Moja własna przygoda z ssri (R)

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 lip 2013, 11:48
Leki są straszne. Straszne zubożenie emocjonalne, spłycenie spowodowała mi sertralina. Ale tutaj nie o niej. Chcę tylko zaznaczyć i zapytać:

Dlaczego mi to zrobiono? Dlaczego zrobiono ze mnie zombie? Ja lubiłam kiedyś sztukę, odczuwałam świat bardzo mocno, czasem i boleśnie ale wspaniale było. Miałam plany i marzenia. Wystarczyły DWA miesiące brania sertagenu i nie czuję nic.

Czy psychiatrzy pozwalają na to? Ja bym wolała z własnej woli się zabić z depresji niż zabić się z tego powodu, że nic nie czuję już. Leki, które miały mi pomoc zabija mnie.

Ja już planuję samobójstwo. Nie będę żyć bez uczuć wyższych. Zero smutku i lęku ale też i zero miłości. Odstawiłam je 5 dni temu w cholerę i NIC SIĘ NIE DZIEJE.

Nie czuję smaku, węchu, mam podwójne widzenie, nie lubię książek, wszystko jest martwe. Mam depersonalizację, bo nie pamiętam kim byłam, kim jestem, zero wspomnień. Czy tego chcieliście?

Chcecie być amerykanami głupimi ? Ja nie, ale już mnie zrobili na taką.
Ostatnio edytowano 29 lip 2013, 16:32 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono literówki
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Moja własna prygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 29 lip 2013, 12:01
to odwracalne skutki ssri
są inne leki/mixy które tego nie zrobią chyba masz za słaby lek jak na myśli s...
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Moja własna prygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez deader 29 lip 2013, 12:36
robotnica napisał(a):Chcecie być amerykanami głupimi ?

Ja bym chciał. "Ignorance is bliss".
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moja własna prygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 16:04
robotnica, jak nie ten lek, to inny. Są tysiące kombinacji, które mogą pomóc. Sertralina nie jest dla Ciebie, bo czujesz się na niej jak "zombie" - ok, można spróbować czegoś innego, co nie będzie tak spłycało emocji.
Branie leków wiąże się z jakimiś skutkami ubocznymi, nie ma tak pięknie, ale ja tylko dzięki lekom wyszłam z największego bagna na tyle, że byłam w stanie zacząć korzystać z terapii. Wcześniej pomimo uczęszczania na terapię przez pół roku efektów nie było. Dopiero jak leki trochę mnie wyciągnęły, zaczęły się pojawiać efekty terapii. Więc nie demonizujmy tak farmakoterapii na podstawie doświadczeń z jednym lekiem.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Moja własna prygoda z ssri (R)

przez Ovija 29 lip 2013, 16:30
Musisz wziąć coś na odblokowanie. Najlepiej lek który właśnie nie spłyca afektu a działa stymulująco na OUN, jest dużo takich leków. SSRI spłaszczają mocno wiem bo sam je brałem ale miałem to szczęście ze po zaprzestaniu ich brania odblokowałem się jakoś sam.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
16 lip 2013, 17:32

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 lip 2013, 18:36
Nie chcę żadnych lekow, nwet nie wiem po co mi je dali. nie pamietam. w niecale 2 miechy zabrnelam tak daleko w to, ze mam problem by pisac bez literowek
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 18:39
robotnica, jeśli nie chcesz żadnych leków, to też Twój wybór. Nikt Cię do tego nie zmusza, naprawdę. Ale po coś poszłaś do psychiatry, a psychiatra przepisuje leki, które zazwyczaj pomagają. Na Ciebie akurat sertralina źle działa, ale tego lekarz nie mógł przewidzieć.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 lip 2013, 18:52
niosaca_radosc, poszlam bo ja bardzo emocjonalna jestem. a mialam egzaminy i wielki stres mialam. ja mam chyba bpd bo ja mam chote czesto sie zabic np. dlatego, ze ktos mnie wkurzy i zasmuci. no i juz tak sie balam egzaminow na studia ze chcialam sie zabic. ale nie zabilam sie. wybieglam o 5 z domu i poszlam ogladac kwiaty na lace. pisze to mega powaznie, choc wiem jak to moze brzmiec.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez tiktalk 29 lip 2013, 18:54
dziewczyno nie panikuj, uwierz że za parę dni lęki i trudne emocje dadzą ci w kość jak nigdy - te leki nie zmieniają na całe życie ba nawet nie na miesiące po odstawieniu
tianeptyna 4x12,5 / wiadro supli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
403
Dołączył(a)
05 mar 2013, 00:08
Lokalizacja
ślaski

Moja własna przygoda z ssri (R)

przez CórkaNocy 29 lip 2013, 19:06
wiesz co zacytuję jeden cytat z pewnej książki, który kiedyś mnie rozwalił :P - Nie dramatyzuj, bo brzmisz jak tania tragedia.
Sorry, rzadko jestem ironiczna, ale jakoś tak mi się skojarzyło.

