analizowanie swojego związku.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

analizowanie swojego związku.

przez aguuuch3 10 lut 2014, 14:25
witam. podobny temat był, ale dotyczył trochę czego innego. mam stwierdzoną nerwicę, wczesniej głównym natręctwe była schizofrenia, a teraz jest nią mój związek. z moim facetem jestem 3 lata i jest nam dobrze ze sobą, bardzo go kocham. on stara się, dba o mnie, jest troskliwy itd. ale... od pewnego czasu nie mogę sobie poradzić z tym, że ciągle analizuje nasz związek, czy on dobrze się zachowuje, analizuje jakieś tam sytuacje, stare winy itd, no wszystko - po prostu ciągle o tym rozmyślam, wynajduje sobie powody dlaczego nie warto z nim być,że może lepiej zerwać, a tak naprawdę go kocham i jest on świetnym facetem i nawet zaczynamy planować wspólną przyszłość (ja 22, on 23 lata). skąd więc te myśli? chciałabym się zająć normalnym życiem, a nie ciągle analizowaniem tego i wynajdywaniem sobie problemów... analizuję czy na pewno mnie kocha, czy nasz związek jest okej, porównuje do innych. nie zadręczam go tym, bo zdaję sobie sprawę , że to chyba nerwicowe, ale męczy mnie to... czy ktoś ma podobnie???

przepraszam jeżeli taki wątek już był....
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
09 lis 2012, 20:17

analizowanie swojego związku.

przez nniinnaa0 10 lut 2014, 14:48
Wiem co czujesz...też meczą mnie te wstrętne myśli,tylko u mnie jest troszkę inaczej.Jestem z chłopakiem od ponad pół roku .Jest świetnie ,ale od pewnego czasu męczą mnie te paskudne myśli...,wracam do swojej przyszłości , ciągle analizuje swoje błędy. Tak się w nie nieraz zagłębiałam ,że już miałam dość.Wydawało mi się ,że nie zasługuje na swojego partnera ...Ostatnio dopadła mnie nerwica natręctw myślowych o zdradzie.Mój chłopak kiedyś w formie żartów powiedział : ''Jak byś mnie kiedyś zdradziła to był zabił tego faceta'' ...i zaczęło się analizowanie . Czy może zdradziłam go kiedyś...Zaczęłam sobie wyobrażać jakieś wcześniejsze sytuacje i tak się w to wciągnęłam ,że już sama się pogubiłam,że może jednak,może tego nie pamiętam,chociaż wiem ,że nie zrobiłam tego nigdy ! Za bardzo go kocham ...,ale te myśli potrafią strasznie człowieka wykończyć. Od pewnego czasu jest już lepiej. Nie myślę o tym w takim stopniu jak kiedyś. Zaczęłam stosować techniki ,które wyczytałam w necie na temat NNM.Życzę powodzenia w walce z tą wstrętną chorobą. Pozdrawiam. :)
''Powodem, dla którego ludziom tak trudno jest być szczęśliwymi jest to, że zawsze widzą przeszłość lepszą niż była, teraźniejszość gorszą niż jest i przyszłość mniej pewną, niż będzie."
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 cze 2013, 19:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 9 gości

Przeskocz do