Nie wiem co mi jest?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie wiem co mi jest?

przez Kyzcpuk 09 cze 2011, 21:52
mam 18 lat. boje sie rozmawiac z ludzmi poprostu nie umiem,mam tak od gimnazjum.Nie mam przyjaciol.Denerwuje mnie prawie wszystjko.Nie umiem nic komu powiedziec co mysle,kiedys sie ciolem i przyopalalem z tego powodu a teraz mysle o samobojstwie od paru tyg.Kiedy ide sspac musze miec cisze i spokoj.Kiedy cos jem to musze zjesc to po kryjomu zeby nikt nie widzial i w spokoju.Nie lubie krzyku i boje sie jak ktos sie na mnie drze .Wole spac na ziemi i w spokoju niz sie wkurzac w nocy.Nikt mnie nie rozumie.Nie umiem psychiatrze powiedziec co mi jest i przepisuje mi nie wlasxciwe leki.Wszyscy mowia ze jestem dziwny.Nie chcialo mi sie uczyc w gimnazjum i teraz tez nie mam ochoty nic robic.W sumie to nic nie umiem i jestem nikim.Od jakiegos czasu olewam to wszystko i chyba sie zabije na 70 %.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 cze 2011, 21:20

Nie wiem co mi jest?

Avatar użytkownika
przez ksenka0608 09 cze 2011, 22:13
moim zdaniem wolasz o pomoc...
co do nauki to wez sie w garsc bo jesli nie zdobedziesz zawodu to bardziej sie pograzysz - kiedys dojdziesz do wniosku,ze mogles byc kims lepszym zdobyc lepszy zawod, a wtedy dales dupy jak miales szanse,a bedac doroslym nie wrocisz czasu i ciezko ci bedzie pojsc do szkoly - zrobic cos dalej.
zrob to dla lepszej przyszlosci-dla siebie ,dla pokonania tego co teraz cie gnebi aby w przyszlosci nie popasc w gorsze bagno....
Ksenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 cze 2011, 23:01
Lokalizacja
Niemcy

Nie wiem co mi jest?

Avatar użytkownika
przez antracytowa 09 cze 2011, 22:50
To nie mów psychiatrze co Ci jest. Przepisz na kartkę to co tutaj napisałeś, słowo w słowo i daj mu ją. To o wiele łatwiejsze. Właściwe leczenie jest bardzo ważne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
20 maja 2011, 12:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wiem co mi jest?

Avatar użytkownika
przez Morphine 10 cze 2011, 10:18
antracytowa napisał(a):To nie mów psychiatrze co Ci jest. Przepisz na kartkę to co tutaj napisałeś, słowo w słowo i daj mu ją. To o wiele łatwiejsze. Właściwe leczenie jest bardzo ważne.

Bardzo dobry pomysł, popieram.

Pewnie bez leków będzie Ci trudno wziąć się za cokolwiek, wiem, że wtedy wszystko przerasta i męczy. Póki co zmuś się do tego jednego kroku - idź do lekarza i przekaż mu (np. jak zasugerowała przedmówczyni - na kartce) jak się czujesz i zacznij brać leki - to jest najważniejsze i na tym się skup. Na resztę czas przyjdzie gdy dojdziesz do "stanu używalności".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 cze 2011, 20:04
Lokalizacja
Wielkopolska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do