Po pierwsze ssri nie powodują trwałego zniekształcenia, zubożenia osobowości, jest to efekt albo przejściowy albo znak, że ssri to nie grupa leków dla ciebie.

Sama brałam różne, ssri i snri i miałam tą tzw. anhedonie - straszne uczucie, a raczej ich brak i trzymało mnie to cały czas jak brałam leki z tych grup, szczególnie w wyższych dawkach, dopiero jak dołożyłam coś na dopaminę - stał się cud, emocje wróciły, obecnie dominują te dobre, świat wydaje się mi mega kolorowy, potrafię mieć radochę naprawdę z głupot, czasem jakbym się normalnie najarała.
Po całkowitym odstawieniu jakiegoś ssri stan wracał do tego sprzed brania, pod względem uczuć, jeśli w tamtym okresie trzymała mnie deprecha to wracała i wszystko było bure, miałam ochotę skończyć ze sobą. A jak jestem na dobrze dobranym leku świat jest aż nadmiernie kolorowy i mimo czasem traumatycznych momentów w moim życiu, budzę się od dłuższego czasu codziennie z szampańskim nastrojem.
Nawet jak ktoś mi mocno da w 4 litery, to najwyżej trochę popłaczę, ale szybko mi przejdzie i znowu zacznę się radować z tego, że żyję.
Wiem, że to też nie jest normalne być takim za wesołym, osiągać błogostan pijąc kawę czy słuchając dubstepu. Bez leków też mi się zdarzało tak mieć, więc myślę, że widocznie w mojej osobowości, tej prawdziwej, nie depresyjnej, tkwi pewnego rodzaju maksymalizacja emocji, pozytywnych wrażeń, czerpanie nawet z drobnej przyjemności jak najwięcej.

Jak dobierzesz dobre leki może być naprawdę git.
CórkaNocy
Offline

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 lip 2013, 19:12
Bezimienna123, co Ty mi piszesz! hej!

nie no dzięki, że w ogóle odpisujecie... bo to dla mnie TRA GE DIA

wyobrźcie sobie, że zawsze dużo czujecie. mnie potrafiło wiele niesprawiedliwości na świecie wk...rwić do tegostopnia, że byłam w stanie nie wiem no... pojechać komuś bez przekleństw tak, że już nigdy mi nie umiał spojrzeć w oczy. nie wiem czy to dobry przyklad... albo nie wiem robilam muzyke. rocka. takiego ciezkiego. pisałam ksiazki. czytałam wiele, lubiłam j. polski. a teraz ja nie wiem co ja bede robic na studiach. mój romantyczny duch poszedł sie kochać. super.

ja nawet jak chcialam sie zabic to kohalam swiat. po prostu w jednym momencie mialam emocje tak mocno podniesione, ze czulam bol istnienia. ale lubilam to. to mnie nakrecalo do pisania powiesci i tak dalej. ludzie, a oni mi mowili, ze to ZLE ze jestem nademocjonalna. i tak wlasnie dostalam ssri. dostalam je zeby dostac sie na studia, bo bardzo sie podniecalam stresowalam balam ze sie nie dostane. to jst smutne, ok, ale woalabym sie juz nie dostac, niz byc martwa emocjonalnie. mi sie poglady zmienily. wszystko. tylko bym spala i zaczelam lubic dzieci.

przepraszam, ale ja nigdy nie lubilam dzieci. i nie chce. nic do nich nie mam, ale nie. nie chce. chce dalej kochac przygody i ksiazki.

chce byc uwodzicielska i zlosliwa.bo taka bylam. ale przynajmniej czulam ze zyje i ... kochalam!!
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 19:18
robotnica, przegięcie w każdą stronę jest złe. Piszesz, że wolałaś tamten stan, to "nadodczuwanie", nademocjonalność. Ok. Idź do lekarza i powiedz, że ten lek źle na Ciebie działa, że przestałaś w ogóle czuć. Korekta dawki, może dodatek stabilizatora, może zmiana leku. Chodzi przecież o to, żeby osiągnąć złoty środek, prawda?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez monapayne 29 lip 2013, 19:26
niosaca_radosc, nie ; * nie nie nie

wiesz jak to jest kochać bardzo? to jest coś super. pozdro
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Moja własna przygoda z ssri (R)

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 19:40
robotnica, czyli właściwie lubiłaś ten stan sprzed leków. W takim razie po co poszłaś do psychiatry? Tylko (albo aż) z powodu stresu przed studiami?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do