędny samosąd.... zamiast pomyśleć co jest nie tak w moim zyciu,
co się dzieje wewnątrz mnie, jakie emocje żądżą moim umysłem szukałem w złym miejscu wytłumaczenia
do tak ciężkiej choroby, trzeba spojrzeć w głąb siebie i zapytać się czy w moim życiu układa się wszytsko
tak jak byśmy chcieli naprawdę ?, a potem dopiero zabierać się do pisania postów, a teraz mała dygresja:
nie piję już alkoholu od pół roku, poziom magnezu i potas oraz elektrolitów jest prawidłowy, ostatnio miałem robiony nawet i rezonans, pozostae badania są także prawidłowe, a dręczą mnie bardzo uciążliwe objawy, conocne drgawki nie dają mi spać,
zawroty gołowy oraz pogorszona pamięć tak daje się we znaki że nie daję sobie rady w nauce, ataki paniki w autobusie
doprowdzają mnie do granic wytrzymałości i czy wszytsko to mam zawdzięczać tygodniowi nadużycia alkoholu ? ? ?
Wydaje mi się że jednak nie, mogę podziękować przede wszystkim samemu sobie, oraz mojemu tacie, który jest alkoholikiem, szefowi, który ciągle nażekał i darł się na mnie w pracy; ale przedewszytskim powinienem winić samego siebie że pozwalałem na to wszystko,
że nie trafiłem wcześniej na to forum, że nie poczytałem jak ludzie cierpią poprzez nerwy, że się nie zabezpieczyłem w odpowiednim czasie, kiedy zamykam oczy i sobie myślę jak cenne jest zdrowie i jak często o tym zapominamy, tym bardziej jestem zły sam na siebie.
Żadne pieniądze, ani nagrody czy dobre słowa nie zwrócą mi tego czasu kiedy ta choroba trawiła mnie od środka, czasem się boję
że to nigdy nie przejdzie, i za każdym razem moje objawy wtedy się pogarszają, co z tego że biorę leki, co z tego że chodzę do lekarza,
wystarczy małe niepowodzenie i wszytsko przepada..... ale od kąd zacząłem sobie mówić że wszytsko się ułoży, że nie trzeba dzisiaj
oczekiwać na kompletne ozdrowienie, że trzeba dążyć do odzyskania życia małymi kroczkami, że dziś wieczorem nie będę miał
zawrotów głowy, że ręcę i nogi nie muszą mi drętwieć to odczuwam poprawę, chciałbym wam to przekazać żebyście i wy nie stawiali sobie teraz wielkich celów i wymagań, bądźcie świadomi że tylko w połowie jesteście sobą... że waszym celem jest powrót na nowo do życia, że nie opłaca się marnować tych pięknych lat młodości na tak okropną chorobę jaka trawi naszą psychikę i ciało !
Prubujmy powolutku małymi kroczkami unieszkodliwiać pojedyńcze objawy, zapominajmy o naszych dolegliwościach, popatrzmy także
troszkę na innych, zajmijmy się polepszaniem naszego życia, zostawmy nasze dolegliwości w tyle o jeden krok każdego nowego ranka.
Pozdrawiam bardzo mocno wszytskich cierpiących!!!!
Pamiętajcie jutro może być lepsze, to zależy od nas... nerwica to koło napędowe, ale o słabych trybach, wystarczy tylko przez kilka dni powtarzać sobie samemu że danego objawu nie ma, przez prarę razy dziennie, on sam zniknie, nasza psychika jest podatna na autosugestię!
Pozdrawiam jeszcze raz!!!!
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

Avatar użytkownika
przez didado1 11 lip 2006, 09:15
Delvin napisał(a):Pamiętajcie jutro może być lepsze, to zależy od nas... nerwica to koło napędowe, ale o słabych trybach, wystarczy tylko przez kilka dni powtarzać sobie samemu że danego objawu nie ma, przez prarę razy dziennie, on sam zniknie, nasza psychika jest podatna na autosugestię!


zgadzam się z Tobą :!: tak właśnie robię i myślę :D
pozdrawiam serdecznie
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez betty 11 lip 2006, 09:51
Delvin, podpisuje sie pod Twoim listem... piszac moje posty wlasnie to mialam na mysli... ja wiecznie podwyzszalam sobie poprzeczke zeby dojsc ciagle i wyzej i wyzej po trupach, tylko ze to zrobilam po moim trupie... i po co mi to??? a na to pyt. nie umiem sobie nawet odpowiedziec,
ale kurcze jestem "szczesliwa", ze w koncu to zrozumialam i teraz probuje nauczyc sie nowego zycia, spokojniejszego, pelnego piekna tego swiata, ktorego nawet nie dostrzegalam... i wiem ze to nie przyjdzie od razu... dalam sobie niezle w dupe, i walczylam z zyciem na piesci...wiec tak jak na chorobe zapracowalam sobie przez wiele lat, tak i wyjscie z niej nie bedzie krotkie... ale juz sama mysl, ze dotarlo to do mnie powoduje, ze wierze ze jeszcze nic straconego... :)
...usiadl i zrobil najwazniejsza rzecz w swoim zyciu - posluchal tego, czego potrzebowal uslyszec od samego siebie...
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
25 cze 2006, 11:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 11 lip 2006, 12:06
A ja myslę że co do alkoholu jesteś w błędzie ,otóz bardzo ważną sprawą jest nasze odżywianie.Osoby z nerwicą powinny zrezygnować z wszelkich używek bo ich stan może znacznie sie pogorszyc i ja tu nie mówie o piciu okazjonalnym czy nawet jak tankujesz przez tydzień ale o długim piciu tak jak to było w moim przypadku ( ok 1 roku).Jeżeli ktoś miał wcześniej nerwicę wegetatywną nie leczoną to pod wpływem takiego picia mozna sie doprowadzić do czegoś gorszego, + stres i inne czynniki .To jest sprawa indywidualna organizmu tak samo jak sprawą indywidualna jest nerwica ,kazdy z nas jest inny i każdemu co innego pomaga lub szkodzi,warto o tym pamiętać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do