Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
aguuuch3

analizowanie swojego związku.

Rekomendowane odpowiedzi

witam. podobny temat był, ale dotyczył trochę czego innego. mam stwierdzoną nerwicę, wczesniej głównym natręctwe była schizofrenia, a teraz jest nią mój związek. z moim facetem jestem 3 lata i jest nam dobrze ze sobą, bardzo go kocham. on stara się, dba o mnie, jest troskliwy itd. ale... od pewnego czasu nie mogę sobie poradzić z tym, że ciągle analizuje nasz związek, czy on dobrze się zachowuje, analizuje jakieś tam sytuacje, stare winy itd, no wszystko - po prostu ciągle o tym rozmyślam, wynajduje sobie powody dlaczego nie warto z nim być,że może lepiej zerwać, a tak naprawdę go kocham i jest on świetnym facetem i nawet zaczynamy planować wspólną przyszłość (ja 22, on 23 lata). skąd więc te myśli? chciałabym się zająć normalnym życiem, a nie ciągle analizowaniem tego i wynajdywaniem sobie problemów... analizuję czy na pewno mnie kocha, czy nasz związek jest okej, porównuje do innych. nie zadręczam go tym, bo zdaję sobie sprawę , że to chyba nerwicowe, ale męczy mnie to... czy ktoś ma podobnie???

 

przepraszam jeżeli taki wątek już był....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem co czujesz...też meczą mnie te wstrętne myśli,tylko u mnie jest troszkę inaczej.Jestem z chłopakiem od ponad pół roku .Jest świetnie ,ale od pewnego czasu męczą mnie te paskudne myśli...,wracam do swojej przyszłości , ciągle analizuje swoje błędy. Tak się w nie nieraz zagłębiałam ,że już miałam dość.Wydawało mi się ,że nie zasługuje na swojego partnera ...Ostatnio dopadła mnie nerwica natręctw myślowych o zdradzie.Mój chłopak kiedyś w formie żartów powiedział : ''Jak byś mnie kiedyś zdradziła to był zabił tego faceta'' ...i zaczęło się analizowanie . Czy może zdradziłam go kiedyś...Zaczęłam sobie wyobrażać jakieś wcześniejsze sytuacje i tak się w to wciągnęłam ,że już sama się pogubiłam,że może jednak,może tego nie pamiętam,chociaż wiem ,że nie zrobiłam tego nigdy ! Za bardzo go kocham ...,ale te myśli potrafią strasznie człowieka wykończyć. Od pewnego czasu jest już lepiej. Nie myślę o tym w takim stopniu jak kiedyś. Zaczęłam stosować techniki ,które wyczytałam w necie na temat NNM.Życzę powodzenia w walce z tą wstrętną chorobą. Pozdrawiam. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×