Czy to świadczy o skrzywieniu mojej psychiki?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to świadczy o skrzywieniu mojej psychiki?

przez Natalii44 11 paź 2010, 17:57
Właściwie nie wiem, czy to coś poważnego, ale czuję, że tak nie powinno być. Codziennie wieczorem, zanim pójdę spać, muszę posprawdzać w kuchni kuchenkę - czy przypadkiem nie ulatnia się gaz, ale to nie jest tak, że sobie spojrzę i pójdę. Nie. Stoję tam i wpatruję się w każdy kolejny kurek i od rauz zauważam, że przekrzywiony - poprawiam... Ale znowu nie tak! Stoję tak przez kilka minut, potem dochodzi uczucie zlości i zdenerwowania i robi mi się gorąco, bo jestem senna, chce się położyć, a nie mogę! Potem sprawdzam balkon... czy domknięty, bo jeszcze coś się stanie mojemu zwierzakowi (wyskoczy z okna i się zabije, od razu mam obraz tragedii przed oczami). Później sprawdzam drzwi - czy wszystkie zamki są zamknięte, czy, aby na pewno dobrze widzę... A potem w łazience gaz. Boję się, że będzie się ulatniał z piecyka, bo może być przecież zepsuty, a będę spać i nie poczuję nawet, a rano nie wstanę... Ogólnie jestem niespokojna, jeśli wszystkiego nie sprawdzę i to nie jest odpowiednie. Czuję się tu bezradna wobec swoich słabości. W dodatku boję się śmierci. Nie tylko swojej (chociaż także, bo mam wrażenie, że zaraz zginę, nie wiadomo czemu), ale także bliskich. I nie z powodu straty... Że będę musiała żyć bez tej osoby, że będę płakać, że będę zamotna... Boję się śmierci w innej formie. Żyję w domu ze starszą osobą i w nocy boję się przejść przez jej pokój, bo co, jeśli nie oddycha? Co, jeśli umrze? Może w każdej chwili - ze starości. A mnie przeraża wizja spuchniętego sinego ciała i stęchlizny wokół. Nie mogę znieść trupów i potem bałabym się mieszkać w tym domu, myśląc, że ta osoba bedzie mnie straszyć.
Pewnie przestałabym się interesować nauką, jedzeniem, czymkolwiek... Załamałabym się. Czuję to. Mam słabą psychikę... To złe. To chore i wręcz śmieszne, wiem, ale nie mogę pochamować. Moja wyobraźnia jest tak bujna... a psychika... skrzywiona? Co robić?!
Mam nadzieję, że ta osoba umrze za kilka lat... Kiedy ja się zdążę wyprowadzić stąd... ;<
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 paź 2010, 15:39

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: minou i 16 gości

Przeskocz do