Chore myślenie i odczuwanie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Chore myślenie i odczuwanie

przez normalny będe 05 paź 2009, 21:39
Witam, mój pierwszy post na forum. Do rzeczy.Chciałem opisać mój przypadek. Odkąd pamiętam zawsze myślę. Cały czas strumień myśli przelatuję mi przez głowę. Może nie byłoby nic w tym złego ale myślę np. jak chodziłem do szkoły, jaki to rozgadany na lekcjach będę itp. Jak już przyszło co do czego to nic. Wcale się nie odzywałem. Jak poszedłem do domu to znowu, myślałem jak to jutro nie będę gadał, podrywał dziewczyn i takie tam pierdoły, ale znowu nic. Walczę z tym ale np. myślę sobie że napisze na forum coś o moim przypadku, myślę wszystko mam wymyślone ale jak mam napisać to pusto się w głowie robi. Ale mimo wszystko piszę. Mam takie różne myślowe shizy. Np. zbierałem karty, miałem już ponad 400 uzbieranych ale kilkanaście miało stan gorszy (małe wgniecenie itp.). Nie mogłem się cieszyć tymi uzbieranymi kartami bo cały czas myślałem czemu te karty nie są idealne, non stop, tylko o tym że te kilka kart jest w gorszym stanie. Szkoda mi było ich wyrzucić i sam się nakręcałem. Nie myślałem o tym cały dzień tylko jak akurat się nimi zajmowałem. Nie było to jakieś mocne myślenie ale skutecznie zniewalało i zniechęcało do zbierania. No dobra, przestałem zbierać bo po co mi to jak nie mogę się nimi cieszyć. Kupiłem sobie grę karcianą, i znowu było myślenie że źle gram że nie na zasadach, musiałem grać w 100% na zasadach inaczej zbytnio mnie nie cieszy takie granie. Nawet jak mój mózg mówi źle gram, a wiem że raczej dobrze to sobie wmawiam że dobrze gram i tak na przekór. I tak długo aż sobie nie wmówie że dobrze gram. Wtedy myślenie przechodzi na inne tory. Np. dzisiaj doszedłem do wniosku że wmawiam sobie choroby psychiczne takie jak:fobia społeczna, perfekcjonizm, nerwica natręctw i lękowa, jakieś zaburzenia. Chociaż tych chorób raczej nie mam. Albo ktoś z rodziny ma gazetę coś pisze o psychologii, mówię sobie mnie to nie dotyczy ale póżniej patrzę jak skończę czytać to myślę ale jestem głupi po co to zrobiłem? I teraz przejde do najlepszej shizy jaką odczuwam. Pojechałem na wycieczke do innego miasta w sklepie była tak sprzedawczyni, chwilę ją obserwowałem i jakoś cholernie mi się spodobała i z wyglądu ale przede wszystkim z charakteru chociaż widziałem ją przez kilka minut. Wracam do domu. Cały czas o niej myślę, że mogłaby być moją dziewczyną itp. Nawet szukałem jej na nk. Chore to było bo i tak pewnie nigdy już jej więcej nie zobacze. Ale teraz będzie najlepsze. Idę następnego dnia do pracy i myślę o niej ale ZACHOWUJE się jak ona, tak jakbym przejął jej charakter, wiem że to shiza, staram się nie myśleć ale nie mogę tego przerwać, moje ciało raczej normalnie wszystko robi tak jak zawsze, ale głowa myśli tak jak bym po części był nią. Trwa to kilka godzin później jak minie to zastanawiam się jaki ja głupi jestem co to za shizy mnie dopadły ale coś czuję że to może wrócić, czasami tak miałem jakbym stawał w jakiejś malutkiej części innym człowiekiem. Jestem wierzący i takie rzeczy mnie dobijają. Te uczucia wszystkie są bardzo słabe w moim odczuciu jak czytam co inni mają to wiem że moje shizy są liche ale są. Teraz jak "jestem sobą" tak jakbym słabiej pamiętał jak byłem "inny". Albo jak o niej pomyśle zaraz mi się na płacz zbiera. Teraz coś dziwnego się zaczyna. Leciutkie drżenie ciała, jakiś słaby lęk, jak spojrze na niektóre przedmioty to wywołują słabe uczucie lęku. Wszystko jest bardzo słabe ale czuję że jest nie tak. Mógłbym jeszcze więcej podać przykładów mojego chorego myślenia ale po co? Inni mają o wiele gorzej u mnie dopiera się rozkręca maszynka więc muszę ją ją najszybiej zniszczyć, mam 18 lat już wiele w życiu przeszedłem to i przejde myślenie. Ale narazie nijak nie mogę sobie z tym poradzić, zawsze dopadają mnie dziwne uczucia albo złe myślenie. Ma ktoś może podobnie jak ja szczególnie mnie dobija że staję się jakby "innym człowiekiem". Do psychologa i tak nie pójdę. :smile: Sam się nakręcam ale nie mogę tego zmienić więc proszę o jakieś rady.
Odchodzę z forum jako zwycięzca. Bo tak naprawdę nic mi nie było. Ale wszystko temu potworowi co siedział mi w glowie i jest u każdego człowieka, zniszczyłem go jego własną bronią. Obojętnie co nie zrobię będe szczęśliwy, w granicach rozsądku, bo przecież nie zabiję człowieka. :) Pokój wam.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 paź 2009, 18:54

Re: Chore myślenie i odczuwanie

przez Adaś2222 05 paź 2009, 22:21
To samo mam, już w dwóch tematach czytam swoje myśli, ulge mam nawet, że jednak to sobie wszystko wymyślam. Co bym nie robił tym bardziej moje pasje (treningi na sztukach walki itd) to i tak wszystko źle do dupy, z niczego radości, tylko analiza i wymyślanie głupot i przytłaczanie się.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do