Podlejcie amellaska

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Podlejcie amellaska

przez amellas 10 gru 2006, 17:57
Witam. Krótko- nie daję sobie rady. TO mnie dobija. Chciałem się jeno poskarżyć :d Wiem, że prawdopodobnie założenie tego tematu uznacie za spam, jednakże...

Ehhh...co tu dużo mówić, zatracam się w nawale myśli, wspomnień i urojeń. Staje się odbiornikiem dostrojonym tylko do jednego typu fal. Czuję, że się wypalam, tracąc rzycie na totalnie niekonstruktywnej aktywności, jaką jest analiza tych zberezeństw, i właśnie to uczucie bezsilności wobec szerzącej się w moim życiu degradacji jest najgorsze, stając sie gwoździem dopijającym wieko trumny, z dnia na dzień zacieśniającej tą wąską szczelinę światła, jaka mi jeszcze pomiędzy czaszą trumny a wiekiem została.
Kropka :D
Niechaj wesołe będą nie święta, a każdy dzień Waszego życia!! hohoho...

Nasze życie jest jak wieczne pytanie o sens istnienia. Czyż to nie brzmi ironicznie?...
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

przez snaefridur 10 gru 2006, 18:13
Heh...:)

Ostatnio mam zwyczaj łapać się na tym,że patrzę na całe swoje życie z perspektywy,tak jakby miało się już kończyć i boleję nad wszystkimi straconymi szansami.Tęsknię za ludźmi,którzy kiedyś wiele dla mnie znaczyli,a teraz już ich przy mnie (najczęściej z mojej winy) nie ma.
Już dobre kilkanaście wieczorów tak przeryczałam.Ostatnio jakiś chochlik podpowiada mi,że decyzja o odstawieniu leków była przedwczesna.A mam 20 lat podobno. :roll:
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez wariott 10 gru 2006, 19:09
Obrazek
PODLEWAMY :mrgreen: :mrgreen:

Ja ostatnio nie wychodzę z łóżka przed 17;00- takie mam jazdy :lol:

Mam potrzeby, mam cele.... ale chyba dopiąłem swego, idę się leczyć i to będzie jedyna rzecz, do której się poważnie przyłożę :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez amellas 10 gru 2006, 23:07
Dobrego (piwka :D) nigdy za wiele. Gorzej, jak wlewają ci Je przez kroplówkę...

Zresztą, to nie same natręctwa mnie dręczą, ale ta nostalgiczna niepewność, myśli typu- co by było, gdyby...- nie dające mi spokoju nawet we śnie, oraz poczucie, że tak naprawdę jestem zerem. Wynikające zapewne z faktu mojej niemocy wobec 'agresora'. Błędne koło!

Co gorsza, zostałem od tych zdarzeń niejako odseparowany- stoję z boku i nic nie mogę poradzić na panoszącą się deprechę.

[ Dodano: Nie Gru 10, 2006 11:07 pm ]
PS- thx za dobre słowo :D:D:D

[ Dodano: Nie Gru 10, 2006 11:09 pm ]
Stałem się niewolnikiem własnej niepewności.
Niechaj wesołe będą nie święta, a każdy dzień Waszego życia!! hohoho...

Nasze życie jest jak wieczne pytanie o sens istnienia. Czyż to nie brzmi ironicznie?...
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do